Skip to content

seksapil…. czyli to, co lubią faceci?

10 października 2012

dziewczyny, kobiety, łumenki!… czy lubimy zwracać na siebie uwagę mężczyzn?… zaraz, zaraz, inaczej trzeba to pytanie sformułować bo z tego to wychodzi, że my (kobiety, dziewczyny, łumenki) specjalnie coś robimy żeby ich (mężczyzn) uwagę zwracać… a przecież w żadnym wypadku tak nie jest!… to samo się robi… no to od nowa… czy lubimy gdy mężczyźni zwracają na nas uwagę?… lubimy… a przynajmniej większość z nas lubi… albo niektóre… no dobra, nie kłóćmy się, Frytka lubi…a co, wolno jej… może trochę próżna jest?…  bo lubi jak, na ten przykład, idzie sobie chodnikiem… z przeciwnej strony idzie sobie pan… i łapie Frytka jego wzrok (nie żeby specjalnie, ot tak się oczy spotykają…)  i „uśmiecha się” Frytka oczami do pana… i pan gubi krok, i się patrzy, i w jego oczach widać to coś… (no wiecie, czasami się tak zdarza…) albo jak stoją panowie i rozmawiają, i gdy Frytka przechodzi, to milkną i patrzą… a potem słychać coś w stylu: :”piękna kobieta z pani”… parę razy się tak Frytce zdarzyło, słowo … no co, dziewczyny, kobiety, łumenki, nie lubicie tego?… nawet gwizdy panów na rusztowaniach pozwalają się Frytce uśmiechnąć (bo tak, gwoli ścisłości, to w dzisiejszych czasach już trochę inny gatunek tych panów na tych rusztowaniach siedzi, Frytka wie bo się niedawno zakończył remont bloku i widziała… całkiem, całkiem chłopaki, powiem wam…)… to znaczy, że jeszcze Frytka ma to coś… coś, co potrafi sprowadzić mężczyznę na manowce… SEKSAPIL… i cieszyła się Frytka z tego, że go ma… i używała czasami do własnych celów… a co, czasami trzeba coś załatwić z mężczyzną i wtedy odpowiedni uśmiech, podszyty dawką seksapilu, bardzo pomaga… nawet jak krzywo (oj tam, oj tam, raz się zdarzyło) stanęła na parkingu, to pan parkujący obok, po spojrzeniu na uśmiech Frytki prawie w piersi bić się począł, że taki nieuważny jest, ha ha…  w takiej to „szczęśliwości” trwała sobie Frytka do wczoraj… bo wczoraj… eeh, świat się Frytce zawalił (no prawie…) ale zacznie Frytka od początku… jak wiecie chodzi Frytka na siłownię… i na tej siłowni, od jakiegoś czasu, ćwiczy z osobistym trenerem… że ciacho z niego jest, to też Frytka pisała… wśród zaprzyjaźnionych blogerów krążyły nawet plotki o rzekomym porwaniu Frytki przez trenera (nie odwrotnie …) ale nie miały pokrycia w rzeczywistości (choć może i dałaby się Frytka porwać…) … ale do tematu, bo się Frytka nadmiernie rozpisuje… wczoraj, jak zwykle powędrowała Frytka na siłownię…   akurat wypadał dzień samotnych ćwiczeń (powtórka tego czego wymaga trener) ale on sam też był… i owszem, przywitał się z Frytką, zamienił słowo w drodze do szatni i … tyle… przez godzinę dwadzieścia (tyle Frytka spędziła na siłowni) ani razu nie podszedł… ba, nawet nie spojrzał w kierunku Frytki!… choć Frytka robiła co mogła… prężyła mięśnie dźwigając hantelki… pierś do przodu wypinała (choć i bez wypinania nie jest mała, ta pierś…) ciągnąć jakieś linki na maszynie… brzuch płaski leżąc na ławeczce (wiadomo, że na leżąco to każdy brzuch jest płaski), robiąc brzuszki prezentowała… wszystko na nic… on jako ten niewzruszony głaz pozostał…  no i zaczęła się Frytka zastanawiać… bo do tej pory to zawsze był blisko (całkiem blisko…) … zagadał… uśmiechnął się… pochwalił, albo jeśli trzeba, pogonił… a wczoraj?… kompletnie nic… pytanie „dlaczego? ” nie dawało Frytce spokoju…  i, nagle, tak przyszło Frytce do głowy, że może ten swój seksapil gdzieś zgubiła… albo, że jej wypadł gdzieś w szatni przy przebieraniu…  no bo przecież się nie skończył?!?!?! … a jeśli?!?!?… co teraz?… koniec z męskim wzrokiem pełnym podziwu… koniec z manipulowaniem facetami (no nie oszukujmy się, kobiety to lubią i … robią)… koniec z rozdawaniem uśmiechów… po co się wysilać skoro nikt nie zwróci na to uwagi… taaaak, myśli te zgasiły Frytkę zupełnie… jedna korzyść z tego wszystkiego przyszła jej tylko do głowy…  że można przestać inwestować w ciuchy i kosmetyki… bo przecież wiadomo, że seksapil nie ma z tym nic wspólnego… i z tego wszystkiego, po przyjściu do domu, zjadła Frytka kebaba (lub kebab, już wszystko Frytce jedno..) zamiast jednej z pięciu zalecanych porcji owoców i warzyw…

PS. ma Frytka nadzieję, że pamiętacie, że ona lubi często wyolbrzymiać i wyśmiać niektóre sprawy… tak też jest tym razem… ale przypuszczalna utrata seksapilu naprawdę Frytką wstrząsnęła (ale nie zmieszała…)  … po treningu wyjaśniła się sprawa z trenerem i jego „obojętnością” względem Frytki… okazało się, że w tym czasie, na siłowni była jego narzeczona (z którą to narzeczoną, w tę sobotę, bierze ślub)… i teraz zastanawia się Frytka czy trener: jest tak w narzeczonej swej zakochany, że świata poza nią nie widzi (bo nie chce…).. czy może… tak się tej narzeczonej boi, że świata poza nią nie widzi (bo nie może…)… w obu przypadkach jest stracony dla społeczeństwa… a szkoda….

PS2… i witaj z powrotem „utracony” seksapilu 🙂

i coś a propos 🙂

Reklamy

From → Uncategorized

76 Komentarzy
  1. Miśka permalink

    E tam! Farmazony!:))
    Frytka ma tyle seksapilu …że normalnie aż żal (no nie udawajmy, nawet jakbym założyła koturny i pomykała po bruku poznańskim jak Frytka w pamiętna niedzielę, nie jestem w stanie zauroczyć tylu facetów;)) – wiedziałam, że trener, albo pod ostrzałem (czyli pilnowany), albo ząb go bolał, czy cóś.Gdyż wiadomo,że mężczyzna cierpiący nie do życia jest!Buźka

    • nie przesadzajmy ale dzięki Miśka 🙂 tylko się tak nie zarzekaj z tym zauroczeniem facetów… trochę uśmiechu, trochę wachlowania rzęsami i dają się złapać, wiem co mówię… potrenuj na Sołtysie a potem … na ulicę 🙂 buziaki…

      • Miśka permalink

        a potem na ulicę??????????????????????
        hihihih;)

        • no dokładnie… utrwalać umiejętności 🙂 …. i łamać ich (facetów) system obronny 🙂

      • Zolinka permalink

        Miśka kokietuje albo oszukuje albo nieświadoma jest i tyle! Oczywiście nie porównuje do Frytki bo nie byłam świadkiem spaceru na obcasach po poznańskim bruku (w ogóle świadkiem niczego nie byłam jeśli o Frytkę szanowna i jej sexapil chodzi – wierzę na słowo- jakże często rewelacyjne). Ale nie raz świadkiem byłam tego co Miska robi z pciom przeciwnom 😉 A co do tekstu też mi coś nie pasiło, wiedziałam że coś nie teges z trenerem:-) Frytka jesteś super wiesz?;-)

        • żałuję Zolinko, że nie poznałyśmy się bliżej (poza ciuchcią) ale to chyba nic straconego, myślę, że jeszcze Miśke odwiedzę więc może wtedy… ja też mam wrażenie, że Miśka trochę kokietuje.. zdecydowanie ma to coś w sobie… ściskam Cie cieplutko 🙂

        • Miśka permalink

          Ha! przypomniało mi się jak na pizzy z Zolinką – miewamy wypady w miasto -jeden facet nie dał mi spokojnie zjeść -cały czas się namolnie gapił, mimo iż był z kobietą!
          hmmm, ale nie raz to już przesada, hihi
          kilka razy;)

        • frytka08 permalink

          no widzisz?… więc pierś do przodu i…. do przodu! 🙂

  2. Klarka Mrozek permalink

    ale jesteś pewna, że trener jest odpowiedniej do podziwiania kobiet orientacji?

    • tak, jestem 🙂 … i naprawdę była tam ta jego narzeczona a on chodził za nią jak, nie przymierzając, pies… w sobotę się biedaczysko żeni 🙂 miłego dnia…

  3. hm, i jakby tu, kurczę zacząć….coraz bardziej wychodzi na to, podobne do siebie jesteśmy 🙂 uwielbiam poprawiać sobie samopoczucie pogrywając w podobny sposób na ulicy, przyznać się muszę 🙂 jakoś same biodra mi się wtedy kołyszą bardziej. Co do trenera – trudno mu się dziwić, nooo, narzeczona obok, pewnie specjalnie się na siłownię zapisała, żeby przyszłego małżonka sprawdzić, skontrolować, w ryzach utrzymać – tak samo bym zrobiła! Ale racja – takie drobne (czasami mniej drobne) sygnały, że z nami nadal wszystko okej i wszystko mamy na swoim miejscu i jeszcze w miarę odpowiednich proporcjach, niesamowicie poprawiają samopoczucie 🙂

    • noto cieszę się, że nie jestem sama w tych odczuciach… znaczy sie to normalne jest i leczyć nie trzeba 🙂 miłego dzionka Tygrysku…

      • Nie, leczyć nie trzeba, świetnie robi na kompleksy 🙂 A także dziękuję i wzajemnie 🙂

        • bardzo świetnie robi… najlepsza terapia – komplement (spojrzenie) od obcego faceta 🙂 … bo swój to prawie zawsze ma jakiś interes w prawieniu komplementów…

        • o ile nie zapomni, że czasem wypada ten komplement powiedzieć…. a nie myśli „no przecież wiesz, że świetnie wyglądasz, po co mam ci to mówić” i brakuje tylko słowa „znowu” 😉

        • albo się sama nie zapytasz i nie wymusisz … mojemu się zdarza raz na ruski rok wysilić, chyba wychodzi z założenia, że i tak cokolwiek powie to ja wiem swoje 🙂 ….

  4. Thunderstorm permalink

    Frytka… seksapil się ma od urodzenia , zwłaszcza,gdy się jest spod znaku wagi :))) To w genach zapisane jest 🙂
    A trener… No cóż, jak widać dba o zdrowie psychiczne narzeczonej :))))

    • a co z jego zdrowiem?… jestem szczerze zainteresowana tym tematem bo mam w tym swój istotny interes… chciałabym jeszcze trochę z jego usług pokorzystać 🙂 … pozdrawiam…

      • Thunderstorm permalink

        O niego bym się nie martwiła. Sama widzisz, że tylko przy narzeczonej zachowuje się chłodno. Woli jej nie wkurzać – widocznie ma istotny powód 🙂 Poza tym, po co się kłócić o coś, czego nie ma? Jeżeli narzeczona zobaczyła by, jak on się wdzięczy do innej kobiety,mogłaby pomyśleć to i owo, a potem awantura, foch, ciche dni…
        Faceci…, kto ich zrozumie 🙂

        • w sumie masz rację, lepiej kobiety (żadnej) nie prowokować … niech mu to małżeństwo lekkim będzie 🙂

        • Thunderstorm permalink

          🙂

  5. jazz permalink

    tego się nie gubi, jak się miało, to się ma;-) a jak się nie miało, to jak piszesz, żadna tapeta nie pomoże;-) więc Ty się nie stresuj na następny raz, bo na bank są to inne, niezależne od Cię okoliczności;-) buźka

  6. Akular permalink

    O swój seksapil Frytka martwić się nie musi, gdyż jeżeli go posiadła raz, to już jest na niego skazana do końca życia, tylko z upływem lat inny target odbiorców będzie go dostrzegał. A trenera osobistego szkoda, obojętnie z jakiego powodu, zobojętniał na Frytkowy seksapil ;-)))))

    • to się jeszcze okaże!!! nie zawsze go narzeczona (niedługo żona) chronić będzie, he he… mówisz, Akularku, że się target zmienia?… bo ja wiem…z tego co obserwuję „mój” target, od paru lat oscyluje w granicach, tak na oko, 25 lat – nieskończoność… przy czym, jak nie trudno się domyśleć, ja skłaniam się bardziej ku tej dolnej i środkowej granicy… ha, ha… 🙂

      • Miśka permalink

        Przyjeżdżaj częściej – ja wolę dolną granicę koło 40;))

        • i wyjdziemy na ulicę???? … takiej okazji się nie oprę… zawsze lepiej „polować” na obcym terenie, jak coś nie wyjdzie to wstydu nie ma 🙂

        • Miśka permalink

          no to czekam;))

        • frytka08 permalink

          ale to chyba bliżej wiosny… wtedy tacy bardziej rozkojarzeni są, łup łatwiejszy 🙂

  7. Nitager permalink

    A gdzie to można kupić? I czy dają na raty?

    • a chcesz dla siebie??? … to się, mój drogi N, tylko kobietom przynależy… większość ma to w genach (choć nie wszystkie…) ot, taka niesprawiedliwość życiowa 🙂 a wy, faceci, macie inne uroki osobiste… miłego dnia…

  8. Ty się kobieto ogarnij :o) Jednej babie seksapil odebrać może tylko inna baba. Facet na niewidzialnej żyłce chodził zwyczajnie, z Toba jest wszystko OK, albo jeszcze bardziej ;o)

    • też to do mnie później dotarło i już się ogarnęłam… i żadnej babie nie dam sobie NIC odebrać… 🙂

  9. Dziewczynki! Poczytałam, napisałyście i szczerze się pośmiałam. A… i jeszcze wnioski! Ostatnio duż wniosków wyciągam i wnioskuję, a jakże! Zatem wnioski:
    Frytka i tak jesteś piękna!

    • frytka08 permalink

      no weź bo się normalnie zaczerwieniłam… nie o takie wnioski mi chodziło … 🙂 pozdrawiam ciepło …

  10. desperado permalink

    Niekonsekwencję w postępowaniu Frytki widać na rzut pierwszy okiem!! Otóż skoro rzecz wyjaśniła się tuż zaraz po treningu to na jakiej podstawie wciągnęłaś potężnego kebaba, zamiast tych warzywek hę?? Oraz dobry wieczór:)

    • tak siłą rozpędu, każdy powód jest dobry coby od diety odstąpić 🙂 i dobry wieczór również…

  11. desperado permalink

    Się dopatruję otóż, zdecydowanie innej przyczyny!! Po prostu jesteś pełna obaw, że za szybko stracisz motywację do odwiedzania trenera, oj no siłowni:)

    • frytka08 permalink

      jakiś Pan jest przebiegły… a nie wydaje Panu, że nie wszystko jednak kręci się wkoło facetów? 🙂 … ja na siłownię chodzę dla podtrzymanie dobrego opakowania dla seksapilu 🙂

      • desperado permalink

        Jasne, oczywiście i jak najbardziej:) Tylko gdyby nie my, faceci to wiesz po co byłby ten Wasz cały seksapil:))

        • frytka08 permalink

          żeby „przyjaciółkom” zazdrość była może?

  12. Kochana, z tego, co widziałam na fotkach, to czego jak czego, ale seksapilu Tobie odmówić się nie da 🙂

    • frytka08 permalink

      no dzięki Karioko, wzajemnie 🙂 … tak czy inaczej nie zgubił się 🙂 miłego wieczoru

  13. desperado permalink

    Ale gdyby nas nie było to czego miała by psiapsiółka jedna z druga zazdrościć? No i po co, same przed sobą tylko dla zasady, jakoś nie widzę tego. Dlatego odezwę mus uczynić do Was kobiet!! Otóż doceniajcie Facetów, gdyż tylko dzięki nam się tak doskonale czujecie, macie motywacje do podejmowania wyzwań no i ich realizacji też ooo!!!

    • frytka08 permalink

      dobra, zgodzę się, trochę racji w tym jest… ale czujemy się doskonale dzięki samym sobie, mój drogi… jak byśmy czekały na wasze kroki to byśmy wiecznie skwaszone chodziły… a motywację jakąś stanowicie, ok… jest się dla kogo starać …

  14. No i co się dziwi Frytka, że seksappeal poszedł jej się paść, skoro na siłownię chodzi?! Przecież to odczłowieczające!

    • frytka08 permalink

      wiedziałam, że powiesz coś w tym stylu…. czekałam jeszcze na coś takiego: faceci nie są do niczego potrzebni 🙂

      • Nie są? O, kiszka! Nie pasuje mi! Mnie są bardzo potrzebni!!

        • no nie mów!? … a ja myślałam, że niekoniecznie 🙂 … pewnie, że są potrzebni … czasami …

        • Na pewno są potrzebni w celach rozrywkowych (seks) oraz praktycznych (przybicie półki, podłączenie sprzęty RTV, naprawa komputera, wniesienie pralki na II piętro). Więcej ewentualnych zastosowań musiałabym dopiero poszukać 🙂

        • no dokładnie o takie zastosowania faceta mi chodziło 🙂

        • No i git. A już się bałam, że będę musiała w literaturze fachowej szukać.

        • frytka08 permalink

          spoko i nie bój żaby… po co się przemęczać… 🙂

        • Oooo, co racja, to racja 🙂 Przemęczać to ja się nie lubię! 🙂 🙂 🙂

        • frytka08 permalink

          nikt nie lubi… no może poza pracoholikami…
          ale nam to chyba nie grozi 🙂

        • Mam nadzieję, że nie.

  15. Wy jesteście mocni, silni – my słaba płeć.
    Lecz my mamy coś, co byście wy chcieli mieć.
    Co jest warta wasza siła, wasza pięść i twarda dłoń?
    My kobiety choć słabiutkie mamy na was jedną broń!

    Sex appeal to nasza broń kobieca.
    Sex appeal to coś co was podnieca.
    Wdzięk, styl, czar, szyk, tym was zdobywamy w mig.

    (więcej http://www.youtube.com/watch?v=qQ_iyxy1KXQ&feature=related)

    Pozdrawiam serdecznie:)

    • tę samą piosenkę miałam cały czas w głowie, gdy pisałam tekst 🙂 … sama prawda 🙂 pozdrawiam

  16. No i widzisz wszystko się wyjaśniło:) . W nagrodę możesz zagrać sobie tak: http://w570.wrzuta.pl/audio/8bwo2Tw9P7H/13._sexappeal . Mam nadzieję że będzie się podaobało 🙂 .

  17. PS
    Podobało miło być. I ciekawe skąd Twoja stronka zna mojego maila ? W

    • Witaj W…. bardzo seksowna wersja :)… lubię Kasię Groniec… a co do maila… wydaje mi się, że już kiedyś u mnie byłeś a wtedy był inny sposób logowania… zdaje się, że trzeba było podać, między innymi, maila… niedawno to zmieniłam… na wyraźną prośbę jednego zainteresowanego :)… i zapraszam częściej …

      • Taka wersja jaka adresatka :o) . Bywam, bywam tylko nie zawsze się odzywam ;o) . Się mnie rymnęło ;o) .

        • traktuje to w kategorii komplementu i dziękuję 🙂 w taki razie odzywaj się częściej, będzie mi bardzo miło…

        • Bardzo proszę 🙂 . Właśnie tak dobrze 🙂 . Cała przyjemność po mojej stronie 😉 .

  18. Kochana, skoro była tam jego narzeczona….. To… Raczej to u takich „typów” normalne…
    Gdyby jej tam nie było, to by bajerował, prawda:) Frajer z niego i już 😉

  19. Anonim permalink

    frajer nie frajer ważne, że seksapil wrócił!! ;-))

  20. hmmmm….. skoro miałaś tego skesapila wcześniej, to go nadal masz.
    Ja po prostu nie wierzę w bezinteresowność takich trenerów :))) bo im bardziej on miły jest, tym dłużej będziesz do niego chodziła :)))
    Dlatego nie przejmowałabym się jego obojętnością, gdy priorytety mu się chwilowo zmieniły :))

    • frytka08 permalink

      Ewuś, to w formie żartu było… chłopaczek jest fajny ale ma jakieś 28 lat… o czym tu mówić? miłego wieczoru 🙂

  21. Nie bądź taka skromna Frytko bo seksapil to ostatnia rzecz jakiej Ci brakuje. Facet po prostu boi się narzeczonej ,bo kobiety potrafią dać w kość i biedak o tym wie.Serdeczności.

    • frytka08 permalink

      dziękuję Haniu 🙂 … a co do trenera, masz rację… następnego dnia, gdy jej nie było, zachowywał się „normalnie” 🙂 miłego dnia

  22. Seksapil raz nabyty, czy też dostany w genach, nie ucieknie. Zawsze pozostanie przy nas. 🙂
    Tyle, ze faceci mają różne gusta. Cóż. Zawsze można oko na innym zawiesić 🙂

    • zgadzam się jak najbardziej, facetów przecież dostatek jest.:) .. witam po raz pierwszy i zapraszam częściej …

  23. hmmm….po linkach jakoś tu trafiłam…nie powiem, zaciekawiona 😉
    pozwolisz, że zagoszczę na dłużej? 🙂

    pozdrawiam cieplutko

    • witam i serdecznie zapraszam, każdy gość jest tu bardzo mile widziany 🙂 słonecznej jesienne niedzieli

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: