Skip to content

trudne dni i Tłusty Czwartek ….

6 lutego 2013

kiedy kobieta ma, tak poetycko zwane, „trudne dni” czyli, po naszemu, cholerny okres dzieją się różne rzeczy… czasami kobieta dostaje wtedy pierdol**, to znaczy małpiego rozumu i, zamiast cierpieć w spokoju (lub nie…) to …. powera nabiera  i musi go rozładować… właśnie coś takiego przydarzyło się dziś Frytce… a efekt?… zobaczcie sami … jakieś 3 godziny w kuchni, w między czasie dwa prania i …. tadam!!!….

DSCF2322

DSCF2323

no to smacznego, w końcu jutro Tłusty Czwartek….

Advertisements

From → Uncategorized

55 komentarzy
  1. desperado permalink

    Noooo jeżeli tak działają trudne dni, to kobieta powinna mieć je zdecydowanie częściej, taaakie pyszności, no żeś mi narobiła smaka na te specjały 🙂
    Oraz wieczór dobry 🙂

    • daj spokój Desper, nie wyrobiłabym tak częściej, starczy mi raz na jakiś czas … skoro takiego smaka narobiłam to serdecznie zapraszam 🙂 i oczywiście dobry wieczór 🙂 …

      • desperado permalink

        Oj tam TY (??) byś nie wyrobiła?? Dałabyś radę, a za takie smakowitości to hmmmm dałbym się pokroić 🙂 Ale poważnie mówisz, wiesz, że bywam nierozważny ha ha 🙂

        • no tak poważnie jak bum cyk cyk 🙂 i nawet nie będziesz musiał się kroić, sama z siebie Ci dam… tych smakowitości oczywiście, pokosztować 🙂

        • desperado permalink

          Nie no jak poważnie to poważnie 🙂 Zadzieram kiece i lece 😉 Raptem 2 godzinki i jestem, jakieś winko do pączusia 🙂 No co by tak o suchej mor….. no na sucho nie siedzieć 🙂

        • 2 godzinki? spoko … zaraz ogarnę się i otoczenie.. szybka kąpiel i będę gotowa… 🙂

        • desperado permalink

          gdyby nie wyrwy w naszych drogach to godzinka z małym hakiem
          by wystarczyła. Się nie stresuj pomogę chętnie no w tej
          kąpieli najchętniej pomogę 🙂

        • to znaczy?… wody nalejesz i bąbelki zrobisz?… a potem
          plecki umyjesz?… i wannę po kąpieli też umyjesz? 🙂
          normalnie skarb z Ciebie Desper jest …

        • desperado permalink

          A jasne, że skarb, tylko nie mów mi, że skarb to
          powinien być zakopany ha ha 🙂 Ale podejrzewasz,
          że którakolwiek z tych czynności sprawia jakąś
          trudność, spoko luzik po umyciu plecków jeszcze
          balsamami natrę, a co 🙂

        • jak zakopany??? gdzie zakopany??? taki skarb to
          trzeba mieć przy sobie blisko i dbać o niego 🙂
          hmmm, widzę, że pełen relaks oferujesz w pakiecie
          … się rozmarzyłam teraz …

        • desperado permalink

          Jak pełna opcja ma być, to dorzucam rozgrzanie
          pościeli przed pójściem spać:)

        • no to wyjechałeś już czy nie?… bo wiesz, czas
          ucieka 🙂

        • desperado permalink

          No już dawno wyjechałem, piszę z mobilnego 🙂

        • a no to spoko, to czekam 🙂

  2. Usmażyłam 300 (słownie: trzysta) faworków.
    Ktoś chętny czy mam zjeść wszystkie sama?

  3. O żesz…faktycznie jutro Tłusty Czwartek:)

    A u Ciebie już dzisiaj…chrusty i pączuchy prezntują się zasmaczyście:)

    Mam nadzieję,że chociaż trochę Ci lepiej po tym szaleńczym wypiekaniu.

    trzymaj się Fryteczko:)

  4. teatralna permalink

    japierdzielę ale faworków no daj trochę proszę uwielbiam faworki
    Fryytka no gdzie ja teraz faworki znajdę, hę??

  5. Kobieto straszna! I mam cierpieć?przypominam, że JA nie mam do Ciebie godzinki!!!buuu chlip chlip

  6. dreamu permalink

    A ja miałam zakaz pieczenia, moi powiedzieli, że szkoda energii, pójdą po dobre pączki tam, gdzie są dobre, a w zamian zagramy w chińczyka. I będę szczuplejsza, gdyż zjem jednego, a nie dwadzieścia dwa.

    • mądre te Twoje ludzie… mnie nikt (może poza durnym rozumem mym własnym…) ani nie kazał, ani nie zabronił… ja tak sama z siebie a efekt taki, że póki co, to nawet patrzeć nie mogę bo mi niedobrze (a zjadłam wczoraj tylko po jednym, żeby sprawdzić czy wyszły, oj wyszły 🙂 …)… czyli nie jest źle ……….

  7. Nasmażyłam oponek, mamusia podrzuciła pączki – wsunęłam właśnie 3, bo takie zajebiaszcze, pełno wiśni w środku (tylko z wiśniami lubię). Koleżanka pewnie też pączka dowiezie zaraz….. na 18 aerobik – chyba dzisiaj większe ciężarki pójdą w ruch…

  8. nie mam siły piec czegokolwiek :)))
    Przynajmniej nie będę miała wyrzutów, wystarczą mi te po antybiotyku :)))

    • ja dziś to dopiero nie mam siły, bo wczoraj to autentycznie jakiegoś pierdol** dostałam :)))) a jakie wyrzuty po antybiotyku bo jakoś nie łapię? (zaćmienie jakieś chyba 🙂 )

      • uczuliłam się :)))

        • aha, w tym sensie, to nie zazdraszczam… a mnie ostatnio coś na twarzyczkę mą śliczną wzięło i wylazło, nie mogę opanować, się łuszczę i obłażę… no chyba, że to jakaś zimowa wylinka i potem będę świeża i gładka, ha ha ha …

    • Podeślemy Tobie coś z naszych zapasów 🙂

      • dzięki, ale jak dostanę, to zjem wszystkie :))

        • się z rodziną nie podzielisz?… oooo, nieładnie … 🙂

        • dreamu permalink

          Nie wysyłajcie Jej, bo leży i nie spala. Litość miejcie ;o)))

        • no masz, nic nie rozumiem… to wysyłać czy nie w końcu ???? i komu??? 🙂 mówcie dziś do mnie dużymi literami

        • Nie każemy jej po te frykasy iść, tylko jej = do niej wyślemy ;P w paczuszce 🙂

        • Dreamu ma rację :)))) Faworki bardzo lubię, jak wiele innych słodkości zresztą, ale od pewnego czasu nie jem

        • z jakiegoś specjalnego powodu czy ot tak sobie? jeśli można spytać oczywiście …

        • muszę schudnąć oczywiście

        • no taaaaa, jak my wszystkie, he he he …

        • dreamu permalink

          Ale my wybiegamy, a Ewa leży i lepiej żeby je jadła
          w przyszłym tygodniu, Tłusty Czwartek nie zając ;o)))

        • spoko, w przyszłym tygodniu też będą, na życzenie
          takiego jednego dla mnie ważnego :)))) i nie
          interesuje mnie fakt, że to już w czasie postu
          będzie !!!

  9. jazz permalink

    w sumie to zazdroszczę, bo mnie nawet 2 okresy, pms-y, tigery czy cóś nie naumią takich cudów, a że dzisiaj mnie zasypało, i chwilowo do sklepu się nie dokopie, to gapię się na te Twoje pyszności i dostaje ślinotoku;-)

  10. Thunderstorm permalink

    hehe!!! :))) Miałam wczoraj identycznie 🙂 Nasmażyłam faworków całą górę i… większość rozdałam, bo gdybym to jeszcze zeżarła, to bym z fotela nie wstała 🙂
    Buziaki 🙂

    • ja też część rozdałam, część do pracy wzięłam … ale sama dziś też trochę zjadłam w końcu :)))

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: