Skip to content

kolejna nominacja ….

6 grudnia 2013

no i masz, widać, że rok bieżący zbliża się do końca, gdyż i ponieważ nagrody sypią się jak konfetti na sylwestrowej zabawie…a jak wiadomo nagrody przyznawane są za kończący się rok… np. za debiut roku… albo za film roku… albo za twarz roku … albo wpadka roku …. albo, po prostu, w kategorii

liebster-blog-button-picdo takiej otóż nagrody, onegdaj,  nominowała Frytkę Mirabelka …  mało tego, Mirabelka owa, wcale a wcale nie przejmując tym, że Frytka skromnością mogąc chcieć się wykazać, krygować się będzie i nominacji przyjęcia odmówić może, dołożyła zestaw pytań dociekliwych, na które to pytania, rzeczona Frytka, chce czy nie chce , odpowiedzieć powinna  … jako, że wyboru Frytce nie dano, to postanowiła się ona spiąć w sobie i odpowiedzi satysfakcjonujących (ma taką nadzieje przynajmniej…) udzielić….

1.Jaki znasz najgłupszy dowcip?

tu poleci Frytka nieśmiertelnym guru od sucharów wszelakich czyli znanym prowadzącym nie mniej znanego programu „Familiada”:

w jaki sposób Ewa namówiła Adama na zjedzenie jabłka? … zjedz jabłko, a dam ….

2.Jaki masz rozmiar buta?

otóż właśnie tak zwyczajnie typowy, że jak idzie Frytka zakupić (oczywiście niezbędną i natentychmiast potrzebną…) kolejną parę szpilek, to akurat w TYM  właśnie rozmiarze nie ma… proponowane są dwa rozmiary mniejsze (jakby Frytka miała, jak gejsza japońska, stopę w dzieciństwie bandażowaną…) albo dwa rozmiary większe (w rozmiarze kajaka rzecznego niemalże, jakby Frytka była legendarną Wielką Stopą…) … swoją drogą NIGDY  nie przestanie Frytki zadziwiać zachowanie sprzedawców w tym temacie, którzy proponują to, czego przecież klient nie weźmie…

3.Zgubiłaś/eś coś wartościowego? (Jeśli nie znalazłaś/eś podaj miejsce w przybliżeniu.)

kiedyś tam nadszedł w życiu Frytki taki moment, że wszystko jej z rąk leciało i ukrywało się przed wzrokiem jej … i w całym tym zamieszaniu, gdzieś w swoim pokoju, w okolicach kanapy zgubiła Frytka …. Frytkę… i pewnie byłaby długo jej szukała gdyby nie to, że życie pustki nie znosi… otóż los dał Frytce kogoś, kto mając zmysł śledczy i ogromną cierpliwość, pomógł Frytce zguby szukać… po wielu bojach i trudach udało się ją odnaleźć… co prawda okazała się być lekko zmaltretowana i nie do końca pozbierana, ale jest… i teraz bardzo Frytka pilnuje, żeby już więcej jej nie zgubić ….


4.Jak puszczasz oko, to lewe, czy prawe?

wcale Frytka oków nie puszcza, bo od ich mrużenia, to się tylko zmarszczki robią (a kremy drogie, oj drogie…) ….wprost przeciwnie, otwiera Frytka swoje oczy szeroko, bo jak się facet jeden z drugim we te oczy zapatrzy, to sporo rzeczy może Frytka załatwić… a wracając do pytania…  jedyne oka jakie się przy Frytce puszczają, to oczka w rajstopach… notorycznie… i wtedy strona, prawa czy lewa, przód czy tył,  nie ma żadnego znaczenia … tak czy inaczej, zmienić trzeba ….


5.Masz jakąś fobię?

jak każda prawdziwa kobieta, posiada Frytka niejedną fobię, nazwaną i nienazwaną… ale taką najbardziej znaną, takim znakiem rozpoznawczym Frytki (poza szpilkami oczywiście…) jest fobia przed ogólnie pojętą wilgocią niszczącą misternie ułożoną fryzurę Frytki…. bo co jak co, ale włosy to musi mieć Frytka zrobione …


6.Podaj wynik 2+2×2=?

no i masz, no i teraz przyjdzie zweryfikować, czy otrzymana w zamierzchłych czasach piątka na maturze z matematyki (tak, tak…), była zasłużona, czy okaże się tylko dziwnym zbiegiem okoliczności… a więc (chrzanić to więc,…) według Frytki (która, jak należy pamiętać, jako kobieta NIGDY się nie myli…) to 6 … przy ocenie wnosi Frytka o wzięcie pod uwagę zapisu z nawiasu…..

7.Kim chciałaś/eś zostać będąc dzieckiem?

jesoooo…. jak to dobrze, że Alzheimer działa na ostatnie lata, a dalszą przeszłość się pamięta…. otóż, jak dobrze Frytka kojarzy lata szczenięce, to wtedy chciała zostać Marusią z „Czterech Pancernych…”…

8.Wymień jedną rzecz jaka poprawia Ci nastrój (przy każdej kolejnej będziesz musiał/a zrobić jedną pompkę)

no więc… bez pompki, to rozmowa z kimś ważnym, kto zawsze znajdzie sposób aby poprawić nastrój Frytki… a potem to: jedna pompka – szpilki, druga pompka – szpilki, trzecia pompka – szpilki… dobra, więcej Frytka nie da rady… to znaczy dałaby, gdyby nie to, że codziennie szyby przy autku skrobie i ją ręce od tego bolą….

9.W zimę jeździsz na zimówkach, czy na piętach?

nooooo…. jakoś tak wyszło, że nie miał kto wymianą kół przy autku Frytki się zająć (no przecież nie będzie Frytka, elegancko i z klasą ale jednak, kół dźwigać, co by je do warsztatu zawieźć….) w związku z czym, cały rok jeździ Frytka na zimówkach… jeśli chodzi natomiast o te krótkie chwile, kiedy to pomyka Frytka na piechotkę, to …  kozaczki na szpilce są bardzo dobre, gdyż i ponieważ wbijają się w podłoże niczym raki taternika, i zapobiegają niekontrolowanym jazdom figurowym Frytki….

10.Gdzie się podziały tamte prywatki?

ależ nigdzie się nie podziały ….są, oczywiście, że są tylko idąc z duchem czasu i postępującą zmianą języka potocznego nazywają się teraz, o ile Frytka wciąż jest na bieżąco (co nie jest takie pewne…),  domówki….

11.Zrobiłaś/eś kiedyś coś w szczytnym celu? (Nie? to wpłać na konto Mirabelki 100zł 😉 )

co miesiąc wpłaca Frytka (co prawda bez jakiejś specjalnej chęci, a właściwie to wręcz z niechęcią wielką…)  stosowną (aczkolwiek zdecydowanie za dużą…) kwotę na konto ZUS, Urzędu Skarbowego, NFZ-etu żeby biedne firmy te mogły budować nowe marmurowe pałace, żeby zapracowani w nich zatrudnieni mogli dostawać premie i nagrody, żeby prezesi mogli wyjechać na zasłużone wakacje nad lazurowym morzem… czy to jest wystarczająco szczytne?…

co prawda, zgodnie z zasadami przyznawania nominacji, powinna Frytka kolejnych szczęśliwców wytypować i obdarzyć ich intymnymi pytaniami, ale …. jak wszyscy wiom, Frytka już dawno zaprzestała działalności jubilerskiej i wszelkie łańcuszki mają u niej swój koniec…

Reklamy

From → Uncategorized

58 komentarzy
  1. dreamu permalink

    Właśnie zrobiłaś Fry coś w szczytnym celu, nie wrobiłaś następnych ;D

    • ależ ja potrafię szczytować, no no… 🙂 🙂 🙂 🙂

      • dreamu permalink

        No ja myślę ;DDD

        • no jak to prawdziwa kobieta … nawet facet mi nie jest tak do końca potrzebny, jak widać 🙂 🙂 🙂

        • Hmmm a na początku może chociaż potrzebny jest ten facet co?? Mówię serio przydaje się ten facet 🙂

        • no przecież powiedziałam, że nie zawsze… tak naprawdę, to ja właściwie wolę żeby był, TEN facet 🙂 …

  2. Gdyby nie to, że szpileczki-kozaczki mają cienkie spody i stopy jednak przy dłuższym chodzeniu marzną (pomijam wyjście z domu w celu wejścia do samochodu, nagrzanego uprzednio oczywiście), to byłyby najlepsze buty na zimę ze śniegiem i oblodzonymi chodnikami. Obcasik wbija się w podłoże i żadne ślizgi się kobiety nie imają. Wie Frytka, co dobre! :))

    • ależ oczywiście moja droga Różo 🙂 …bywają kozaczki na tzw. platformie, które już nie są takie cienkie… co prawda obcas też mają wtedy lekko grubszy, ale i tak dają radę 🙂

  3. Pollyanna permalink

    szpileczki to się i dzisiaj świetnie nadadzą. można się wbić, żeby wiater nie poniósł był 🙂 dobrze, że ten KTOŚ Cię odnalazł, odkurzył i trochę wzmocnił. rozmemłana, rozdeptana frytka nie jest wcale smaczna 😀
    a Marusią to i ja chciałam być. poza tym miałam drzewiej rudawą kitkę i wołali na mnie „aganiok” 🙂
    ciekawe na czyj widok najbardziej tak wytrzeszczasz te oczęta 🙂 swoją drogą, lepsze to chyba od kremu przeciw zmarszczkom :)))

    • oj, dziś te szpileczki to tylko w formie kozaczków, bo z pantofelków to mogłoby człowieka wywiać …. 🙂 …. oj tam, Polly, nie m znaczenia na czyj widok, generalnie se tak wytrzeszczam, tak na wszelki wypadek, jakby się miało przydać… a jak nie, to też się nie zmarnuje… 🙂

      • Pollyanna permalink

        co racja to racja 🙂 też se powytrzeszczam 🙂 no tak, ale z drugiej strony jak się tak wytrzeszczam to mogę za dużo zauważyć, a czasami lepiej nie widzieć, bo człowieka nerw bierze 🙂 szczególnie jak się na faceta wytrzeszcza, facet czytaj „istota niedoskonała” 🙂

        • eee no, toteż ja wytrzeszczam tylko na tych nieznanych, mnie ich „niedoskonałości” nie interesują, a skoro tak, to i nie denerwują… 🙂

        • Co to znaczy facet istota niedoskonała ?? Ha ha a przecież jak Bóg stworzył faceta pomrukiwał z siebie zadowolony, potem wpadł na pomysł żeby stworzyć kobietę, i wtedy mruknął sam do siebie, coś spieprzyłem, ale niech zostanie, będzie musiała się malować 🙂

        • dlaczego Bóg najpierw stworzył faceta, a później kobietę?… bo najpierw się robi szkic, a potem arcydzieło 🙂 🙂 🙂 ….oraz dobry wieczór Desperado…:)

        • Phi to czemu to arcydzieło musi się malować, gdy szkic wystarczy,
          że się ogoli ?
          Dzieńdobrybardzo 🙂

        • oj tam, oj tam…dobrze wiesz, że prawdziwe arcydzieła nawet
          bez malowania są piękne 🙂
          i dzień dobry ciepłe bo przy kaloryferze 🙂

        • Taaaaaak, to dlaczego te arcydzieła jak wejdą do łazienki
          to godzinę im zajmuje oporządzenie się do wyjścia,
          podczas gdy ten szkic wpada i po 4 minutach wypada
          gotowy do wyjścia 🙂

        • bo ten szkic to jest tak zapatrzony w siebie, że
          uważa iż w każdej sytuacji i o każdej porze jest
          cudem natury i nic nie musi poprawiać 🙂 …
          i wcale nie wszystkie arcydzieła tak mają, są
          szybsze 🙂 ….

        • Ha ha bo szkic jest na tyle dobrze zrobiony, że nie
          potrzebuje tylu poprawek 🙂 A to ciekawe z tymi
          szybszymi arcydziełami wieeesz, bo jeżeli są szybsze
          to naprawdę nie wiele haha. A swoją drogą jak kiedyś
          stwierdziłem, że owo arcydzieło najlepiej wygląda z
          rana, po dobrze spędzonej nocy to protestowałaś 🙂

        • oj tam czepiasz się 🙂 … wiadomo, że są arcydzieła,
          i arcydzieła… i każde chce wyglądać lepiej niż te
          inne, mieć lepszą oprawę … 🙂

        • No tak tak wiem wiem, że arcydzieła bardzo wrażliwe
          som, na podobne stroje na przykład haha:) Jak szkic
          spotka się ze szkicem w tym samym garniturze,
          koszuli krawacie, spodniach butach, ba nawet
          skarpetkach to mają temat do rozmowy, a arcydzieło
          jak się spotka z arcydziełem w tym samym, no
          czymkolwiek to jest powód do awantury 🙂

        • a gdzie tam do awantury!!… to powód do focha jest, i
          to najlepiej na drugie arcydzieło i na osobistego
          szkica też 🙂

        • A że dlaczego na osobistego szkica hę?

        • BO TAK!!

        • Aaaa rozumiem, z takimi argumentami się nie
          dyskutuje 🙂

        • oczywiście, że tak…

        • Pollyanna permalink

          a bo Bóg to taki typowy, zapatrzony w siebie facet i
          jak typowy facet krytykuje wszystko co facetem nie
          jest 🙂 bo według jego teorii i tzw. męskiej
          „logiki” ( logiki hihihihi ), tylko facet ma zawsze
          rację, a nawet jeżeli jej nie ma to patrz wyżej 🙂

        • ano własnie ale żarty też potrafi robić: ” i rzekł Bóg
          Adamowi: znajdziesz wierną żonę na każdym rogu… a
          potem stworzył ziemię okrągłą…: 🙂

        • Polly Bóg jest obiektywny naprawdę 🙂

        • ha ha ha…. i jeszcze raz ha ha ha …

  4. Po tym jak podziwiałam Twój truchcik na wysokich koturnach po poznańskim bruku nic mnie juz nie zdziwi w kwestii obuwia Frytkowego:)))
    Buziak

  5. Przedni kawał…już go chłopakom….sprzedałam :)))

  6. A już najgorzej włosom robi basen, – sama wilgoć Frytka, same mokradła.
    Z tego też powodu wygolonam po lewej a prawa szybciej schnie – haha:) Pozdrawiam właścicelkę nietypowej fobii 🙂

    • ja też se tak chciałam, znaczy wygolić (tylko ja po prawej, bo mi się grzywka na lewo zaczesuje…) ale mi nie pozwolono, buuuu … 🙂 odsyłam pozdrowienia, to znaczy swoje przesyłam, a Twoje przyjmuję, żeby nie było 🙂

      • Frytka możesz to zrobić nie uświadamiając pozostałych- zostawiasz długie włosy, którymi zasłaniasz w razie potrzeby wygoloną część
        🙂
        Miłej soboty:)

  7. Mirabelce nie tylko rozpostarła się szczęka, ale i wnętrze, bo z piersi wyrwały jej się seryjne hihi, śmichy i kichy. :)))
    Mirabelka teraz łazić będzie w te wichury tak usatys…fak…(no ależ trudne słowo)…cjonowana, że co rusz na innej gałęzi dyndać będzie, nogami naprzemiennie machać jak nastka na trzepaku i cieszyć się jak mysz (przecie nie gupi) do sera.

    Dziekować jej się chce, więc Frytce dziękuje i chcięcia bycia Marusiom zazdraszcza.
    :)))
    Houk!

    • jesoosicku, to niechże MIrabelka uważa, jak już będzie na tych gałęziach nogami dyndać, żeby jej te kichy, co to z wnętrza jej się wyrwały, nie pogubiły się… bo to jednak, może poza wyrostkiem robaczkowym, ważne kichy som 🙂 … a śmichy niech wyrywają i do innych lecą, z tym wiatrem czy też innym Ksawerym 🙂 …podziękowania Frytka przyjmuje i chęcią bycia Marusią dzieli się chętnie, a co,, a wolno jej 🙂 🙂 🙂

  8. Nio taaaak Marusia, no jaaasne, wszyscy by na wschód chcieli, do cywilizacji, a Lidka i Honoratka to już nie !! Ehhhh nie było i nie ma sprawiedliwości na tym świecie ooo! Po za tym hihi gdzie ta ruda kita, żeby Marusię strugać co ????
    Oraz dzień dobry raz jeszcze 🙂

    • no toteż nie strugałam, tylko chciałam strugać… znaczy być Marusią… 🙂 … Lidka była za sztywna, a Honoratka za piskliwa, O!!

      • Jak Lidka sztywna była?? Wcale nie była sztywna, co do Honoratki to może i tak może piskliwa była.

        • oj sztywna była, taka jakaś nieużyta i ja wcale nie wiem co ten Grigorij w niej widział… chyba tylko to, że się po prostu ostatnia ostała do wzięcia… a on taki przystojny był 🙂

        • A mi się tam Lidka najbardziej podobała, nie wdzięczyła się przy każdej okazji i miała poważną funkcję, w końcu zapewniała łączność, co niezwykle istotne było i jest we wszelkich działaniach 🙂

        • oj tam, co Ci po łączności, jak się wykrwawiasz na śmierć prawie, bo Ci nie ma kto opatrunku prawidłowo założyć?… o! .. 🙂

        • Ha jak nie masz łączności to nie wezwiesz sanitariusza, bo niby
          skąd ma wiedzieć, że potrzebny jest?? A po za tym Marusia była
          taka jakaś rozlazła 🙂

        • sanitariuszka zawsze była tam, gdzie była potrzebna, bo ona
          w ogniu walki była wciąż … 🙂 … oj tam, ja byłabym
          żwawsza zdecydowanie, tu o urodę chodziło…. i o dostęp
          do mundurowych… to mi zostało… 🙂

        • Aj tam, aj tam, nie mogła byś wszędzie w tym samym
          czasie, a z jaką gracją Lidka przez radiostację
          wołała „ja Wisła, ja Wisła” ha. No wiem, wiem,.
          że Ty nie byłabyś taka „ciapowata” jak oryginalna
          Marusia, toż nie Twój charakterek, żeby takimi
          ciepłymi kluchami być 🙂

        • to wcale nie Lidka wołała, to taka inna… „to ja, to ja,
          to ja, slyszysz wolam (nie poprawiać..), Ciebie ja
          wiosna… świeżą trawą pachnący świat a nad nim lot
          skowronka…” la la la 🙂

        • Upssss no to chyba nie ta bajka nie ten film 🙂

        • no jak nie, jak tak… ale masz rację, cholera, to Lidka
          śpiewała 🙂

        • Dobrze się czujesz?

        • że co, że Ci rację przyznałam?… no nie miałam
          wyjścia, na you tube sprawdziłam, niestety … 🙂

        • Ha! i cio??!! Ha się teraz dumny poczułem, ha !!

        • no masz prawo 🙂 ….

  9. odnośnie zawodu z dzieciństwa:
    1 – być kierowcą betoniarki , zawsze fascynowała mnie kręcona się grucha
    2 – pracować na dźwigu , mogłabym krzyczec z góry co bym tylko chciała
    fobię mam i to niejedną
    mrugam na dwie gałki oczne , od kiedy opiłek żelaza mi wpadł w prawe gdy lewym mrugałam
    z centralnej – Gryzmo

    • no widzisz, widzisz?… gdybyś oboma mrugała, to może by nie trafił wcale w żadne … 🙂 …ja nie będąc kierowcą dźwigu, od czasu do czasu, krzyczę sobie co chcę… tyle, że w myślach … z ziemi łódzkiej do centralnej dyga Frytka … 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: