Skip to content

mężczyźni – kręcą czy denerwują…

23 kwietnia 2012

Monika, na swoim blogu, wytypowała Frytkę do zabawy: „wymień trzy rzeczy, które kręcą cię w mężczyznach” … a że sama zmieniła nieco zasady (na: co mnie denerwuje w mężczyznach…) więc Frytka też swoje dorzuci…

co Frytkę kręci…. łoo matko… to wcale nie jest takie proste… hmm…

1. jak facet jest zadbany… ale, bez przesady… żaden metroseksualny w grę nie wchodzi… bo będzie na waciki więcej od Frytki  wydawał… a to się nie godzi… żadne równouprawnienie tego nie zmieni…

2. jak facet ma męską twarz… taką z kwadratową szczęką (ale nie jak Arnold z Kalifornii…)… najlepiej z takim tzw. trzydniowym zarostem… i oczy z długimi rzęsami… i jest brunetem… i jest ładnie zbudowany…. nie, żeby zaraz był jak wspomniany Arnold z Kalifornii… ale, żeby chociaż nie miał mięśnia piwnego…  (i, żeby nie było, z tych wszystkich cech zewnętrznych Mąż posiada tylko oczy z długimi rzęsami… i czasami trzydniowy zarost, jak z trasy przyjeżdża… )…

3. jak facet jest facetem… nie jakieś tam kluchy leniwe… ma wiedzieć czego chce…. i wiecie, takie tam pierdoły… kiedy trzeba – jest twardy… kiedy trzeba – utuli… i dba o swoją kobietę… i kwiaty daje bez powodu… i patrzy na nią tak specjalnie…

o takich banalnych rzeczach jak inteligencja, poczucie humoru, zaradność i inne takie Frytka nie wspomina… to się rozumie samo przez się…

co Frytkę wkurza… o, tu powinno być lepiej….

1. jak facet po jedzeniu wynosi talerze do kuchni… wstawia do zlewu,… zalewa je zimną (żeby chociaż gorącą…) wodą i …. wychodzi… (jak Mąż nie przymierzając…) …

2. jak facet twierdzi, że na jednym zawiasie to drzwi od szafki jeszcze długo mogą powisieć… no w sumie na logikę, jak na dwóch wisiały dwa lata, to na jednym rok powinny wytrzymać…

3. jak się facet „pręży” będąc przekonanym o własnej niewątpliwej atrakcyjności…  „wszystkie powinnyście paść u mych stóp… i być wdzięczne, że na was wzrok mój spłynął…. ”  taaa… powodzenia…

4. jak facet, będąc gdzieś ze swoją żoną / narzeczoną / partnerką/ ogólnie kobietą, otwarcie „szczebioce” do innej… taki np. mówi (zna to Frytka z autopsji…): „jeśli tylko będę mógł panią (Frytkę…) znów zobaczyć to bardzo chętnie przyjdę jeszcze kilka razy”… (do biura znaczy się…)…. albo: „jak patrzę w te pani piękne oczy to….”  a ona, ta jego biedna kobieta,  stoi obok i nie wie co ze sobą zrobić… i wierzcie lub nie, ale wtedy Frytka najchętniej spuściłaby takiego klienta gołą du** po drewnianej zjeżdżalni (nie heblowanej i nie lakierowanej…)… jakby mu przyszło parę drzazg z du** powyciągać to może by się na przyszłość powstrzymał…

5. jak facet taktuje kobiety – kierowców… nie będzie, ten mistrz kierownicy przecież jakby nie było,  jechał za jakąś babą…. jak tylko znajdzie sposobność to zaraz ją wyprzedzi… nieważne, że jadąc za nią środkowym pasem, do jazdy na wprost (na trzypasmowej jezdni, dla każdego kierunku – jeden pas jazdy… ) wyprzedzi ją po lewym pasie… tylko po to żeby, zjeżdżając na jej pas,  zajechać jej drogę (a niech hamuje…) i za chwilę zjechać na prawy pas … tuż przed samym przejściem dla pieszych, na linii ciągłej, bo w tę właśnie stronę skręca na skrzyżowaniu…. a niech widzi, baba jedna, kto rządzi na drodze… taką sytuację miała Frytka ostatnio… i niech się ten facet cieszy, że było zielone i od razu pojechał… bo inaczej, to by chyba Frytka wyskoczyła ze swojego auta i przez drzwi by chama wyciągnęła… tak ją wku*** zdenerwował….

jeszcze parę innych rzeczy pewnie by się znalazło, jakby się tak głębiej zastanowić… tylko po co?… i tak wiadomo, że faceci są z Marsa…

Advertisements

From → Uncategorized

7 komentarzy
  1. Ja nawet bez większego zastanowienia wymieniłabym jeszcze parę (paręnaście) rzeczy, które mnie w facetach irytują. Natomiast nad zaletami, które mi pasują, oraz są pożądane, musiałabym się zastanowić trochę 😉

    • to dawaj Akularku 🙂 utworzymy wspólną listę… i się wyśle list gończy „za ideałem” 🙂

  2. Thunderstorm permalink

    Podpisuję się pod tym, co napisałaś. Od siebie też mogłabym dodać to i owo… :), ale jakośmi się nie chce 😉

  3. alana permalink

    Jeszcze na tej twarzy z zarostem blizna musi się znaleźć, taka nieduża, ale widoczna. Mój mężuś ma nad brwią…:)) Ale już miał, kiedy go poznałam, to nie moje dzieło:)))

  4. Ewa permalink

    My możemy tak sobie pisać, wymyślać… a oni i tak będą jacy są :)))
    pozdrawiam serdecznie :))

  5. dokładnie tak dziewczyny… są jacy są… a i tak ich kochamy 🙂 …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: