Skip to content

ja się nie chcę starzeć :) ….

17 lipca 2012

no masz… za oknem szaro, buro i mokro a Frytkę znów „ślachciański” globus dopadł… czyli, mówiąc po prostu, głowa boli… i to jest objaw wielce Frytkę niepokojący… bo patrząc parę lat „wstecz do tyłu”, jak mówią co poniektórzy ziomkowie, żadne zmiany pogody Frytce straszne nie były …

świeciło słoneczko?…  super… Frytka zawsze lubiła słońce… najbardziej w połączeniu z wodą i piaskiem, na którym można było zalec…  nie przerażały Frytki  żadne upały… czuła się wspaniale, dolegliwości ze strony organizmu własnego nie doświadczając… bóle głowy?… poza czasowo nawiedzającymi Frytkę migrenami (co, jak wiadomo związku z pogodą nie ma…), nic innego nie miało miejsca…

padał deszcz?… no i co z tego?… budziła się Frytka w taki dzień normalnie, bez żadnych sensacji… humorek dopisywał … no chyba, że w tym czasie wypoczywała Frytka na urlopie, nad morzem na ten przykład, i z powodu deszczu nie mogła oddawać się swojemu ulubionemu zajęciu czyli… leżeniu plackiem na piaseczku, z pojedynczymi kąpielami wodnymi…

jeszcze parę lat temu, kiedy Frytka nie miała własnego samochodu, pomykała sobie na piechotę… czy słońce, czy deszcz, czy śnieg… tylko grad powstrzymywał Frytkę przed pieszym śmiganiem… czasami do pracy docierała ze spodniami mokrymi do kolan, bo takie kałuże były… przez zaspy śnieżne i zamiecie się Frytka przedzierała, problemu żadnego z tego nie robiąc…  i dobrze było… cieszyła się Frytka dobrym nastrojem i tyle…

a teraz… zauważyła Frytka, że przy pochmurnej i deszczowej pogodzie, główka boli… humorek wisielczy się objawia… zniechęcenie ogólne … i rozdrażnienie też… wszystko denerwuje, począwszy od rodzinki kochanej, na klientach w pracy skończywszy… najchętniej to by się Frytka, w takie dni, w domu zamknęła… sama!… zaległa na kanapie, z czekoladą pod ręką i ewentualnie z robótkami na uspokojenie… w dni słoneczne, choć głowa nie boli, to inny „straszny” objaw Frytka u siebie zauważyła…. no nie ma chęci na opalanie… na to zawsze  OCZEKIWANE  opalanie… kiedyś każdą wolną słoneczną chwilę Frytka na to wykorzystywała… ciągnęła, oporną czasami, rodzinkę nad wodę… a jak już tak całkiem  nie chcieli, to sama mykała… i leżała sobie, i opalała ciałko… że nie zdrowo ??? … nic to, ważne że ładnie…. a teraz?… tyle dni pięknych i upalnych było… i tylko  RAZ  Frytka nad wodę pojechała… nawet Mąż stwierdził, że jej nie poznaje… no nie miała Frytka jakoś tak nastroju… szok!…

gdzież  te lata szczęśliwe???… gdzież ten nastrój radosny???… gdzież ta Frytka młoda i piękna???…  ehh, czas się chyba do grobu szykować…

Advertisements

From → Uncategorized

44 komentarze
  1. Bo Frytka chandrę złapała i tyle! Na chandrę dobre winko, muzyka i ukochany przy boku. Od razu przejdzie!

    • winko i ukochany powiadasz?… zamiast winka może być drink?… a ukochany jak zwykle w trasie… to co, myślisz, że przejdzie?… miłego dnia…

  2. uuu, starość nie radość… zrzędzenie się włącza. pomyśl jednak, że jak coś boli, to znaczy, że żyjesz 😉 pozdrawiam baaardzo śpiąco (kto się nie bał i wypił mi kawę?!!?!?! hę?)

    • żyjesz, żyjesz… a co to za życie, panie, jest??? 🙂 … ja kawy dwie już wypiłam i wcale nie lepiej mi … pozdrawiam baaaaardzo deszczowo …

      • a ja słonecznie, dla odmiany – póki co. Bo na popołudnie zapowiadają deszcze niespokojne…

        • to może, dla równowagi (i sprawiedliwości, której podobno nie ma na tym świecie, ale kto wie?…) po południu u mnie się rozpogodzi?… zdecydowanie bardziej wolę słońce… 🙂

  3. Byle do soboty! Zabiorę Cię na gorąca czekoladę z alkoholem to Ci się nastrój rozbuja;)

  4. A Ty nie jesteś czasem przed okresem? 😉 Cztery literki do góry, uśmiech na buzi i jedziemy 🙂

    • ponad dwa tygodnie przed, to się liczy? 🙂 … nie, dziewczyny, to nie jest zwyczajna chandra… mnie naprawdę, od jakiegoś czasu, zmiany pogody dobijają… jak jest deszczowo i ponuro, to mi po prostu, głowę rozsadza… a taki PSM to jest tylko dodatek do pakietu 🙂 miłego dnia…

      • SKS – mam Ci rozszyfrować? 😛 A to nie jest po prostu objaw zmęczenia materiału? Może powinnaś naładować baterie…. Zamknąć się gdzieś na 2 tygodnie i odciążyć mózg…

        • znam te skróty, niestety 🙂 … tydzień urlopu zaczynam od poniedziałku, na weekend wybieram się do Miśki więc chyba się uda „wzmocnić”… albo osłabić jeszcze bardziej 🙂

        • Moja droga! Na czworakach pójdziesz do pociągu:)
          I to nie dlatego,że pijana! hehe,
          Jak Cię „przegonie „po mieście to się od razu zregenerujesz psychicznie;):)

        • wbrew pozorom (że niby wszędzie samochodem i w ogóle…) to ja jednak chodzić potrafię… a poza tym, jak się zaprę, to mnie już nigdzie ni pogonisz, o! 🙂 …

  5. I co na to poradzisz, ale zanim grób, to czeka starość . Straszne !!!
    A może to tylko chandra w związku z deszczami Ciebie dopadła ???

  6. Akular permalink

    Taaaaa …jasne, czas się do grobu szykować?! I co jeszcze? Się pomęczyć musisz naprawdę sporo, zanim się wyszykujesz!!! I nie mów o starości, bo mi strzyka tu i ówdzie. Mus się trzymać Frytko!. Byle czego, byle w pionie 😉

    • nie no, z tym grobem to może jednak trochę przesadziłam… i trzymam się, pionu, trzymam… choć kręgosłup się czasami gnie 🙂 … to pewnie też niestety objaw starości, co???… albo może, po prostu, zwykła skolioza 🙂

    • Akularku kochany! Po prostu Od wczoraj prowadzę we Wściekłych ptakach,a zwykle w godzinę mnie przeganiała:):)
      Teraz się zaparłam, nockę przesiedziałam(dziecie zasmarkane to nie ma się co kłaść), wywindowałam rezultaty i …zonk:)
      Buźka

      • zaprzeczam tym okropnym pomówieniom!!!… głowa mnie boli i tej wersji będę się wytrwale trzymać.. a o ptakach to nawet nie wiedziałam, nie mam czasu tam zajrzeć… a skoro prowadzisz, to gratuluję (mimo Twoich insynuacji względem mojej osoby…) 🙂

        • ooo, to znaczy,że nie wiedziałaś i dlatego nie walczysz??:/ to znaczy,że nie mam co się napawać moim zwycięstwem? zaraz się zaweźmiesz w sobie i dasz mi popalić?
          I co z córcią?tez będzie?bo wiesz…kupiłabym sera;)

        • próbowałam przed chwilą walczyć…. zabrakło mi jednego maleńkiego tysiączka do wygranej, więc na razie możesz napawać się zwycięstwem 🙂 co do córci – jeszcze nie wiem… a sera się kupi po drodze jak coś 🙂

        • kurczę, wygrałaś w 3/4!!!!
          buuu, chyba się zastrzelę, albo rzucę do Wisły!

        • a co Ty, Wanda jesteś coby się do Wisły rzucać???… a poza tym, przecież wciąż prowadzisz 🙂

        • Aaaa, nie , ja nie do Wisły , ja do Warty! Przecież do Wisły
          chce się rzucać Klarka -jeden topielec w tygodniu wystarczy!
          No, jest jeszcze opcja,że wypłyniemy (ja na pewno, tłuszcz
          się unosi;))
          A poza tym nie pocieszaj,że prowadzę -jeden wieczór i doopa,
          znów po mnie;(

        • póki co odpuściłam, te „ptasie roboty” mnie wykończyły…
          nie wiem jak Ty tyle punktów natłukłaś 🙂

        • zawzięłam się;)

      • Akular permalink

        No to mamy Cię Frytko 😉 Przegrywać trza umieć, zwłaszcza z twarzą 😉 A nie starością wyimaginowaną się tłumaczyć, o! 😉

        • Akularku! Normalnie dowaliłaś do pieca tak,że się zawzięła i już mnie przegoniła w trzech planszach na cztery!!:(

        • w czwartej nie dałam rady i chylę czoła przed Miśką… jest najlepsza 🙂 (na razie, he he,… niech mi tylko ból głowy minie…)

        • ja protestuję przeciwko tym podłym oskarżeniom… właśnie, że umiem przegrywać, na dowód mam gratulacje dla zwycięscy w poprzednim komentarzu, szczere 🙂

  7. Klarka Mrozek permalink

    seksu Ci trzeba, o!;)

    • tyle gadania, tyle dywagacji a Ty jednym krótkim zdaniem temat podsumowałaś 🙂 miłego dnia…

    • Kurcze Klarko!Litości toż to ona taka wygłodniała do mnie przyjeżdża!!!!!A Sołtys napalony.tzn ucieszony chciałam powiedzieć ,więc już się boję! :)))

      • Miśka, mnie nie ufasz???? … MNIE???? …. co prawda, tak do końca się nie znamy ale jednak… 🙂

        • Ufam, Ci ufam….nie dam Ci nocować w hotelu:)
          Sołtys mówi,że ktoś musi zmywać;)

        • powiedz Mu, że jak chciał mi zrobić na złość to się pomylił… bo ja akurat lubię zmywać :)… co innego gdyby kazał mi gotować, ale teraz już przepadło,słowo się rzekło 🙂 …

  8. Czekaj, ja Cię tu zaraz wyleczę!
    Po pierwsze, melduję powrót.
    Po drugie – jesteś ode mnie młodsza, tak? No to uważaj, teraz przeprowadzę dowód logiczny. Frau Be jest młoda. Bardzo młoda. A skoro Frytka jest młodsza od Frau Be, to może tylko oznaczać, że jest… młodziusieńka!
    Co było do udowodnienia.
    Amen.
    Proste, logiczne, naukowe, genialne. Moje :)))

  9. Ja też nie chcę, ale kogo to obchodzi? Wiesz, jak patrzę na moją Mamę, mam nadzieję, że nie będę się starzała tak, jak ona. Moja bratanica ostatnio wyliczyła ile mam lat. NIE MOŻLIWE – krzyknęła, ciocia nie może być taka stara ;o))) Bo starzejemy sie w głowie FRY, kurna, nie daj się! Buzi.

    • zgadza się, wszystko rozgrywa się w głowie… a na „stan głowy” dobrze robią spojrzenia facetów, takie wiesz jakie 🙂 … i powiem Ci, że ja żadnej starości u siebie nie dopuszczam jeszcze parę ładnych lat… tylko żeby, poza rozumem, cały organizm jeszcze to ogarniał 🙂 miłego dnia …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: