Skip to content

ależ proszę się nie krępować, zapraszam serdecznie…

13 listopada 2013

taaaa… że korzysta Frytka z komputera, to wiadome jest, bo inaczej by jej tu nie było… że korzysta z własnego osobistego laptopa (własnoręcznie i osobiście przez siebie samą zakupionego…), którym dzieli się (niestety….) z Młodym, to już niekoniecznie wiadome być musi … ale tak właśnie jest… a jak dwie osoby, w wieku nawet nie zbliżonym, korzystają z tego samego sprzętu, to efekty bywają różne… wiadomo na jakie strony wchodzi Frytka (teoretycznie…) i wiadomo na jakie strony wchodzi Młody (teoretycznie…)… co by sobie wzajemnie w paradę nie wchodzić, Młody zrobił/utworzył  dwa konta… i tak sobie wspólnie (choć osobno…) Frytka z Młodym działali… do czasu … bo oto pewnego dnia , na koncie Frytki, zaczęły się dziać … „cuda, panie, cuda…” … przeglądarka, mimo, że jej nawet Frytka nie włączała, uruchamiała się sama i otwierała coraz to nowe karty… pewnego razu, włączywszy komputer, Frytka, co by czasu bezproduktywnie nie tracić, poszła do kuchni herbatkę (czy inną kawkę…) sobie zrobić… wraca a tu…. 20 (!) kart otwartych… a wszystkie typu: wygrałaś laptopa (nie, że by się drugi nie przydał…)… odbierz swoje pieniądze (i sumka niezła na ekranie…)… doładujemy Ci telefon (normalnie z wdzięczności Frytka omal monitora nie ucałowała na takie dictum…) itd…itp… i, jakkolwiek może nie wydaje się to szczególnie poważne, to jednak takie było… bo, o ile na początku, traktowała to jeszcze Frytka z humorem i dużą dozą wyrozumiałości, to jednak po paru dniach zaczęło ją to porządnie wkurw…. denerwować zaczęło…  no bo, jak tu się nie denerwować, jak się właśnie wściekłym ptakiem wycelowało odpowiednio w zielony świński ryj i, zanim człowiek (czyt. Frytka..) zdążył tym ptakiem w ten ryj, to wyskakuje strona: zarejestruj się w naszej grze ….i nie chodziło o angry birds…  no i po rekordzie, i znów Miśka na podium Frytkę wyprzedzi… no ale to jeszcze dałoby się przeżyć (w końcu przegrywać też trzeba umieć…) ale dobiła Frytkę wiadomość, że takie cudawianki dzieją się  TYLKO  I  WYŁĄCZNIE  na jej koncie… u Młodego wszystko ok… tego już było Frytce za dużo… zapakowała swojego laptka  do plecaka (torby laptopowej się jeszcze nie dorobiła..) i odtransportowała go do zaprzyjaźnionego informatyka… pomimo, że mocno protestował (komputer, nie informatyk…) zostawiła go tam na cale sześć godzin… po tym czasie, na Frytkę czekała taka oto wiadomość … w jej ukochanym i jedynym laptopiku schronienie znalazło tylko… 105 wirusów (!)… pomimo atywira… informatyk stwierdził, że musiała gdzieś Frytka „kliknąć” i pozwolić na „wejście” jakiemuś programowi…  no dobra, nawet JEŚLI tak było (choć Frytka twierdzi, że NA PEWNO  nie…) to pozwoliła (być może…) na wejście jednemu programowi/ wirusowi, a nie całej jego bliższej i dalszej rodzinie oraz nieznanym nikomu krewnym …. i pomimo, że sławna staropolska gościnność zobowiązuje, to cieszy się Frytka, że akurat takich gości udało się wyprosić …

Reklamy

From → Uncategorized

97 Komentarzy
  1. znaczy się…. hmmm, masz na myśli, że… przy korzystaniu z laptopa powinnam korzystać z …. gumki? 🙂

  2. Frytka takich gości to za drzwi wystawiaj , a nie do laptopa. Zachciało się z wirusem ściskać i jeszcze , o litości, jak piszesz – bez gumki!!!
    Kochana to nigdy nie wiadomo, co komu znajomość nowa przyniesie 🙂
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    • no jak to mówią: człowiek (czyt. Frytka..) na błędach się uczy… byle skutecznie 🙂 … a swoją drogą, dziś po pracy zapas środków zabezpieczających zakupię… chyba mi sprzedadzą, co? … 🙂

      • bo żadna prawdziwa kobieta nie ogląda się na żadne krzyki i zawołania na ulicy… do kobiety to trzeba podejść od przodu (bo od tyłu to można z „samoobrony” dostać…) i grzecznie zagaić rozmowę 🙂 ….

      • Nie byłabym taka pewna – nieletnim to chyba nie sprzedają, ale doradzę Ci kochana, że istnieją gazety dla tych najmłodszych i tam co bardziej edukowani redaktorzy przmycają dzieciom gumkowy świat, raz nawet z tego skorzystałam
        Pozdrawiam serdecznie o do starcia 🙂
        http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

        • jesoooo, mówisz, że są takie gumkowe gazetki dla nieletnich?!?!?… to może powinnam z Młodym pogadać, może mi kupi?… 🙂
          a skorzystałaś z gumkowego świata czy… wyedukowanego redaktora? 😉

        • Fryta a co tak Aśkę gnębisz rozszerzeniem gumowego tematu? A generalnie Aśka i co dalej z tą balonówą ?

        • mnie się czepiasz, a sama jesteś ciekawa… 🙂

        • żeby sz kulturą było z pozoru.Aśka milczy , chyba pobiegnę na jej
          blog i zapytam co zrobiła z prezerwatywa ze szmatławca
          ( czasopisma) .Nikt się nie zorientuje – prawda?

        • jasne… jak znienacka zapytasz, to na pewno nikt się nie
          zorientuje, nawet sama Aśka 🙂

        • ja przycisnę do monitora , będę ją nagabywała

        • z tym nagabywaniem to uważaj, bo Ci jeszcze
          molestowanie albo inny stalking zarzuci… 🙂

        • Zawsze lepiej zestawić wyedukowanego redaktora z dobrym korektorem – haha 🙂
          CAŁY TEN GUMKOWY ŚWIAT BYWA NDTO SKOMPLIKOWANY:) ale gdyby był prostszy dzieci by nie było 🙂

        • i byśmy wzięli i wyginęli… jak dinozaury 🙂

  3. Bo z wirusami to nigdy nic nie wiadomo- powiedział Tata Muminka siedząc na swoim ulubionym krześle, na werandzie, będąc zapatrzony w księżyc, którego pełnia blasku rozświetlała tajemniczo najbliższą okolicę, igrała ze zmysłem wzroku tworząc teatr światła i cienia. W następnej kolejności zjawili się smutni panowie w czarnych garniturkach w ciemnych okularach i aresztowali , o nie nie Tatę Muminka, a Frytkę, za odwiedzanie stron brzydkich, gdyż kilka miesięcy temu ostrzeżenie dostała!! Komputer zablokowali, ale nauki Frytka nie wyciągnęła 🙂
    Dzieńdobrybardzo 🙂

    • nie aresztowali otóż!! … nie zapakowali w pasiasty garniturek oraz o chlebie i wodzie nie trzymają (chociaż to akurat dobre dla figury Frytki być mogło…) … i wcale nie wchodziłam na żadne zakazane strony, wiesz?… tylko dozwolone… no co prawda od lat 18-tu ale ja już mam ten wiek 🙂 … oraz dzień dobry miło 🙂

      • Taaaa jasne nie aresztowali, no bo po takim aresztowaniu to trza jeszcze wikt i opierunek dać, a to naraziło by na wymierne straty i tak dziurawą kieszeń ministra R, wszak Frytka wymagania ma, że ho ho i jeszcze znacznie więcej, no bo przecież w zwykłej celi Frytka siedzieć by nie chciała musiała by być odpowiednio przygotowana 🙂
        A swoją drogą to jakby kózka nie skakała
        to by nóżki nie złamała
        jakby Frytka po brzydkich stronach nie surfowała
        to by wirusów nie nałapała

        • no jakie wymagania ma Frytka, co??…. wystarczy, że paski będą niebieskie i, bezapelacyjnie w PIONIE (dla niezorientowanych czyli facetów – bo wyszczuplają…), w celi znajdzie się mój długo wyczekiwany mebelek (jeszcze się nim nie nacieszyłam…) a do do wiktu – tak jak napisałam wyżej, wystarczy chleb i woda… no i jeszcze może szyneczka… no i …. jakaś czekoladka od czasu do czasu … no i kawa z mlekiem … i jeszcze …. no dobra, może wystarczy… 🙂

        • Nie rozśmieszaj mnie, a półeczka na suszarkę do włosów, a druga półeczka na kosmetyki a paski niebieskie jak bardzo niebieskie a skoro w paski to jedne niebieskie a te drugie jakie, a oświetlenie no musi gwarantować odpowiednie doświetlenie, ale nie może razić w oczka, no i musi się dać ściemnić do oglądania TV, ale tylko trochę ściemnić bo więcej niż trochę to Frytka nie lubi, a stoliczek to powinien byś w sam raz no na wysokość na wielkość i kolor też musi mieć taki jaki Frytka lubi ho ho to tylko początek a co by było dalej, pościłabyś w skarpetkach ministra R 🙂

        • oj no, wszystkie półeczki w mebelku są 🙂 paski mają być ŁADNE niebieskie, a te drugie mogą być …. też ŁADNE niebieskie (ale inne niż te pierwsze…)… oświetlenie oczywiście, że musi być odpowiednie, bo do robótek ręcznych musi być dobre, co by Frytka nie nadwyrężała swojego wzroku i oczek nie mrużyła, bo się zmarszczki od tego robią na licu … stoliczek hmmmm, najlepiej żeby był w kolorze drugiego mebelka, żeby gusty i smaku dobrego Frytki na pokuszenie nie wodzić … myślisz, że minister R. nie podoła?… najwyżej parę dodatkowych radarów postawi przy drogach … zawsze komuś „szybkiemu” fotkę zrobią 🙂

        • Ah tam szybkich, trza by się zastanowić, gdzie jeden z drugim
          szybki tak się spieszy !! No bo powody pośpiechu mogą być
          różne, pomijam oczywistość jak łapanie pcheł oraz jedzenie
          we dwóch/dwoje/bądź więcej z jednej miski, no to może taki
          któryś szybki spieszył się na spotkanie, ważne nader, ot
          chociażby w sprawie zmniejszającego się pogłowia rogacizny
          na wsi polskiej 🙂 A ładne niebieskie to jakie niebieskie ?

        • znaczy chcesz powiedzieć, że spieszą się tylko zoologowie
          ewentualnie zootechnicy??? … czyżby pogłowie rogacizny
          tak szybko spadało, że boją się, iż nie zdążą policzyć i
          problemu opanować?… 🙂 … a niebieskie ładne, to
          wiadomo, że bardziej niebieskie ma być a nie na przykład
          bardziej zielone, no proste to chyba… 🙂

        • Otóż, winnaś wiedzieć, że nie chodzi o liczenie, ale o
          środki zaradcze, które to przedsięwziąć trzeba, aby owo
          pogłowie nie spadało więcej, bo cóż to za wieś polska,
          co to krowa nie muczy, co to świeżego mleka nie
          pasteryzowanego nie ma, toż obawa uzasadniona jest,
          że i jeszcze trochę, a gdakania kurek się nie usłyszy,
          co to radośnie obwieszczają „kooookoko jajka znoszę,
          boso chodzę koookokoko „, widzisz więc, że pośpiech
          wskazany jest 🙂 A niebieski ładny to jest niebieski
          szafirowy czy bardziej chabrowy ??

        • oj tak, pośpiech bardzo wskazany jest gdyż wsie
          takie, co to krowy nie uświadczysz, już istnieją ..
          co prawda na zachodzie (a jak wiadomo cywilizacja
          na wschodzie jest) ale jednak… boję się, że
          ten trend rozpowszechnić się może… i wtedy co?…
          ano zostanie nam tylko konsumpcja
          pasteryzowanego mleka (i to czasami nawet
          kwaśnego…) 🙂
          akurat oba te niebieskie ładne som 🙂

        • A bo widzisz ten zgniły zachód to zawsze coś
          sknoci, nawet mleko skwasi, nie wie że UHT
          dłużej trzyma, no świeżość:) Ech nie ma to
          jak na wschodzie natura niczym nie skażona,
          cywilizacja w rozkwicie, nawet komputery
          prawie jak człowieki, chorują, wirusami
          się zarażają 🙂 A te niebieskie obadwa
          pasują? No to teraz problem będzie, który
          paseczek wybrać 🙂

        • Ty się wschodnich komputerów nie czepiaj, bo ta
          zaraza wirusowa, to też pewnie z zachodu
          przyszła… jak stonka na polskie ziemniaki 🙂 …
          a problem z niebieskim to przez Ciebie teraz
          będzie, bo nie mógł być po prostu niebieski,
          nie, Ty musiałeś dociekać, szafirowy czy …
          no, ten drugi 🙂

        • Oj tam, jak zawsze co złego to na Desperka
          biednego !! Sprecyzować jeno chciałem, bo
          określenie, że niebieski, to tak jakby o
          samochodzie powiedział, że duży, ładny i
          czerwony, i weź teraz wiedz o jakim autku
          mowa 🙂

        • no jak o jakim??… o ferrari 🙂

        • nie czepiajmy się szczegółów, drogi Tomie, jak sam zauważyłeś paski doskonale spełniają swoją rolę (a nawet wszystkie role…) 🙂

  4. Pollyanna permalink

    najbardziej mnie zainteresowało to trafianie ptakiem w świński ryj…… nie zaobserwowałam nigdy takiego zjawiska u siebie w lapku…….wery intresting 🙂 może gdybyś te ptaki i świnie częściej karmiła to by nieześwirusowały i nie rozlazły się samopas 🙂 poważne braki w gościnności Twej stwierdzam 🙂

    • bo mój laptek tak „wyjątkowy” jako i ja sama, świńskie ryje i ptaki u mnie na porządku codziennym … 🙂 🙂 🙂 … a jakież Ty braki w gościnności mojej, droga Polly, zauważyłaś?… czyżem Ci kiedykolwiek nie zaproponowała wywaru z pokrzyw???? … 🙂

      • Pollyanna permalink

        ależ zawsze, zawsze wywar posiadasz 🙂 ostatnio nawet zaskoczona byłam mocą Twojego suszu 🙂

        • no widzisz, ja gościnna jestem do „bulu” (nie poprawiać jak mawia Desper…) ale tylko dla swoich 🙂

  5. A podobno „gość w dom – Bóg w dom!”…
    🙂

  6. a dlaczemu Fryta nie zaszczepiła ???????????? to fryta nie wie że wirusy są plagowatością

    p.s. syneczek jak mi czyścił laktopa , od razu lżej się zrobiło – wyczyścił ze wszystkiego bardzo dokładnie .dobrze że nie zestolcował się twardy dysk

    • toteż ja nie syneczkowi kazałam czyścić, ino do profesjonalnego czyściciela zatargałam 🙂 … i od teraz, jogurty laptkowi serwować będę, takie z florą bakteryjną, co by przeciw wirusom mógł się bronić 🙂

      • nie ważne jak, ważne że działa 🙂

      • drugorodny ma w glejcie anons że jest ,,dyplomowanym profesjonalistą” , tylko dlaczego tak dokładnym panienka jego mać ? esteta i pedant do penisa pana.Fryta jogurt zasycha między klawiszami , walnij kretem w laktopa – się odkamieni też i odwirusi

        • kretem powiadasz?… ale że takim żywym?… i kto się wtedy odkamieni, kret czy laptek?…

        • żywy za wycior może robić , ale proponowałabym we płynie – szybka aktywacja

        • za wycior?… hmm, to chyba powinnam sobie najsampierw jakowąś broń zakupić, co by się nie zmarnował, ten kret 🙂

  7. Eeeee…mnie to takie strony przychadzywały i pytały – Czy chcę sobie powiększyć penisa ? Ale przecież ideału nie należy ruszać – prawda ? I generalnie to Desper ma rację…Łaziecie nocami po pornosach i takie są tego efekty…Zauważ, że gadość zaczęła do Ciebie napływać po tym jak Młody wrócił z nocy hormonów…Ale nieeeee, że coś sugeruję ! Nieeee….

    • Monti, sugarujesz że w czasie, kiedy Młody był na nocy hormonów, tfu.. horrorów, ja, wykorzystując wolną chatę, po stronach por… (nawet przez klawiaturę mi to nie chce przejść)..nograficznych chodziłam????…. no wiesz!! … oraz witaj wieczorowo 🙂

      • Frytello…chodzisz, ale Tobie wolno. Ja raczej sugeruję, że Młody włazi na „xxx”. Może próbuje lepiej przygoować się do kokejnego sex słoneczka – czy cuś. Ale to normalne – zainstaluj sobie dobry program antywirusowy…Ja taki mam i żadne pornosy mi nie szkodzą – ot i co !

        • mój syneczek na strony „xxx”?!… a z drugiej strony, jeśli to ma zapobiec temu, że przedwcześnie (i to duuuuuużo…) zostanę, tfu tfu przez lewe ramię, babcią … 🙂 … a jakiego tego antykoncepcyjnego masz?

        • Otóż mój antykoncepcyjny, to Kaspersky Internet Security…absolutnie niezawodny….wyłapuje totalnie wszystko. Właśnie zarasz go kupię bo mi się kończy….

        • miałam go kiedyś na stacjonarnym … może rzeczywiście zakupię 🙂

  8. Fryta…tutaj jest darmowa 30 dniowa wersja…http://www.kaspersky.pl/virusscanner.html
    To doskonały program…

  9. paczucha permalink

    A to ci niegościnna gospodyni !!!

    • ależ to są wierutne plotki!!! … jam Ci jest staropolską gościnnością wypełniona po brzegi i dlatego, czasami, mi się ulewa 🙂

  10. teatralna permalink

    matko …myślę, że u mnie tez coś siedzi nieproszonego…zawiesza się, chodzi jak chce, muli…
    cholera jasna chyba …mam podobnie…znaczy nie pozwoliłam wejść …nieproszonemu…ale może sam wlazł….
    oraz ucałowania od matki Jadwigi))

    • daj go lepiej do czyszczenia, mówię Ci, zanim ściągnie wszystkich krewnych i znajomych Tygryska 🙂
      a Twoja matka Jadwiga, jest bardziej do mnie podobna, niż moja własna też Jadwiga 🙂 🙂 🙂

  11. Kochana…u mnie też sie goszczą i też mnie nerwy na nie biorą…
    Niby zabezpieczenie jest, ale g….o warte…Trza do czyszczenia dać…

    • no jak trza to mus, i to im szybciej, tym lepiej… a post dotyczący Twojej nominacji dla mnie czeka w kolejce, tylko zbieram po bliższych i dalszych krewnych i znajomych nieznane o mnie fakty 🙂 …

  12. Anonim permalink

    Lo matku bosku, wspolczuwam Frytce jak nie wiem co bo pamietam jak sobie mojego pracowego lapka zawszawilam to przez 3 dni Junior go iskal a i tak musial z niego wszystko wypizgnac i na nowo meblowac. Od tamtej pory mam taki stres zanim w cos klikne, ze raczej wylacze kompa zanim klikne, ze strachu oczywizda:))

    • ten anonim to ja Stardust, ino mi sie zapomnialo wpisac, co trza.

      • no siem normalnie domyśliłam, taka sprytna bestia ze mnie… a z tym wciskaniem to fajne rzeczy mogą wyjść…. np. zaproszenia na seks po rosyjsku (eeee, to znaczy zaproszenia po rosyjsku, nie seks…) mogą zacząć przychodzić, codziennie… fonetycznie to brzmi mniej więcej tak: „krasawica, paznakomimsja na sieks?” … 🙂

  13. Oj…miałem dzisiaj ciężki trening na klatę…czuję się świetnie, ale mój umysł jest w stanie ogólnego – wisimito. Musiałem się z kimś podzielić tą informacją….

    • wdzięczna jestem, że mnie wybrałeś do tego 🙂 … a jeśli chciałbyś wiedzieć, to ja jestem chora, oooo….

  14. Mam nadzieję, że moja informacja nie zburzyła Twojego porządku dnia codziennego…Wysłałem ją także do…premiera, prezydenta i bufetowej…jeszcze nie odpowiedzieli…Powiadzasz, chora…Może okład z ciepłych piersi…

    • widzisz?… tylko ja traktuje Ciebie odpowiednio poważnie…. 🙂 ale, ze co, sama sobie mam ten okład??… ze swoich czy z cudzych piersi?? … 🙂

  15. A potrafisz sobie swoje zarzucić na zatoki ? lub na plecy, to byłoby jak postawienie baniek z cycuchów – Jeśli tak, to bądź samowystarczalna…Jeśli nie, to może poproś sąsiadke o pomoc..

    • a właśnie, że nie potrafię, aż tak to jeszcze prawo grawitacji u mnie nie zadziałało (i jeszcze dłuuuuugo nie zadziała 🙂 )…. Monti, daj spokój, moje sąsiadki to emerytki, fuj!!! …

  16. Pogoda taka nie inna, toż to listopad, każdemu może się jakiś wirus przyplątać. No, ale żeby aż tyle chorób w jednym małym laptoku? Toż to się w głowie nie mieści, a jak to się w ogóle zmieściło na monitorze. Czyżby on miał ze 40 cali?
    😉

  17. pocieszę Cię, że ja też…. odwirusowywałam kompa w weekend. niemal 4 godziny skanowania i 25 zainfekowanych plików. tylko zamiast stosu kart, po prostu cały system mi się zawieszał. ale już działa 🙂

    • no to nie wiem co lepsze, zawiecha czy 20 otwartych kart, czekających na Twoją uwagę… 🙂

      • też nie wiem. Ostatnio mój komputer służbowy dziwne rzeczy wyczynia pod wpływem nie wiem czego – wzroku, pogody za oknem…. Ale nie był to wirus tylko dziwny wpływ kosmosu. Na szczęście nie brałam udziału w jego psuciu.

        • oooo, widzisz, mnie się to wytłumaczenie bardzo podoba… to na pewno nie moja wina była, tylko wpływ kosmosu… 🙂

        • Bo jak wytłumaczysz, że przez weekend mi się odinstalował cały office? W piątek komputer wyłączyłam jak IT przykazało, a w poniedziałek nie mogę włączyć nic – worda, excela, poczty – nothing!!!! Krasnoludki w sobotę były, czy jak? Samo się zrobiło, pod wpływem energii kosmicznej.

        • chociaż, z drugiej strony, krasnoludki jak nie znajdą odpowiedniego poczęstunku (czyt. wódki i zagrychy..) to się wredne robią… hmm, może nie trzeba było wszystkiego w piątek wypijać? 🙂

        • kradnę ,,wpływ kosmosu ” NO BO TAK !!!!!!!

        • udam, że nie zauważyłam tego kradziejstwa… BO TAK!!

        • bo ja kradnę in blanko , jak to mawiał wykładowca od
          wojska myśląc o ,,incognito „.
          ale doniosłam , żeby nie było

        • bardzo obywatelską postawą się wykazaliście
          Gryzmo 🙂

  18. daj mi spocznij bo i górne kończyny będą klaskały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: