Skip to content

nie wychowuj dziecka na homofoba, kup mu zwierzątko ….

28 listopada 2013

Zszywka (dla niezorientowanych, koleżanka Frytki z pracy…) znalazła na portalu ogłoszenie:’

„oddam za darmo koszatniczki…”

jakby kto nie wiedział, to takie zwierzątko … taka amerykańska wiewiórka…

koszatniczka

Zszywka, nie w ciemię bita, postanowiła najpierw zasięgnąć informacji „z czym to się je”… i okazało się, że:

„Potrzebujesz jeszcze specjalnej kuli do kąpieli piaskowych, miseczki, domku, poidełka, zabawki, wyściółka, specjalny piasek (Broń Boże nie z piaskownicy… Piasek dla Wiewiórek Amerykańskich możesz kupić w sklepach zoologicznych). Więc koszty klatki z wyposażeniem to jakieś 500 zł.(Tak tak… To nie żart). Koszatniczka potrzebuje kąpieli w specjalnym pyle (do tego wapno, specjalne kolby, witaminy, odpowiednie zioła oraz przeznaczona dla koszatniczek specjalna karma)… NAWET NIE MYŚL, ŻE KOSZATNICZKA WYTRZYMA W KLATCE DLA CHOMIKA!!!”…. (a Zszywka zamierzała przeznaczyć dla niej klatkę po papugach, ha ha ha….)  …

ale to jeszcze nic, z wydatkami w takich wypadkach trzeba się liczyć… ale do wątku głównego… pamiętać należy, że zwierzątko miałoby być prezentem dla małej dziewczynki …. powinno lubić głaskanie, przytulanie, zabawy na rękach… i oto co dalej można wyczytać:

Koszatniczka to raczej nie jest zwierze dla małego dziecka… Wiercąc się na rękach może upaść i poważnie się zranić. Dlatego koszatniczka to zwierzę dla odpowiedzialnych ludzi… Ugryzienie przez koszatniczkę jest bardzo bolesne i do krwi… Kiedy ugryzie was koszatniczka radzę udać się do lekarza.Te ”szczurki” lubią symulować stosunki płciowe pomiędzy osobnikami tej samej płci… Zdarza się także, że czasami same trzymają w pyszczku swojego penisa…” ….

oraz

Koszatniczki uprawiają sex o każdej porze dnia… ciąża trwa 3 miesiące i zaraz po porodzie może zajść w następną… Koszatniczka może urodzić od 6 do 8 młodych, ale po roku zachodzenia w ciążę nasza koszatniczka może umrzeć z wyczerpania… ”  (swoją drogą piękna śmierć… to znaczy nie od ilości ciąży, tylko z wyczerpania seksem…) …

Frytka uważa, że resztę informacji typu:  co jedzą, czego potrzebują i jakie koszatniczki mają wymagania bytowe, w obliczu powyższego, można sobie darować…

jest ktoś chętny do nabycia (za darmo…) miłego stworzonka?… dziecko będzie się wychowywać w duchu ogromnej tolerancji dla spraw seksu i orientacji seksualnych… dla zainteresowanych Frytka jest gotowa udostępnić link do ogłoszenia … bo Zszywka jednakowoż zrezygnowała… stwierdziła, ze nie jest aż tak wyzwolona i swoje dziecko woli wychowywać w innym duchu… i choć Frytka podpowiadała jej nawet, że mogłaby swoim koszatniczkom tęczę zbudować, to i tak nie dała się przekonać… rzuciła jeszcze coś tam nawet pod nosem o spaleniu…(ma Frytka tylko nadzieję, ze to o tęczę chodziło a nie o jej osobę…)  i o tym, że chyba Jarosław Polskę Zbaw miał rację, że wszystko co złe, to z tego zgniłego zachodu przychodzi…

a to przecież takie miłe zwierzątko …

PS. cytaty pochodzą ze strony  http://www.smjmrealm.pun.pl/viewtopic.php?pid=32

Advertisements

From → Uncategorized

100 komentarzy
  1. Padłam i kwiczę;))
    miłego dnia;);*

    • a kwicz kobieto, to pomaga na wiele rzeczy … jak to mówią: kwiczenie to zdrowie… 🙂 …. buziaki

  2. Kurna, może by dało radę byznesa na koszatniczkach zrobić, skoro one takie rozpustne, tfu znaczy chętne do zachodzenia w ciążę są to jakby tak dobrze policzyć to 4 razy w roku po 6 sztuk młodych daje 24 sztuki na gotowo, oczywiście potem wymiana reproduktorki, bo wycieńczona jest więc daje 23 sztuki, całe oprzyrządowanie do koszatniczki to kupa około 500 złotych, niech na czysto zostanie tylko 200 daje to 4600 złotych wystarczy mieć 20 reproduktorek i da się z seksu żyć, ale………nie w naszym kraju bo homofobia jest nader silna i gdzie znaleźć tylu wyzwolonych obywateli co to przyjmą w gratisie koszatniczkę 🙂
    Dzieńdobrybardzo

    • Desperado, zmysł Twój do interesów ogromny byłby (niczym apetyt koszatniczek na seks…), gdyby nie to, że chcesz je za darmo rozdawać … a „wyżycie z seksu” to mi się zgoła z czym innym kojarzy 🙂 … oraz dzień dobry choć zimny i ponury 🙂

      • No ale, jak dam komuś koszatniczkę to sprzedam klatkę z oprzyrządowaniem przecież, nie będzie trzymał zwierzaka w kieszeni:) I na klatkach zrobię biznesa:) A apetyt na seks no cóż, nie aż w takim wydaniu ale nie tylko koszatniczki mają, przy czym z tego innego apetyty żyć nie zamierzam, hmmm z drugiej zaś strony bez apetytu nie ma życia jakiś paradoks się wkradł nie uważasz:)

        • aaaaa widzisz, to Ty na klatkach zamierzasz interes zbić (dosłownie i w przenośni…) … oraz nie Ciebie miałam na myśli mówiąc o apetycie i wyżyciu z wiadomego, tylko konkretną grupę społeczną, świadcząca usługi w tym zakresie… 🙂

        • No wiesz wszedłbym wtedy w te konkretna grupę społeczną, znaczy dołączyłbym do szanowanego wielce grona hodowców koszatniczek, wiesz rozszerzyłbym swoje horyzonty wszak teraz jestem tylko drobnym hodowcą kurek niosek 🙂 A sądzisz że z moim apetytem jest coś nie tak?

        • no ja tam nie wiem czy z Twoim apetytem jest wszystko w porządku, biorąc pod uwagę Twoją szczupła posturę… ja tyje od samego patrzenia… 🙂 … a z tym wchodzeniem w grupę społeczną to radze uważać, dostęp do jednostek szpitalnych i odpowiedniego leczenia jest u nas lekko utrudniony … 🙂

        • Oczywiście mówisz o możliwości ugryzienia przez te zwierzaczki,
          tak mocno mocno aż do krwi, no skubane, nie powinny gryźć ręki
          która je karmi, baaa zapewni nawet pełne zapotrzebowanie na
          ich apetyty, oczywiście trzymając stosowna ilość samczyków 🙂
          A moja skromna postura wcale nie jest wynikiem braku
          apetytu 🙂 Tai mój urok jest i już 🙂

        • och, żeby to tylko o ugryzienia chodziło, to się wcześniej czy
          później samo zagoi i może nawet ślad nie zostanie ale…
          są rzeczy straszniejsze, które w skrajnych przypadkach mogą
          pozbawić Cię na dłuuuugi czas, nie tylko apetytu, ale i
          możliwości jego zaspokojenia … 🙂

        • No nie ma żadnych informacji aby te zwierzątka przenosiły
          jakieś choroby lub były przyczyna chorób
          odzwierzęcych 🙂 Myślisz,ze powinno się je szczepić
          przeciwko wściekliźnie ?

        • do Ciebie Desper mówić czasami, to jak grochem o
          ścianę… czy ja gdziekolwiek wspomniałam, że to
          te zwierzątka choroby szerzą?… nigdzie otóż…
          gdyż i ponieważ zgoła odmienną grupę mam na
          myśli, która w sposób mniej lub bardziej legalny
          i oficjalny apetyty części społeczeństwa
          naszego zaspokaja … 🙂

        • Ależ Frytuniu droga nie unoś się, proszę 🙂 Ja tylko
          sprawdzam wszelkie możliwe zagrożenia bo jakbym
          czasem te hodowlę otworzył to chce wiedzieć czy
          nie padnę na jakieś tropikalne choróbsko !! Ale
          reasumując Twoje wypowiedzi domniemywam, że
          chodzi Ci o choroby określonej grupy społecznej
          zajmującej się zaspokajaniem apetytów, czyli
          wnioskuję, że chodzi Tobie o grupę społeczna
          zajmująca się ..produkcją żywności i pewnie
          masz na myśli choroby kręgosłupa, gdyż trzeba
          dźwigać 🙂 Prawda?? zgadłem ??

        • ależ Desper, jak możesz?… tropikalne choróbsko
          od naszych braci Amerykanów miałbyś złapać?…
          od naszych sojuszników zza wody wielkiej?…
          to, że nam wiz nie chcą dać, to nie znaczy, że
          nas jakąś ebola chcą od razu wytruć… 🙂 …
          zaraz, zaraz, jakie choroby kręgosłupa?.. że
          niby kto i co ma dźwigać?… to znaczy, nie
          no, zdarzają się takie figury, że trzeba
          dźwignąć ale to już zależy od indywidualnych
          upodobań konsumenta … 🙂

        • Taaa teraz to sojuszniki, a stonkę to nam wywalili i
          ziemniaków teraz brakuje i cena wysoka i źle się żyje
          ooo takie to som sojuszniki z nich!! Całkiem
          prawdopodobne, że jakąś zarazę teraz też by chcieli
          nam podesłać, ja im nie wierzę jak psu teściowej 🙂
          A o jakich ty figurach mówisz?? Podczas procesu
          produkcji żywności?? U nas to normalnie produkcja
          przebiega, ale tam gdzie cywilizacja większa to
          hmmm no może jakieś nowinki som 🙂

        • oj tam, stonka to była w czasach, kiedy u nas ustrój
          jedyny i słuszny panował… teraz i u nich, i u nas
          demokracja i kapitalizm wespół w zespół rządzą 🙂 …
          ja nic nie wiem w jakich warunkach i na jakich
          figurach opiera się przemysł spożywczy, ale w
          branży usługowej (o której ja cały czas myślę…)
          to jednak figury rożne pożądane są… 🙂

        • Aaaaa mówisz o branży usługowej i figurach o tak
          to faktycznie jest możliwe, wszak w cyrku to
          różne wypadki się zdarzają, baaa nawet takie
          bardzo bardzo niespodziewane, ze 3-4 lata wstecz
          u nas się namiot cyrkowy zawalił, ale to nie
          miało nic wspólnego z figurami 🙂

        • a z czym miało związek?… bom ciekawa okrutnie…
          i jak rozumiem, od tamtej pory nie ma już u Was
          cyrku?… 🙂 … a tak w ogóle, Desperku, cyrk
          to bardziej branża rozrywkowa, niż usługowa…
          choć tę, o której mówię, można by do rozrywkowej
          w pewnej części zaliczyć … 🙂

        • A związek przyczynowo-skutkowy został
          zidentyfikowany 🙂 Otóż fachowcy od siedmiu
          boleści sknocili naciąg linek i się wzięło i
          zawaliło 🙂 Od tej pory ludzi u nas unikają
          cyrkowych namiotów, bo cyrku w tym kraju uniknąć
          się nie da. Oraz Frytuniu droga powiedzże
          wreszcie o jakiej branży myślisz, bo chyba
          jakoś nie rozumiemy się, nie produkcja nie
          rozrywka ale może usługi jakieś no litość
          miej nad staruszkiem Desperkiem powiedzże
          wreszcie 🙂

        • no toteż własnie wiek Twój słuszny mając na
          względzie, nie wiem czy powinnam wyjaśniać o
          jakąż to branżę usługowo – rozrywkową mi
          chodzi… czy zgorszenia i oburzenia Twego
          nie wywołam 🙂 no trudno, zaryzykuję… otóż
          chodzi mi o szeroko pojęte świadczenie usług
          seksu celem zaspokojenia apetytu niektórych
          ludzkich jednostek (najczęściej mężczyzn..)
          🙂

        • Hmmm i uważasz, że ja bym te koszatniczki
          samiczki sprzedawał do ekhm domów
          publicznych?? No wieesz, przecież to takie
          malutkie zwierzątka 🙂

        • no i co z tego?… może mogliby szkolenia z ich
          udziałem przeprowadzać… znaczy na ich
          przykładzie… 🙂

        • Ale yyyyy sugerujesz teraz, że na przykładzie
          samczyków szkolili by tych z nadmiernym
          apetytem?? Żeby tak se sami sobie yyyy no
          wiesz to jednak ten cyrk jest potrzebny 🙂

        • tylko namiot musi być porządnie rozstawiony, żeby
          jakiego nieszczęścia nie było, bo jak się te
          koszatniczki, nie daj buk, po okolicy rozbiegną i
          seksować się na potęgę bez żadnego nadzoru zaczną,
          to dopiero będzie sodomia i gomoria… 🙂

  3. Thunderstorm permalink

    Bolesne ugryzienia skutecznie powstrzymują mnie przed posiadaniem w domu takiego… „małorozumkowego” stworzonka. 🙂

    • i tylko to?… bardzo wyzwolona w takim razie kobieta z Ciebie … i tolerancyjna… 🙂

      • Thunderstorm permalink

        Pod pojęciem „małorozumkowego” miałam na myśli ogół zachowań tegoż zwierzątka, które doprowadziłby mnie do nerwicy i bankructwa, bo niechybnie musiałabym założyć hodowlę i działkę jakąś zakupić, z racji tego, że nie zrobię krzywdy żadnemu zwierzakowi, więc…
        Co do tego wyzwolenia i tolerancji… Wychodzę z założenia, że niech każdy robi co chce, byle nie moim kosztem 🙂

        • hmmm, a wiesz co?… ciekawe jak to u nich jest ze sterylizacją, może w Twoim wypadku, to byłoby rozwiązaniem?… skoro inne sprawy Ci nie przeszkadzają 🙂 …

        • Thunderstorm permalink

          Może i da się je wysterylizować, nie wiem i nie wnikam. Niech sobie lepiej żyją w Ameryce na wolności, gdzie mają naturalnych wrogów, a przyroda sama reguluje liczbę populacji. Ten, kto trzyma takie zwierzaki w domu jest dla mnie… człowiekiem niepoważnym i … nieodpowiedzialnym.
          🙂

        • wiesz, Thunderstorm, coraz więcej dzikich zwierząt trzyma się w domach … niestety …

  4. joguzia permalink

    jestem szczęśliwą posiadaczką psa tj suki, a co do edukacji seksualnej mojego syna to myślę, że 16 latek to już troche za póżno , a moja suczka jest strasznie tfu obronna choć owczarek- tj trzeba ją bronić i wstrzymam się z tą koszatniczką jednak bo mogłaby mi psa przestraszyć i zdeprawować hi hi. pozdrawiam

    • witam dawno nie widzianą 🙂 … masz rację, takie małe miłe zwierzątko mogłoby szybko zdobyć sympatię i zaufanie Twej wielce obronnej suki, a potem to już…. równia pochyla, moja droga … 🙂

  5. Pollyanna permalink

    świetna metoda na ominięcie gadek o pszczołach 🙂 kupić dziecięciu koszatniczkę i trudne rozmowy z bańki 🙂

    • no tak, teoretycznie tak ale… co z chłopczykami, co pomiędzy sobą albo same se? … 🙂 …a wiesz, że od tego „samemu se” to się podobno ślepnie?.. ja to nie wiem, bo ja dziewczyna jestem od zawsze 🙂 …..

      • Sugerujesz, że dziewczynki to same se nie potrafią?? Oj Frytuniu uwierz mi że same se tez potrafią 🙂

        • ja wiem, że dziewczynki same se też mogą, ale chodzi o to, że dziewczynki nie ślepną 🙂

        • Oooo jakieś doświadczenia w tym zakresie posiadasz??

        • nooooo…. hmmmmm…. tak słyszałam 🙂

        • no tak słyszałem, no hmmm mało przekonywujące wiesz 🙂

        • no co mam powiedzieć więcej?…. wciąż widzę 🙂

        • aaaa no to nie mów, że słyszałaś tylko że wiesz,
          a okulary zakładasz bo do twarzy Ci pasują i
          podkreślają niebanalnie piękna oprawę Twych
          ślicznych oczu 🙂

        • oczywiście że własnie dlatego, … i jeszcze
          dlatego, ze mi pasują do ciuchów 🙂

        • Łeee tam ciuchy można zmienić, a oczęta śliczne
          cały czas pozostają 🙂

        • dobra, dobra, nie czaruj mi tu Desper… nie ważne,
          że ładne, ważne, że to co chcą to widzą… 🙂

        • a właśnie, że bardzo ważne, że ładne bardzo są!!
          To moja wersja jest i tej wersji trzymam się
          ooo!!

        • no Ty się trzymaj, bo Ty wątłej postury i chory na
          dodatek, toś słaby i byle co Cie przewrócić może …
          a tego byśmy nie chcieli przecież, żeby Desper
          upadły był… 🙂

        • Thunderstorm permalink

          …dziewczynki nie ślepną…, bo nie mają sobie czym oka wybić 😉

        • ha ha ha, świetne wytłumaczenie… 🙂

  6. Nitager permalink

    Sumienie nie pozwala mysleć o koszatniczkach jako o zwierzątku hodowanym na futerko. Doić tego nie można, strzyc nie można, bawić się z nim nie można, pilnowania domu pewnie też nie można mu powierzyć – to po co to hodować?
    Wiem, prymityw ze mnie wyłazi…

    • noooo… tylko i wyłącznie do celów naukowo – poglądowych.. 🙂 … a jeśli chodzi o futerko, to gdybyś poczytał więcej informacji o tych zwierzątkach, to dowiedziałbyś się, że koszatniczki w chwilach zagrożenia gubią swój pędzelek znajdujący się na ogonku … można by to wykorzystać, chyba tu Twoje sumienie nie będzie miało nic na przeciwko?:)

  7. eeee tam. Ja wole myślące zwierzaki…. a raczej takie myślące nie tylko o seksie :))

  8. Wszystko sie zgadza z wyjatkiem tego, ze koszatniczka to zadna amerykanska wiewiorka tylko zwykly szczur:))

    • ja tam nie wiem, nie znam się, zarobiona jestem ale skoro tak twierdzisz to ja Ci wierzę … 🙂 …

  9. Ty Fryteczka jak już coś znajdziesz to strach dzieciom do rączek włożyć:)
    Niby że samo z sobą się zabawia ?
    Figlarny stworek dla dorosłych 🙂

    • ależ to nie ja, to Zszywka!! …. ale masz rację, lepiej tego (zwierzątka…) dzieciom nie dawać… a dla dorosłych?… weź przestań Asia, się faceci kompleksów nabawią… no bo który z nich tak by potrafił 🙂

      • Oj tam oj tam od razu kompleksy, no fakt dla 99,99% takie miszczostwo jest nieosiągalne, ale za to koszatniczki se nie potrafią łapką 🙂

        • a skąd wiesz Desperku?… może tylko 99,99 % nie potrafi? 🙂

        • oj no zależy jak na to spojrzeć z jednej strony tylko z drugiej strony aż 🙂 punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 🙂

  10. No i znowu nie wiem, co lepsze? Treść posta, czy meandry skojarzeń Frytki i Desperado od amerykańskiej wiewiórki, poprzez stonkę i ceny ziemniaków do domu publicznego 😀 Tylko Wy tak umiecie :)))

    • ha ha ha, oj bo myśli nasze to są tak rozbiegane (ale logiczne…), że się nawet filozofom nie śniło 🙂

      • ja tam wcale nie widzę wielkiego rozrzutu stonka amerykańska -wiewiórka amerykańska wiewiórka – orzeszki, orzeszki- no yyy wiadomo co 🙂 wiadomo co -dom publiczny proste prawda?

        • jak 3 metry drutu w damskiej torebce… tylko nie pytaj po co? … 🙂

        • Nie zapytam, bo wiem po co 🙂

        • aniby skąd wiesz, co?????… przecież to pilnie strzeżona tajemnica… czyżby jakaś, tfu zdrajczyni, powiedziała Ci o tym?…czym ją do tego skłoniłeś?… 🙂

        • Fryteczko, Frytuniu, nie unoś się 🙂 wszak wiek mój stateczny już
          to i powiem, żem nie z jednej torebki damskiej coś tam wyjmował
          nie będąc kieszonkowcem rzecz jasna , ale nie o tym chciałem
          otóż z pewnością odpowiedź na pytanie poco zabrzmi -BO TAK!!

        • co do odpowiedzi – niestety muszę przyznać, że masz rację ….
          co do pierwszej części Twej wypowiedzi – nie bałeś się rąk
          wkładać do damskiej torebki?… a jakby tam pułapka na myszy
          była (BO TAK) i paluszek ciekawski przytrzasnęła?… 🙂

        • Eeee jak kobieta zaprasza to pułapki nie stosuje,no na
          myszy :)Oraz dziękuję za racji przyznanie, domyślam
          się z jakim trudem i bólem to pisałaś 🙂

        • musiałam lewą ręką prawą rękę do klawiatury
          przymusić, tak ciężko było … kobieta
          Ciebie do torebki zaprosiła????…. dziwna
          kobieta, przecież my zawsze dostępu bronimy
          własną piersią (a nawet dwiema…) i zawsze
          dajecie się na to złapać… znaczy na
          piersi … 🙂

        • Dla ścisłości to Wy się dajecie złapać .. za piersi 🙂
          A my to wykorzystujemy, żeby do torebki się dostać
          ooo 🙂

        • bzdury opowiadasz Desper albo piersi, za które
          łapałeś, były do niczego…. żaden facet, mając
          przez oczami swymi pierś mą, do torebki mojej
          nawet nie zamierzał zaglądać… 🙂

        • Bzdury opowiadasz Frytuniu, każdy facet mając
          przed oczyma zwłaszcza Twą pierś miał zapędy
          aby się dostać do torebki też, no czasem
          okoliczności zewnętrzne temu przeszkadzały,
          ale hmmm no cóż co się odwlecze to nie
          uciecze 🙂

        • ale, na Marsa, Jowisza i Snickersa, po co facet
          miałby chcieć dostawać do torebki, mając w ręce
          takie argumenty???? …

        • Dasz facetowi argumenty do ręki on powie, że chce
          do torebki schować swoje coś 🙂 natura 🙂

        • w torebce nie ma miejsca na rzeczy faceta… niech
          se w swojej nosi 🙂

  11. Miałaś to ogromne szczęście, że nie wygrałaś miliona, ale zostałaś nominowana do Liebster Blog. Szczegóły znajdziesz tu: http://stopyzastyglewbiegu.blogspot.com/2013/11/nominacja.html
    Wiem, wiem, wiem, rozumiem Twoje szczęście, nie musisz nawet dziękować! :)))

    • Mirabelka, kobieto, kolejna?…. ile razy do roku, co ja mówię, w miesiącu te dominacje są?… oscar raz do roku, złota kaczka raz do roku, złote lwy raz do roku…. szczęście moje nie da się słowami wyrazić więc nie wyrażam.. 🙂

      • No paczaj! Dobrze, że nie Złoty Paw ;))))
        Ty to masz szczęście kobito 😉

        • oj tak, za pawia to ja zdecydowanie dziękuję, on gwiazdom pecha przynosi.. a ja to przecież gwiazda nieprzeciętna jestem… 🙂

  12. No i zapomniałam nadmienić, że zdolne te koszatniczki! 😉 Można by się chyba od nich uczyć? ;))) Gimnastyki oczywiście 🙂

    • oj zdolne, zdolne .. a uczyć to się panowie mogą, tej gimnastyki :)))) … tyle, że jak im się spodoba, to co wtedy z nami, kobietami?…. 🙂

      • I racja, nic gorszego nie może się przytrafić jak facet samowystarczalny ;)))

        • niechby tam sobie byli samowystarczalni w gotowaniu, praniu, prasowaniu ale w seksie?????…. to się nie godzi po prostu… 🙂

  13. Gdybym miała po temu warunki, zamieszkałabym w zoo. Przytuliłabym każde zwierzę bez względu na orientację! Tymczasem mam ograniczony metraż i sześć drapieżników…

    • no, ale te Twoje drapieżniki nie rozmnażają się jak króliki … albo koszatniczki 🙂

      • Nie o rozmnażanie chodzi, lecz o to, że gdybym przygarnęła koszatniczki, to drapieżcy zaraz by na nie zapolowali i… klops. A ja tego koszatniczkom nie zrobię.

        • bo Ty zła kobieta jesteś tylko dla ludzi … 🙂

        • Oczywiście, że tak! Ludzie to parszywe stworzenia są, nie lubię tego (w większości) 🙂

        • som jednostki dające się lubić 🙂 …

        • Istotnie, są – stąd moje wtrącenie w nawiasie. Powiem więcej: NAWET ja lubię NIE TYLKO siebie 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

        • WOW, co za wyznanie 🙂 🙂 🙂

        • Prawda? Wstrząsnęło NAWET mną 🙂 🙂 🙂

        • ja do tej pory czuję się wstrząśnięta, ale nie zmieszana…. nie takie wyznania już słyszałam… 🙂

  14. Fryteczko!
    Bój się boga!
    Tyle zwierzątek na świecie, a Tyś jakąś koszatniczkę wygrzebała, która umiera z wucieńczenia seksem.
    A z drugiej strony samotny samczyk, sam się zabawia („Zdarza się także, że czasami same trzymają w pyszczku swojego penisa”) , a samiczka? Nic nie napisałaś o samiczce…. albo o dwóch samiczkach hi, hi, hi…

    • kurcze, DD, faktycznie, wychodzi na to, że albo samiczki są normalne (znaczy się, liczą tradycyjnie na samczyki w tych sprawach…) albo informacje o nich są skrzętnie skrywane, bo do nich nie dotarłam … a poza tym, to Zszywka wygrzebała, nie ja … 🙂

  15. Kurcze pieczone, nie mogłam doczytać do końca i powstrzymac sie przed komentarzem…
    „za darmo”, łeh, łeh, łeh, norlmanie brac w ciemno…
    a tym bardziej info o ich „seksualności”… moje dzieci musza jeszcze..podrosnąć…najwyżej małżowi puszcze..filmik o nich, hehe..oczywiście jak mu gorączka przejdzie..tak się przejął postem na moim blogu :-))

    • no czytałam, czytałam u Ciebie ten pean pochwalny… się nie dziwię, że się chłopina rozgorączkował… z koszatniczką musisz trochę poczekać, niech ochłonie… małżonek oczywiście, nie koszatniczka… 🙂

Trackbacks & Pingbacks

  1. trafna (?) diagnoza …. | blaski codzienności

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: