Skip to content

wolny dzień….

5 października 2012

na wstępie pragnie Frytka donieść, że smoka nie było 🙂

ma Frytka dziś wolny dzień… i to nie tylko od pracy ale też od rodziny bo: Młode w szkole a Teściowa właśnie się wczoraj na leczenie szpitalne udała (coś tam z płucami czy inna astma, aż tak bardzo Frytka nie wnikała, ważne że jej nie ma…) … co prawda Mąż dziś przyjeżdża, ale na krótko więc nie ma sprawy…  mogłaby Frytka ten dzień wykorzystać na nicnierobienie… albo dzień w spa sobie zafundować (w domowym znaczy się czyli kąpiel, manicure, pedicure i takie tam…) … albo książkę przeczytać… albo robótki ręczne podziergać… albo brazylijskie telenowele na ten przykład pooglądać… ale nie!… skoro wolne to:… zrywka o 7.00… (po co leżeć jak można wstać!)… wyprawa do sklepów (spożywczy, mięsny, piekarnia, a co !…)… powrót z dwiema pełnymi siatami… i dalej w ruchu… jednocześnie gotowanie (trzech potraw, żeby było na zaś i żeby Mąż miał co zabrać w drogę…), sprzątanie (jak nie ma Teściowej to może sobie Frytka wreszcie po swojemu ogarnąć i jest spokój na dłuższy czas…) i pranie (po co odkładać do jutra jak można dziś…).. i w związku z tym miotała się Frytka po kuchni jak tajfun czy inne tornado… kroiła mięsko na gulasz…. szykowała kapustę kiszoną na kwaśnicę … i, z reszty grzybów, zupkę czyniła… w tak zwanym międzyczasie, z gąbką po łazience latała i czyściła co się dało… potem porządki w kuchni, z dokładnym myciem kuchenki (pościągane nawet kurki i palniki…) włącznie… na koniec przedpokój i…. efekt tego taki, że jest godz. 11.30, wszystko już zrobione i ugotowane więc się Frytka na zasłużony odpoczynek mogła udać …. co właśnie czyni, przy laptopie… w planach jeszcze jest siłownia (dzień bez trenera dniem straconym …).. i wyprawa „do miasta” … ale, po pracowitym poranku, to już jest pikuś …. no i powiedzcie, czy Frytka normalna jest?….

PS. a może to po tych grzybach Frytka takiego powera dostała?! 🙂

Reklamy

From → Uncategorized

54 Komentarze
  1. jazz permalink

    tak, stanowczo to grzybki;-) o 7 w wolny dzień??? więc ja chyba podziękuje za te grzybki;-)

    • nie ma sprawy, ostatnie grzybki wylądowały w zupce 🙂 a dzień mi się jeszcze nie skończył, kto wie co jeszcze wymyślę 🙂

  2. Miśka permalink

    W wolny dzień, bez dzieci, bez męża i bez teściowej przed 9 nie wylazłabym…:)
    Ale czasem też mam takie latanie…ale jak coś mnie nieźle wkurzy!!

    • no właśnie, ja zawsze na odwrót… a potem padam na pysk i wszytko mnie wkurza 🙂 a Janusz właśnie przyjechał ale jutro rano znów wybywa, więc weekend wolny … jak tam Sołtys, przetrawił i przyswoił wiadomości od lekarki?

      • Miśka permalink

        Chodzi jak zegarek!Mówili,że będzie musiał brać leki do końca życia, ale dopiero wczoraj babka mu uzmysłowiła,że on nie ma tarczycy i niewiele brakowało,żeby zapadł w śpiączkę i zmarł.Musi brać leki i już.Na szczęście są na ryczałt!

        • no to dobrze, że do niego dotarło… niech się nawet nie waży umierać!!!! 🙂

  3. Thunderstorm permalink

    No, to jesteśmy dwie… nie normalne 🙂

  4. desperado permalink

    Nie no spoko:) Jak ktoś lubi, to czemu nie:) Z tego co wiem, to gorsze rzeczy (czytaj zboczenia) się ludziom zdarzają i jakoś z tym muszą żyć:)) A te grzybki to częściej masz zamiar kupować??

    • dopóki się nie skończą, może jeszcze inne „efekty” zaobserwuję 🙂

      • desperado permalink

        Biorąc pod uwagę, że sezon na grzyby ledwo się rozpoczął to mamy szanse na spore emocje:))

        • wiesz, u mnie na emocje to można liczyć i bez grzybów… sama potrafię ich czasami dostarczyć aż nadto 🙂

        • desperado permalink

          W to nie wątpię, że potrafisz dostarczyć wiele emocji, rzecz jasna o szczegóły nie będę się dopytywał:)

        • liczysz, że się sama sypnę? nic z tego, nie wszystkie tajemnice na raz 😉

        • desperado permalink

          Oj na co liczę to nie powiem, ale jak się zacznę dopytywać to
          powiesz, że ciekawski jestem. No dobra może trochę jestem,
          ale nie aż tak bardzo:)

        • znaczy się twardy postanowiłeś być… że niby owszem,
          chciałbym ale boję się… zapytać oczywiście 🙂

        • desperado permalink

          Się nie boję, jeno zapanuję nad zapędami:)
          Postanowiłem ćwiczyć silna wolę i dobry
          charakter:)

        • uuuu, zaimponowałeś mi …. ale
          jak pękniesz, to nie krępuj, się, pytaj…
          może nawet odpowiem… i może
          nawet szczerze 😉

  5. Nie wiem po czym ten power ale efekt to jest piorunujący. Jak mi trafiają się takie wolne dni to dopiero po nich chciałabym wypocząć. Z tymi grzybkami, to może być coś na rzeczy! Serdeczności.

    • dokładnie tak, Haniu… po takich „wolnych” dniach musowo odpocząć, co właśnie robię… pokończyłam na dziś wszystkie zajęcia (chyba…) 🙂 pozdrawiam

  6. Grzyby zaszkodziły jak nic! Gdybym to ja miała wolny dzień, zaczęłabym od odespania zaległości, a potem bym się resetowała ile wlezie 🙂

    • ja też zwalam winę na te grzyby… a jakbym akurat grzybów nie jadła, to pewnie zwaliłabym na coś innego… na pewno nie na mój pokręcony charakter 🙂 miłego weekendu…

  7. Tygrys1012 permalink

    hmmm, zdarza mi się, na szczęście rzadko, że miewam podobnie. Niestety, na starość już nie da się tego leczyć, w naszym wieku to najwyżej na nogi można się leczyć, a nie na głowę 😉

    • ale mnie nogi nie bolą … teraz bolą mnie ręce, bo mi trener ćwiczenia zmienił :))))

      • Tygrys1012 permalink

        ale to co opisałaś, to ewidentny problem z głową, kochana 🙂

        • no popatrz, a nie boli … dziś 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          a ja jutro kanię będę jeść. Tylko tak się zastanawiam….. od teściowej mam dostać, samodzielnie zbierane…. jak się nie odezwę w poniedziałek, znaczy to były podróbki, a nie oryginał ;P

        • a sama będziesz jeść czy z teściową?…może niech ona pierwszy kawałek… tak wiesz, na wszelki wypadek 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          sama mam jeść – ona mi da, a ja sobie wieczorem przygotuję – w jajeczku, mące…mniam 🙂

        • no dobra, dobra… nie musiałaś wchodzić w szczegóły 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          z Bieszczad przywiozła, ponoć ze 100 nazbierała…
          będzie kolacja jak się patrzy 🙂

        • przyszalała troszeczkę 🙂 szkoda, że nie mieszkasz
          bliżej, wpadłabym na kolację, pomimo ryzyka 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Żyję, więc mnie teściowa nie przytruła, kanie, kanie
          i po kaniach 😀 Smoków nie było, białych myszek, ani
          jeti też nie, ale do Ełku przez Warszawę
          podróżowałam, po drodze mijając ormiańskie wioski….
          A wyjeżdżając z Ełku pojechałam w drugą stronę i
          na granicy litewskiej wylądowałam. A w Warszawie,
          co by korki ominąć przez Wisłę przeprawiłam się
          promem. Ha. Nie jestem jednak pewna, czy to
          rzeczywiście były tylko kanie…..

        • frytka08 permalink

          a mnie się jednakowoż zdaje,
          że to cud prawdziwy, że żyjesz 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Jak wstałam to mnie głowa bolała, ale jakoś nie
          jestem tym faktem zdziwiona – tyle się w końcu
          najeździłam…

        • frytka08 permalink

          fakt, podróże są strasznie męczące…
          masz super post, byłam, czytałam,
          uśmiałam się 🙂

  8. Ty no lepiej powiedz gdzie takie grzybki rosną. Czasem taki power by mi się przydał :))

    • a bo to ja wiem?! … trzeba by tej kobiety, co to je sprzedawała zapytać, w jakim lesie zbierała … albo co w ogródku hoduje :)))

  9. Hej szalała szalała, hej Frytecka po sklepach
    Sprzatała i prała, sprzatała i prała.
    Hej jak jakiś asceta.

    Hej szalała szalała, gotować jej się chciało.
    Międzyczas łapała, łazienkę sprzątała.
    Hej ale to za mało.

    Hej szalała szalała, hej Frytecka w siłowni
    Przyrządy męczyła, męczyła przyrządy.
    Hej ale dzień cudowny.

    Pozdrawiam cieplutko:)

    PS.Normalność jest pojęciem względnym;))

    • jezusicku kochany, to pikne jest :)))) …. jak mi się uda to wkleję to sobie na pierwszą stronę (jeśli pozwolisz)… to normalnie cała ja, hej !!!! … miłej niedzieli be_jotko 🙂

      • Miło mi, że przeróbka spodobała się. Jest twoja i możesz nią rozporządzać wedle uznania. Sprawisz mi ogromną przyjemność umieszczając ją na pierwszej stronie.

        Serdecznie pozdrawiam i uśmiech zostawiam:)

  10. Nie moge jeść grzybów (alergia pokarmowa), ale ten power to by mi sie przydał ;o)

    • to może coś zapal lub powąchaj?… bo ja zaczynam myśleć, że oprócz grzybów to jeszcze coś w powietrzu było 🙂

      • Ale co mam zapalić, ognisko? Bo nic innego nie potrafię ;o)))

        • aha… to może chociaż helu z balonika łyknij?… może powera nie dostaniesz ale za to śmiesznie będzie 🙂

        • Jak będzie śmiesznie to już jest sukces ;o)))

        • no pewnie 🙂 … przeczytałam Twoje przeżycia z granolą, hmm. nie zazdroszczę ale … też sobie zrobię, bo smacznie „brzmi” 🙂

  11. Nitager permalink

    Po przeczytaniu notki, stwierdzam z calą odpowiedzialnością, że Frytka nienormalna jest, jeśli miałbym mierzyć ją swoją miarą – i zupełnie normalna, jeśłi przyłożyć miarę Koleżanki Małżonki 😉

    • frytka08 permalink

      no i jakoś mię ta teoria wcale a wcale nie dziwi 🙂 witaj po dłuuugiej nieobecności…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: