Skip to content

za młodam na śmierć !!!…. (chyba…)

9 Maj 2012

czy to normalne jest, że po 40 to się człowiek zaczyna sypać?… że już mu się wszystkie części psują?…  a karty gwarancyjnej nie ma… i z zamiennymi też problem jest … czy to już czas trumnę i miejsce na cmentarzu zamawiać?…  skąd te pytania?…  no bo się Frytka załamywać zaczyna… do tej pory, to zdrowa była jak… koń?… byk?… krowa?… nie ważne, zdrowa była i już… takich tam przeziębień czy innych katarków to się pod uwagę nie bierze, bo i tak przytrafiały się Frytce, góra!, raz do roku…  a od jakiegoś czasu (no dobra, od przekroczenia TEGO progu…) to bez przerwy jakieś sensacje zdrowotne się Frytce przytrafiają… a to serce… a to piękne oczy czyli tarczyca… a to „ciąża z zaskoczenia”… (a propos, jeszcze nie wiadomo czy „zniknęła” sama czy trzeba będzie „pomóc” – jutro badanie…)…   a teraz jakiegoś parcha na ręce Frytka dostała…  zaczęło się niewinnie, od małego zaczerwienienia przy lewej dłoni, na wewnętrznej części ręki, wzdłuż żył…  trochę bolało, ale przecież nie takie rzeczy, my kobiety, potrafimy wytrzymać…  potem zaczęło się to zaczerwienienie powiększać…  na drugi dzień już rozciągnęło się na ok. 10 cm i przybrało kolor dojrzałego pomidora rasy malinowej… i, co gorsze, na zaczerwienieniu pojawiły się bąble… ni to z wodą, ni to z czymś innym… i teraz to dopiero zaczęło boleć… nie można się było dotknąć… Frytka, jak każdy Polak, zna się oczywiście na leczeniu, więc po co do lekarza od razu lecieć i zajmować, i tak już napięte, terminy… (tym bardziej, że to i tak weekend był…) w domu jakaś maść się znalazła ( na jakieś grzybice czy inne opryszczki…)  posmarowane to zostało, zawinięte w bandaż i …. czekała Frytka na efekt… jednocześnie oczyma swojej, momentami mocno wybujałej, wyobraźni już widziała Frytka jak galopuje ta zaraza w stronę serca (lewa ręka to przecież…)…  i jak śmierć powoduje Frytki w męczarniach okropnych… już się więc Frytka z rodziną żegnać się zaczęła na wszelki wypadek (żeby potem nikogo nie pominąć, jak w gorączce leżeć będzie…) … już dobra materialne rozdzielać zaczęła… (choć nie na wszystkie się chętni znaleźli, ciekawe dlaczego…)… i nic… ani się toto nie zmniejszyło, ani nie powiększyło…  więc się dziś Frytka poddała…. skoro jej leczenie nie przyniosło spodziewanego efektu, to wizytę u dermatologa zaplanowała… a z tym bandażem to Frytka wygląda jakby sobie żyły podcinała…  nieskutecznie na dodatek…

Reklamy

From → Uncategorized

13 Komentarzy
  1. Tygrys1012 permalink

    Okres objęty gwarancją już chyba nam minął i teraz pozostało tylko dbać o to, co jeszcze zostało. Wyjście do kosmetyczki, na które raz na ruski rok sobie pozwalam nazywam „renowacją zabytków”. Starość nie radość, młodość nie wieczność, ale kto by się tym przejmował? Trzeba czerpać z życia ile wlezie i już 🙂 Mogę się za to połączyć w bólu, bo mam cóś na ustach, cóś jest wynikiem zmarznięcia w tyłek i zdobi mą wargę nad wyraz. U Ciebie przynajmniej nie widać… Schowasz pod rękawem, bo chłody panują. Może jakaś alergia kontaktowa?

    • no nijak mi się nic nie kojarzy, cobym się z czymś dziwnym (innym …) skontaktowała ostatnio 🙂 … a to na wardze, to jednak dziwne zjawisko jest, nie uważasz?… marznie tyłek – usta chorują 🙂

      • Tygrys1012 permalink

        Bardzo dziwne i bardzo głupie i wcale mi się nie podoba, że mi się uwaga skupia na zwieńczeniu mych ust delikatnych, które mnie cholernie drażni i swędzi 🙂 W ramach zemsty za dyskomfort, może dam się komuś napić z mojego kubeczka? Bo czemu inni mają mieć lepiej 😛

  2. Thunderstorm permalink

    Eeee to wszystko wina klimatu! Oraz, co ja kobieto powiem,jak będę po czterdziestce??? Już teraz czuję się jak rupieć,do którego nie można kręgosłupa na wymianę dostać… A to na wardze coś wyskoczy,a to kolano sztywnieje, że chodzić nie mozna, a na domiar złego, na dłoni mam takie małe bąbelki, które swędzą, a po ich pęknięciu skóra się wysusza. Ogólnie… masakra. Pocieszyłam Cię odrobinkę? 🙂

    • no odrobinkę… łączę się w bólu z koleżanką 🙂

      • Thunderstorm permalink

        No spoko 🙂 Można się przyzwyczaić 🙂 Ostatecznie jestem sprawna i mobilna, więc nie chcę narzekać 🙂

  3. Witajcie w gronie żyjących (jak coś strzyka, swędzi, doskwiera to SKS po prostu)
    I ja mam problemy z tym, co to wychodzi na górze jak zawieje na dole;/ A powiedziałabym,że u mnie to się zmutowało, bo jest oznaką zmęczenia!! A jak mi wyjdzie to nawet Sołtys litościwie każe się położyć i odpocząć (kochanie, pranie, prasowanie, zmywanie, zakupy, posiłek..itp,…to spokojnie zrobisz jutro:) -ludzki pan!)
    Popisałabym dłużej, ale czuję (węchem),że coś ktoś ma w pieluszce;/ I muszę zlokalizować w której, czy u synka(8 miesięcy), czy u wnusia(rok i 8 miesięcy) i zneutralizować;)Buźka

    • no, faceci to naprawdę potrafią pomóc kobiecie 🙂 ja Cię podziwiam, dwa maluchy na raz…. nie tylko Matka ale i Babka Polka z Ciebie jest 🙂 a jeśli chodzi o „ozdobę” na ustach, to ja mam taki patent… jak tylko poczuję, że coś mnie tam swędzi czy mrowi to od razu smaruję pastą do zębów… trochę szczypie ale za to szybko wysusza i prawie nigdy nic mi się nie wybudowało… pozdrowienia….

  4. Demi permalink

    Frytko łykasz jakieś leki? Jeśli tak, to być może jest to reakcja alergiczna… Pozdrawiam i zdrówka życzę…

    • dzięki, dzięki… się okazało, po wizycie u dermatologa, że to jakiś pospolity liszaj… na pocieszenie usłyszałam, że: po pierwsze, na szczęście, nie zarażam i mogę WSZYSTKO 🙂 (cokolwiek miałoby to znaczyć…) a po drugie, że to się lubi odnawiać… po prostu super, już się nie mogę doczekać, gdzie mnie znów „ozdobi”… a jak tam Twoja praca? pozdrowionka…

      • Demi permalink

        Praca super:) Napisałam Ci na maila…
        Miłego dnia Frytko:) No i zdrówka:)

  5. Ewa permalink

    Droga Frytko… przecież już od dawna wiadomo, ze jak coś boli po 40-tce, to znaczy, że żyjesz…. a więc Twoj ból jest oznaką życia i należy się z niego cieszyć :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: