Skip to content

na życiowym zakręcie….

20 Maj 2013

kiedy się bierze ślub, to wydaje nam się, że to na całe życie… a przynajmniej mamy taką nadzieję… życie często boleśnie weryfikuje te marzenia…  bo osoba, którą kochaliśmy, której wierzyliśmy, z którą chcieliśmy być „póki śmierć nas nie rozłączy”, nie raz i nie dwa nadużywa naszego zaufania….  co wtedy?…  jak długo można dawać „drugą” szansę?…   ja dawałam tę szansę nie raz, kosztem swoim i naszych dzieci … i za każdym razem on nie potrafił tego docenić, nie potrafił wyciągnąć wniosków… a może właśnie wyciągał, bo ” skoro przebaczyła mi tyle razy to jeszcze ten jeden nie zrobi jej różnicy…”… a jednak, tym razem, czara goryczy się przelała… z minuty na minutę zostałam zmuszona do podjęcia decyzji…  decyzji, na efekty której nie jestem w tym momencie gotowa… ani psychicznie, ani fizycznie, a głównie finansowo … a jednak musiałam ją podjąć tu i teraz….  i co dalej?… w tej jednej chwili znalazłam się na życiowym zakręcie… czy za nim jest wreszcie jakaś prosta?…  która nie prowadzi pod stromą górę?…

 

Reklamy

From → Uncategorized

141 Komentarzy
  1. Nitager permalink

    A jednak należą Ci się gratulacje – za odwagę! Każde rozstanie z początku wydaje się klęską, przekreśleniem kilkunastu lat życia… Tak nie jest. Jeszcze będziesz szczęśliwa! I wtedy powiesz sobie – „warto było przeżyć i to, bo dzięki temu wybrałam mądrze”.
    Będzie dobrze – choć pewnie jeszcze nie teraz…

    • dzięki Nit, za wiarę we mnie, bo mnie tej wiary, w tym momencie, brak… ale decyzje podjęłam i trzymać się jej będę … bo kiedyś musi być w końcu dobrze … miłego dnia …

  2. Frytka! Dystans. Czasami do podjęcia ostatecznej decyzji potrzebny jest dystans.
    A zakręty wiecznie nie trwają. Będzie prosta.

    • ja główną decyzję już podjęłam, teraz zostały już tylko szczegóły… tyle, że to właśnie one są najtrudniejsze …

  3. joguzia permalink

    Podziwiam Cię ,dasz radę, jesteś wspaniała i super „Frytecka na szpileczkach”. trzymam kciuki.

    • dzięki bardzo, pierwszy raz u mnie i od razu tak miło 🙂

      • joguzia permalink

        Nie pierwszy raz ja cię czytam juz dawno , tylko siedzę sobie cichutko w kąciku i nie odzywam się, ale teraz musiałam dać wyraz!Uwielbiam Twoje rossmówki z Desperem!trzymaj sie cieplutko

        • więc czemu tak cichutko, co? … trzeba się włączać w rozmowę, jest weselej 🙂

  4. Tygrys1012 permalink

    Dasz radę! Nie oceniaj tego w kategorii „porażki” – po prostu taką drogę zaplanował los. A zakręty zawsze się kończą – życie to nie OS’y. Będzie DOBRZE! Patrz na to jak na kolejny etap w życiu – przechodzisz dalej, na wyższy level 🙂

    • pytanie tylko, czy mam dość umiejętności żeby przeżyć na tym wyższym levelu?… czy nie stracę wszystkich żyć? … ciężko grać w pojedynkę …

      • Natthimlen permalink

        Cięzko, ale nie niemożliwie. I wcale nie jesteś sama…Masz dzieci. A one dają mnóstwo siły i woli walki. :*

        • masz rację choć Młodemu na chwilę świat się zawalił… ale już jest lepiej 🙂

  5. Akular permalink

    To nie jest łatwe, ale dasz radę! Przechodziłam przez to, więc wiem co mówię.
    Od tamtego momentu drugiej szansy nie daję i może czasem coś by ta druga szansa zmieniła, ale ja już w to nie wierzę, a i sprawdzać nie chcę.
    Silna jesteś, więc- chociaż może w tej chwili nie wierzysz w to nawet Ty- dasz radę. Bo nie masz innego wyjścia po prostu!
    Trzymam kciuki za Cię, mocno! Serio, serio!

    • dzięki Akular, jestem silną babą i się pozbieram jak zwykle… tylko jeszcze chwilkę mi to zajmie…i żadnych szans już nie będzie, nie tym razem…

  6. Jeżeli jest coś, co musisz zrobić, zrób to. Zrób to dzisiaj, żebyś za pół roku, nie pomyślała: Jesoo, tyle czasu już zmarnowałam. Dasz radę, jak nie Ty, to kto?

    • nie zmarnuję, zrobię co mam zrobić choć już widzę, że nie będzie łatwo… że on mi tego nie ułatwi… ale masz rację, Dreamu, kto jak nie ja?

      • dreamu permalink

        Wiadomo, że Ci nie ulatwi, przecież był święty i niewinny, a Ty się czepiasz. Twoją decyzję zweryfikuje czas. Dzieci docenią spokój, Ty będziesz wiedziała, że jak spaprałaś, to osobiście. Będzie dobrze, chociaż przez chwilę będzie jak po trzęsieniu ziemi. Ale wiesz, czasem trzeba zrobić bałagan, żeby gruntownie posprzątać. Walcz ;***

        • no jakbyś była i słyszała, to co mówi… a Desper mówił, że z Ciebie wiedźma jest (tak jak i ze mnie podobno)… walczę, Dreamu, z nosem przy ziemi ale walczę…

        • Tygrys1012 permalink

          Podnieś ten nos wysoko. I bądź z siebie dumna. Walcz o siebie i dzieciaki. My tu trzymamy kciuki za Ciebie.

        • po każdym takim komentarzu czy rozmowie z kimś bliskim, staram się ten nos choć trochę w gorę podciągnąć… i udaje się dopóki… wiesz co… ale nie poddaję się… dzięki Tygrys 🙂

  7. Natthimlen permalink

    Frytko kochana….:*
    Nie będę raczyć Cię mądrościami życiowymi. Będzie trudno niejeden raz. Ale o wiele łatwiej, niż sobie jesteś w stanie wyobrazić. W razie czego, Ty wiesz :*

  8. Najgorsze jest to, że taki delikwent przyzwyczaja się do dawania mu wiecznie kolejnej szansy i pewnie się nie zmieni

  9. Pollyanna permalink

    Nie mam doświadczenia akurat w takich sprawach, ale juz wiem, że za każdym, nawet bardzo ostym zakrętem jest prosta, szeroka, długa, jasna i baaaardzo wygodna droga. Na początku pewnie jest szok i dumanie, a może źle robię, ale wszystko w życiu jest do przetrwania, łatwiej lub trudniej, ale jest. Kibicuję Ci bardzo, bardzo. Jesteś dzielna i będziesz i dasz sobie radę, bo nigdy nie jest tak, że człowiek zostaje zupełnie sam. 🙂

    • nie jestem tak całkiem sama, nawet tu czuję dużo wsparcia… i to jest ważne, dzięki Polly

      • Pollyanna permalink

        no pewnie, że masz u nas wsparcie. wiadomo, że nie ze wszystkimi jesteś tak blisko, jak z niektórymi ;D, ale wsparcie masz i co 100 głów to nie jedna 😀 wiem, wiem, wiem, jestem monotonna, ale pamietaj! pokrzywa lekarstwem na wszystko!! :)))))) czasami się uśmiechnij mimo wszystko. pozdrawiam mocno i już :DDD

        • a Ty wiesz, że z tymi pokrzywami to nie jest głupi pomysł?.. a jakby tak nazrywać i, takimi świeżymi, po gołych plerach natłuc?… pomoc nie pomoże, ale co się nacierpi… 🙂

        • Pollyanna permalink

          ale Ty nie chciałaś mu robić dobrze, a tu chcesz zaserwować zdrowotną kurację pokrzywową. po takiej pokrzywie pocierpi, ale tylko chwilkę, a potem jak wigoru dostanie toooooo…… lepiej nie 🙂 jak po gołych plerach to oset polecam, to doooopiero się nacierpi 🙂

        • no Ty to jednak mądra kobieta jesteś, bo ja to z tego zakręcenia już nie myślę … pewnie, że oset a nie pokrzywy 🙂 …

  10. Frytko,
    ja wiem, że to może zabrzmi głupio, ale uwierz mi – to dobrze, że tak się stało. Nie ma po co przedłużać agonii i czekać na kolejne wtopy. Żadna z nas nie wychodziła za mąż po to, żeby się rozwodzić i wiem, co Cię czeka, bo sama przeszłam tę drogę. Nie jest łatwo, ale dużo łatwiej niż z wrzodem na d… nazywanym mężem. Wiem, że jesteś w szoku i nie jesteś gotowa – na to nigdy nie jest się gotowym ot tak sobie – ale zobaczysz, jakiej ulgi doznasz już niedługo… Ta ulga i spokojne życie warte są wszelkich trudów.

    • Frau póki co, czuję tylko strach i niepewność… wiem, że teraz będzie naprawdę ciężko ale muszę to przetrwać, nie zawrócę już z tej drogi…

  11. Wiesz !!
    I wieczór nie wiem czy dobry ale kolejny .

    • wiem Desper, bardzo dobrze wiem 🙂 a wieczór jest prawie beznadziejny… prawie, bo jesteś 🙂

  12. najczęściej jest ciężko, ale dajemy zawsze radę, niezależnie od okoliczności. Bo nie mamy innego wyjścia.
    Z własnego doświadczenia wiem, że jest to do zrobienia

  13. aggnes29 permalink

    wiesz ja wlasnie dalam szanse po zradzie,jeszcze wierze albo szkoda mi malych dzieci,pamietaj ze choc obca ci osoba to trzymam kciuki i wierze ze dasz rade

    • wiesz, ja sama w ostatnim czasie nie byłam święta ale… decyzja moja spowodowana była całkiem innymi przyczynami … i czy jesteś obca, czy nie, każde wsparcie się liczy, dzięki …

  14. aggnes29 permalink

    ale ja wiem o tym,przeczytalam wszystko,stary blog tez i wiem o tym ze po prostu potrzebowalas kogos bliskiego a teraz to najlepsze co ci sie przytrafilo to wlasnie Desper,napewno bedzie ci latwiej z nim

    • Aggnes, jesteś drugą osobą poza MIśką, która przyznała się, że przeczytała moje oba blogi, brawo za wytrwałość 🙂 … i za zrozumienie, szczególnie w Twojej sytuacji …

  15. Thunderstorm... permalink

    Nie będę się mądrzyć, bo póki co, takiej sytuacji nie przerabiałam, ale… Trzymam kciuki za to, żeby Ci się poukładało. Tulam mocno :*

    • dzięki Thunder, nikomu tego nie życzę, to jest bardzo przykre doświadczeni, bez względu na to z jakich powodów…

      • Thunderstorm... permalink

        Ale ponoć nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło… – więc trzymam kciuki, żeby Tobie wyszło na bardzo dobre 🙂 😉

        • no mam taką nadzieję, chociaż nie, zaczynam mieć pewność 🙂

  16. Danka permalink

    Trzymam kciuki. Chociaż tyle mogę.

  17. Tabaluga permalink

    Pamiętaj, że nie jesteś sama. Jesteśmy tu- na miejscu i tylko czekamy na twoje hasło. Buziaki

  18. Jeśli Twój bilans życia z mężem to przewaga strat nad zyskami, to pewnie niedługo się sama o tym przekonasz, że postąpiłaś słusznie. Co pewnie i tak nie czyni decyzji łatwiejszą…
    trzymam kciuki, żebyś wyszła na prostą, która się w końcu pojawia za każdym zakrętem…
    buziak

    • właśnie na to liczę, na tę prostą… a bilans, na plus liczą się przede wszystkim dzieci, które teraz mnie wspierają … buźka 🙂

      • Jeśli masz wsparcie w dzieciach to wierzę, że naprawdę jest coś na rzeczy! Zatem powodzenia Frytko! A z tą prostą to tak jak z burzą i słońcem, które zawsze po niej wychodzi…banalne, ale prawdziwe!

  19. teatralna permalink

    z doświadczenia wiem, że dasz radę)) Fry to Twoje życie a nie jakaś nowela.
    trzymam palce i ściskam

    • to na pewno nie jest żadna nowela… no chyba że „dlaczego ja?” albo „ukryta prawda”… 🙂 dzięki T. 🙂

  20. A czemu brak wypowiedzi Despera, przecież tak lubi się wypowiadać na tym blogu?

    • no cóż, złośliwość Ci chyba trochę nie wyszła, bo wypowiedzi Despera zawsze są i żeby się czepiać, to najpierw trzeba czytać uważnie i ze zrozumieniem … jeśli masz jeszcze jakieś pytania dotyczące Jego osoby, kontaktuj się z Nim bezpośrednio, myślę, że wiesz jak … a tak, poza tematem, mogę wiedzieć czemu zawdzięczam Twoją wizytę?… choć oczywiście blog jest otwarty dla wszystkich …

  21. Jesteś mężatką i matką, więc czy powinnaś obnosić się publicznie z uczuciami wobec niego?

    • hmmm, ciężko się przyznać do błędu, co A.? … nie wyszło Ci z jednej strony, to zaczynasz z drugiej… nie widzę powodu abym miała tłumaczyć się akurat Tobie z mojego zachowania, jeśli jesteś tym zniesmaczona, to po prostu nie czytaj a nie udawaj świętej oburzonej … ale wiesz co?… Twoje komentarze brzmią dziwnie znajomo i jako żywo, przypominają mi niedawne zachowanie Motyla… czyżby to zwykły zbieg okoliczności?… czy może to jednak Ty, Amber?

    • Tygrys1012 permalink

      A. – kimkolwiek jesteś, zastanawia mnie Twoje z góry negatywne nastawienie do osoby Frytki. Generalnie, wypada kogoś poznać, dowiedzieć się, co tą osobą kieruje, jakie ma motywy, zanim się wyda opinię i kogoś osądzi. Inaczej można się deczko pomylić i jeszcze komuś zrobić krzywkę swoimi sądami. Czy masz jakiś osobisty interes, żeby Frytki nie trawić? Czy Twoim zdaniem zrobiła coś, co zasługuje na publiczne obrażanie? Czy może zwyczajnie po ludzku nie podoba Ci się jej blog? Chętnie z Tobą podyskutuję. Zapraszam.

      • nie myślę, Tygrys, żebyś dostała jakąś sensowną odpowiedź ale popróbować można …

        • dlaczego ludzie ( jakby nie nazwać tego gatunku) chcąc dowalić ( nie zawsze im się to udaje) nie podpisują się a co za tym idzie – nie istnieją
          Tygrys i Fryta nie szkoda wam klawiatury na odpisywanie nikomu oraz gałek ocznych na czytanie nikogo?

        • a bo My grzeczne jesteśmy i nawet „nikogo” nie pozostawiamy bez odpowiedzi 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          No ba – kulturalne my som, co nie??? I grzeczne, kurde no!!!
          😉

        • a jasne, że tak … nawet dla „nikogo” 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          I te, nooo, elio, eli,… elo… no, pani, umimy się wysłowić,
          co nie? pacz pani, jaka wysoka kultura

        • no jak zawsze, na szpilkach 🙂

        • no tak ..szszszsz kurtulą trzeba się urodzić , czasami ciężko ją nabyć ..panienka jego mać

        • ale starać siem trza 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Widzisz Gryzmo, bo ja zawsze daję drugą szansę i pragnę wiedzieć „why?”, znaczy powody poznać. Jeśli ten ktoś potrafi z klasą się zachować i umie rozmawiać z sposób kulturalny – zapraszam. A jak nie – to przykro mi, może niech stąd sobie pójdzie? Gdzieśkolwiek?

  22. oj Fryta ,Fryta …..qrewsko się poczułam czytając i przyznam że oczy mokre się zrobiły. Fatalnie ciężka decyzja i gdyby nie kwestia finansowa , zapewne twoja noga na Męża dopie by odbiła solidny odcisk . Dzisiaj jest Tobie ciężko , nawet cholernie ciężko , ale gdy posegregujesz wszystkie za i przeciw , stwierdzisz że decyzja jest trafna .Fryta nic za wszelką cenę – nie daj sobą pomiatać , zwłaszcza że z tego co przeczytałam u ciebie do tej pory jesteś SILNĄ BABĄ .

    oj Fryta , Fryta ….pogadamy o tym za dwa lata i będziemy się cieszyły .

    nie znoszę słodzić , ale przytulam wirtualnie .Dawaj łapsko , potrzymam , popłaczę z Tobą , powściekam się z Tobą i tylko co Chcesz ….

    • wiesz, Gryzmo, ja mam nadzieję, że z tą rozmową, to nie będziemy musiały czekać aż dwa lata … a za łapsko chętnie Cię potrzymam 🙂 … dzięki bardzo za wsparcie …

      • postanowiłam upiec sernik ( należę do tych co pieką inaczej) – nie wciepałam sera

        • ha ha ha, i co Ci wyszło? 🙂

        • jeszcze jedna lekcja pieczenia ciast i przyjaciel wpadnie w alkoholizm .,,co ci wyszło” jest pytaniem mało stosownym , zwłaszcza ze to coś wyszło z tego blaszanego pojemnika do ciast

        • a sorry 🙂 … to jakiż wytwór pieczeniowy Ci się udał?

        • się generalnie prawdopodobnie nie udał !!!!!!!!!!!!!!!! w zamian upiekłam
          pasztet SŁONY! koniec z łakociami , koniec z ,,łatwymi” ciastami .
          Są w fabrykach i można zakupić bez ceregieli

        • moja droga, dobry, własnoręcznie upieczony, sernik nie jest zły…
          rzekłabym nawet, że ten z fabryki się nijak do niego nie umywa…
          tylko jest jeden warunek: TRZEBA DODAĆ SER….
          no nie da się inaczej, uwierz mi 🙂

  23. Tabaluga permalink

    Tośta kulturne baby jadowitą A odstraszyły. Przestała pluć jadem:)Przybijam do Was piątkę:)

    • bo kulturom osobistom więcej zdziałać można niźli pluciem jadowitym 🙂

      • Tabaluga permalink

        Tyż prowda. Może zatruła się własnym jadem gadzina jedna? Witam Przyjaciółkę w tym ostatnim roboczym dniu i na KAWĘ zapraszam dziś -podkreślam na kawę:) Chłop z wojenki wraca jutro więc chata wolna.

        • Przyjaciółka na kawę może by i przyszła, ale po bankach zamierza biegać co by może pomogły kupić jakieś lokum własne? … ehhh, ciężko, jest kobiecie samej (choć nie samotnej…)

        • Tabaluga permalink

          Trzymam kciuki. Może jest jakaś szansa na własny kawałek podłogi. Jakby co – siedzę na doopie w chałupie i zapraszam:)

        • Tabaluga! A o mnie to już tak na amen zapomniałaś????

        • Tabaluga permalink

          Misiu kochana:) Nie zapomniałam o tobie. Biję się w moje mleczne jeszcze piersi i obiecuję poprawę, a żeś kobieta o dobrym sercu to
          mam nadzieję,że wybaczysz.

        • Nie bij za mocno, bo będzie ser;)))
          Ściskam!;)

  24. Dawno, dawno temu, kiedy to zakony krzyżackie na polskich ziemiach siały spustoszenie, a i wcześniej nieco, no i później też , możni hrabiowie, książęta tudzież królowie za punkt honoru stawiali sobie posiadanie na prywatny użytek, czasem tez na przyjęciach wielkich, wystawnych publicznie pokazywali posiadanego błazna. Błazen ów gości zabawiał, czasem z lekka drażnił, czasem też po prostu wku….ał, wszystkich, ale fakt posiadania owego błazna nobilitował jego właściciela. Cóż dawne czasy odeszły w kąt zapomnienia, technika z siła wodospadu wkroczyła w nasze życie i cóż……błazny odeszły też, ale że natura nie lubi pustki to pojawiły się trolle. Oj nie każdy może sobie pozwolić na hodowanie swojego prywatnego trolla, nie każdy, nie każdy jest godzien owego trolla posiadać, tylko jednostki na wskroś wyjątkowe. A co powiedzieć o tych co to mają kilka trolli? Toż to królewski ród jednie mieć może !! Tylko jeden wniosek wysnuć można kto posiada trolla, ten z królewskiego rodu pochodzi a więc ……… FRYTKA KSIĘŻNICZKĄ JEST !!

    • tak, taką, co to mieszka za siedmioma górami, za siedmioma morzami, za siedmioma lasami… wyszłam se któregoś dnia na balkon i pomyślałam: ” kur**, jak ja mam wszędzie daleko” 🙂 … no i komu ja mam się niby tym „błaznem” osobistym pochwalić? … trza by może jakieś balety, znaczy się bal urządzić czy cuś? 🙂

      • Ale którego to błazna wówczas pokażesz, Motylka czy może Bursztynka co to podpisać się nie chce, czy może A, Twój najnowszy nabytek 🙂 Ojej zapomniał bym o Cameo, jakże delikatnym trollu 🙂 Ehhhhh zazdraszczam Tobie, gdzież mi tam do książęcego rodu Twego 😦

        • a Ty mi tak nie zazdrość bo przypominam Ci, że trolle moje o Ciebie też zaczepiają… a poza tym, ile to człowieka kosztuje utrzymanie takiego… wciąż coś pisać trzeba, żeby takiego wykarmić 🙂 … a może chcesz choć jednego?… no może księciem od razu nie będziesz, ale może chociaż do szlachty się załapiesz 🙂

        • Daj jednego, chociaż jednego, tego najmniejszego, se wykarmię go i będzie tłuściutki, okrąglutki taki ach i och 🙂 Jak na razie A jest taki se mizerny, jednozdaniowy to może chociaż tego co?? No weź zgódź się, albo wymień się na coś, no na przykład ………………oj no na co chcesz mów, a się na pewno zgodzę 🙂

        • hmmm, siem zastanowiem 🙂 … a niech tam, Księżniczki z natury łaskawe są przecież 🙂 …tylko co ja mogłabym w zamian zażądać, co?… a może, za tego mizernego trolla, to tak powiedzmy przez tydzień (na początek…) będziesz mi kawę rano?… tak, wiesz, do łóżeczka ?…

        • Ha, Księżniczki z natury to kapryśne są !! A te kawę to tak tylko
          tydzień?? Nie da się dłużej ??

        • no a skąd wiesz, że Ci się to spodoba?… a może będę zbyt
          kapryśna? 🙂

        • A co, ryzykant ze mnie, a jak się spodoba to co??
          tydzień tylko?? No wieeesz !!

        • powiem tak, jeśli o mnie chodzi, to może być do
          końca świata i jeden dzień dłużej…
          jeśli wytrwasz… 🙂

        • Brzmi zachęcająco, zwłaszcza ten jeden dzień
          dłużej 🙂

        • bo wtedy bylibyśmy już tylko my 🙂

  25. Tabaluga permalink

    Hola hola moja droga. Dlaczego tylko wy byśta się ostali?A ja to co?

  26. aggnes29 permalink

    witam,swietnie sie czyta to wasze przekomarzanie,widze ze humorek lepszy pozdrawiam 🙂

    • no teraz to już pojechały po całości… Aggnes, przyłączasz się też?… a co tam, jak szaleć to z melodyjką i przytupem …. tylko nie wiem,co Desper na to 🙂 …a humorek, no wiesz, w niektórych sytuacjach to tylko pośmiać się zostało …miłej niedzieli …

      • Tabaluga permalink

        Fryciu! Nie będziesz se bez nas, pod osłoną nocy, życia układać! My czujne som . I choć my z niższych warstw społecznych, bo trolli swych nie mamy, to pamiętaj-my zawsze z Tobą (i z Desperkiem)

        • jak pod osłoną nocy!!??… ja w biały dzień normalnie, a co mi szkodzi, i tak już nikt nie będzie widział (przecież to po końcu świata będzie…) … a tak poza tym, te „niższe sfery” to o wiele bardziej mojemu sercu bliższe niż te „wyższe” bo ze mnie, jak wiesz, żadna księżniczka 🙂

        • Zaraz zaraz, tak to nie będzie bo NIE i już ooo!! Owszem, owszem zabieramy wszystkich którzy chcą, którzy się decydują na taki krok nader odważny, ale……… sorki, sorki żadnych trójkątów, wielokątów tudzież innych figur, po za liniami równoległymi – dwoma- nie przewiduję ooo!!

        • no nareszcie męski decydujący głos w dyskusji… ktoś musiał tu zaprowadzić porządek… cieszę się , że jesteś Desper 🙂

        • jestem, jestem, i się obawiam nieco no wiesz hmmmm 🙂

        • Ty się obawiasz?!… a czego, jeśli można wiedzieć?… 🙂

        • a no bo eeeee yyyy no wiesz jakoś tak mi się straszno
          zrobiło na myśl o takim układzie na ten pierwszy dzień
          po końcu świata, no bo eee yyyy miało być tak pięknie
          no wiesz a tu się tłum zrobił

        • znaczy się już nie chcesz mi tej kawy podawać?…
          rezygnujesz przy pierwszej nadarzającej się
          okazji?… no wiesz … w takim razie troll
          zostaje u mnie 🙂

        • no wieeesz!! a gdzie ja rezygnuję co?? ot po prostu
          tłum się zrobił ale miejsce na podanie kawy się
          znajdzie tylko, że na jedną kawę, taką kawę 🙂

        • no ja myślę, w końcu kto jak kto ale Ty zawsze
          jesteś taki przedsiębiorczy … coś wymyślisz,
          żeby się tłumu koleżanek pozbyć 🙂

        • Nie no, spoko, pewnie że się da radę 🙂 Grzecznie
          przeprosimy i się wymkniemy towarzystwu 🙂
          Cóż los taki bywa już 🙂

        • a w sumie, to co będziemy przepraszać???… się
          wprosiły na nasze „after party”, znaczy nasze
          party po końcu świata, to teraz niech se radzą 🙂

        • oj bo wiesz ja kulturalny jestem, więc przeproszę
          i zmykniemy 🙂

        • no dobra, jeśli chodzi o kulturę to ok… zachowamy
          się elegancko i z klasą 🙂

        • Oczywiście, tylko elegancko i z klasą 🙂 Póki co to
          elegancko wymykam się w objęcia Morfeusza 🙂

        • i tak sam się wymykasz?… hmmmm, szkoda 🙂

      • aggnes29 permalink

        pewnie ze sie przylacze z mila checia….z wami to sama przyjemnosc jak widze:)

      • aggnes29 permalink

        i rowniez zycze milej niedzieli wszystkim….a Tobie jeszcze spokojnej Frytka

  27. Czytam Cie Frytko i czytam i konca nie widac, a taka mialam ambicje, zeby przeczytac wszystko od A do Z i wtedy sie dopiero odezwac.
    No coz jak czesto w zyciu bywa, skonczylo sie na ambicji, bo to bardzo podobnie jak z malzenstwem jest. Wszyscy zawieraja malzenstwo na zawsze, a tylko niektorym sie to udaje. I chwala im, jesli im tak dobrze.
    Natomiast jeszcze wieksza chwala tym co maja odwage sie pozbyc ciezaru i podjac decyzje o rozwodzie. Nie jest to latwe, ale jest zdecydowanie do przezycia.
    Wiem, bo przezylam, nawet dwa razy, bo ja chyba wierze w prawdziwosc tego powiedzenia „do trzech razy sztuka”;)
    Poki co to walsnie ten trzeci raz zaliczyl 8a rocznice i nawet podpisalismy kontrakt na nastepny rok:)) Troche sie dopominal, zeby mu te przysiege malzenska co tosmy sobie sami wlasnymi slowami skladali pokazac, bo zachowalam „ku pamieci”, ale jakos z tego wybrnelam:)))
    Tam troche takich bzdur popisalam….;))
    A wiec do brzegu, bo jak zawsze odplywam…
    Frytko, po rozwodzie jest zycie i to duzo szczesliwsze niz przed.
    Owszem bywa ciezko, ale wiesz starty materialne, finansowe da sie nadrobic… ja przy drugim rozwodzie mowilam, ze chocby on gwozdzie z desek podlogowych zabral to i tak bede te podloge calowac jak juz sie wyniesie.
    Dasz rade, masz duzo przyjaciol, masz ludzi, ktorzy wspieraja chocby tylko dobrym slowem, ale to jest najwazniejsze, dobre slowo i zrozumienie czyni cuda.

    • Stardust, nie ma obowiązku czytania wszystkiego od A do Z (tym bardziej,że czasami potrafię się rozwlec…) i znam tylko dwa (tylko te się przyznały…) przypadki, że to się komuś udało… ale i tak jestem pełna podziwu dla Ciebie… ja Ciebie też czasami podczytuję i wiem, żeś kobieta z jajem jest 🙂 … masz rację, święty spokój, możliwość życia po swojemu i odpowiadania tylko za własne błędy jest warta tego wszystkiego, co się teraz dzieje w moim życiu… co prawda i tak większość problemów wiąże się z kwestiami finansowymi ale nie tracę nadzieję, że uda mi się jakoś to wszystko ogarnąć… na suchym chlebie i wodzie też da się przeżyć (chyba…) a wsparcia od innych mam naprawdę dużo, choćby tu, tego wirtualnego, które wcale nie jest mniej ważne od realnego… i za to też dziękuję … a w tamtym miejscu, wiesz, pojawię się, jak tylko z grubsza coś ułożę … ściskam cieplutko 🙂 i dzięki, że się odezwałaś

  28. Tabaluga permalink

    IKoleżanki i koledzy łączmy się!!!!!!!!!!Frytka iDesper knują jak tu pozbyć się nas w dniu następującym po końcu świata. Nie chcą zaprosić nas na kawę, że niby oni sami, że niby wprosiliśmy się .Ale nic o nas bez nas!!!!!!!! Kulturnie oświadczam, że nie damy się wyrolować.

    • Frytka inteligentna bestyja,ale chyba ma jakąś pomroczność jasną, skoro myśl, że im się to uda;)))

      • ha!!… jeszcze zobaczymy!!… bo jak chodzi o faceta to ja strasznie zawzięta jestem, i przebiegła (tu następuje złowrogi śmiech – he he he!!!)… 🙂

        • Na Despera rzucać się nie zamierzam (życie mi miłe:))., ale to nie znaczy,że sie nas pozbędziesz:)Buźka

        • no widzę, że resztki rozsądki się jeszcze kołaczą 🙂 ściskam ciepło …

        • Resztki?Jakie resztki?Ja Ci dam resztki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          Buźka

        • a co, więcej jest?… ha ha ha…. jaka oburzona, paczta ludziska 🙂

        • z melodyjką i przytupem?… mogem siem przyłączyć? … w kupie, eeee… znaczy się, razem raźniej i weselej 🙂

        • Możesz, …bo tak Cie kocham:)

        • jako rzecze Desper, a ja se przywłaszczam: „z pełną wzajemnością” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: