Skip to content

sylwester według Frytki…

3 stycznia 2014

każdy jakiegoś pomysła na noc sylwestrową ma … a właściwie miał, bo już po wszystkim przecież … no to Frytka też miała, ale… jako, że jak niektórzy twierdzą, Frytka wyjątkowa jest (skąd taka opinia, Frytka nie wnika…) to i pomysł na Sylwestra też nie mógł być pospolity (żadne bale ani domówki nie wchodziły w grę…)… wszyscy wiedzą, że najlepsze pomysły przychodzą Frytce do głowy rano (wiadomo, godzina 6-ta, umysł wypoczęty… przynajmniej umysł Frytki…) to i teraz inaczej nie było… leżała sobie Frytka (bo spać już nie mogła… sprzątać ani prać też nie mogła, bo reszta rodziny wprost przeciwnie, mogła spać…) wiec sobie Frytka myślała, i myślała, i wymyśliła… otóż, Młoda od pewnego czasu (od jakiś 365 dni…) wspominała, że chciałaby mieć w pokoju pewną rzecz … no to Frytka wymyśliła, że własnie to zrobić trza … spełnić prośbę Młodej znaczy się… a skoro pomysł był, to trzeba go było wprowadzić w życie… a że w szerokich kręgach Frytka znana jest pod drugim swym imieniem czyli „teraz, tu i natentychmiast” (patrz meblościanka…) więc wprowadzanie odbyło się nader szybko… zaangażowany do tego został małżonek (który to na świątecznym pobycie w kraju ojczystym bawił…) gdyż i ponieważ stwierdziła Frytka, że „niech się do czegoś przyda …”… rzeczony protestów nie zgłaszał, albowiem zna Frytkę od „paru” lat i wie, że w takim wypadku i tak na nic by się nie zdały…  żeby znaleźć owo COŚ trzeba było odwiedzić kilka sklepów… w jednym było „prawie” (a wiadomo, co robi prawie….), bo brakowało pewnego elementu… foch nr 1… w drugim było z elementem, ale sklep nie prowadzi sprzedaży ratalnej (a na nieratalną nie bardzo Frytkę było stać…) … foch nr 2… w trzecim było, z elementem ale dostawa dopiero po nowym roku … foch nr 3, na maksa… a właściwie na małżonka (bo to jedyny facet pod ręką w tym momencie a wiadomo, że focha najlepiej na faceta mieć…)…  no ale nie takie przeszkody kobiety potrafią pokonać, gdy czegoś naprawdę chcą… a Frytka to już w ogóle determinacją się w takich przypadkach wykazuje niemałą… się zebrała w sobie, zawzięła, i ze zdwojoną siłą siłą wodospadu … eeee, to chyba z innej bajki…   tak czy inaczej, koniec końców, COŚ zostało zakupione, zapakowane i przywiezione pod dom… bo z założenia (Frytki założenia…) miało być to COŚ niespodzianką… dla Młodej oczywiście… w związku z powyższym plan był taki: poczekać aż Młoda, jako dziewczę z natury rozrywkowe (i rozrywane towarzysko…) na imprezkę pójdzie, przytargać COŚ do mieszkania i zrobić wszystko, aby COŚ było gotowe na powrót Młodej w domowe pielesze po zabawowej nocy sylwestrowej …  Młoda z domu wyszła o 19-tej… Frytka, zagoniwszy ekipę pomocniczą do pracy, podjęła się trudnej roli kierownika robót wszelakich oraz nadzorcy … po wielu bojach,  trudach, opróżnieniu (dla spokojności…) butelczyny „Krupniku” (który to podobno plasuje się w światowej czołówce alkoholi, tak Frytka na matce Onet wyczytała …), przerwie na szampana i oglądanie sztucznych ogni (puszczanych przez innych oczywiście…), o godzinie 1-szej minut 28 (dokładnie…) stanęło w całej swej okazałości, radując zarówno oko, jak i serce Frytki to oto COŚ…

DSCF4755

i teraz już tylko pozostało czekać na reakcję Młodej… i przyszło na nią poczekać jeszcze „marne” …. 18 godzin … ale warto było …

jak więc widać, nie tylko na tańcach, hulankach i swawolach noc sylwestrową spędzić można… a na drugi dzień mięśnie bolą tak samo, jakby się przetańczyło noc calutką…. i to na szpilkach …

a tak poza tym, żeby wpasować się w panujący teraz ogólnie trend to życzy Frytka wszystkim:

POMYŚLNOŚCI  W   NOWYM  ROKU  !!!

Reklamy

From → Uncategorized

115 Komentarzy
  1. Tygrys1012 permalink

    Piękne COŚ 🙂 Mam nadzieję, że pod wpływem krupnika COŚ posiada wszystkie ściany, plecy, drzwi, „podłogę” oraz „sufit” a także, że wszystkie te elementy znajdują się we właściwych sobie miejscach 😛

    • a u mnie kurupnik często…na obiad;))

    • Tygrys, wiesz co to jest – mniej niż zero?? Nie wiesz, więc wyjaśnię, to jedna butelczyna krupniku na głowę Pani Kierownik 🙂

      • Tygrys – COŚ posiada wszystko, co powinno… w gratisie nawet dziecku wszystkie rzeczy poukładałam… oczywiście, po przyjściu, dziecko wszystko poprzekładało po swojemu, ale co tam… pierwsza reakcja: „no ja nie wierzę!!!….” … 🙂

        Miśka – u mnie rzadko, a nawet wcale, bo nie lubiom 🙂 … ale do składania mebli, do drinka, do … lustra… bywa 🙂

        Desper – ciężko mi to przyznać, ale Twoja teoria mi się podoba 🙂

        • Ależ to żadna teoria, to dane potwierdzone obserwacjami, naukowymi doniesieniami (patrz cytrynówka) jak tez podparte licznymi wywiadami z osobami obiektywnymi 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          ale mówicie o krupniku takim płynie pysznym w miodowym kolorze? nie o czystej wódce? ja się bawiłam przy wściekłych psach 😀 było wściekle ostro 😀

        • o czystej wódce Tygrysku… miałam raz przygodę ze wściekłymi psami i więcej nie zamierzam powtarzać.. wystarczy, ze z tamtej imprezy niewiele pamiętam 🙂 .

        • Tygrys1012 permalink

          Bo pić trza umić 😛 nie rzecz w tym, żeby się nawalić 😛 tylko aby mieć kupę radochy z telefonu do koleżanki, i żeby ta koleżanka dwa dni później pytała, czy wszystko gra, bo chyba wesolutka byłam 😀

        • ciekawe czy byś wszystko pamiętała, gdybyś te wściekłe psy waliła
          od godz. 15-tej, na pusty żołądek, z radości wielkiej, że Ci
          szefowa podwyżkę w pracy dała… aha, żeby nie było wątpliwości,
          ja dostałam podwyżkę – koledzy psy stawiali 🙂 ….
          trza się umieć bawić 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Nie godzi się publicznie przechwalać, że się ludzi
          wykorzystywało i na kasę naciągało 😛 to się mówi po
          cichu i nieoficjalnie 😛

        • no toż przecież konspiracyjnie tylko Tobie powiedziałam,
          jak nie rozgadasz, to się nikt nie dowie … 🙂
          a poza tym, jakie wykorzystywało??? … sami chcieli, bo
          mnie lubiom … 🙂

        • Protestuję w imieniu wszystkich facetów to
          dyskryminacja jest, albo była !!

        • no ale gdzież tu dyskryminację widzisz, Desperku
          drogi?… wytłumacz bom żywo zainteresowana jest
          i, przy okazji zaniepokojona stanem Twojego
          zdrowia, bo Ty chyba jakieś omamy masz … 🙂

        • No co jak gdzie !! Dostać podwyżkę a potem
          wymuszać na biednych facetach, wykorzystując
          ich rozkojarzenia, spowodowane przez Ciebie,
          wściekle psy no i jak to inaczej nazwać?

        • ależ ja nic nie wymuszałam… chociaż, w sumie…
          no bo jak można nazwać moje: „za twoje jeszcze
          nie piłam…” ale za to powiedziane z
          rozbrajającym uśmiechem?… 🙂

        • Sugestia?? Może to tylko sugestia była
          wypowiedziana tak sugestywnie, że ………….
          oprzeć się nie mogli 🙂

        • a to już nie mnie interpretować czy mogli, czy nie
          mogli… zrobili, co uważali za stosowne, zapewne
          wybrali rozwiązanie nie przynoszące im krzywdy…
          🙂

  2. niespodziewanka niesamowita – jestem ciekawa, co dalej?
    Czyżby nie było tak, że jaki Sylwester taki cały rok??;)

    • podobno tak … w sumie to nawet byłabym zadowolona, bo wypadałoby, wróć, trzeba spalić nabyte kalorie… a takie schylanie, podnoszenie, dźwiganie (kieliszka oczywiście…) nieźle daje w kość … 🙂

      • a jak tam Twój przystojny trener?
        Bo już chyba pora powrotu z miesiąca miodowego:))

        • Miśka, mój trener, po miesiącu miodowym (który skończył się grubo ponad rok temu…) otworzył własną siłownię … tyle, że w innym mieście… ok. 30 km ode mnie więc… doopa blada jak to mówią… 😦

        • pacz pani, jak ten czas mija;))
          Ale może to i dobrze?;))

        • że czas mija?… Miśka, daj spokój!!!… jakie dobrze?.. że my starsze coraz bardziej som? .. 🙂

        • Jakie starsze???nam się tylko vat nieznacznie zwiększa:))
          A poza tym same plusy – jak wino -nabieramy mocy:) I jesteśmy świadome własnej wartości i w ogóle jesteśmy …NJALEPSIEJSZE;)))

        • Miśka, zdradź źródło tych leków, które bierzesz, muszą być
          ekstra 🙂 🙂 🙂 …
          ale z tym winem i całą resztą masz całkowitą rację 🙂

        • Miśka, nie wiem skąd Ci nagle przyszedł do głowy mój
          trener i dlaczego o niego zapytałaś ale… wybrałam
          się dziś do nowo otwartej siłowni i … możesz
          zgadywać, kto ją prowadzi… od wtorku zaczynam
          treningi 🙂

  3. 🙂 No po prostu pomysł doskonały na spędzenie sylwestrowej nocy:) I wcale się nie naigrywam. Serio. Dla mnie składanie mebli i ich ustawianie to przednia rozrywka jest. Przy tym zrobiłaś cudna niespodziewajkę Córci.

    ps. Dobrze, że zrobiłaś zdjęcie mebli…bo miałam wątpliwości czyż racji konsumpcji krupnika przy montowaniu mebli udało się wszystko złożyć do kupy.

    • no wiesz Nika???… wątpliwości w moje zdolności organizacyjne???? … no gdybyś była facetem, to już bym się ofochała, ale Tobie wybaczę, młoda jesteś to i wątpliwości życiowe mieć możesz…
      lubię robić niespodziewajki… 🙂

      • Tygrys1012 permalink

        Nika – też miałam poważne wątpliwości – nadal mam – może ona zdjęcie nieswojej szafy trzasnęła? Może to z katalogu wzięte? a jej szafa leży w kącie nieposkładana?

        • o żesz Ty Tygrysie niewierny … jak kcesz to zdjęcie Młodej mojej, z dzisiejszą gazetą w ręce, Ci tu zamieszczę, cobyś się wątpliwości wszelakich pozbyła, O! 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          A skąd będę mieć pewność, że to Twoje dziecię, a nie podstawione? a może Ty córkę od Nat pożyczyłaś? Ha! Ja mam teorię taką, że to nie Twoja szafa lub szafa złożona przez fachura jakiegoś, a Frytka sobie zasługi przypisuje, że jakoby taka zdolna, że szafy „umi” po pijanemu składać 😛

        • zaraz, zaraz, córka Natthi do mnie nijak nie podobna, (widziałam na zdjęciach..) za to moja i owszem, znaczy do mnie podobna, nie do Natthi… 🙂 i NIGDZIE nie powiedziałam, że to JA szafę po pijaku skręcałam… Ja TYLKO albo AŻ pilnowałam, żeby mi śrubek i gwoździków nie pogubili… z większymi elementami dawali radę… 🙂

  4. Fryta na czwartek potrzebuję szafę gdańską trzydrzwiową caluchną oszkloną .Czasu Ci i Tobie nie ograniczę , ale za to skłonna jestem motywatory wszystkie z barku na Ciebie scedować i do tego życzliwie cobyś Fryta czkawki nie miała.

    się zachwycam meblem oczekując na opis reakcji

    centrala do Fryty

    • Gryzmo, ja też potrafię co nieco do kupy złożyć, znaczy mebel jakoś tam poskładać weź na pomocnika do tego barku się nadam 🙂

    • Gryzmo, na czwartek powiadasz?… się zrobi, to jeszcze prawie tydzień… duże zapasy w tym barku?.. bo nie wiem czy przyjechać wcześniej, czy dopiero na montaż?… i jakby co, to Desper niezły jest w te klocki… a poza tym, ja go przypilnuję, mam wprawę… 🙂

      • motywator zawiera mrowie a mrowie różnych różności motywujących i nie tylko procentowych procentów , ale też zabarwienia .Mnie tam wsio rawno kto będzie się motywował a kto będzie motywował byle mebel stał i się nie obalił .Czy wspomniałam że MONTER kupuje i dowozi ????

      • Ale pani Kierownik mię weźmie ze sobą?? na barkowego tfu znaczy na barmana, no rączki całuję szanownej Pani Kierownik do nóżek padam, oczywiście, ze się przydam 🙂

        • Gryzmo – no nie wspomniałaś (zapewne przez przeoczenie…), że na monterze ciąży obowiązek znalezienia modelu, wyłożenia gotówki oraz zapewnienie transportu… hmmm, to ja siem muszę zastanowić i odpowiedź dam, jak znajdę…

          Desper – mając na względzie powyższe, dobrze się zastanów… bo to Ty monterem będziesz, ja kadrą kierownicza przecież 🙂

        • A kto płaci??

        • ale za montaż, czy za zakup szafy?… bo za to drugie monter 🙂 …

        • A to trza montera znaleźć, bo ja do obsługi barku się zatrudniam 🙂

        • Desper, Tobie się coś pomyliło… to ja, jako kierownik robót,
          zatrudniam i mam wakat tylko na stanowisko montera…
          to chcesz aplikować czy nie?… 🙂

        • Za poważne stanowisko jak dla mnie, na pomocnika mogę
          co najwyżej

        • hmmm, czyli muszę się za kimś innym rozejrzeć…
          szkoda, szkoda, bo pamiętam, że przy poprzedniej
          robocie dobrze nam się współpracowało … 🙂

        • No ale zwróć uwagę, że naówczas jeno pomocnikiem
          byłem 🙂

        • jak pomocnikiem???… głównym, i jak do tej pory,
          najlepszym monterem moim byłeś…miałam Ci już
          nawet umowę na stały i pełny etat przygotować,
          odpowiednie apanaże zaproponować a Ty mi tu się
          wycofujesz… ehhhh…

        • Taaa teraz najlepszym, ale do szafy to se inną
          brygadę załatwiłaś, pewnie nie możesz znaleźć
          chętnych na ten etat dlatego chciałaś
          zaproponować, w końcu który porządny fachowiec
          będzie pracował a Pani Kierownik będzie
          Krupniczek obalać 🙂

        • no wiesz Desper?… tego się po Tobie nie
          spodziewałam… tak niesprawiedliwie mnie osądzać,
          szczególnie, że o ile dobrze pamiętam, to Ty już
          miałeś zatrudnienie na tę noc, na innym etacie…
          tak czy inaczej, nie to nie, znajdę sobie
          fachowca który doceni moje sposoby dozorowania
          pracy … 🙂

        • STOP !!!!!!!! a co to za dysputy Prawicie???????????
          Frytka bier Despo , już ja kupię opłacę i na
          kosiarce przewiozę elementy szklanej szafy .Nie
          zniechęcaj Go teraz , zniechęcimy Despo po tyrze.
          Donosze że krupnika nie posiadam – pomimo mody
          onetowskiej .Ale motywatory zastępcze mam.

        • ta jeeeest, psze pani, stopujemy dyskurs 🙂 ..
          Desper natenczas chwycił swój róg… eeee, moment,
          to nie to… natenczas siem wziął i oddalił do
          zajęć inszych, ale to może i lepiej… bez Niego
          wszystko uradzimy… Jego się później zapakuje i
          wywiezie w świat szeroki na roboty… to znaczy,
          do centralnej oczywiście 🙂

        • oczy zawiążemy , uszy wytkamy czymś – niech
          brajlem Składa.Potem go w polu zakręcimy i
          wolno puścimy .
          Jak to , facet nie trafiiiiiiiiiiiii
          samodzielnie ?????????????????
          Niech chopina ściska swój róg ino lekuchno ,
          coby szkody nie było

        • ależ z Ciebie, Gryzmo, przebiegła niewiasta 🙂 …
          ale z Despera to cwana bestia jest i zdolna, on to
          i brajlem da radę, i trafi wszędzie…
          ale zabawa będzie 🙂 …

        • nie po moich motywatorach.Dołożę Despo Docenta
          do pomocy

        • ha ha ha, myślisz, że we dwóch „bardziej” nie dadzą
          rady? 🙂

  5. Pollyanna permalink

    cóóóóóóż, każdy się bawi jak lubi :)))
    pomyślności w Nowym Roku i wielu udanych montaży 🙂

    • Jasne szkoda tylko że pani kierownik się zabawiała z Krupniczkiem a brygada no własnie na sucho, o suchym pysku tyrać ponad siły musieli !!

    • Polly – zabawa fajna choć na drugi dzień „starość” dała znać o sobie… 🙂 dla Ciebie też pomyślności 🙂

      Desper – od tego jest kierownik, żeby roboty pilnował… a to nie zawsze na trzeźwo się udaje… a brygada nic ponad siły nie musiała robić… bo gdyby musiała, to szafa stanęłaby przed północą… ale niech tam, niech znają dobre serce kierownika 🙂

  6. dreamu permalink

    Mówiłam, że doceni na trzeźwo ;DDD

  7. Zaraz, zaraz, pni kierownik praco montażowych, a gdzie szkolenie z zakresu BHP, odprawa/narada przed rozpoczęciem prac montażowych, pisemny konspekt czynności do wykonania przedstawiony do zatwierdzenia naczelnemu dowództwu, uzgodnienia planistyczne, tudzież zezwolenie na prace?? toż to samowolka budowlana !! No i ten Krupniczek przy pracy noszszsz litości to jest łamanie praw pracowniczych, co by kierownik nadzoru sam się alkoholizował, a brygada o suchym pysku pracowała !!
    Oraz dzień dobry w nowym aczkolwiek już starzejącym się roku 🙂

    • otóż wyjaśniam: brygada warunki pracy i …. pracy wyjaśnione miała w samo południe, miała czas do przeanalizowania kontraktu do godziny niemalże 20-tej, żadnych sprzeciwów ani wniosków nie wniesiono, z czego kierownik czyli JA wywnioskował, że akceptacji wszytko podległo … ot i wszystko 🙂 … oraz dzień dobry bardzo fajny już… 🙂

      • Ale, ale!! Nocna praca to zupełnie inne warunki są i czy brygada wiedziała, że na nocna prace ich zatrudniasz? A posiłek regeneracyjny z wkładka otrzymali, a napoje chłodzące?? No wiemy już że Pani Kierownik krupnikiem się delektowała a reszta?? No nie, tak być nie może powiadamiam PIP,PIH, Sanepid,ABW i co się jeszcze uda, oooo i Super Expres 🙂
        A dzień fajny znaczy co takiego się wydarzyło 🙂

        • o Fakcie zapomniałeś Desperku drogi 🙂 …
          oczywiście, ze brygada miała wyłożone (jak półki w kredensie papierem..) że to nocna robota będzie… i zapewniam Cię, że posiłek regeneracyjny w postaci bigosiku, własnoręcznie przez Panią Kierownik ugotowanego, dostali, i nawet zachwycili się … aczkolwiek nie za długo, bo przestoje w pracy nie są mile widziane 🙂
          a wydarzyło, wydarzyło, fajnie się wydarzyło 🙂

        • A bo Fakt mało wiarygodny jest 🙂 A brygada stosownym podpisem potwierdziła, że zaznajomiona została z tymże faktem? Znaczy nocnej pracy?? Hmmm bigosik powiadasz, no hmmm to czemu mię do brygady nie wzięłaś, przypilnowałbym odgrzewania bigosiku, podawania porcji stosownych, do zasług rzecz jasna 🙂

        • wiedziałam, ze ten temat Cię zainteresuje łasuchu 🙂 … brygada niepiśmienna była 🙂 … znaczy normalnie to jest, ale wtedy akurat, z racji długiego okresu świątecznego z lekka zapomniała a ja, jako kierownik, nie wymagałam aż takiego poświęcenia… 🙂

        • No proszę niewolnictwo wprowadziłaś, może jeszcze handel ludźmi
          terroryzm zoofilię upsss nie było tam zwierzaka, ale terror
          nadzorczyni na pewno. Biedna brygada, pewnie jeszcze musiała
          chwalić panie kierownik jak to cudnie się pracowało, gdy inni
          się bawili, szampana spijali !!

        • Desper, to nie było żadne niewolnictwo tylko dobrowolne
          zgłoszenie się na ochotnika, po haśle: „pomożecie?”…
          rzekli: „pomożemy…”… i przypominam, że szampan był,
          o wyznaczonej godzinie… : )

        • Z treści nie wynika jednoznacznie, czy owego szampana
          brygada skosztowała, natomiast niezbicie wynika, że i
          owszem pani kierownik zrobiła sobie przerwę 🙂 A na
          hasło pomożecie, to oni już mieli pełne gacie …..
          strachu 🙂

        • i bardzo dobrze, kierownik, którego się nikt nie boi,
          to nie kierownik… czy wynika, czy nie, to ja Ci
          mówię, że skosztowali i to Ci powinno wystarczyć…
          słowo kierownika świętsze od ….. no od czegoś na
          pewno, dopisze jak znajdę rym odpowiedni… 🙂

        • Aaaaa czyli słowo kierownika jest święte, no ciekawe
          czy brygada podziela to zdanie, ale póki co to nie
          mam możliwości sprawdzić tego. a kierownik winien
          dbać o dobrą przyjazną atmosferę w pracy a nie
          terror stosować:)

        • no teraz to się ofochać powinnam… chcesz
          powiedzieć, że jak ze mną pracowałeś, to ja
          terror jakowyś stosowałam???… otóż zapewniam
          Cię, że zawsze po dobroci warunki stawiam…
          jak się komuś nie podoba, droga wolna…
          jakoś nikt nigdzie nie poszedł… 🙂

        • Bo argumenty masz nie do przebicia 🙂

        • a kto by je chciał przebijać?… chyba tylko jakiś
          niespełna rozumu 🙂

        • Ależ one są te argumenty nie do pokonania,
          podważenia, baaa nawet dyskutować z nimi się
          nie da !!!

        • no i ta ostatnia opcja podoba mi się najbardziej.. po
          co dyskutować, skoro i tak człowiek (w tym wypadku
          facet…) od razu na przegranej pozycji stoi 🙂

        • Oj stoi stoi na pozycji właściwej , no znaczy się
          wiesz no nie podlegającej dyskusji 🙂

        • i dobrze, bo jak to mówi stare przysłowie pszczół:
          „jak stoi, to się chce…” (w domyśle –
          pracować…) 🙂

        • No fakt jak flaszka stoi to się chce pracować, no żeby po robocie dobrać się do tej flaszki o ile Pani Kierownik wcześniej jej nie zwędzi i nie wypije 🙂

        • jak flaszka dla ekipy przygotowana, to Pani
          Kierownik nie zwędzi… bo z Pani Kierownik
          mądra kobieta jest i wie, że człowiek (czyt.
          facet…) nie wielbłąd i czasami napić się
          musi 🙂

        • Aaaa jak tak to się zgadzam Pani Kierownik bardzo
          mądra kobieta jest 🙂 A jak jeszcze co jakiś czas,
          byle często argumentami naprze na pracownika to
          już jest po chłopie, znaczy zabiera się on wtedy
          do solidnej pracy 🙂

        • a pewnie, że mądra, nie od dziś to powtarzam 🙂 …
          no i jak zajdzie taka potrzeba, to się stosownych
          argumentów użyje, jako formy nacisku… bardzo
          przyjemnej formy … 🙂 …

  8. Mam tylko nadzieję, ze Młoda nie dowiedziała się o nowym meblu w jej pokoju wchodząc w niego zamiast w dzrzwi. Chociaż po imprezie to nawet i dobry sposób na przebudzenie tak walnąć sobie głową w coś twardego :))

    • Obawiam się, że na relację z efektów trza będzie poczekać 🙂

    • Róża – otóż nie, gdyż mebel przezornie schowany we wnękę za drzwiami się znajdującą… żadnego niebezpieczeństwa uszkodzenia jego o nos Młodej nie było… 🙂 ….

  9. Wow! To ci dopiero niespodzianka!
    Ależ ta Frytka pomysłowa! Noc sylwestrową przepracowała z własnej i nieprzymuszonej woli, to calutki rok będzie śmigać w pracy niczym rakieta!
    Szczęśliwego Nowego Roku!

    • DD, Twój komentarz w spamie wylądował… ja Ci mówię, to przez te ognie 🙂 🙂 🙂
      no ale mniejsza z tym, już odratowany … otóż własnie tego się boję najbardziej, że teraz przez cały rok czeka mnie śmiganie jak z motorkiem w doo… no wiadomo gdzie… chyba nie przemyślałam jednak tych działań do końca a teraz już przepadło.. 🙂 …
      Pomyślności DD!! …

  10. FRYTKA, widzę mistrzynią ceremonii byłaś:)
    W dawaniu rzecz jasna a nie w piciu Królowo Sylwestra pozdrawiam – ja czerwonym winem się raczyłam – haha 🙂

    • znaczy, że ja mistrzynią dawania????… hmmm, tak o mnie jeszcze nie mówili 🙂 …
      a dobre czerwone wino nie jest złe, pozdrowienia Asiu 🙂

      • Oj to było wyjątkowe bordeaux wytrawne, jak masz smaka to zapraszam 🙂

        • no jakby to powiedzieć, taki ze mnie koneser, że …. nie lubię wytrawnych …

        • Ojojoj, Frytka, jakoś to przepiję – wytrawnym, a deserowe Frytka może woli ??

        • czy, jeśli już mogę wybierać, może być półsłodkie? 🙂

        • No i proszę zawsze można negocjować, coś wybiorę 🙂

        • no tak, to ja lubię 🙂

  11. no to jaka ta radość była??? nic na ten temat, żadnych szczegółów????
    no dobra…. poza tym rozumiem doskonale, ja też muszę wszystko już tu, teraz, natychmast….. to ma swoje dobre strony :)))

    • no była, była, a jakże… pierwsze słowa: „NO JA NIE MOGĘ!!!… SZALENI!!!…DZIĘKI!!!”… no a potem buziaki i ogólnie… a, bo ja tam zapomniałam dodać, że to jeszcze lustro miało być, znaczy szafa z lustrem… ale nie mogłam takiej znaleźć (to znaczy odpowiedniej wyglądem i cenowo) więc lustro zakupiliśmy oddzielnie i na ścianę dziecku walnęliśmy… i to dopełniło szczęścia 🙂 …

  12. Ewa permalink

    moja Juniorka też musiała miec lustro na ścianie :))) osobiste :))

  13. Nitager permalink

    Rozumiem, że właściwa niespodzianka była schowana w cosiu? Jakiś młody, przystojny brunet, ubrany wyłacznie w zapach wody toaletowej…

    • NIT!!!!… no wiesz!!!… jakżebym ja, poważna matka dzieciom, własnej ledwie co pełnoletniej córce bruneta (czy innego blondyna…) przemycać miała?!… to już prędzej u mnie by ta szafa stanęła 🙂 … witaj w nowym roku dawno nie „widziany”…

  14. teatralna permalink

    Frytka)) dawno mnie tak pomysł na Sylwestra nie ubawił!!
    pomyślności i w nowym roku samych takich pomysłów))

    • no ale że dlaczego? 🙂 🙂 🙂 choć z drugiej strony, śmiech to zdrowie więc niech tam Ci będzie 🙂
      własnie tego się obawiam, ze jak znam siebie, to tych pomysłów będzie więcej … poza tym, podobno „jaki sylwester, taki cały rok..”… przechlapane 🙂

  15. paczucha permalink

    Uściski noworoczne. I niech cieszy Ciebie meblościanka przez calutki rok:))))))))))))))))

  16. No po prostu piknie! A ja mam dylemat kto mi meble u dzieci złoży…hehehe…
    Cudny noworoczny prezent Brawo Mamuśka :-)))
    pzdr
    Gosia

    • no jakby co, to potrafimy różne zmontować… i ekipę do składania też 🙂 …
      ściskam ciepło 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: