Skip to content

cholerne zielsko….

5 lipca 2013

jak niektórzy wiom przez ostatni tydzień była sobie Frytka sama… w sensie, że bez Teściowej bo ta wzięła doopę w troki i, wraz ze swoją rodzoną siostrą (którą to ciocię uwielbia Frytka nad życie, od pierwszego razu, kiedy to ciocia, całe życie pracująca w PRL-owskiej ubecji, stwierdziła: „takie ruskie imię dziecku daliście?…”), pojechała do dalszej rodziny… ale zanim pojechała, to zleciła Frytce opiekę nad kwiatkami na balkonie … no i masz… radując się wielce z nabytej wolności, zapomniała Frytka całkowicie o tym „obowiązku” … przypomniała sobie po czterech dniach… no cóż… pelargonie to mocne kwiatki i jakoś dały radę, ale… w doniczce, na dole Teściowa zostawiła „cuś”… pewnie to było wcześniej zielone (ale nie kwitnące…)… bo teraz to jest…. brązowe… no bo uschło dokumentnie… od wtorku (bo wtedy sobie Frytka przypomniała…) próbuje Frytka to „cuś” odratować (lejąc codziennie niebotyczne ilości wody do doniczki…) ale z marnym skutkiem… jakieś tam pojedyncze listki się nawet z lekka rozwinęły ale całość wygląda nader żałośnie, pomarszczona i pozwijana…  ma ktoś jakieś rady, propozycje czy cokolwiek???? … sprawa jest z lekka nagląca bo … Teściowa jutro wraca…  no a po nieumytej podłodze, to już będzie kolejna wpadka Frytki na linii Frytka – Teściowa…

PS. a tak ogólnie, to ma Frytka podejrzenia (graniczące z pewnością…), że Teściowa to „cuś” specjalnie jej tam postawiła (bo wcześniej tego na balkonie nie było…), tak na złość po prostu… na pewno tak właśnie było… bo to jednak złośliwa jednostka jest…

PS 2. kochani czytacze tego bloga, dzięki ogromnej wiedzy Wielkiego Ogrodnika Despera, który tylko i wyłącznie po barwnym opisie Frytki (było zielone, teraz jest uschnięte, ma czerwone gałązki i postrzępione listki..) oraz kiepskiemu zdjęciu zrobionemu telefonem, ustalił iż zamordowane … wróć, uschnięte z rozkoszy zielsko to….. WINOBLUSZCZ, w niektórych kręgach zwany też WICIOKRZEWEM!!!!… hura hura hura i niech żyje… to znaczy Desper niech żyje, bo winobluszcz to już raczej nie.. a poniżej fotki rzeczonego, w pełnym rozkwicie i po „przeżyciu” rozkoszy z rąk Frytki ….

bluszcz

Zdjęcie0150i jedyne ocalałe listki

Zdjęcie0151

Advertisements

From → Uncategorized

85 komentarzy
  1. Klarka Mrozek permalink

    taka duża dziewczynka a teściowej się boi;) normalnie powiedz, uschło i trudno, ciąć się przecież z tego powodu nie będziesz

    • no nie wiem, różne opcje rozważałam, włącznie z ucieczką w siną dal 🙂 … a przez chwilę to nawet pomyślałam „wyrzucę, może nie zauważy braku… a jak zauważy to powiem, że wiatr wywiał”.. 🙂 …a tak na poważnie, to mi to lotto… tyle, że fochy niepotrzebne będą, o taką pierdołę 🙂

  2. Ja pierdziu! Morderczyni!
    Zabiłaś zielsko!

  3. Dobrze, że pelargonie uratowane;))

    • tych kwiatków to chyba nigdy szlag nie trafia 🙂 … masz racje, dobrze, że chociaż one się ostały bo dopiero byłby foch … ale przynajmniej następnym razem już by mnie nie poprosiła o opiekę i miałabym święty spokój 🙂

      • Umh… nigdy szlag nie trafia… no chyba, że wstawisz do Frau Be. Nie ma takiej pelargonii, która oparłaby się mojemu… mhm… talentowi.

        • to może niech już lepiej one zostaną tu, gdzie są… 🙂

        • Jeśli Ci na nich zależy, to na pewno tak!

        • mnie to akurat średnio zależy, ale za dużo kosztowałoby mnie odkupienie ich… w sensie kasy 🙂

        • Eks mawiał zawsze, że jako ogrodniczka zbiłabym fortunę… na doniczkach z odzysku 🙂 🙂 🙂

        • każdy biznes jest dobry jeśli przynosi zyski 🙂

  4. Pollyanna permalink

    wywal, ale do tej samej doniczki wstaw inne zielone zielsko i jusz :)) jakby się pytała, co to to powiesz, że to samo, tylko pod Twa opieka jakiejś metamorfozy dostało, bo Ty zdolnym ogrodnikiem jesteś i jusz :)))

  5. Fryteczko, wkręcasz nas:) Jakoś trudno mi uwierzyć, że w Twoich rękach coś się zrobiło suche i pomarszczone, łeeee nie wierzę 🙂
    Oraz dzień dobry bardzo 🙂

    • ależ, Desperku drogi, są takie rzeczy, które właśnie w moich rękach, kiedy się nimi zajmę, robią się … pomarszczone (choć niekoniecznie suche…), i mało tego, rzekłabym, że to sama przyjemność jest, dla tych rzeczy… (i dla mnie też oczywiście 🙂 ) oraz dzień bardzo dobry, szczególnie od teraz 🙂

      • Znaczy si ę to zielsko z przyjemnością zrobiło się pomarszczone, więc możesz śmiało teściowej powiedzieć, że z rozkoszy tak mu się zrobiło 🙂 A ona znaczy teściowa starsza znacznie nie potrafiła zadowolić biednego badyla ooo:) Niech się uczy od Ciebie 🙂

        • ha ha ha, no to chyba najlepsze zaproponowane rozwiązanie 🙂 🙂 🙂 … jaka ja zdolna jestem, że nawet badyla mogłam zadowolić … no no, aż jestem z siebie dumna w takim razie … dzięki, Desper, Ty wiesz jak kobiecie humor poprawić 🙂

        • No wieeeesz, że tak skromnie powiem życiowe doświadczenie posiadam, z racji wieku 🙂 Ale jakby co to nie tylko słowami wiem jak poprawić humor i nastrój kobiecie 🙂 A co do teściowej to wytłumacz jej to jakoś tak delikatnie, stopniuj obnażanie jej indolencji w zakresie zadowolenia badyli, no co by w deprechę nie wpadła biedaczka 🙂

        • ta jasne, ja się będę certolić z Teściową, no weź Desper, nie znasz mnie?… od razu jaj walnę kawę na ławę, jak chce, niech się deprechuje do woli 🙂

        • Jak tak to no to dołóż jej, że zawsze gapowata była, może
          zamknie się w sobie, a może do specjalnego hotelu trza
          będzie ją zawieźć, no widzisz ile dobrego może jeden
          suchy badyl zrobić 🙂

        • Pollyanna permalink

          no ludu :DD jak Was czytam, to normalnie się rumienię :DDD
          Frytka, chyba muszę iść do Ciebie na nauki, bo ja kiepska
          ogrodniczka jednak jestem. na dbaniu o badyle się normalnie
          jednak nie znam :DDD

        • Polly, tak normalnie to ze mnie niezła „ogrodniczka” więc
          kwestię tego badyla możemy traktować w dwóch kategoriach:
          Frau – że go zabiłam, i Despera – że sam usechł z rozkoszy …
          mnie, generalnie, ta druga teoria bardziej odpowiada 🙂
          co do nauki, sorki ale wolę nauczać facetów i, w chwili
          obecnej, mam jednego kursanta :)))))

        • Pollyanna permalink

          o jeny, chociaż teoretycznie, a najwyżej potem
          kursanta zapytam czy zadowolony z nauki, chociaż
          raczej w to nie wątpię :)))))))))))

        • taaaa, spróbowałby powiedzieć, że nie… bo choć
          odwagą wielką się cechuje, to kamikadze to On
          jednak nie jest 🙂

        • Desper, a ten hotel to z tych takich wygodnych, tak?…
          gdzie to wszystko wyłożone miękką wyściółką, bez
          zbędnych metalowych przedmiotów, z zabezpieczeniami
          w postaci pasów? … hmmm, to może ja nawet pokocham
          tego suchego badyla …
          może lepiej późno niż wcale 🙂

        • Ależ oczywiście, że ten hotel to full wypas, dozorowany
          całodobowo, drzwi, co by nie męczyć gości bez klamek
          są, dają nawet takie fajne piżamki z długaśnymi
          rękawkami, na pewno jej się spodobają, wiesz takie
          cool one są, te piżamki 🙂

        • dla niej to każda piżamka, która posiada rękaw
          dłuższy niż 40 cm, to już jak kaftan… no ,
          taka cool piżamka jest 🙂

        • Aj tam bo ona z metra cięta była, ale co tam, może
          wtedy poudawać modliszkę na ten przykład 🙂

        • ha ha ha, nawet by się nadawała… może nie jest
          szczupła ale ma ten sam zacięty wyraz twarzy,
          często wygląda tak jakby chciała kogoś pożreć…
          najlepiej mnie 🙂

        • No wieszsz, modliszka konsumuje partnera po akcie,
          no czyżby Teściowa miała na Ciebie ochotę??
          Protestuję !!

        • weź przestań, nawet tak nie myśl!!! … tu nie chodzi
          o konsumpcję tylko o rzucenie się do gardła i
          przegryzienie tętnicy… a właściwie rozszarpanie,
          żeby pozszywać nie można było, dla pewności 🙂

        • A to ona nie modliszka tylko pitbull no wiesz z mor…
          no z twarzy nawet podobne som 🙂

        • ale czemu Ty obrażasz pitbule, zrobił Ci coś
          jakiś kiedyś?… nie?…
          no to daj im spokój 🙂

        • Oj no sorry bardzo nie chciałem obrażać tych
          przemiłych piesków 🙂

        • no, może nie są aż tak przemiłe ale jednak
          przegrywają w tej konkurencji… ale dajmy
          już spokój, już jej wystarczająco czkawka
          i pieczenie uszu dokuczyły … nawet ja nie
          jestem aż tak wredna 🙂

        • Oj tam najwyżej się udławi własna czkawką, to
          będzie ciekawy eksponat w instytucie medycyny,
          ale nie sądowej, a przypadkowej 🙂

        • Desper, przestań… ona musi jeszcze kredyty
          pospłacać za pościel z wielbłąda i inne
          „wynalazki” bo potem moje dzieci będą miały
          komornika na głowie… a przecież bidulki
          nie pracują jeszcze 🙂

        • Oj tam wiesz ile instytuty płacą za takie ciekawe
          egzemplarze!! A to egzemplarz ciekawy z wielu stron,
          no ale dajmy już spokój faktycznie pitbulom 🙂

        • hmmm, płacą powiadasz?… no dobra, Frytka ,
          opanuj się, przecież nie jesteś aż taką
          materialistką… nie jesteś i koniec!!

        • No nie jesteś, ale jakby była okazja no wiesz no
          przecie jakby co to możesz teściowej trochę pomóc
          no co przecież nie jesteś taka, żeby nie pomóc
          jej w zejściu 🙂

        • nie tylko w zejściu, ale nawet w przejściu…
          na drugą stronę 🙂

  6. dreamu permalink

    Bierzesz doniczkie, walisz do ogrodniczego, pokazujesz panu, nabywasz najbardziej wybujałą jednostkę tego typu w cenie poniżej trzy zeta i twierdzisz, że pod Twoim wpływem rośnie każdy chwast ;o)

    • Dreamu, taką kasą ku zadowoleniu teściowej wywalać?? No weeź skąd u Ciebie taka rozrzutność 🙂

    • Dreamu, jesteś THE BEST (sorry, Desper ale właśnie w tej chwili zostałeś przebity w propozycjach 🙂 ) … i myślisz Dreamu, że w ogrodniczym po 3-4 jako tako ocalałych listkach rozpoznają co to jest, a właściwie, było? 🙂

      • dreamu permalink

        Jasne, że tak! Ja po jednym zdaniu wiem, czy ktoś mowi po angielsku, czy tylko myśli, że mówi ;o) Dawaj do ogrodniczego i nie przepłacaj tylko ;o)))

        • ponieważ już wiemy co to jest, to zakup będzie pesteczką z czeresienki … (które zresztą uwielbiam znaczy czeresienki a nie pesteczki…) 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Popieram pomysł Dreamu. A tak przy okazji, especially for Dream: śledź w oleju = follow in the oil 😀

        • ha ha ha, brawo Tygrys 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Ale to prawdziwe jest! Wyciąg z menu 😀 a śledź w śmietanie =
          follow in the cream 😀

        • kiedyś widziałam jeszcze coś takiego: dania z wołowiny –
          Denmark of the beef … :)))))

        • Tygrys w ciąży jesteś czy co?? O tej godzinie na śledzia masz
          ochotę, no dobra godzina nie najgorsza, ale w śmietanie a
          nie w zakąsce do wódki ??

        • Tygrys1012 permalink

          A żebyś se język odgryzł, gadzie jeden 😛 za takie
          krakanie 😛
          Po treningu o wdzięcznej nazwie „turbo spalanie”
          to ochotę mam jedynie na prysznic (zaliczone) i
          odłożenie ciała do łóżka (nastąpi za chwilę)

        • NIE!!!… ja jestem żywo zainteresowana tym, aby
          On ten język posiadał 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Jak będzie krakał, to mu odpadnie 😛

        • Desper, nie kracz… ja lubię Twój język 🙂

        • a czego Ty Desper chcesz od śledzia w śmietanie?..
          bardzo dobry jest, szczególnie o tej porze…
          i nie, od razu uprzedzę Twoje pytanie, nie
          jestem w ciąży 🙂

        • Spokojnie, trochę dziwne to zachcianki o tej godzinie,
          zwłaszcza ze o wódce słowa nie było, co by ów śledź
          zakąskę stanowił, a Wy zaraz jakieś takie poirytowane
          jesteście, no co zapytać nie wolno już, nie to nie 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Ciiii, polsko – amerykański horror…

        • gdzie???… ja lubię horrory 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          wyrok odroczony, jest 2:2 w setach…
          a jeszcze Jerzyk gra z Murrayem

        • aaaa, takie horrory mnie nie ruszają…
          i nie lubię Jerzyka …

        • Tygrys1012 permalink

          Janowicz już zakończył wimbledon, jeszcze piąty
          set u siatkarzy

        • to Ty trzymaj kciuki, a ja spadam do spanka 🙂

  7. joguzia permalink

    witam! w dobrym ogrodniczym powinni poznać, albo machnij temu fotkę i tu wstaw może kto takie ma- tylko nie ususzone i ci powie cóż to było zanim nie dokonałaś aktu unicestwienia przecudnej urody kwiatka , fe fstyd !HI HI.
    pozdrawiam nie wiem wolisz cieplutko czy może chłodniej

    • joguzia, odpowiedź na Twoje sugestie o rozpoznanie masz w PS-ie, tożsamość denata (zwanego też ofiarą rozkoszy…) została ustalona przez biegłego 🙂 … co do pozdrowień to, biorąc pod uwagę temperaturę na zewnątrz oraz to, że przed chwilą skończyłam prasowanie, poproszę o wersję chłodniejszą 🙂

  8. Danka permalink

    No wzięłaś i zdechłaś chwasta. 😉
    Nie przejmuj się, u mnie tylko kaktusy rosną. Bo nawet bluszcz wziął i zdechł.

    • no wiesz, jakby to powiedzieć… u mnie bluszcze rosną i to jak dzikie… wychodzi na to, że ten zginął bo… nie był mój 🙂

  9. Pollyanna permalink

    jak dla mnie to trawka jest albo jakias trutka i Ty jej lepiej nie dotykaj, bo ona na Ciebie dybie. poza tym to mi wygląda na zjedzone przez robale jakiesik :DD

    • a Ty wiesz, że ja się cały czas zastanawiałam co mi to przypomina?… może to rzeczywiście marycha?… i to gotowa do.. na wiadomo do czego :))) … no to co, moi mili, imprezka? … 🙂

      • Taaaaa po tej trawce to my se możemy haha 🙂

        • no dokładnie tak, ha ha ha…po to jest trawka 🙂

        • Pollyanna permalink

          oooo w Desperze znawca się odezwał :)) ciekawe co on w ogródeczku hoduje, bo nie pelargonie chyba ;)))

        • pelargonie w doniczkach… w ogródku ma trawkę, taką ładną, zieleniutką, równo przystrzyżoną 🙂

        • Pollyanna permalink

          a te obstrzyzyny suszy i…….;)

        • a to już Jego słodka tajemnica jest 🙂 … może kiedyś wyjawi 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: