Skip to content

saga medyczna czyli… kto następny?… odcinek 3 pt. „chirurg”…

1 sierpnia 2013

a więc (chrzanić to…) następny w kolejce chirurg… wizyta oczywiście prywatna… pan doktor, a jakże, uprzejmy i grzeczny, wysłuchał, pokiwał uczenie głową i kazał się Frytce położyć… i żeby nie było, że na podłodze, absolutnie nie … jak najbardziej kulturalnie, na leżance… potem, wciąż przepraszając, że dotyka, dokonał badania płaskiego (bo w końcu jak się leży na plecach, to każdy jest płaski…) brzucha Frytki… w czasie badania kazał się lekko podnieść, znów położyć… z troską (w końcu wizyta prywatna…) pytał czy to boli, czy tamto boli… potem kazał wstać, i wciąż przepraszając (co już zaczynało Frytkę bawić…), powiedział, że musi przeprowadzić badanie na stojąco … znaczy badanie brzucha … kazał, wróć, poprosił Frytkę aby się mocno zaparła i zaczął naciskać na jej brzuch… w pierwszym momencie o mało Frytka nie poleciała do tyłu, bo jednak nie spodziewała się, że z takim impetem pan doktor do badania przystąpi… on znowu zaczął przepraszać, na co Frytka, wybuchając śmiechem,  wzięła się w garść, to znaczy zaparła się nogami o leżankę i pozwoliła się panu doktorowi popychać… yyyyy, znaczy się, badać…  pan doktor a to kazał kasłać, a to nie kazał, przy czym cały czas mocno naciskał frytkowy brzuch co sprawiało, że Frytka, nie dość że cały czas musiała starać się równowagę utrzymać (żeby nie lec malowniczo na leżance… lub obok niej ..) to jeszcze mięśnie brzucha wciąż napinać musiała… po tych wszystkich atrakcjach pan chirurg, z miną wielce poważną (tak jak jego poprzednicy zresztą…) stwierdził: „podejrzewam u pani rzadką odmianę przepukliny &*^*^%$^ (tak to właśnie brzmiało dla uszu Frytki…), w swojej karierze spotkałem tylko 2 (dwa…) takie przypadki, w związku z czym zrobimy badanie tomografem… jest dokładniejsze niż USG więc powinno nam potwierdzić, lub wykluczyć, diagnozę”… no to akurat logiczne jest – pomyślała Frytka…  w ten oto sposób, stała się Frytka szczęśliwą posiadaczką skierowania na badanie CT … oraz pomyślała: czy ja nie mogę być normalna (choć to, jak wiadomo, pojęcie względne jest…), jak reszta?… zawsze muszę mieć coś nietypowego?… mogłam mieć najzwyklejsze zapalenie wyrostka robaczkowego, zoperowali by mnie, przy okazji może by wycięli parę (milionów..) zbędnych komórek tłuszczowych, to nie, przepukliny mi się zachciało… pan doktor Frytkę grzecznie pożegnał, odprowadzając ją do drzwi gabinetu i rękę, na do widzenia, ściskając powiedział: „a teraz proszę sobie wyznaczyć termin badania…” … taaaa, wszyscy wiedzą jakie są terminy na wszelkiego rodzaju specjalistyczne badania, oczywiście w ramach NFZ (legendy o tym krążą…) … no ale jakby wyjścia Frytka nie miała więc poszła sobie ze swoim skierowaniem i czeka w kolejeczce… trzy osoby przed nią… stoi i słyszy: „20 styczeń, godz. 10…” …..!?!?!?!?!?!?!?!? – pomyślała – super, mamy początek lipca…  no ale cóż, wyjścia nie ma, trza to trza… przyszła kolej Frytki, podała skierowanie i czeka… a pani pyta: „11 lipca, 8 rano, może być? …”  … z zaskoczenia (bo to już za 2 tyg miało być!…)  Frytce zabrakło języka w gębie (no co, zdarza się…) ale się szybko opanowała i mówi, że jak najbardziej …  i tylko rozglądała się nerwowo wkoło, czy inni pacjenci tego nie słyszą, bo podejrzewała, że musiała by się gęsto tłumaczyć skąd takie fory… ale Wy wiecie skąd, prawda?… jasne, prywatna wizyta się opłaciła, pan doktor na skierowaniu napisał magiczne słowo – „PILNE”…

cdn…

PS. wyniki badań zleconych przez ginekologa bez zarzutu….

Reklamy

From → Uncategorized

94 Komentarze
  1. Pilne to pilne i nie warto nad tym dumać.
    A z drugiej strony, czyż nie każdy przypadek chorego jest pilny? tego pojąć nie potrafię. Za mały rozumek mam chyba.
    Dobrze,że Ty nie musisz czekać do stycznia! Pozdrowienia!

    • wkurza mnie takie coś, bo skoro mogą zapisać niektórych na wcześniejsze terminy to znaczy , że takowe są… przede mną zapisywała się kobitka, która miała skierowanie na badanie … głowy (!)… oczywiście na styczeń…. co się może wydarzyć przez te pół roku?… wszystko … pozdrawiam DD bardzo cieplutko 🙂

  2. na priv poproszę ostatni odcinek, bo nie wytrzymam!!!!!!!!!!
    uściski

    • kobieto, trochę cierpliwości, odcinków będzie jeszcze co najmniej dwa (może trzy)…. buziaki 🙂

  3. Nitager permalink

    Co to jest przepuklina? Mnie to bardziej kojarzy się z hydrauliką, niż medycyną!

    • znaczy się, mam Ci to opisać moimi słowami czy wrzucić definicję z wikipedii?… 🙂 … w każdym razie to jest coś, co boli, co jest zbędne i co się wycina operacyjnie czyli, że szansa ma pozbycie się komórek tłuszczowych wciąż istnieje 🙂 … miłego dnia Nit …

      • Nitager permalink

        Operacyjnie? Wycina? O, nie! Żadnego cięcia! Nie będzie mi jakis konował wycinał czegoś, co moje! Jak chce sobie pociąć, to niech sobie kupi wycinankę!
        No i nie jestem pewien, czy tkanka tłuszczowa, wycięta tylko w jednym miejscu, aż tak fajnie wygląda. Ja to sobie wyobrażam, jako dołek w brzuchu. No, jest gdzie kufel postawić i chybotać się nie będzie – ale stwarza to dodatkowe zawirowania wody i gorzej się pływa.

        • ha ha ha, no wiesz, mogliby wyciąć jakoś tak symetrycznie tę tkankę, nie tylko w jednym miejscu, żeby proporcjonalność jakąś jednak zachować… może wyporność byłaby mniejsza ale na płaskim brzuchu można by sunąć po fali niczym deska surfingowa 🙂 … ja piwo piję stosunkowo rzadko i raczej przy stoliczku więc taka „podstawka” nie jest mi specjalnie potrzebna… a kawy też nie postawię bo za gorąca 🙂

  4. dreamu permalink

    Jak na cito, to znaczy, że mus się spieszyć, nie? :o)

  5. Ot i dotknęła mnie niesprawiedliwość dziejowa, połączona ze złośliwością ……..no dobra losu oraz kaprysami .tegoż losu też. Otóż czytam sobie spokojnie powyższy post, a że pierwsze czytanie nie przyniosło efektu w postaci o co zapytać, co doprecyzować, to se czytam raz drugi, no bo jakże tak napisać cóś nie dopytując się o nic i jaki efekt jest ?? Kyto zgadnie?? no proszę śmiało proszę, kto pierwszy może liczyć na pochwałę , no dooobra sam powiem Efekt – Foch i za co?? Czy ktokolwiek mi wyjaśni ??

    • na mnie nie licz … może ktoś (któraś…) inny (a) Ci pomoże …

      • Buuuu, a na Ciebie liczyłem najbardziej buuuuuuuuuuuuuu

        • no chyba nie myślałeś, że będę Ci cokolwiek wyjaśniać i podpowiadać w temacie swojego własnego focha … a poza tym, nie bucz bo mnie głowa boli… aha, i nie przywitałeś się …

        • Aha no widać że mię zdeprymował Twój foch, i to tak na maksa oooo. A buczał bede tylko cichutko, tak pod noskiem se bede pochlipywał..
          Oraz dzień dobry clip chlip dzień dobry

        • jeśli chcesz chodzić zasmarkany, no to sobie chlip… oraz dzień był niezły ale już nie jest … witaj…

        • Jak ja chcę? To się stało bez mojego udziału, bez wiedzy i zgody
          ooo!! Nie mam wpływu na to, znaczy się nie mam wpływu na focha,
          a to jest efektem tego focha, więc wychodzi na to że TY chcesz
          żebym chodził zasmarkany bo się ofochałaś na mnie 😦
          chlip chlip

        • jak to nie masz wpływu????…. otóż żaden foch się nie bierze
          z niczego, zawsze jest jakaś przyczyna… a skoro foch na
          Ciebie, to Ty musiałeś tę przyczynę wywołać… proste jak
          kilo drutu w kieszeni ogrodniczek …

        • Aleeeeeee!! jestem facetem i nic na ten temat nie
          wieeeeeem!!

        • chcesz powiedzieć, że samo „bycie facetem”
          wszystko usprawiedliwia?… ciekawe podejście…
          chociaż fakt, ciężko kumaci jesteście…

        • Przecież ostatnio sama mi to wbijałaś do głowy –
          jesteś facetem więc nie wiesz, a teraz okazuje
          się że jako facet mam wiedzieć wszystko i
          jeszcze trochę, więc jak to jest?

        • ależ absolutnie nic nie musisz, ani nie powinieneś,
          ani ogólnie … wszystko powinno wynikać z samej
          chęci zdobycia wiedzy… ale widzę, że z tymi
          chęciami też różnie bywa… tyle wskazówek wkoło,
          tyle informacji, ale jakoś nic się nie przyswaja…

        • Więc, spróbujmy se cokolwiek przyswoić, dla
          sprawdzenia zacznijmy jeszcze raz
          – Dzień dobrybardzo, jakoś nie dowierzam,
          że mogło Tobie braknąć, no tego języczka w
          usteczkach, no bo to jakoś mało spotykane
          i zdecydowanie nie wskazane jest 🙂

        • sprytnie, czego jak czego, ale tego nie można Ci
          odmówić… zresztą, każdy facet, kombinowanie ma
          w genach… po tatusiach 🙂 …
          jak widać, nawet mnie coś tak strasznego jak
          niemoc słowna się zdarza… języczek się stara
          ale jakoś mu nie zawsze wychodzi… boleję nad
          tym i pracuję ciężko aby niepożądane efekty
          wyeliminować… oraz dzień dobry… 🙂

        • Pollyanna permalink

          Frytuś, a nie za dużo Ty się po facecie
          spodziewasz?? 🙂 w końcu upały som i
          zwoje mogom się przegrzać, a poza tym
          facet to tylko facet

        • no wiesz, upały upałami… na nas, kobiety to samo
          słońce świeci, a jednak jakoś potrafimy się ogarnąć
          🙂

        • Aaaaa znaczy się z języczkiem wszystko w
          porządku, oraz się nie zgadzam, że języczkowi
          czasem się nie udaje !! A facet zbyt prosto
          myśli aby umieć kombinować 🙂

        • facet wcale nie musi przy tym myśleć,
          kombinowanie mu wychodzi samo z siebie
          🙂 …
          oraz, z języczkiem czy bez
          języczka, można zrobić tak, aby było
          w porządku 🙂

        • Pollyanna permalink

          bo od wieków wiadomo, że Bóg po to stworzył
          najpierw faceta, żeby ten mógł patrzeć, jak
          się tworzy idealną istotę, czyli kobietę :))
          i ten facet do tej pory ze zdziwienia nie
          może się ogarnąć 😀 jak się zaciął przed
          wiekami, tak mu stanął…mózg wiadomo i nie
          może ruszyć z miejsca :DD

        • oj fakt, jak już stanie to trzeba się czasami nieźle
          „nagadać” (używając też języka migowego…),
          żeby ruszył 🙂

        • Ależ po pierwsze to Bóg stworzył faceta jako
          pierwszego dlatego, że wówczas na ziemi żyło
          mnóstwo strasznych potworów, te potwory zjadały
          wszystko co było mniejsze od nich, więc gdyby
          Bóg jako pierwszą stworzył kobietę to co by było??
          Otóż nie było by nic -spalona ziemia i wiatr
          tylko by się ostał, bo potwory zostały by
          zagadane na śmierć, te, które by nie uśmierciły
          się same, żywym ogniem wypaliły by wszystko na
          powierzchni ziemi , a mimo to na sam koniec
          włączyły program autodestrukcja i zutylizowały
          się również. Ale nie, nie Bóg okazał się
          przewidującym stwórcą, jednym prostym
          pociągnięciem/ kolejnością stworzenia ocalił
          świat od zagłady oo!!

        • ciekawe czemuż to te potwory nie zjadły Adama, he
          he he… może był ciężkostrawny albo nawet trujący?…
          a nie, on był tak urodziwy, że wzięły go po prostu,
          za swojego 🙂
          oj Desper, Desper,te Twoje teorie są coraz lepsze…
          ciekawa jestem, jak to się stało, że Adam nie został
          przez Ewę zagadany na śmierć… no chyba, że miała
          na niego focha to się nie odzywała 🙂 …

        • Pollyanna permalink

          nie tragizuj, dobrze??!! marchewki na pewno by
          zostały!! kobieta i marchewki i świat byłby
          szczęśliwy oooooo!! :)) i nie rozumiem, że
          zagadały ?? niby?? kobieta nie musiałaby tyle
          mówić, gdyby facet był bardziej domyślny,
          czytał jej w myślach albo po jednym zdaniu kumał.
          To nie nasza wina, że faceci są nie kumaci i
          musimy tyle się natłumaczyć i natłumaczyć i….

        • i jeszcze ogórki Polly, na ładną cerę, i pokrzywy
          (na spokojność…) 🙂

        • I tu jest bardzo dobre pytanie, dlaczego potwory nie
          zjadły Adama, otóż jak wiadomo zadaniem faceta,
          ogólnie samca jest obrona stada przed zagrożeniami,
          tak więc Adam narażając swe cenne życie, a cenne
          gdyż był wówczas jedynym facetem na ziemi nie bacząc
          na niebezpieczeństwa z pełnym zaangażowaniem jął
          walczyć o skrawek ziemi do wychowania stada i
          oczywiście wywalczył, utrzymał ten skrawek ziemi
          gdzie stado jego się wychowywało. A dlaczego Ewa
          nie zagadała Adama, no bo się ofochała na niego,
          że jako druga została stworzona 🙂

        • a o jakie to stado, ten Adam tak walczył z
          narażeniem swojego „cennego” życia, skoro sam
          jeden był na tym świecie bo Bóg jeszcze Ewy
          nawet nie stworzył, nie mówiąc o tym, żeby
          Adama w kwestii posiadania stada wyedukować?
          … 🙂

        • Pollyanna permalink

          myślę, że możemy otwierać zielarnię :))
          skoro się ofochała, to dlaczego ten Adam taki
          wiecznie naburmuszony ?? ofochała się to oboje
          mieli pożytek. on, bo nie gadała tylko… no…
          tylko strzelała fochy, a ona bo….
          a o jakim stadzie Ty mówisz ??? stado to może
          być owiec albo kóz, a nie ludzi no! 🙂

        • otworzymy zielarnię, i będziemy hodować i
          sprzedawać zioło, eeeee, zioła znaczy…
          i wszyscy będą szczęśliwi nad wyraz 🙂 …
          jeśli się więcej nie odezwę to znaczy,
          że zamknęło mnie ABW albo inne CBA lub
          FBI 🙂 …

        • Ehhhh otóż, Adam walczył o zapewnienie miejsca
          dla swojego przyszłego stada, albowiem wiedział
          już że takowe stado stworzy, znaczy tak mu Bóg
          obiecał, ale że zgrywus z niego jest to stworzył
          mu kobietę, a obiecał że będzie łagodna i
          posłuszna, zgrywus jeden no. Edukował się Adam
          w kwestii stada obserwując wszelkie inne
          stworzenia które natenczas już stada tworzyć
          zaczęły, A że człek zwierzęciem stadnym jest to
          i edukował się Adam edukował pilnie 🙂 Ale,
          żeby Ewa fochy strzelała Adamowi to by Adam nie
          chodził spięty, ale Ewa wiadomo węża wolała,
          to i krwią to przypłaciła, a facet po dziś
          dzień teściową posiada , I tak to było 🙂

        • facet teściową posiada tylko i wyłącznie w komplecie
          z małżonką… jak nie chce, to nie posiada…
          a kobieta krwią płaci bez względu na to czy
          małżonka ma czy nie, tu wyboru żadnego nie ma ….
          więc skończ już tak bardzo nad tym „ciężkim”
          losem męskim ubolewać …

        • A to dziwne jest bo żeni się z żoną, która nie
          wspomina, że w plecaku ma mamusie, znaczy dla
          faceta teściową, a potem hyc jak Madzia z kocyka
          gadzina wyskakuje i zonk !! Masz facet dwa
          placki jak nic 🙂
          I co lekki żywot to jest??

        • no to kandydatkę na żonę trza se taką bez plecaka
          wybierać 🙂 … a poza tym, jeśli by se tak
          wypadła z kocyka jak Madzia, to akurat by facet
          kłopotu nie miał …
          i jeszcze jedno, kobiety też mają teściowe,
          które zapatrzone w swoich syneczków, nieźle
          potrafią życie synowej umilić ….

        • Ha ale teściowa to gadzina twarda jest myślisz, że
          takie łup łbem o beton ją ekhm wyeliminuje?

        • masz rację, to mogłoby się nie udać… tym bardziej,
          że one często amortyzatory mają pozakładane na
          tych swoich głowach, takie plastykowe, siatką
          przytrzymywane 🙂

        • No kobiety mają teściowe to fakt, ale zwróć uwagę
          kobiety mają przynajmniej faceta i w pakiecie
          teściową, ale faceta (czytaj skarb bezcenny)
          mają 🙂 A co do amortyzatorów to fakt, jednakże
          jest sposób gdyż na czole owych nie mają więc
          bierzesz dowolnej długości deskę, minimalna
          grubość 24 mm tak zwana calówka, przybijasz do
          niej podkowę zapraszasz teściową na naukę jazdy
          konnej i…………….. koń to chimeryczne
          stworzenie jest 🙂

        • och Wy skarby bezcenne, ha ha ha, … chociaż
          rzeczywiście, znaleźć tego jednego jedynego,
          który będzie spełniał większość wymagań i
          warunków (bo takiego co spełnia wszystkie to
          nie ma na 100 %) to jest wysiłek niemały 🙂 …
          taaaa, konie to mądre zwierzęta, wiedzą kto
          stwarza zagrożenie i potrafią … wyeliminować 🙂

        • no wiesz tak na 100% to ideał by musiał być, a
          ideały są nudne przecież:) Oraz fakt konie to
          bardo inteligentne zwierzęta są 🙂

        • niekoniecznie musi być nudny (ten ideał…),
          wszystko zależy od człowieka… zresztą, każdy
          ma swoje wyobrażenie ideału więc tu jest
          szerokie pole do popisu 🙂 … znam jednego
          takiego, co to baaaardzo blisko tych 100% jest
          i wcale nie jest nudno, wręcz przeciwnie,
          czasami potrafi podnieść adrenalinkę 🙂 …
          a z koni to najmądrzejsze są mustangi,
          szczególnie te płci żeńskiej 🙂 …

        • A bo widzisz najmądrzejsza jest ogólnie żeńska płeć,
          a mustandżyce to som ho ho, a jakie rącze są, a
          jak się galopną przez prerię tooooooooo ehhhh wiatr
          we włosach ihhhhaaa niesie się szerokim echem po
          lesie albo po korytarzu też 🙂 Ooo ten prawie ideał
          potrafi podnieść adrenalinę, no no ciekawym jak 🙂

        • zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości co do
          pierwszego zdania… aż dziwne, że facet to mówi,
          ba, mówi, pisze nawet a w pisane się przecież
          wierzy 🙂 … a gromkie „ihhhaaaaa” to ma prawo
          się roznosić i po prerii, i po prawie pustych
          korytarzach, bo niektóre mustandżyce muszą
          pracować… ale ich dzika natura czasami domaga
          się uwolnienia i wtedy ani czasu, ani miejsca
          nie wybiera 🙂 …
          pytasz jak osobnik męski, prawie idealny,
          adrenalinę potrafi podnieść?… ano wtedy,
          kiedy pomimo kilku ostrzeżeń, wciąż ten sam
          błąd popełnia… na przykład, gdy za bardzo
          śliwki lubi 🙂 …

        • Och pisane nie gadane, nie ucieknie !! Zew dzikiej
          natury ma ogromną siłę i daje znać o sobie w
          różnych okolicznościach, czy to jest korytarz czy
          to jest mała polanka leśna, trza uwolnić naturę
          niczym jajko ze skorupki o czym pisałem kiedyś u
          siebie 🙂
          Ale to ryzykant jest jakiś niereformowalny na
          dodatek, żeby te same błędy powtarzać hmmmmm i to
          ze śliwkami ma coś wspólnego no paczpani
          myślałem do tej pory że owoce zdrowe som !!

        • otóż wszystko, nawet owoce, jak jest w nadmiarze
          to może szkodzić… a szczególnie śliwki, bo to
          i kwaśne bywają, i z robakiem, a najgorzej to to,
          że są z pestkami w środku… zadławić się można
          i nieszczęście gotowe… tak Ci powiem w
          tajemnicy, że jak on dalej będzie taki
          niereformowalny to …. wcale miło nie będzie …

        • Hmmm chyba mi go trochę szkoda więc mu jeszcze
          powiem że do pewnego momentu to jest ryzyko
          a potem to już głupota 🙂

        • to w tajemnicy miało być przecież!!!… no ale tak, to
          solidarność plemników się odezwała, a to też jakby
          natura, a jak natura wzywa to nic się nie poradzi 🙂 ….

        • oj tak tak natura swoje prawa ma 🙂

        • w takim razie przegrywam z naturą faceta… 🙂

        • och jak mi przykro 🙂

        • mam pewne przeczucia, graniczące z pewnością, że
          wcale a wcale nie jest Ci przykro… wprost
          przeciwnie, swoimi dużymi oczami wyobraźni widzę
          jak Twoje ciało wygina się w tańcu zwycięstwa …
          🙂

        • o tak – tak oczy masz piękne, bardzo piękne, takie
          z których można bardzo dużo wyczytać, oczy w
          których widać czasem smutek, czasem żal, ale widać
          też wesołe iskierki, oczy które czasem spoglądają
          z takim zatroskaniem.
          Oraz wcale się nie wyginam !! Za stary jestem na
          takie wygibasy 🙂

        • ha ha ha, Ty za stary na wygibasy?… no weź,
          przestać i jeszcze proszę Cię, na dokładkę…
          pamiętaj, że wiem co potrafisz 🙂 … a oczy …
          co prawda mówiłam o oczach wyobraźni, ale w
          tej sytuacji mogę tylko powiedzieć …
          dziękuję, moje oczy pokazują to co czuję …

        • Dobra, dobra nie będziemy się chwalić co kto wie 🙂 Oraz bardzo proszę i wiesz, że szczerze 🙂

        • niech Ci będzie, potrafię dochować tajemnicy…
          czasami :)… i wiem …

  6. Pollyanna permalink

    no i jeszcze zaraz się okaże, że symulujesz i nie będzie co wycinać. a może Ty lubisz do doktorka i tak o leżankę się pozapierac ;DDDDD

    • generalnie zaczynam podejrzewać, że powinnam zacząć się bardziej opierać a nie poddawać tak łatwo… wtedy strona napierająca musi więcej wysiłku włożyć 🙂 … a czy symuluję, to się dopiero okaże 🙂

      • Pollyanna permalink

        no, chyba faktycznie za mientka jesteś :)) trza twardym być !!! sorki, ale ta uwaga to chyba bardziej do doktorka, nie do Cię :))

        • no wiesz, ja tam nie sprawdzałam, czy doktorek jest twardy… ale napierał mocno 🙂

        • Pollyanna permalink

          może jakby miał ażurkowe-marchewkowe spodenki, to by było widać na pierwszy rzut oka ;DDD

        • z rękawiczką w … tym miejscu? 🙂

        • Pollyanna permalink

          najlepiej bokserską 😀

        • przypominam że to damskie rękawiczki być miały !!

        • Pollyanna permalink

          uuuups 🙂 to pięciopalczaste bokserki 🙂 w sensie, że rękawiczki, a nie gatki 🙂

        • po pierwsze, gdzie tak było powiedziane?… po drugie,
          bokserska też może być damska 🙂 …

        • to miała być mięciutka wełniana damska pięciopalczasta 🙂 rękawiczka , a w niej delikatna dłoń kobieca :))

        • a po co w tej rękawiczce dłoń kobieca?…

        • Pollyanna permalink

          a po co ta dłoń miałaby być w rękawiczce, jeżeli już
          miała by być ?? naga nie jest przypadkiem lepsza?
          no wiadomo, że lepiej jest się zabezpieczyć, ale
          żeby tak pancernie od razu??? 🙂

        • szczególnie u lekarza????? …. 🙂

        • Pollyanna permalink

          tego od ściany, czy leżanki?

        • Polly, to był ten sam…. pchał gdzie się dało 🙂 …

        • Pollyanna permalink

          biedulo 🙂 jak Ty to wytrzymałaś 🙂 gdzie się dało
          powiadasz hmmmm…dasz mi jego namiary? :)))

        • ja generalnie mocno wytrzymała jestem i żadne
          pchanie nie jest mi straszne… 🙂

  7. O Rze Kurna Maniana ! To trylogia ! W takim razie wracywam do części namber łan…poczytam, przemyślę i wrócek z komentarzem „zbiorczym”…Trzym się.

  8. Muszę cię lekko zmartwić, ale u nas do specjalisty PRYWATNIE też już możesz czekać 3 miesiące. Nie są to co prawda dwa lata, jak oficjalnie podają gazety, ale też można w tym czasie umrzeć. Po prostu coraz więcej osób odkryło dobrodziejstwo płatnej wizyty… Zapisz się na dobrą psychoterapię:) Skoro wszystkie choróbska biorą się z głowy, wystarczy wyczyścić głowę…:)) Zdrowia!

    • Helen, na psychoterapię już się zapisałam, bo wiem, że to też mi jest potrzebne … tym razem państwowo, na wrzesień, więc nie jest tak tragicznie 🙂

  9. Monteki permalink

    Hello, Zamieściłem w tekście o dziennikarzach „dodatek specjalny” dla Ciebie…Ależ woda tam była ciepła i eh…Narka,

  10. Monteki permalink

    I generalnie, to zobaczyłem, że opublikowałaś trylogię…Zabieram się do czytania…i myknę zbiorczy komentarz 🙂

    • to poczekaj jeszcze chwilę, bo na bidę to będzie …. hmmm, 5 odcinków, to co to będzie? … jak to nazwać? 🙂

      • Monteki permalink

        5 odcinków, to będzie pięcioksiąg….Cosik, jak Heniek z Potera. Czyli, radzisz poczekać – dobra, wierzę Ci na słowo…to idę po chłodne piwo…Narka,

  11. Jesssoooo, taż to nie saga, jeno thriller medyczny!

    • witaj, wróciłaś 🙂 … noooo, jeszcze co najmniej dwa odcinki, zanim się coś wyjaśni… albo i nie 🙂

  12. a ten 11 lipca to już był?
    bo nie kumam czy jestem na bieżąco 🙂

    • tak generalnie, to ten 11 lipca, to już był ale nic nie straciłaś, bo u mnie będzie … jutro 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: