Skip to content

jestem legendą…

28 listopada 2012

ciszę panująca w biurze przerwał rumor na korytarzu… odgłos spadających na kafelki metalowych rurek poderwał z letargu wszystkich wkoło… rzut okiem na zegar w komputerze wystarczył Frytce, żeby zdiagnozować przyczynę hałasu… 14.01… tak, Pani Krysia – pomyślała Frytka… – i jej odkurzacz… albo mop…

Pani Krysia… biurowa pani sprzątająca… o jej wyczynach w kancelariach krążą już legendy… Pani Krysia jest tak specyficzną osobą, że zadziwia wszystkich wkoło nieodmiennie… Frytkę od 10 lat (bo tyle tu Frytka pracuje a Pani Krysia była wcześniej)… można mówić do niej, prosić żeby nie robiła tego czy tamtego, a ona i tak zrobi swoje… po staremu i jak zawsze …. na ten przykład… Frytka ma biurko zawalone papierami więc, w przerwie szału twórczego, mówi do Pani Krysi: Pani Krysiu, biurka niech mi pani dziś nie wyciera… na co Pani Krysia: „dobrze, dobrze… ja tylko troszeczkę…” i…. fruuu pronto w sprayu po papierach, kawie czy innej wodzie mineralnej, którą akurat Frytka piła…. taaaaa…. można mówić…. albo… Frytka wstaje od biurka, żeby zrobić miejsce i mówi do Pani Krysi:  Pani Krysiu, tylko niech pani na komputer uważa… po czym wraca Frytka za chwilę a tu, na ekranie, tysiąc pięćset sto dziewięćset okienek pootwieranych bo Pani Krysia myszkę przetarła…. kilka razy przetarła…. ale takie sytuacje to nic, one sprawiają tylko trochę kłopotów… co innego gdy Pani Krysia, w swej nadgorliwości, chce coś szybko sprzątnąć…

celem wprowadzenia w temat… w kancelarii pracuje też mąż szefowej… jest z niego, jak to się mówi, kawał chłopa… wysoki i …. „puszysty”… nawet Frytka nie jest w stanie ocenić na oko ile waży ale… dużo… no i ten pan, nazwijmy go X, siedzi sobie przy swoim biurku… na typowym biurowym fotelu na kółkach… a kochana Pani Krysia jeździ wokół niego ze swoim warczącym sprzętem, odkurzaczem znaczy się…. i, w pewnym momencie, pan X podniósł swoje szanowne cztery litery do góry po potrzebował coś sięgnąć z wyższego poziomu… i co robi Pani Krysia?… niewiele myśląc, odsuwa fotel pana X, coby odkurzyć wolne miejsce… i co się dzieje?… ano oczywiście, pan X, w tym momencie opada na siedzenie… to znaczy opadłby gdyby siedzenie znajdowało się na swoim miejscu… a że go nie było, to … pan X gruchnął całym swoim ciężarem (Frytka obstawia jakieś 130 kg) na podłogę… budynek zatrząsł się w posadach a pan X zatrząsł się w sobie… a Pani Krysia?… zamiast uciekać (co Frytka by na ten przykład zrobiła) stoi i spokojnie mówi: „bo ja odkurzyć chciałam…”…. tego co się dalej działo, opisywać Frytka nie będzie… i tak, szczęście w nieszczęściu Pani Krysia miała, że sobie pan X nic przy tym upadku nie uszkodził… tylko cztery litery potłukł…

kolejny przypadek (wypadek…)…  Pani Krysia znów szaleje z odkurzaczem… to znaczy chciałaby zaszaleć tylko gniazdka wolnego, coby sprzęt swój podłączyć,  nie ma… więc co robi Pani Krysia?… ano wyciąga z gniazdka pierwszą lepszą wtyczkę….  która okazuje się być kablem od komputera szefowej… i co się dzieje?… ano szefowej znika wszystko, cały akt notarialny, jaki miała napisany a którego nie zdążyła zapisać…   i znów Pani Krysia robi wielkie oczy, bo przecież… ona tu tylko sprząta….

i trzeci fakt… raz na jakiś czas, Pani Krysi zbiera się na tzw. generalne porządki… wtedy sprząta „bardziej” czyli poza zwykłym wycieraniem biurek czy myciem podłogi, bierze się za sprzątanie na biurowych szafach …. szafy są wysokie, Pani Krysia nie za bardzo, więc radzi sobie kobieta jak może… jak nie może też sobie radzi…. wykorzystuje na przykład szmatę i kij od szczotki (nie ma to jak stara szkoła….)… i tak uzbrojona macha tym wszystkim i ściera kurz…  pewnego razu, w czasie takich czynności, rozdzwoniły się w biurze telefony… od firmy ochroniarskiej z pytaniem: „co się tam u was dzieje?… włamanie jakieś czy co?”… już prawie mieli ekipę interwencyjną pod bronią przysyłać… a co się okazało?… ano pani Krysia, w ferworze sprzątania, kilka razy przejechała szczotą po czujkach alarmowych… bo „były brudne”….

taka to ona jest, ta Pani Krysia… nieuważna (lądujące na podłodze rurki od odkurzacza i przewracający się, walący o panele mop to już standard…)  niezbyt dokładna (mycie biurek, szyb w drzwiach i lustra tą samą szmatką i tym samym pronto już nikogo nie dziwi…) … wtrącająca swoje trzy grosze w rozmowę innych, rzadko na temat zresztą… ale jest „swoja”… nie da się jej nie lubić i, przede wszystkim, każdy ma do niej zaufanie… to znaczy takie osobiste, bo w kwestii sprzątania, jak widać, nie można jej do końca ufać, ha ha… nikt nie boi się, że jak zostanie sama to coś ukradnie czy takie tam (a zdarzały się takie przypadki, gdy przychodziły panie w zastępstwie… łyżeczki potrafiła jedna kraść, systematycznie, codziennie jedną!…) … można się z nią pośmiać, można pożartować… można się też czasami pośmiać z niej ale zawsze z sympatią… i ma słodkie przezwisko… nazywamy ją pieszczotliwie „Demon zniszczenia”… chyba nikogo to nie dziwi?….

PS. wróciłam…

Reklamy

From → Uncategorized

67 komentarzy
  1. Cieszę się bardzo,że wróciłaś!
    A ta sprzątająca pani bardzo mi przypomina moją teściową (nomen omen Krysię;/)
    Buźka

    • jest niesamowita, codziennie coś potrafi „zrobić”, ha ha… też się cieszę, że wróciłam… buziaki 🙂

  2. Nitager permalink

    No i to jest sedno sprawy! Najgorszemu szkodnikowi można wszystko wybaczyć, jeśli tylko jest sympatyczny!
    Komputer, wstając od niego, należy zablokować – nie wiedziałaś o tym? Ja kiedyś też nie, dopóki nie odebrałem groźnego e-maila od dyrektora, że mi się żartów zachciewa. Okazało się, że w czasie mojej wizyty przy kawomacie, kochani koledzy wysłali do niego z mojego komputera zaproszenie na wódkę! I jak tu ich nie kochać?

    • ano widzisz, mój drogi N., człowiek (czyt. Frytka) uczy się na błędach, ha ha…od tej pory komputer jest poza zasięgiem Pani Krysi, własną piersią go bronię 🙂 … a kolegów masz faktycznie „kochanych” …a szef bardzo groźny?…

  3. Akular permalink

    Taka pani Krysia, to mimo swych wad, skarb jest! A i jak widać wesoło jest, chociaż czasem bywa groźne, ale przynajmniej nie jest nudno. No i wisienka na torcie ….zaufanie! Najcenniejsze, zwłaszcza wśród pracowników, bez względu na zajmowane stanowisko 😉

    • zgadzam się, zaufanie najważniejsze, w każdej dziedzinie i dobre relacje, zarówno w życiu jak i w pracy …. a Pani Krysia jest…. legendą, już za życia 🙂

  4. Super, że już jesteś. Pani Krysia to skarb. Można sprzątać siejąc ferment ale jak ma się zaufanie to, reszta furda. Na takie osoby mówiliśmy w pracy „niszcz pospolity” ale o pani Krysi bym tego nie odważyła się powiedzieć. Serdeczności Frytko.

    • Haniu, Pani Krysia pospolita?! ona jest jedyna w swoim rodzaju i naprawdę się stara tylko, wiesz, nie za bardzo jej wychodzi 🙂 … wracam Haniu, pomału ale wracam, i nadrabiam zaległości, ściskam ciepło…

  5. jazz permalink

    my mieliśmy Panią Władzię, średnią psucia odkurzacza biła rekordy.. i do momentu przejścia na emeryturę nie potrafiła nauczyć się słowa „marketing”.. „Panie dyrektorze bo tam w marketecie….”;-);-);-) chyba większość ma takie Panie Krysie;-) ale kobieta do tańca i różańca.. i poczucie humoru, że hej;-)

    • powiem Ci, Jazzu, że jak Pani Krysia idzie na urlop (a to jest wtedy ok. 40 dni!!!!, bo oni, w tych zakładach pracy chronionej to jakoś tak inaczej mają) to jest do niczego … tych innych kobiet to trzeba pilnować a i tak nie jest w porządku… Krysia rządzi!!!

  6. Nie wiem, czy pani Krysi gratulować, czy modlić się o brak strat w ludziach?

    • gratulować, że jeszcze żyjemy i modlić się, żebyśmy w dalszym ciągu zdrowiem i życiem się cieszyli 🙂

  7. desperado permalink

    Łeeeeeee, tytuł pozwalał na uruchomienie wyobraźni, cóż to za legendą jest Frytka, już prawie se wyobrażałem, że prawie jak Land Rover albo Jeep Willis, a tu a panią Krysię chodzi:) Każde biuro ma swoje tajemnice i swoje legendy:)) Oraz dzień dobry:))

    • no wiesz pan!! Frytkę do jakichś tam samochodów, i to terenowych, porównujesz?!?!?… żeby chociaż do jakiegoś zgrabnego, sportowego autka ale tak od razu do takich dużych?!?! … no foch normalnie… oraz, niech będzie, dzień dobry 🙂

      • desperado permalink

        Oj no legenda to legenda, no co mam szukać jakiegoś Porsche czy 2CV?? A w sumie co jest złego w samochodach terenowych hę?? Są fajne:)) Ale niby ten foch to dlaczego i skąd?? Sie zapytowywuję:))

        • o gabaryty chodzi, o gabaryty!! żadna kobieta (no dobra, może są takie co chcą ale nie Frytka) nie chce być porównywana do takiego „potwora”, choćby on był nawet piękny, niezawodny i sławny 🙂

        • desperado permalink

          Ależ, ależ!! O legendzie mówimy, a nie o gabarytach!! A co sportowy to taki fajny jak płaski z przodu:))

        • jak płaski!? porche ma kształty, że hmmmm…. takie krągłe 🙂 …. a taki terenowiec?… kanciaty i tyle…

        • desperado permalink

          No jasne kształty Porsche ma, ścięty i płaski z przodu jak deska!!
          Tyłu praktycznie wcale nie ma i cóż to za kształty są no weź proszę
          Cię:))

        • no dobra, ja taka całkiem prosta z przodu nie jestem, ha ha…
          ale jak tylu nie ma??? całkiem zgrabny tył mam, znaczy się,
          ma… to porche 🙂 …..

        • desperado permalink

          Ale mówimy o Porsche, nadal?? Czy coś się zmieniło:))

        • o legendach mówimy… i o biurowych tajemnicach 🙂

        • desperado permalink

          Aaa o biurowych tajemnicach, ojjjjjj, gdyby to nie były
          tajemnice to można by duuużo powiedzieć:))

        • a wiesz coś na ten temat?…. ale, że tak ogólnie
          czy na temat mojego biura i jego tajemnic?

        • desperado permalink

          Oj chce powiedzieć, że w pewnym sensie też w
          biurze pracuję, a że każde biuro ma swoje
          tajemnice, to ……..no wiesz……….no
          moje tez ma swoje:)) A twoje ma jakieś
          ciekawe, no te tajemnice?? Obiecuje nikomu
          nie wygadać:))

        • no może ma, może nie ma…. i tak nie powiem 🙂

        • desperado permalink

          Oj no!! Nie bądź taka tajemnicza:))

        • no wiesz, kobieta bez tajemnic to jak…..
          nie kobieta 🙂 a może się wymienimy?
          tajemnicami, co?

        • desperado permalink

          Tak jak konkurujące ze sobą mocarstwa szpiegami,
          się wymienimy?? No intrygujące;) Kiedy i gdzie,
          tylko przyjdź bez obstawy:))

        • czy pan proponujesz tajne spotkanie?! pełna
          konspira?… kapelusze, prochowce, te sprawy?…
          uuu, szpiedzy, agenci, fajnie!! 🙂

        • desperado permalink

          No a jak inaczej tajemnice wymieniać?? Publicznie,
          z rozgłosem?? To przestanie być tajemnicą:) No i
          obowiązkowo o północy w odludnym miejscu:))

        • o północy?! … trochę straszno ale … podoba mi się…
          a jakie miejsce? bo to chyba jakieś mało uczęszczane
          być, coby nikt nie nadszedł niespodziewanie

  8. Oj, to z panią Krysią wesoło macie:)
    I szkoda byłaby wielka gdyby jej godziny pracy zmienili i polecili przychodzić po zamknięciu kancelarii. To by rozwiązało wiele problemów, ale już by nie było tak ciekawie jak do tej pory:)

    Nasze firmowe sprzątaczki też pracowały w godzinach otwarcia biura i nie jeden raz wchodziły nam w paradę. Ale niechcący. Pani Lucynka i Pani Stasia.:) Dwie panie emerytki z niespożytą energią. Bardzo miłe, serdeczne,schludne, pracowite. Pani Stasia cicha i spokojna, a Pani Lucynka gadatliwa i popędliwa. Sobie wyobraź, że nawet mi się za nimi ckni:) Do Pani Stasi to nawet mam numer telefonu..dała mi na wypadek gdybym potrzebowała pachowej siły do pomocy w domu:)
    Może kiedyś zadzwonię? Choćby po to by się z nią zobaczyć i pogadać:)

    • u nas od zawsze sprząta się w godzinach pracy i dlatego jest tak, hmmm., wesoło… nasza Pani Krysia tez świadczy prywatne usługi, w sprzątaniu oczywiście… ale po tym co tu widzę, to nie wiem czy zdecydowałabym się na zaproszenie jej do domu 🙂

  9. Natthimlen permalink

    Hahaha! Fajna pani Krysia 🙂
    Oraz cieszę się, że jesteś. Ściskam :*

  10. Pani Krysia rządzi 🙂
    Dobrze, że wróciłaś 🙂

  11. Pani asesor…?

    • pani referent biurowy, he he he… 🙂

      • Biurwa, znaczy się. I też dobrze!
        Powiem Ci, że nie macie tak najgorzej z panią Krysią. U nas tylko pani Halinka jest sympatyczna, reszta klasy robotniczej doprowadza nas wszystkich (bo nie tylko mnie) do szału, niestety.

        • ano biurwa 🙂 … a ja to sama siebie zaliczam do klasy robotniczej więc z panią Krysią daje radę 🙂

        • Mhm. Do tej pory wydawało mi się, że biurwa nie pracuje fizycznie!

        • a klikanie cały dzień po klawiaturze????? …. a poza tym pracuję na moja szefową, ha ha… jestem zwykłym robolem 🙂

        • O, moja droga… Wszyscy pracujemy na naszych szefów, których zresztą jest… więcej niż podwładnych! 🙂

        • u mnie jest równowaga, ha ha… dwa na dwa 🙂

        • Matko kochana 🙂 🙂 🙂

  12. Thunderstorm permalink

    Zauważyłam,że są takie panie sprzątaczki totalnie lajtowe 🙂 Znam taką osobiście :))) Aparatka podobnego formatu i jak takiej nie lubić 🙂

    • no dokładnie, w jednej chwili potrafi wkur***, w następnej rozbawić 🙂 i dlatego ją lubimy…

  13. Anonim permalink

    no cóż uwielbiam Panią Krysię))))) demona zniszczenia)))) moja pani Krysia nazywa się Cerbera))
    i kompa nie rusza oraz po jednej akcji nie rusza papierów, mianowicie nurkowała w śmietniku!
    chyba, ze papiery leżą na podłodze))

  14. Anonim permalink

    to powyżej pisałam ja Teatralna))

    • ha ha ha… nasza pani Krysia nie rusza papierów, komputera pana szefa i szefowej… swoje kompy bronimy własnymi piersiami :)…. i witaj serdecznie

  15. Zolinka permalink

    No normalnie śmiałam się tak głośno, że musiałam zbójowi (latorośl żenska 8 letnia niemalże) przeczytać tekst który owo rozbawienie spowodował… jakiś czas później przecierałam klawiaturę i monitor dotykowy szeryfowego sprzętu i oczywiście nabroiłam bo sprytu starczyło na wyłączenie tylko klawiatury;-) i co usłyszałam?…ty to jak ta Krysia co?;-) Normalnie ubaw po pachy jak ją sobie wyobrażałam czytając:-) Na takie osobniki nie ma mocnych ale przynajmniej wesoło macie;-) A tak serio nie wiem kto Tobie dostarcza rozrywki i pocieszenia ale takie twoje wpisy to lek na całe zło:-D

    • Zolinko, mnie jak widzisz, wszyscy wkoło dostarczają rozrywki a jeśli moje wpisy poprawiają komuś nastrój to tylko mnie cieszy… dawno Cię nie było, fajnie, że zajrzałaś 🙂

  16. nie znoszę, jeśli ktoś na moim biurku porządki robi :)))

    • powiem Ci, że na prywatnym też nie lubię, ale ze służbowym nie mam problemu…. tylko papierów trzeba pilnować 🙂

  17. Zolinka permalink

    …ale tu cicho…coś za cicho, normalnie wolę jak jest trochę mniej cicho;-) …jak wywołać Frytkę z lasu? Jak sama wyłonić się nie chce? tego pewnie nawet najstarsi górale nie wiedzą:-( nie mam innego sposobu więc tu cichutko posiedzę i poczekam… A tak serio serio to przesyłam serdeczne myśli i pozdrawiam:-)

    • ano cicho, Zolinko, cicho… trochę zajęta ostatnio byłam a to się na posta nie bardzo nadaje 😉 … ale się poprawię, obiecuję…

  18. Zolinka permalink

    Nie bądź taka skromna, w twoim wykonaniu wszystko się na posta nadaje ale oczywista rzecz nam wiernie czekać aż zechcesz się tym podzielić:-) trzymaj się i nie daj się!

    • Normalnie muszę powiedzieć ,że znowu Zolinka ma rację!;)

      • no dobra, same chciałyście… będzie post, ale jeszcze trochę cierpliwości wykażcie 🙂

        • Kobiety i cierpliwość! Jasna sprawa:))

        • no co Miśka, przecież my som oazy cierpliwości i spokojności wszelakiej 🙂

        • Zolinka permalink

          no przeca ze tak:-) dzień w dzień normalnie się tą cierpliwością wykazujemy na wielu frontach …tam gdzie facet i dzieci nie ma zmiłuj, cierpliwość to podstawa, a że nadal żyją one te co tak nas wystawiają na próbę to znak ewidentny ze my cierpliwe som:-) Poczekamy:-D

        • sama prawda i oczywista oczywistość 🙂

Trackbacks & Pingbacks

  1. farbowanie włosow nie jest ani łatwe, ani oczywiste… | blaski codzienności
  2. farbowanie włosow nie jest ani łatwe, ani oczywiste… | blaski codzienności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: