Skip to content

w czym chodzić, panie premierze, w czym chodzić?….

29 czerwca 2012

kupiła sobie Frytka buty na allegro… piękne buty sobie kupiła… o takie…

i bardzo była zadowolona Frytka z tych butów… super się w nich chodziło… z racji wielokolorowości, pasowały do wszystkiego… i, przede wszystkim, nikt w okolicy takich nie miał … bo wiadomo, że jak się kupuje w normalnym sklepie czy na tzw. bazarze, to istnieje ryzyko, że pół miasta będzie w takich samych pomykać… ale do rzeczy… jako, że jak już się rzekło, pasowały do wszystkiego, to nosiła je Frytka  bardzo chętnie… powiedzmy, że trwało to około miesiąca… bo wiadomo, że w takich butach to się chodzi tylko wtedy, gdy jest sucho…. bo one jednak niby ze słomy są… no i pewnego dnia Frytka zobaczyła to:

i myślicie, że się Frytka ucieszyła?… no wcale oczywiście… żeby po miesiącu tak się z butami porobiło (bo w obu to samo jest…)… z lekka (hmmm….) się Frytka zirytowała… nie zwlekając, bo lato się rozwija i but letni potrzebny jest, kroki reklamacyjne podjęła… najpierw, grzecznie, chciała się Frytka ze sprzedawcą w tym przedmiocie skontaktować… niestety, ani maile (z załączonymi zdjęciami jako materiałem dowodowym…)  ani dzwonienie na DWA podane numery telefonów, nie przyniosło rezultatu… nikt z Frytką o zepsutych butach rozmawiać nie chciał… no więc, wypełniła formularz reklamacyjny podany na stronie sprzedawcy, zapakowała buty i wysłała pod wskazany adres… po dwóch dniach dostała maila o treści:

„Możemy zaproponować zamiast odsyłania rabat na naprawę. Proszę o wiadomość”

jaki rabat na naprawę?- się Frytka, jeszcze grzecznie, pyta…  i śle kolejnego, wciąż grzecznego, maila…

„Niestety, ponieważ nie dostawałam od Państwa odpowiedzi, wysłałam już buty pod wskazany na Państwa stronie adres. Poza tym, nie jestem pewna czy to się da naprawić” z poważaniem i tak dalej…. grzecznie, w końcu Frytka osoba grzeczną i miłą nad wyraz jest (choć do czasu…)…

po kolejnych dwóch (!) dniach przychodzi, jakże wyczerpująca (!) odpowiedź:

„Ja też nie wiem jutro Pani dam odpowiedź” !!!!!….

no szlag Frytkę trafił na miejscu… niestety, nie mogła nikomu okazać, jak bardzo ten szlag ją trafił, bo oczywiście telefonu znów nikt nie odbiera… i tak, od tego „jutro” minęły kolejne dni (w sumie tydzień od otrzymania przez nich przesyłki…) i …. nic… telefony milczą… maili brak… się Frytka pyta: „czy inni też tak mają, czy tylko Frytka?…” zawsze jakieś kłody pod nogi są jej rzucane… kiedyś walczyła Frytka w ten sposób z telefonem… 10 (dziesięć!!!) razy był wysyłany na naprawy gwarancyjne… zaparli się i nie wymienili na nowy… ale do butów wróćmy…   póki co, czeka Frytka jeszcze cierpliwie na wiadomość…  i spodziewa się, nie tylko uznania reklamacji, ale wręcz wymiany butów na nowe… bo choć ich trwałość może budzić niejakie wątpliwości, to buty te się Frytce baaardzo podobają… i wiecie co jest dziwne?… w zeszłym roku,  lato przecież też było (jak co roku zresztą…)… jakieś buty do chodzenia Frytka miała… (zostały zresztą te buty na ten rok także…).. ale teraz, bez tych popsutych, nie wyobraża sobie wręcz Frytka życia…  żadne inne nie pasują (choć dopóki nie kupiła kolorowych, pasowały…)… nie ma Frytka po prostu co na nogi założyć… (choć ze cztery pary letnich butów w szafce stoją…) …no w czym tu chodzić, panie premierze ????? – się Frytka pyta… rozpacz czarna po prostu…. no buty te okazują się być, po prostu, niezbędne do prawidłowego funkcjonowania Frytki… jak chleb i woda niemalże… no dobra, bądźmy szczerzy, jak mięsko i coś słodkiego…   ale to nie zmienia faktu, że wkurzona jest Frytka na maksa… i jeśli dziś nie dostanie Frytka satysfakcjonującej odpowiedzi, lub choćby zwrotu kasy na konto, rozpocznie masowe działanie mające na celu zepsucie, dobrej póki co, opinii wiadomej firmy na forum aukcyjnym… a może ktoś ma jeszcze inny pomysł?…. jak, w razie czego, uprzykrzyć im życie?… bo życie Frytki, bez wiadomych butów, już nigdy nie będzie takie samo więc mus jakąś adekwatną zemstę zastosować….

Advertisements

From → Uncategorized

36 komentarzy
  1. Thunderstorm permalink

    To, tak jak u mnie: butów w szafce stoi ze cztery pary, ale i tak nie ma w czym chodzić :). Co do Twoich butów… Fatalny sprzedawca Ci się trafił. Współczuję… Szkoda nerwów. 🙂

  2. Bekat permalink

    Nie pozostaje Ci nic innego jak rozpocząć spór transakcyjny. Jest takie coś na allegro. Przez miesiąc będziesz poprzez allegro kontaktować się ze sprzedawcą i allegro będzie to wszystko monitorować. Jeśli przez ten czas się nie porozumiecie to będziesz mogła wystąpić do allegro o zwrot kasy. Są od czegoś takiego ubezpieczeni i się tym chwalą (bezpieczne zakupy). Tak więc nie trać czasu. Rozpocznij spór a może sprzedawca się tego wystraszy, bo może stracić wszystkie przywileje, np standart allegro itp.
    Miałam podobny przypadek, też z butami tylko dla synka i sprzedawca wolał oddać kasę.
    Zyczę powodzenia

    • dzięki bardzo za radę… jak mi się dziś nie uda z nimi skontaktować, to od poniedziałku zacznę działać… miłego dnia 🙂

  3. Kurcze blade takie extra buty i musiały się zepsuć 😦
    Bierz kasę , bo te drugie będą takie same złe…
    Ech takie buty , takie buty….
    Też byłabym wściekła na maksa ….

    • prawda, że piękne? no to mnie rozumiesz… ja to mam jeszcze nadzieję, że trafiłam na tę JEDNĄ JEDYNĄ felerną parę i cała reszta jest ok 🙂 miłego weekendu…

  4. Ale fajne buty!!! Walcz o swoje i nie daj sobie w kaszę dmuchać. Mi kiedyś chcieli w sklepie kit wcisnąć, że mi kasy za buty nie zwrócą i w pełni ich nie naprawią, bo powstałe pęknięcia są wynikiem silnych mrozów. Czy muszę wyjaśniać, że nie reklamowałam japonek?

    • no widzisz, Tobie przynajmniej podali powód (głupi bo głupi, ale jednak…) mnie kiedyś w sklepie powiedzieli, że nogę mam ZA SZCZUPŁĄ (!) dlatego popękały … a ci się do mnie nie odzywają, dziś wysłałam kolejnego maila i, póki co, nic… pozdrawiam…

      • Bardzo głupi powód. Poszłam z tą „opinią” rzeczoznawcy do rzecznika praw konsumenta. Po jego pierwszym piśmie oddali całą kasę.

        • kto wie, czy mnie to też nie będzie czekało…

        • Polecam tą instytucję. Korzystaliśmy z niej 2 razy i jak do tej pory mamy miłe wspomnienia i same sukcesy 🙂

        • ok. zapamiętam 🙂

        • o rany, jak mi się nic nie chce…… Narobiłam farszu do krokietów jak dla pułku wojska… kto to teraz zje? Chyba pomrożę i będę miała na zaś 🙂

        • pakuj w paczkę i przysyłaj 🙂 ) ja dziś jadę na kurczakowych sałatkach z pizzerii (i rodzina też, żeby nie było…)

  5. kurcze, nie wiem gdzie (i czy…) można coś z robić, żeby kolejne dodawane odpowiedzi były widoczne w całości… bo im jest ich więcej tym bardziej są „ucinane”… jakby się chowały za marginesem (co widać powyżej…) wiecie może co z tym zrobić?

  6. Pojęcia nie mam – pogrzeb gdzieś w opcjach i ustawieniach.. rzeczywiście „zjada”

    • no właśnie próbuję coś znaleźć i nic… tym bardziej, że część opisów mam tu po angielsku a u mnie z tym kiepsko (szczególnie techniczny)…

  7. Jestem po prostu zrozpaczona, bo mi się zdjęcia nie otwierają i nie mogę ocenić fachowym (kobiecym)okiem rozmiaru Twej tragedii!
    Ale ,że mam stopy stanowczo zbyt szerokie -gdybym kupiła buty, które były by idealne chyba bym kogoś zatłukła na takie traktowanie!
    Bekat ma rację -na szczęście lepiej,że kupiłaś na allegro,( bo jest możliwość wyegzekwowania naprawy,lub zwrotu kasy) a nie na bazarze

    • zgadzam się …. będę przynajmniej próbować coś odzyskać, bo na buty to, tak szczerze, nie liczę… tym bardziej, że z tego co widziałam, nie mają na aukcjach mojego rozmiaru 😦

  8. Fucktem jest, że buty zajebiaszczo przepiękne. Jeśli mogłabym Ci coś doradzić, to ja tego rodzaju sprawy oddaję zawsze w ręce Federacji Konsumentów. Wszystko mi załatwili pozytywnie!

    • prawda?! 🙂 szkoda mi ich stracić… mają ostatnią szansę na kontakt i propozycję załatwienia sprawy… jeśli nie – od poniedziałku działam … serdeczności …

      • Poleciłam Federację Konsumentów koleżance, która od pół roku walczy z wiatrakami w sprawie telefonu syna – sprawa oparła sie juz o sąd i prawdopodobnie zostanie wygrana.

  9. Hurra! Zdjęcia są ! No super! Ale mniemam,że do mnie ich byś nie zabrała?(nawet jeśli naprawią)
    Bo wiesz, do zwiedzania KOMPLETNIE się nie nadają, a poza tym „jadą” seksapilem na kilometr!

    • no się cieszę, że widzisz… te same mam na zdjęciach z sukienkami, wiesz gdzie 🙂 … zamierzałam się z lekka wylaszczyć na ten wyjazd, choć na początek, a potem cichobiegi i heja…. no, ale skoro mówisz, żebym nie kusiła…. losu, to Ci będzie 🙂

  10. Nie pytaj premiera, szybciej Kasia Tusk Ci odpowie. Buciki cudne , szkoda że nie przystosowane do chodzenia. Do boju Frytka! Nie będzie ci jakiś sprzedawca mataczył. Kciuki trzymam. Serdeczności.

    • ależ Haniu, one SĄ przystosowane do chodzenia 🙂 … zresztą, ja wszystkie buty mam na takich obcasach, i letnie, i zimowe… no a co do premiera, wszyscy pytają to ja też… a Kasia jakoś do mnie nie przemawia… pozdrawiam 🙂

  11. Mnie też się wczoraj dziura w bucie zrobiła 😦
    Walcz o swoje, nie daj się 🙂

    Swoją drogą, podziwiam Cię, że kupujesz buty na Allegro. Ja bez miary nigdy nie biorę 😉

    • to był mój pierwszy raz 🙂 najpierw kupiłam rozm. 38, okazał się być za duży… po pierwszym (!) telefonie, bez problemu (!) wymienili mi na mniejszy rozmiar… dlatego teraz jestem z lekka zdziwiona ich zachowaniem… pozdrawiam 🙂

  12. Allegro wciąż zapewnia, że walczy z oszustami, więc skorzystaj i ukarz drania.
    Ale Ty naprawdę chodzisz w takich wysokich butach??? i masz całe nogi? Nie połamane??? Ja nie przezyłabym dwóch kroków :)))) No szacun normalnie…

    • Ewo, od jakiś 15 lat… tak się przyzwyczaiłam, że żadne mi nie strasznie 🙂 i samochodem też w takich jeżdżę….ale o tym cicho bo podobno, nie można 🙂 miłego weekendu…

  13. alana permalink

    Piękne butki, nawet takie same mierzyłam:) Ale mam ich całą tonę i skusiłam się na inne, z żółtym obcasem. Przecenione juz były… hi hi… to nie mogłam sie powstrzymać…
    Jednym komentarzem opinii nie zepsujesz. A spory sie toczą, i toczą i g. z tego wychodzi. Może jednak chociaż pieniądze zwrócą, wtedy daj znać, kupię ci takie w sklepie:)) Jak będziesz chciała, oczywiście:))

    • naprawdę znalazłaś takie w zwykłym sklepie? fajne, nie? 🙂 … na razie czekam na paczkę, podobno wczoraj wysłali naprawione, ale dziś nie doszła… miłego wieczoru…

  14. alana permalink

    Znalazłam, są cudne, ale ja mam paluchy jakies takie niewydarzone, że jak na złość mi przez otworek ‚wylatały’ za bardzo. No i sobie tylko na nie czasem popatrzę… i powzdycham… Oby paczka przyszła jak najszybciej. Trzymaj się! W pracy też… z tymi niewydarzonymi klientami… Pa!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: