Skip to content

nic tylko brać….

19 marca 2013

Frytka, jak wiele innych osób, posiada konto na popularnym gadulcu… i na tym to koncie, co jakiś czas (a ostatnio to się wysyp jakiś zrobił…) pojawiają się ciekawe propozycje… sobie gada Frytka z Przyjacielem swym a tu się pokazuje wiadomość od nieznanego numeru ( w wielkim skrócie ta wiadomość…): „cześć, jestem Czarek, mam 21 lat… mam pytanie…” na co Frytka, niczego nie przeczuwając: „jakie?…” „mogę, patrząc na twoje zdjęcie, zrobić sobie dobrze?…”  … w pierwszej chwili Frytka oniemiała z zaskoczenia i opadło jej wszystko co mogło opaść (oprócz biustu, bo niezły biustonosz Frytka ma…) … w następnej minucie nawet niejaka duma nią zawładnęła, że nawet poprzez samo zdjęcie tak potrafi działać na męskie organizmy, a w ostatniej odpowiedziała łaskawie: „zrób sobie i więcej do mnie nie pisz…” … nie wie Frytka czy chłopakowi  było dobrze, czy nie ale więcej, zgodnie z zaleceniem, nie napisał… minął jakiś czas kiedy nic się wielkiego nie działo, i znów na ekranie miga kopertka z wiadomością… otwiera Frytka i co widzi?… ano znów numerek nieznany… wrodzona kobieca ciekawość we Frytce się odezwała więc czyta… a tam: „Cześć, jestem Adam… mam 26 lat… nie miałabyś ochoty spróbować młodego ciałka?” (!) … no masz, normalnie okazja sama pcha się w ręce… biła się Frytka z myślami filozoficznymi typu : „brać czy nie brać, oto jest pytanie…”  oraz „jak dają to bierz, a jak biją to uciekaj…”  ale rozsądek (choć niektórzy wątpią w jego istnienie …) w niej zwyciężył i , w zasadzie, bez żalu wielkiego zrezygnowała Frytka z propozycji…  w związku z powyższymi sytuacjami powzięła Frytka podejrzenie, że to wszystko przez zdjęcie jej, dołączone do profilu… że to ono przyciąga te „zdemoralizowane ” osobniki płci męskiej… po rozmowie z ukochanym facetem, który także lubił patrzeć na owo zdjęcie (choć nie myśli Frytka, żeby robił sobie przy nim dobrze…)  zdecydowała się Frytka zdjęcie z profilu usunąć… miejsce uśmiechniętej Frytki zajął kotek, kotek Filemonek (tak, tak, ten z bajki … bo trzeba mieć dystans do siebie i umieć się bawić…) … i już myślała Frytka, że sprawa propozycji niemoralnych rozwiązana została… już sobie beztrosko na gadulcu ze znajomymi rozmawiała gdy nagle i niespodziewanie …. mig, mig, mig, kopertka miga …  a co w kopertce?… oczywiście, że wiadomość: „cześć, jestem Adam (coś te Adamy to chyba przez ten raj i jabłko skażone są…) mam 26 lat i chciałbym Cie poznać…” jako, że imię i wiek były takie same jak u poprzednika, to wyguglowała sobie Frytka Adama (bo nieostrożnie na profilu więcej szczegółów podał… ) i co wyszło?… ano, że i owszem, Adam on jest ale lat ma… tu fanfary!!!  … 19 (dziewiętnaście) … no tego już było Frytce za wiele… no ludzie, przecież Frytka syna ma starszego… ale znów ciekawość okazała się silniejsza .. a propos ciekawości, krąży opinia, że: ciekawość kobieca to pierwszy stopień do piekła, a ciekawość męska to motor napędzający postęp… taaa…. ale wracając do tematu… jako, że ciekawość Frytki pokonała ogarniające ją osłupienie, postanowiła Frytka poznać motywy kierujące tym konkretnym młodzianem…  „dlaczego do mnie piszesz?”… „bo lubię dojrzałe kobiety…” – padła odpowiedź… w pierwszej chwili postanowiła się Frytka ofochać za te „dojrzałe”… ale, rozsądnie podchodząc do tematu, no małolatą przecież nie jest… no dobra, więc ciągnie dalej temat… „a co mógłbyś mi zaoferować?”… „jestem bardzo dojrzałym facetem i….mam super ciało” – odpisuje „dojrzały” Adam…  samo to już rozbawiło Frytkę ale brnie dalej w wywiad: „mieszkasz sam?”… „tak… ale mama przychodzi do mnie codziennie”… no tak, prawdziwa dojrzałość… te informacje wystarczyły  Frytce do stworzenia sobie obrazu dojrzałego mężczyzny w postaci 19 -letniego Adama i wiedziała już, że i z jego propozycji nie skorzysta… kiedy go o tym poinformowała, otrzymała, jakże dojrzałą zresztą odpowiedź: „żałuj! mogło być super!”… no oczywiście, napalony 19-latek ze swoim super ciałkiem i dojrzała Frytka.. to ci dopiero materiał na związek… zdecydowanie bardziej woli Frytka ciałka, a właściwie jedno ciałko, bardziej zbliżone wiekiem … i to jej wystarczy …

a tak na marginesie, kobiety sypiające z młodszymi mężczyznami to kuguarzyce, nowy termin w psychologii…  kuguarzyca Frytka… eee, kiepsko brzmi , jak z dobranocki…  a jeszcze jak ktoś z rozpędu przeczyta kangurzyca to już w ogóle ubaw będzie…

Advertisements

From → Uncategorized

138 komentarzy
  1. szabaniasta permalink

    no i wiadomo! Przeczytałam kangurzyca;)))
    Miałam takie propozycje na gg – włączyłam opcje,żeby nie pokazywało wiadomości od nieznajomych;))
    Miłego dnia:)

    • Oczywiście znów mi wrzuciło zalogowana nazwę;/
      Ale oczywiśce wiesz,że z takim przekręcaniem to tylko ja, prawda??

    • no nie mówiłam? ha ha ha … a ja, póki co, jeszcze czytam i czasami się nieźle bawię albo jestem w szoku … i oczywiście wiem, że to Ty … buziaki Misia :))))

      • desperado permalink

        Miśka znów jakaś zakręcona jesteś, hmmm no marzec to może nie ma się co dziwić:)

        • marzec, kuźwa, marzec… a za oknem zima śniegiem nawala !!!! … ehhh…

        • desperado permalink

          Ale że niby co?? Śnieg przeszkadza, się nie podoba, a dlaczegóż to co 🙂

        • no bo… no bo…. samochód odśnieżać trzeba było z rana, oooo!

        • desperado permalink

          Łooooo tam odśnieżanie samochodu, ale śnieżkami można się
          porzucać, bałwana ulepić, na sankach albo na doopie z
          górki pozjeżdżać 🙂

        • oj tak, tak… ja chcę, tymi śnieżkami, i na doopie z górki też…
          pójdziesz ze mną? 🙂

        • desperado permalink

          Yyyy znaczy na jednej dooopie?? Będziemy losować
          na czyjej??

        • no dobra, niech będzie, na mojej… pulchniejsza jest,
          stoku nie porysujemy 🙂

        • desperado permalink

          Ale cały czas tak samo?? Może zmienimy też trochę moja koścista jest, będzie bardziej hardcorowo:)

        • ha ha ha, to na pewno… z może Ty liczysz,
          Desper, że ja później pielęgnacją Twoich
          posiniaczonych pośladków się zajmę?…
          proszę jaki pieszczoch, podstępem chcesz
          przyjemność osiągnąć 🙂

        • desperado permalink

          Aj tam aj tam, wszędzie spisku się doszukujesz 🙂
          Urozmaicić chciałem tylko, ale w sumie całkiem
          niezły pomysł podrzuciłaś, oczywiście też w
          ramach urozmaicenia 🙂

        • to znaczy co, pośladki Ci posiniaczyć?…no, no, to
          dopiero urozmaicenie, z tej strony Cię nie znałam …
          a jakieś przyrządy mam użyć do tego, dla dorosłych?…
          🙂 …

        • desperado permalink

          A to nie wystarczy posiniaczenie na zjeździe??
          Hmmm no proszę, proszę, też nie znałem Cię od
          tej strony jakieś pejcze w domu posiadasz?

        • ja??? skąd!!! … a nawet gdyby, sądzisz, że
          przyznałabym się publicznie?… wizerunek sobie
          psując (chyba…) ?… chociaż, w lateksowym
          wdzianku mogłabym wyglądać, być może, jak
          czarna kuguarzyca …
          TYLKO CZYTAĆ MI TO DOBRZE 🙂

        • desperado permalink

          Hmmmm czarny lateks i różowe kajdanki z futerkiem
          no no, no intrygujące 🙂 Przy czym na kuguarzycę
          się nie nadajesz, za młoda jesteś no sorki ale
          zdecydowanie za młoda 🙂

        • a skąd te różowe kajdanki do głowy Ci przyszły?…
          chociaż czarny z różowym, dla kontrastu 🙂 …
          no to kiedy będę się nadawać, jak skończę 80-tkę
          (jesooo, se wyobraziłam …)… to może chociaż
          na początkującą, co?

        • desperado permalink

          Daj spokój 18 letnia kuguarzyca, no nie rozśmieszaj
          mnie 🙂 A co różowe futerko się nie podoba??

        • no wiesz, 18 letnia to jednak pełnoletnia 🙂 a futerko
          różowe, no cóż, tak trochę pod Barbie podchodzi…
          no a mnie do Barbie to daleko, pod każdym względem…

  2. Natthimlen permalink

    Hahaha! A ja własnie przeczytałam kangurzyca:D
    A ja nie mam propozycji…znaczy mam jedną 🙂 i wcale nie będę jej odrzucać :>

    • wiedziałam, że tak będzie, szybciej czytamy niż myślimy, ha ha ha… jeśli tylko jest tego warta to korzystaj 🙂

      • desperado permalink

        Natthi, bo nie liczy się ilość 🙂

        • Natthimlen permalink

          no to to ja Desperze bardzo dobrze rozumiem 🙂 Zresztą ilość to chyba nie dla mnie 🙂

  3. desperado permalink

    Łeeeeee nie wierzę, przesadzasz!! Nie ma takiej opcji żeby to mogło być prawdą 🙂 No weź proszę Cię i nie wkręcaj, przynajmniej mnie nie wkręcaj 🙂 Nie wierzę że tylko biustonosz uratował przed opadnięciem, natura nie pozwoliła by opaść 🙂
    Oraz dzień dobry bardzo, bardzo zimowo 🙂

    • jesooo, Desper, ja myślałam, że Ty w te propozycje nie wierzysz, w tę atrakcyjność moją dla młodocianych a Ty mi tu z naturą wyjeżdżasz… właśnie natura wespół w zespół z grawitacją krecią robotę robią… oraz bardzo dzień dobry i bardzo zimowy 🙂

      • desperado permalink

        Ależ, właśnie ta natura, w Twoim przypadku bezdusznie ma w tyle ową grawitację, śmieje się z niej i jeden paluszek wyprostowany jej pokazuje 🙂 No rzecz jasna bardzo dobrze 🙂 Ale, że sugerujesz, że ze mnie taki niedowiarek jest no wiesz, czy powinienem się ofochać?? Wcalęesię nie dziwię że ta fotka wystarczyła temu jakiemuś tam 🙂

        • oj nie jakiemuś tam, tylko Czarkowi 🙂 …. sugerujesz, że moja natura taka niegrzeczna jest, żeby paluszek pokazywać?… no chyba, że wskazujący, w geście że :nu, nu grawitacjo, daj już spokój, odpuść kobiecie, i tak ma ciężko …

        • desperado permalink

          Raczej środkowy jej pokazała, no ta natura tej grawitacji, bo se grawitacja poszła w diabły i bardzo dobrze bo i tak nic nie wskórała 🙂 A naturę skoro masz niegrzeczną to ja się tam cieszę 🙂

        • środkowego na pewno nie, moja natura jest elegancka i z klasą… zresztą mamusia mi mówiła, że to nieładnie jest … a ja słuchałam mamusi, przeważnie … a potem dorosłam i, ooo, rzeczywiście, parę niegrzecznych rzeczy potrafię zrobić 🙂 …

        • desperado permalink

          No tak – elegancka, z klasą i skromna – parę 😉 A wiesz, że
          mamusi należy słuchać, znaczy wysłuchać co ma do powiedzenia,
          bo tak jest grzecznie 🙂

        • taaa, wysłuchać, ładnie się przy tym uśmiechać a w myślach…
          mieć już gotowy plan działania, he he he… oj, chyba się
          wydało jaka jestem… coś mi wydaje, że grzeczne dziewczynki
          tak nie robią 🙂

        • desperado permalink

          A bo wiesz grzeczne dziewczynki idą wcześnie spać a
          niegrzeczne jeszcze wcześniej 🙂 Przy czym, hmmmm
          o takich niegrzecznych marzą chłopcy, teraz wiesz
          skąd te kopertki od nieznajomych 🙂

        • no wiedziałam, że to siedzenie po nocach, wbrew
          własnemu organizmowi co się spania domaga, w
          końcu da efekt … i to proszę jaki, marzeniem
          młodocianych Frytka została 🙂

        • desperado permalink

          Ależ, ależ, dlaczegóż przesiadujesz po nocach
          wbrew sobie, no wieeesz, !! Jesteś tak
          niegrzeczna, że nawet sama siebie nie
          słuchasz??

        • oj tam, oj tam… no dobra, trochę słucham innych w
          tym względzie bo …. fajnie gadają i mnie namówili…
          czyli, jak widzisz Desper, nie do końca to wszystko
          moja wina 🙂

        • desperado permalink

          Namówili Ciebie na siedzenie po nocach, hmmm
          dziwne te inne bo ja to bym namawiał na
          leżenie 🙂

        • nie nie, leżąca Frytka nie wygląda tak dobrze…
          a poza tym, jak tylko poczuje miękkie podłoże
          pod główką, to szybciej usypia i wtedy z
          „siedzenia” lipa… 🙂

        • desperado permalink

          I się mylisz wygląda bardzo, bardzo dobrze 🙂
          Aaaa to teraz rozumiem, dlaczego „czasami”
          spać nie mogła, za mało miękko było 🙂

        • nie „nie mogła” tylko nie chciała spać, coby
          cudownych chwil nie tracić… na sen zawsze
          jest czas, nawet w pracy 🙂

        • desperado permalink

          No właśnie nie mogła, bo zbyt twardo pod głową
          miała 🙂 A chwile cudowne fakt trzeba
          pielęgnować, bo tak szybko mijają ehhhhhhhh………….

        • oj tam, marudzisz.. o wiele lepiej się do twardego
          faceta przytulić niż do poduchy miękkiej, z pierzem
          w środku… przynajmniej się człowiek alergii nie
          nabawi i kichać nie będzie 🙂

  4. Klarka Mrozek permalink

    podziel się tu natentychmiast namiarami, ja też chcę romansować na gg, o!

  5. Frytka, coś jest na rzeczy….że ten marzec….miałam dziś sen …ech….. męża w nim nie było….ech :):)

    • Kochana, ha ha ha, męża masz na jawie a we śnie…. hulaj dusza (i ciało…) … a przystojny jakiś był, znany może?… bo ktoś gdzieś napisał, że z Andrzejem L. miał sen erotyczny, tfu tfu … to dopiero hardcore 🙂

      • desperado permalink

        Większy hardcore to Anna G !! Brrrrrrrr tfu tfu 🙂

        • no wiesz, Anna G to takie dwa w jednym, taki trójkącik można by rzecz nawet 🙂

        • desperado permalink

          No proszę Cię, nie dość, że trójkąciki jakoś mnie nie rajcują to w takiej konfiguracji brrrrrrrr koszmar z ulicy Wiązów to mały pan Pikuś 🙂

        • no wiesz, przecież są też wielbiciele horrorów, co im nic nie straszne… ale masz rację, Wiązowy Freddi mniej strachu czyni niż Anna G 🙂
          a Desper, żaden trójkącik? nawet z truskawkami?

        • desperado permalink

          Hmmmm to bardziej czworokącik, bo jeszcze bita śmietana 🙂 Ale proszę bez Anny G !!

        • ależ w żadnym wypadku, żadna inna kobieta (czyt. facet z
          kobiecym imieniem…) w grę nie wchodzi… zbyt łakoma
          jestem, żeby się dzielić… truskawkami 🙂 … a on(a)
          mi wygląda na taką co potrafi dużo wciągnąć …

        • desperado permalink

          Oj mi też na takiego/taką wygląda:) Co to kobiałkę nosem
          na śniadanie wciąga 🙂 A tymi ocalałymi na szczęście
          truskawkami to podzielisz sie ze mną ja dużo nie jadam,
          tylko jak wróbelek, pięć razy dziennie trzy razy tyle
          ile waży 🙂

        • ha ha ha, tak mi właśnie wyglądasz, jakbyś jadł tyle
          ile waży przeciętny wróbelek (i to po zimie….)
          czyli jakieś 30 g x 5 =150 g… 🙂 Tobie to nie
          truskawki potrzebne tylko kawał porządnej karkówki,
          może być z grilla, i frytki do tego
          (jak w reklamie…)

        • desperado permalink

          Przede wszystkim Frytki mi potrzeba 🙂

        • a z tym nie powinno być problemu… tyle, że Frytka
          więcej jednak waży niż ten wróbelek, to trochę z
          konsumpcją Ci się zejdzie….

        • desperado permalink

          Oj tylko przy jedzeniu we dwóch z jednej miski trza
          się spieszyć, a przecież trójkącik został
          wykluczony, więc po co się spieszyć??
          Trza się delektować 🙂

        • wcale nie tylko przy jedzeniu z jednej miski się
          spieszyć trzeba, wiesz?… czasami to se człowiek,
          na ten przykład, kanapkę naszykuję, i nim się
          obejrzy – już jej nie ma … potrafi zniknąć tak,
          jakby Delmą była posmarowana normalnie 🙂

        • desperado permalink

          Oj tam o jedną kanapkę Ci chodzi, dostała nóg i se
          poszła oooo 🙂 Do sąsiada 🙂 A Ty pewnie zaraz
          czółko zmarszczyłaś i groźną minę zrobiłaś 🙂

        • z legend się dowiaduję, że podobno tak ale jak
          wiadomo, legendy nie zawsze prawdę mówią…
          ja tam wolę tę wersję, którą ja zapamiętałam
          czyli, że byłam uśmiechnięta i życzliwie
          nastawiona, i że nawet zaproponowałam zrobienie
          kolejnej… kanapki znaczy się 🙂

        • Natthimlen permalink

          A jeszcze większy to Pawłowicz, nie wiem jak jej tam….:>

        • Krystyna!!! 🙂

      • Incognito był :)…ale kurna, zwątpiłam w swą wierność ….takie emocje, że aż żal, że to tylko sen był 🙂

        • znaczy co, nie wiesz z kim???? … no to faktycznie rozwiązła z Ciebie kobieta, oczywiście we śnie, tak z nieznajomym… ale za to dreszczyk był, nie? 🙂

        • Jedno wiem, nie był to facet z jajami ….tymi kurzymi znaczy się ::))) ufff…..bo to by chyba gorsze niż Anna G było 🙂

        • dobrze, ze dodałaś wyjaśnienie bo już się przestraszyłam, że nie dość, że facet nieznajomy, to jeszcze wybrakowany… 🙂

        • W sumie czy jaja miał to nie wiem, bo nie zdążyliśmy przejść do konkretów…ale całował ….ech…

        • jesooo, kobieto, jak Ty dawkujesz emocje… czyli, że o
          samo całowanie chodziło?… i Ty wątpisz w swoją
          wierność?… nosz prawie żeś święta normalnie 🙂

        • mówisz? :)…..że całowanie to się nie liczy? 😉

        • na pewno nie we śnie 🙂

  6. Nitager permalink

    Powtarzając za Mistrzem: „Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie odkryłem internetu”.
    Może następnym razem zaproponuj mu odpytanie go z lekcji?

    • ale z jakiego przedmiotu, Nit, przysposobienia do życia w rodzinie?… myślę, że mógłby być zadowolony nawet 🙂 … zresztą nie nadaję się na nauczycielkę, wolę się sama uczyć …

  7. Tygrys1012 permalink

    Kochana…. Ty już jesteś ta rycząca wiesz co? Kwalifikujesz się na kuguarzycę. A one lubią młode mięsko, więc na zasadzie „próba nie strzelba” – mięsko młode zwraca się z uprzejmymi prośbami i namawia do degustacji :)))

    • no właśnie to mnie martwi, że już weszłam w ten wiek 🙂 … i wcale mnie nie cieszy, że mi się młode mięsko pod nogami jak trup gęsto ściele bo to …. tylko zaszkodzić może, żołądek do starszego przyzwyczajony 🙂

      • Tygrys1012 permalink

        Ale jest w ustawieniach taka opcja „nie pokazuj wiadomości od nieznajomych” i masz z głowy. Żaden numerek nie zaprosi Cię już na numerek (no chyba, że lubisz jak Cię zapraszają ;P ) hihihihihi

        • wiem, Tygrys, wiem ale to czasami po prostu dobra zabawa, patrzeć jak się dwoją i troją żeby Cie namówić na cokolwiek 🙂

  8. I dlatego zlikwidowałam gg. I mam święty spokój. Skype’a, Facebooka i innych pierdół nie miałam nigdy. Sama decyduję o tym, komu poświęcam czas i w jakim wymiarze.
    A facetów i tak od zawsze lubiłam o parę lat młodszych, co nie oznacza, że jestem pieprzniętą kuguarzycą okupującą gabinety odnowy biologicznej i oddziały chirurgii plastycznej. W końcu co mi po starym pierdziochu?

    • Frau, jak mnie znudzą wiadomości od nieznajomych to je po prostu zablokuję, żaden problem … a poza tym, dobrze się bawię czytając te ich oferty, wiedząc że i tak z nich nie skorzystam bo zdecydowanie wolę facetów, a szczególnie jednego, w wieku zbliżonym… dobry facet wcale nie musi być młodszy 🙂

      • Zależy od tego, jak to jest „wiek zbliżony” 🙂
        A po drugie, trochę młodszy to jest… też w wieku zbliżonym! 🙂 🙂 🙂

        • u mnie ten zbliżony to jest + – 5 lat (w obie strony)… młodszego
          bym już nie chciała, nad starszym mogłabym się zastanowić 🙂

        • Zgadza się, +/- 5. Z tym, że u mnie w odwrotną stronę.
          Młodszy tak, starszy nie.

    • Frau B, widzę podobieństwo między nami …. nie żebym o języku ciętym myślała, co to to nie 😉

  9. dreamu permalink

    Z popularnych komunikatorów mam jedynie firmowego FB i… stado uczniów, którzy donosza mi o wszystkim ;o)

  10. jazz permalink

    😉 nagminny proceder, ale powiem Ci, że czasem wystarczy imię, i propozycję lecą… dlatego ja na gg jestem jako „ja”;-) co jednak spowodowało, że dostałam też parę razy propozycję od dziewczątka;-) na szczęście po instruktażu przez znajomych „wirus zeżre Ci kompa bla, bla, bla” nie otwieram wiadomości od nieznajomych;-)

    • ha ha ha, teoria o wirusie bardzo przekonująca… hmmm, propozycje od dziewcząt powiadasz? … też mogłoby być ciekawie, w sensie zabawy oczywiście 🙂

      • desperado permalink

        Hmmm no naprawdę ciekawe te propozycje mogły być, szkoda że nie skierowane do mnie 😦

        • ejże, ejże, Desperku, bo będę zazdrosna …

        • desperado permalink

          A co?? Ja to nie mam być zazdrosny o te propozycje ?? Hmm młode ciałko, młode mięsko, ha w moim wieku to trza dbać o swoje zdobycze 🙂

        • ale jakie zdobycze masz na myśli????… zapolowałeś na coś ostatnio??? … o czymś nie wiem?

        • desperado permalink

          Aj tam czy to ważne co kto upolował:) Ważne że i myśliwy i
          zdobycz dobrze się czują, chociaż z drugiej strony trza
          dbać, pielęgnować aby to dobrze było jeszcze lepiej:)

        • i z tym się zgadzam, pielęgnować zawsze trzeba 🙂

      • jazz permalink

        no tak, zważywszy, że dziewczynkom chyba nie przeszkadzał fakt, że po drugiej stronie jednak nie jest facet;-) niektórzy uważają , że aby życie miało smaczek raz dziewczynka, raz chłopaczek;-)

        • no wiesz, niektórzy lubią spróbować różnych rzeczy… a z takiego związku to przynajmniej kłopotów w postaci ciąży nie będzie 🙂

        • jazz permalink

          Wiesz, teraz to nigdy nic nie wiadomo.. bo naprawdę czasem nie wiadomo kto jest kim, a za kogo się podaje, a jak się czuje itp..;-)

        • no dokładnie, jak nasza ulubiona Anna G. na ten przykład … niby kobieta a jednak …. ojciec :))))

  11. moje gg jest niewidoczne, dlatego nikt obcy mi nie wchodzi :)) Znajomi wiedzą, że mają pisać – jeśli jestem obok, to odpisuję

    • ja też często gęsto jestem „niewidoczna” ale czasami mam włączone normalnie a przecież nie zawsze się trafiają takie propozycje 🙂

  12. Frytka! Ja normalnie Cię kocham za to Twoje podejście do życia i do siebie samej!
    Serdeczności!

    • a dziękuję bardzo DD 🙂 lubię się pośmiać z samej siebie, to pomaga w życiu … ściskam cieplutko (choć zima za oknem okrutna u mnie )

  13. alana permalink

    Do mnie raczej pasuje „rycząca czterdziestka”. Nie żebym popłakiwała, nie, ja raczej wrzeszczę… Albo mnie etap kuguarzycy ominął, albo dopiero dopadnie… Żeby tak chociaż na niby mne dopadł… Bo inaczej pomyślę, że to kurna jakas przypieszona menopauza…

    • Alana, „rycząca czterdziestka” to bardzo piękny wiek, na kuguarzycę jeszcze masz czas o o menopauzie na razie zapomnij… a jak chcesz sobie krzyczeć (czy nawet wrzeszczeć) to zrób to, niech Ci ulży … buźka 🙂

  14. kurcze wiadomo że na karku ta 40stka, ale fajnie tak czasem ego połechtać .
    Pozdrawiam:)

  15. nie wiem dlaczego mi anonimem się podpisałam, przecież anonimem nie jestem:))

    • witaj Anonimie lub, jeśli mogę, Xeno 🙂 czterdziestka to całkiem niezły wiek, przekonałam się o tym stosunkowo niedawno …. i nie jest to żadna przeszkoda, żeby czuć się piękną i pożądaną, niekoniecznie przez małolatów na gg …zdecydowanie lepiej gdy jest to mężczyzna :”realny”… ściskam ciepło i zapraszam częściej

  16. desperado permalink

    Ja rozumiem przedświąteczny czas, gorączka Wielkiego Tygodnia, ale żeby już od środy??
    Dzieńdobrybardzo:)

    • ale, że co od środy Desper?… że niby zajęta jestem?… bo, wiesz, niektórzy pracują a nie się lenią … oraz dzieńdobrybardzo oczywiście też 🙂

      • desperado permalink

        No taka jakaś bardzo zajęta, aż się obawiałem, no dobra nie ważne czego się obawiałem 🙂 Ale że niby kto się leni hę??

        • Ty się czegoś obawiałeś, TY?! … a ja miałam Cię za faceta, który niczego się nie boi 🙂 … no jak „kto się leni?”, no chyba Ty właśnie …

        • desperado permalink

          Oj wiesz dobrze, że do kamikadze to mi sporo brakuje, a obawy me skupiły się nad tym, gdzież to frytka zaginęła, może w akcji jakiejś:)
          Się ofochać powinienem !! odpoczynek nie ma nic wspólnego z lenistwem ooo!!

        • och przepraszam bardzo mojego wrażliwego na swym punkcie mężczyznę 🙂 żaden facet się przecież nigdy nie leni, to jest zawsze odpoczynek …. a w akcji to ja niedługo zaginę, coś mi się zdaje, w kulinarnej 🙂

        • desperado permalink

          Ooo dokładnie tak, facet się nie leni, co najwyżej kontynuuje
          odpoczynek przyjmując pozycję horyzontalną, przełączając się
          w tryb ekonomiczny !! Ale chcesz pozwolić sobie zaginać w
          kulinarnym szaleństwie?? Chcesz się zatracić w ferworze
          pieczenia, gotowania, smażenia ??
          Noooo ale wrócisz do nas po świętach co??

        • a czy tryb ekonomiczny w pozycji horyzontalnej można też
          odnieść do kobiety czy to już będzie jednak lenistwo?…
          ciekawam Twej opinii, Desperze drogi..
          wyobraź sobie, że cytując naszego narodowego klasyka
          „nie chcem ale muszem” , znaczy się ja muszem, tfu,
          muszę oczywiście, o stronę kulinarną zbliżających się
          świąt zadbać a nie jest to moim ulubionym zajęciem
          bynajmniej ale, że jako twarda kobieta ze mnie to i z
          tym sobie poradzę… chyba… a jakby co, jakby moja
          nieobecność tu po świętach się przedłużała to
          wyprowadź rumaka swego i przybieżaj mnie, jako
          białogłowę uciśnioną, ratować… pliiisss 🙂 ….

        • desperado permalink

          ależ, tryb ekonomiczny oczywiście, że tak, w pozycji
          horyzontalnej również i owszem jak najbardziej tak,
          ale wiadomo, odpoczynek jest wtedy gdy się obowiązki
          swe wypełni, a więc……… czyńcie niewiasty swe
          obowiązki, a potem se odpoczywajcie – zgody
          udzielam 🙂
          Ach i och czyżby białogłowa przewidywała, że po
          świątecznych szaleństwach cuś uciskać ja będzie ??
          Otóż rumak mój mechaniczny całą mocą swych nieco
          spracowanych mechanicznych koni na ratunek gotów
          jest, dłonie moje jednakowoż gotowe, aby owo cuś
          uciskające rozpiąć, co by ulgę przynieść !!

        • no jasne, podejście typowego faceta… najpierw zrób
          kobieto wszystko co musisz/powinnaś zrobić (czy
          chcesz czy nie…) a dopiero potem, jak ci jeszcze
          doby wystarczy, odpocznij sobie, pod warunkiem, że
          ci pan i władca twój (czyli szeroko pojęty facet…)
          zgody udzieli… bo jeśli ci czasu lub, nie daj boże,
          zgody braknie, to nic z tego… pracujesz dalej …
          a Wy, faceci, to niby odpoczywacie tylko po wykonaniu
          WSZYSTKICH swoich prac, tak?… bo ja mam wrażenie,
          że stan odpoczynku/spoczynku to u Was jest stan
          permanentny 🙂 … a jedyny wysiłek na jaki Was
          czasami stać to użycie pilota od telewizora i
          podniesienia 1/4 części czteropaka do ust 🙂
          a uciskać po świętach i szaleństwach kulinarnych to
          „coś” jak najbardziej ma prawo, nie uważasz?…
          ciuchy przeważnie 🙂

        • desperado permalink

          Sugerujesz, że facet rozwali się na kanapie niczym
          ksiądz P w bagażniku, zanim wykona wszelkie
          niezbędne czynności?? otóż w życiu!! najpierw
          dokona zakupu czteropaka, podsunie sobie pod nos
          orzeszki, albo golonkę, przytaszczy z wielkim
          trudem pilot od TV i wówczas zalegnąć może!!
          Może bo się napracował i odpoczynek się mu
          należy ooo!!
          Oj, jak ma prawo uciskać, to nie powinienem
          tego rozpinać?? Skoro działa zgodnie z prawem??

        • otóż właśnie, wszystkie trudy życia faceta… a
          kobieta, w tym czasie (albo wcześniej nawet…)
          mu te golonkę w piwie upiecze, posprząta pokój
          żeby, ewentualny nieporządek, jego poczucia
          estetyki w czasie oglądania telewizji nie zaburzał,
          dziećmi się zajmie, żeby tatusiowi przemęczonej
          głowy nie zawracały duperelami typu pomoc w
          lekcjach, pranie zrobi, żeby sobie mógł czysty
          podkoszulek (obowiązkowo na ramiączkach…)
          wciągnąć na mięsień piwny na czas seansu
          telewizyjnego… taaa, a on umęczony jeszcze
          może pretensje mieć, że mu się kobieta przed
          telewizorem bez sensu pałęta …
          po prostu leń i tyle
          może to uciskanie i działa na mocy prawnej ale
          czasami bezprawie też jest potrzebne 🙂

        • desperado permalink

          Aj tam pranie, wrzucenie do pralki, wsypanie proszku
          i nastawienie programatora, pieczenie, przecież
          kobieta współczesna nie musi krzesać ognia, pocierać
          patykami, pilnować ogniska, kuchenka załatwia
          wszystko, posprzątanie, ależ wielkie mecyje no!!
          Odkurzaczem raz raz i po krzyku, to nie to co dawniej
          jaskinię zamiatać, najpierw trza se było miotłę
          zrobić, gałęzi brzozowych naciąć oooo to były trudne
          czasy. I czymże ta kobieta teraz taka umęczona
          jest?? Siedzeniem u fryzjera, kosmetyczki,
          pogaduszkami z psiapsiółkami, no w chwili zrywu
          przygotowaniem kawy.
          Ale że bezprawnie, znaczy że łeb i do jaskini??

        • ŻE CO?????!!!!!… że teraz to ze wszystkim tak
          łatwo???!!!!… no to chwytaj najpierw za kosz z
          brudnymi rzeczami, zatargaj go do łazienki…
          potem w drugą stronę, kosz z czystym MOKRYM
          praniem do rozwieszenia zanieś na balkon/ taras
          a najlepiej strych, po schodach…. z odkurzaczem
          prosta sprawa?… jasne… może Cię akurat w
          krzyżu nie łupnie gdy schylony będziesz, z
          perskiego dywanu, wydłubywał skorupki od orzechów,
          które wcześniej na seansie telewizyjnym beztrosko
          łuskałeś… a jak zechcesz dzieciom w lekcjach
          pomagać to od razu łyknij kilka tabletek
          przeciwbólowych (na głowę, bo na mur beton Cię
          rozboli…) i bilobil (na pamięć…) …
          jak już dasz sobie z tym wszystkim radę to umyj
          tę super kuchenkę, albo lepiej całą kuchnię, bo
          mam niejasne uczucie, że po Twoim „gotowaniu”
          będzie tego potrzebować… i wiesz co?…
          możesz użyć mopa, nie musisz na kolanach podłogi
          szorować… w końcu jesteśmy cywilizowani i mamy
          udogodnienia :)… i na koniec, jeżeli jeszcze
          będziesz miał siłę i pora dnia Ci pozwoli
          (choć według mnie będzie już wieczór) możesz
          iść do kosmetyczki … jeśli jeszcze jakiś
          salon będzie czynny:)

        • desperado permalink

          Oj widzisz, błędy logistyczne się kłaniają, bo po co
          targać kosz z brudnymi rzeczami, skoro go można
          koło pralki postawić, a pralkę zamiast gdzieś tam,
          to w pomieszczeniu gdzie suszyć można 🙂 Przy
          odkurzaczu trza korzystać z teleskopowej rury, wiesz
          niekoniecznie trza przy niej tańczyć, chociaż bardzo
          proszę, nie mam nic przeciwko, ummmm no to by dobrze
          zrobiło w celach relaksacyjnych, ale warto ja
          rozsunąć i kręgi oszczędzić nieco 🙂 Kuchenka i cała
          kuchnia, przecież i tak nie zrobimy tego tak jak Wy
          sobie tego życzycie, więc lepiej być opie..nym niż
          opie…ym i narobionym 🙂 Ehhhhh wszędzie same
          trudności widzicie, zamiast upraszczać sobie życie.
          No i ciekawe jakbyśmy tak se poszli wieczorem…….
          no wiadomo że salony już zamknięte ale bary czynne:)

        • to nie są błędy logistyczne tylko dostosowanie do
          rozmiarów łazienki, zdecydowanie za małych ….
          jeśli chodzi o odkurzanie, to z doświadczenia wiem,
          że do niektórych rzeczy trzeba się schylić bo rura
          nie daje rady wciągnąć…
          widzisz Desper, jak dużo byśmy na ten temat nie
          dyskutowali to i tak wychodzi z Was, facetów, leń …
          najlepiej stwierdzić „Kochanie, nikt nie zrobi
          tego lepiej niż Ty… jesteś po prostu
          niezastąpiona… ” i… czmychnąć do baru,
          bo tylko tam jest czynne przecież …
          i w ten oto sposób, nasza rozmowa zatoczyła koło,
          zaczęła się od czteropaka i na kufelku
          skończyła… 🙂

        • desperado permalink

          Sugerujesz z rana czteropak, a wieczorkiem kufelek??
          Nooo rozpusta to by była !! Oraz protestuję !!
          facet nie jest leniwy, bywa ekonomiczny po prostu 🙂

        • facet wcale nie jest ekonomiczny … te cztero
          (lub inne) paki, wyżywienie (tu przywołuję
          wspomnianą wcześniej golonkę) i i inne wydatki
          (prąd na ten przykład zużyty na bezproduktywne
          oglądanie telewizji) … same koszty taki facet
          generuje, pożytku z niego ani korzyści żadnych…

        • desperado permalink

          Znaczy, że facet generuje straty taaak?? No weź
          proszę Cię!! A kto motywuje Was kobiety do
          działania, do upiększania się, a to pazurki, a
          to fryzjer, a to jakiś ciuszek nowy. Przecież
          bez nas tego byście nie robiły, bo po co i dla
          kogo. A produktywność naszą to zaraz udowodnię,
          no bo kto Wam czułe i miłe słówka szepce do
          ucha, kto was traktuje jak Księżniczki,
          czasem kapryśne, marudne ale Księżniczki no
          kto, no co? No wiadomo my, Faceci oooo!!

        • czyli, że i tak mam rację, straty i tyle… bo przecież
          musimy kasę wydać na tego fryzjera, na ten ciuszek …
          i po co ja się pytam?… zmianę fryzury zauważy 1 na
          10 z Was (i to jest wersja optymistyczna), ciuchem
          zainteresujecie się tylko w kwestii jego ceny a nie
          naszej urody nim podpartej… że drzwi czasami
          otworzycie?.. a jak my, stojąc pod nimi z siatami
          zakupów w obu rękach, mamy to zrobić?…a że czułe
          słówka do uszka nam szepczecie?… parę minut
          niewielkiego wysiłku umysłowego z Waszej strony i…
          pyszna kolacyjka na stół wyjeżdża… i może jeszcze
          seksik się trafi nawet … bo my, Kobiety, to jednak
          się na te Wasze słówka dajemy nabrać…

        • desperado permalink

          Zaraz, zarazo hola-hola moja pani!! A kto wam każe
          tą kasą tak na prawo i lewo co?? Skoro nie
          zauważamy nowej fryzury to po co ja robić, wiem,
          wiem wymówka jest -dla faceta, to samo kosmetyczka
          ciuszek, no przy ciuszku to może inna nieco sprawa
          bo jak wiadomo nie opakowanie zdobi człowiek, a
          dla faceta liczy się to co jest w środku, no
          wewnątrz tego opakowania 🙂 czyli na dobra sprawę
          powinno mieć jedna podstawową cechę powinno się
          dać szybko i łatwo zdjąć 🙂 Ale że tak od razu
          kilka miłych słówek i seksik noooo a do tego
          jeszcze kolacyjka to hmmmmm, no chyba do tej
          pory zdecydowanie za szerokie działania
          podejmowałem, a można tak prosto powiadasz,
          i na pewno to działa??

        • Desperze drogi, widzę pewną niekonsekwencję w
          Twoich wypowiedziach… najpierw mówisz, że
          to Wy, faceci, motywujecie nas do dbania o
          siebie a potem wypominasz szastanie kasą na
          prawo i lewo?…. czyli według Ciebie co,
          powinnyśmy sobie włosy obcinać nożyczkami
          krawieckimi i farbować łupinami cebuli?
          i druga rzecz, celowo przekręciłeś moje
          słowa chcąc mnie w pułapkę złapać ale, jak
          to mówią „nie ze mną te numery, Desper!”…
          za czułe słówka – kolacyjna będzie pewnie,
          a seksik to się, mój drogi, może trafić ale….
          nie musi … o taki obrót spraw, to się
          jednak w większości przypadków, trzeba
          bardziej postarać… niektóre kobiety w
          tym względzie twarde zasady wyznają 🙂

        • desperado permalink

          Ale jakaż niekonsekwencja droga Fryteczko 😉 My
          Was motywujemy, ale to Wy wymyślacie te wydatki,
          większość facetów i tak lubi, jak kobieta ma
          długie włosy 🙂 Po za tym i tak bardziej zależy
          wam na zazdrosnych spojrzeniach pozostałych
          przedstawicielek gatunku niż na podobaniu się
          facetom, no tak tak bo mało to razy już już
          tuz tuż i nagle nie rusz byłam świeżo u
          fryzjera, a fryzura musi wytrzymać do jutra
          po południu, bo spotkanie mamy, no wiesz takie
          babskie, niech zzielenieją zołzy z zazdrości 🙂
          A co do kolejności no hm wiesz kolacyjka
          niezwykle nęcąca jest 🙂

        • dobra, masz sporo racji, czasami bardziej zależy
          nam na tym, żeby wzbudzić zazdrość „przyjaciółek”
          niż podziw faceta… ale tylko czasami…
          długie włosy, każdemu facetowi marzą się u
          kobiety długie włosy… to Wam chyba zostało z
          prehistorii, jak ciągnęliście nas za te włosy
          do jaskini… i dlatego ja mam krótkie …
          i mówię: trudno, albo takie albo… no,
          wiadomo 🙂
          masz ochotę na jakąś kolacyjkę, Desper?…
          a przygotowałeś sobie kilka miłych słówek? 🙂

        • desperado permalink

          Ale co, zapraszasz na kolacyjkę? Oj no to wiesz, to
          ja bardzo chętnie, do słów dorzucę kwiaty, martini
          i jakiś romantyczny film, albo chociaż zestaw
          odpowiedniej muzyki 🙂 W takim razie wiesz te włosy
          spoko krótkie też są bardzo seksowne 😉
          A będę mógł pomóc w przygotowaniu tej kolacji ??

        • no proszę, widzę Desperku żeś odpowiednio
          przygotowany, martini, muzyka, nawet krótkie
          włosy są ok 🙂 z zawartości tego pakietu
          wnioskuję, że plany Twoje poza kolacyjkę
          lekko wybiegają… co do przygotowań, każda
          para rąk się przyda… wspólne gotowanie
          też może być fajne 🙂

        • desperado permalink

          A widzisz, bo dla Ciebie przewidujący facet to tylko
          taki co to tuż po wyjściu ze sklepu, wróci się zaraz
          po drugi czteropak, co by czasem nie brakło 🙂
          A jasne, że wspólne gotowanie może przynieść wiele
          pozytywnych doznań, baaaa bardzo pozytywnych,
          tak pozytywnych, że można czasem nie mieć czasu
          skosztować, no efektu kulinarnego 🙂

        • wcale nie prawda, nie o wszystkich facetach mam
          taką opinię… wiem, że są myślący inaczej, to
          znaczy nie tylko o sobie… czasami warto sobie
          odpuścić próbowanie efektu gotowania,
          szczególnie gdy w zamian można przeżyć coś
          wspaniałego 🙂

        • desperado permalink

          A może warto tylko przełożyć w czasie degustacje
          kulinarną, zmienić kolejność i zdegustować co
          innego:)

        • bardzo dobry pomysł, Desper, Ty jednak myślisz o
          wszystkim… nie ważne w jakiej kolejności,
          ważne żeby obie degustacje się odbyły…
          „jestem za a nawet przeciw” jak mawiał klasyk
          🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: