Skip to content

ups, wszystko przez zakupy…..

7 marca 2014
czat na FB, między Młodą a Frytką … środa, 6 marca, godz. 14.45….
F : Młody już jest?… bo mam zakupy w samochodzie…
M (z lekkim zdziwieniem..): przecież on cały dzień w domu był…
F (z większym zdziwieniem…): jak to?!?!…
M (powoli, chyba przeczuwając w czym rzecz…): no jakiś teatr miał dzisiaj czy coś?…
F (teraz to już w szoku…): nic nie wiem….
M (rozbawiona…): hahahahaha
F (z rezygnacją, bo już wiedziała w czym rzecz…): przecież się rano normalnie szykował do szkoły…
M (rozbawiona do bólu…): hahahaha… ups…
F (zrezygnowana…): no to chyba musimy porozmawiać….
M (ze świętym oburzeniem w głosie…): daj spokój chłopakowi!!!… pierwszy raz w życiu na wagarach i to w 3 klasie…. (gimnazjum – dop. autorki)
Reklamy

From → Uncategorized

63 komentarze
  1. Thunderstorm permalink

    Hahaha! No, siostrzyczki pozazdrościć 🙂 Wsypała człowieka, zołza jedna 🙂 Ciekawe w czym jej zawinił, że się na porządną (czyt. wiarygodną) przykrywkę nie wysiliła 🙂

    Oraz… Znowu jestem pierwsza??? Nieprawdopodobne! 😉

    • no dobra, wsypać wsypała, ale kary zabroniła wymierzyć, więc w sumie bilans wyszedł na zero 🙂
      oraz, za zajęcie zaszczytnego I-go miejsca, w nagrodę wirtualny buziak od Prezesy (zgodnie z zasadami gender) Frytki :-*

      • A za trzecie miejsce to będzie chociaż podrapanie za uszkiem przez Prezes Panią ?

        • piszę się (i mówi…) za łóżkiem, Desper… 🙂
          może być …

        • No to jak nie za łóżkiem to chociaż po ja……. no eee yyyy znaczy się po główce ?

        • ależ może być za łóżkiem…. jak Cię tam wcisnę, i główka będzie wystawać, to kto wie, kto wie…. 🙂

        • Ale po co mnie chcesz wciskać za łóżko?? Przecież jak mnie tam
          wtłoczysz to żadnego pożytku ze mnie mieć nie będziesz, ba
          nawet straty solidne bo będę jęczał i spać nie będziesz mogła
          🙂
          A jeżeli uważasz, że z sama wystająca główka coś załatwi
          to hmmm na zbyt wiele nie licz, całość się liczy a nie
          fragmenty 🙂

        • sam chciałeś żeby Cie po główce podrapać, więc na co mi
          reszta?… chyba, że Ci się odmieniło i czego innego
          już wymagasz, w zamian, za to zaszczytne trzecie miejsce
          na podium … a mówią, że to kobieta zmienną jest…. 🙂

        • No spoko może być po samej główce ale bez wtłaczania
          za łózko bo tam całej reszcie nie wygodnie jest, a
          tak przy okazji główka i reszta to ekhm czy wiesz co
          to jest kobieta?? Już spieszę wyjaśnić że to
          rozkrzyczany balast doczepiony do yyyyy no wiesz
          do piersi 🙂

        • a facet to pasożyt doczepiony do, nie boję się użyć
          tego słowa, penisa 🙂
          oto dowód:
          – to, co poznałaś, to nie był penis, tylko
          pasożytujący na nim mężczyzna – i to jest właśnie
          największa tragedia penisów.
          – Jaka tragedia? Bo się zgubiłam trochę…
          – Chodzi o to, że nie występują luzem, każdy ma
          podczepionego do siebie rozczarowującego faceta.
          Tymczasem gdyby penisy były dostępne luzem, np.
          w sklepach zoologicznych, to kobiety by je
          kupowały zamiast jorków albo jamników!
          – Z rodowodem?
          – No wyłącznie, żadnych kundli. Czujesz to?
          Idziesz ulicą i prowadzisz na smyczkach takie
          śliczne trzy penisy, wesołe, grzeczne, dobrze
          ułożone. Gwiżdżesz na nie, a one przybiegają i
          skaczą na ciebie, żebyś im rzuciła po ciasteczku.
          – Byłoby pięknie.

        • Hmm ciekawe, naprawdę ciekawe. No bo niby tak
          byście chciały być obskakiwane przez penisy,
          nawet przez trzy, najlepiej żeby się one
          rzucały na Was wszędzie gdzie to tylko
          możliwe i jeszcze popiskiwały radośnie, ale
          jak jeden penis skoczył na kobietę, znaczy
          kobieta się schyliła przy lodówce a ten
          penis skoczył nie tyle na nią co w nią to
          powstała wielka awantura, no co z tego, że
          lodówka była w Tesco??

        • ha ha ha, dlaczego awantura była, nie wiem bo to nie
          ja się schyliłam przy lodówce… ja się generalnie
          w miejscach publicznych, gdzie duże nagromadzenie
          penisów (z przyczepionymi, rzecz jasna, facetami…),
          staram nie schylać … 🙂

        • No własnie nie wiesz dlaczego awantura była, nie
          schylasz się tam gdzie facety są, ale chcesz żeby
          Cię penisy obskakiwały no to weź się zdecyduj co
          chcesz ??

        • po pierwsze to nie ja chciałam, tylko Kornelia, a po
          drugie to nie o facety chodzi, tylko o same penisy i
          dlatego się nie schylam… po co mi obce facety na….
          karku 🙂

      • Thunderstorm permalink

        Och, dziękuję 🙂 Zaszczycona się poczułam 🙂 (zwłaszcza, że zawsze jestem raczej sto któraś tam :))
        Oraz…

        O czym Wy oboje 🙂 pod mym zaszczytnym miejscem się rozpisujecie,hę? 😉

        • zdaje mi się, że o penisach i pasożytach, facetami zwanymi, co do penisów przyczepione są 🙂

        • Thunderstorm permalink

          🙂

  2. teatralna permalink

    no tak na rodzeństwo zawsze można liczyć))) hehe

  3. Się dziwię i zrozumieć nie mogę, dlaczegóż to Frytunia najpierw zdziwiona potem zszokowana wreszcie zrezygnowana była 🙂 Przecież sama młodego czasu onego na nocny maraton hormonów wysłała, jednym słowem chłopaczyna wolę Bożą poczuł to i no ee tego wiadomo po co w domu został, jaśniej mówiąc bo pewnie zaraz się czpeniesz, że n ie wiesz do czego zmierzam, otóż panny se zaprosił bo chata wolna była więc zrozumiałem jest że nie był w szkole, bo przecież jak panny przyszły to on co miał powiedzieć czekajcie aż ja ze szkoły wrócę?? No weź Frytuniu nie przeginaj 🙂
    Oraz dzień dobry 🙂

    • Desper, ja Cię ostrzegam, nie przeginaj, bo Ty zza tego łózka się długo nie wygrzebiesz… 🙂
      proszę mi tu dziecka mojego kochanego, trzeciorodnego w ogólnej liczbie, a drugorodnego w liczbie męskich potomków, nie oskarżać o deprawowanie nieletnich panien poprzez namawianie ich do wagarowania i zapraszanie do swoje chaty, znaczy do mojej chaty, a tak naprawdę to do chaty teściowej…
      oraz z grzeczności się przywitam, choć wzburzenie mowę mi odbiera… dzień dobry

      • Ależ, ależ Frytuniu droga, wiedz, że jak młodzieniec w domu sam zostaje to coś na rzeczy jest!! A co może być na rzeczy, jak młodzieniec po nocnej hormonoterapii w domu zostaje, to się ciesz, że ideologia gender nie dla niego, że panny, nikt nie powiedział, że nieletnie, może starsze nieco od niego, co by doświadczeniem swym zaspokoiły jego ……..no eee niewiedzę i ciekawość, przecież on już prawie facet jest to co, ma se cepeliadę urządzać??

        • Desper, noc hormonów, tfu, horrorów, to już tak dawno temu była, że o żadnej zależności przyczynowo – skutkowej mowy tu być nie może…. i jak starsze???… chcesz powiedzieć, że jakieś lafiryndy moje dziecko deprawować mogą???… synusia mojego, co to w pchełki z mamusią gra???…. nie może to być … ja chyba interwencję przeprowadzić muszę, wywiad matczyny uruchomić, obserwację 24-godzinną wprowadzić … a zacznę od odwożenia dziecka do szkoły, pod same drzwi … 🙂

        • Oooo bardzo słusznie tyle tylko ze jak go wysadzisz pod szkoła to od razu leć do tylnego wyjścia, czy czasem tylnym nie wychodzi i nie zmyka w ciepłe jeszcze pielesze jakiejś studentki medycyny 🙂 Ale wiesz, że ja dobrze życzę więc porady Tobie udzielę, weź codziennie wieczorem sadzaj młodego na miskę z średnio osoloną wodą, jak mu jaka pływać będą znaczy puste, znaczy studentka medycyny się do tematu przyłożyła jak należy, jak na dno niczym Titanic pójdą to ups cierpi chłopaczyna. Jak synuś twój cierpiący będzie to bierz od razu telefon dzwoń do onej i zrugaj na czym świat stoi, eeee no mocno zrugaj przecież szkoda chłopaka prawda?? Dlaczego ma cierpiący być !!

        • Desper, a Ty swoich pierwo.- i trzeciorodnego też sadzałeś na misce z osolona wodą?… czy może raczej, to Twój ojciec takie metody starodawne stosowali, sprawdzając czy aby Tobie ktoś za bardzo nie ulżył?…
          aha, i u nas nie ma studentek medycyny… 🙂

        • Jak nie ma studentek medycyny? To skąd macie panie doktorki??
          Z powietrza? Ja tam swoim nie żałuje jak się im trafi co to
          niech se używają a co, byle z głową, a nie tylko z główką 🙂
          A ojciec to mnie obwąchiwali, ale to z doświadczenia wiem,
          że zawodny sposób jest, no bo wystarczyło że się człek
          zakręcił w okolicach no wiesz tam gdzie i ojciec bywali i
          głupiał chłopina, no bo niby coś czuł ale wstyd powiedzieć
          mu było 🙂

        • nie mam pojęcia, chyba z importu jakiegoś te doktorki som 🙂
          ciekawe rzeczy opowiadasz, no no… że niby tatuś taki
          dobry z Ciebie, że nie żałujesz… tylko czy drzewiej też
          tak bywało, czy dopiero jak syny Twe pełnoletność uzyskali?…
          ha ha ha, czyli wiedząc, że tatowe metody skutku pożądanego
          nie przynoszą, innych poszukałeś i mnie tu proponujesz…
          no to w takim razie, całkiem niezły przyjaciel z Ciebie 🙂

        • Ta jasne z importu, jeszcze powiedz, że małe chińczyki
          je zrobiły i kontenerem na wagę je przysłały do nas 🙂
          Otóż wiedz, że one som nasze Słowiańskie i wiedzą jak
          poruszać tym co mama w genach dała, a wiesz jak
          potrafią używać mowy ciała ehhhh Słowiańska w nich krew,
          a delikatne jak chleb, na śmietanie chowane som lepsze
          niż whisky i giny som, ehhh słowiańska w nich krew 🙂
          A sposoby znam niezawodne, bo jak wiesz dwa samce
          młode w domu som, więc trza wiedzieć, znaczy gdzie te
          studentki są no żeby jakby co to mieć rozeznanie 🙂

        • Desper, ja tam nie wiem czy one chińskie czy
          słowiańskie, bo ja z ich usług nie korzystam…
          jak coś, jak mnie już przypili, to mam dwóch
          doktorów zaufanych (i nie chińskich, bo oczy
          prosto mają i normalnie patrzą…) 🙂 …
          no a Ty, jak każdy facet, tylko patrzysz i
          rozeznanie robisz, gdzie tu jakie kobiety są,
          co by z usług skorzystać w potrzebie …
          ehhhhh, własna kobieta to już za mało… 🙂

        • Aaa znaczy się dochtory som nasze, a dochtgórki
          to nie wiadomo skąd no paczpani jakie dziwy,
          znaczy jakie kobiety noooo !! A po za tym to ja
          dbam o profilaktykę zdrowotną!! Toż od zawsze
          wiadomo, że lepiej zapobiegać nic leczyć !!
          Ale w razie jakby trza było leczyć to trza
          wiedzieć gdzie i kogo szukać 🙂

        • no tak tak, Ty zapobiegliwy jesteś nad wyraz… a o
          potrzeby duchowe też tak dbasz?… zabierasz
          synów do teatru, filharmonii, albo chociażby na
          walki w kisielu?… 🙂

  4. Tygrys1012 permalink

    Siostra, nie ma co! hehehe
    a wiesz, że ja nie byłam nigdy na wagarach?

  5. Nie ma to jak kochające się rodzeństwo! Buziaki dla młodzieży!

  6. Pollyanna permalink

    no proszę Cię, nie bądź zołzą!!! 🙂 🙂 🙂 daj się chłopakowi wyszaleć, jak nie teraz to kiedy???? 😀
    buziaki 😀

    • Prawda?? Też usiłuję wytłumaczyć, że chłopak swoje prawa ma, ale jak widać Frytunia w tym zakresie zatwardziała jakaś jest, czerstwa jak stulenia kromka 🙂

      • Polly, a czy ja komukolwiek bronie się wyszaleć???… niech szaleje przy sprzątaniu, odkurzaniu ewentualnie przy graniu w pchełki z mamusią… 🙂
        Desper, oczywiście, że chłopak swoje prawa ma…między innymi ma prawo do nauki, prawo do obiadu oraz prawo do milczenia 🙂

  7. Z okazji tego dnia, Dnia Kobiet i jeszcze jednej okazji, jeszcze jednego święta składam serdeczne życzenia, życzenia szczere, bardzo bardzo szczere, aby ta kręta i wyboista droga w autostradę się zmieniła, aby wszystkie zmartwienia w cień się usunęły, a każdy dzień przynosił uśmiech i radość, uśmiech ten filuterny, zadziorny niech z twarzy Twej nie znika, samych cudownych pragnień, rajskich spełnień, tysiąca uniesień i niekończących się tęczowych marzeń !!Całusy!!

    • bardzo, bardzo dziękuję Desperku Kochany :*********

      • A buziak? A buziak ?

        • no czyż nie dowidzisz tego rządka buziaków gorących powyżej?….
          a tu dokładam w takim razie :*************

        • Oj ja stary jestem to i ślepawy nieco też, jak nie poczuję na sobie to nie widzę 🙂

        • w takim razie, biorąc pod uwagę Twoją „ułomność”, przy najbliższej okazji postaram się abyś poczuł, i to dokładnie 🙂

        • O tak tak, chce poczuć – bliskość Twego ciała jeszcze dziś, być ogniem pożądania tak jak nikt,bez zbędnych słów bo szkoda dnia, więc pokaż mi kochanie na co Cie stać, nanana lalala 🙂

        • ło matko, Desper.. a cóż Ciebie na takie śpiewy wzięło?… 🙂

  8. dreamu permalink

    Odpuściłaś? Napisz, że tak ;D

  9. Ej, no to ja gratuluję! Serio!!! Masz naprawdę dobrze ułożone dzieci, jeśli w tym wieku nie miały wcześniej zaliczonych wielu dni lub godzin wagarów! Ja nie byłam taka grzeczna, będąc w wieku Twojego syna… Brawo, Młody!

    Pozdrawiam 😀

    • no ja też nie, ale w życiu im nie powiem ile miałam w tym czasie nieusprawiedliwionych, nie godzin, ale dni ha ha ha…
      Młody do tej pory naprawdę pod tym względem się wyróżniał, z Młodą miałam umowę, ze jak nie będzie chciała iść do szkoły to ma mi powiedzieć i wtedy wspólnie ustalimy, co i jak.. oczywiście nie za często no i Młodemu też to teraz zaproponowałam… 🙂

      • Fajnie się dogadujesz ze swoimi dziećmi. Po partnersku 🙂

        Pozdrawiam całą familię!

        • staram się bo, jak wiesz, miałam zgoła inne dzieciństwo… kiedy trzeba być matką to jestem, kiedy można być przyjacielem też jestem, nie uważam że w wychowaniu trzeba stosować same nakazy i zakazy… ze swojego doświadczenia wiem, że im bardziej mi zakazywali, tym bardziej chciałam to zrobić. dlatego ja nigdy nie zakazuję czegoś „bo tak…”… ważne jest, żeby wytłumaczyć dlaczego czegoś zabraniasz, z czym to, czy coś innego się wiąże, jakie mogą być konsekwencje a potem… ufać, ze dziecko zrozumie nasze intencje …moje Młode chyba rozumieją bo tak naprawdę to nie mam z nimi większych problemów… czasami to czy owo specjalnie na blogu wyolbrzymiam, żeby było się z czego pośmiać … chociaż uczciwie muszę przyznać, że nie zawsze jest tak różowo, bo jak każdy, one też mają swoje fochy i potrafią mnie z równowagi wyprowadzić… ale takie jest życie 🙂
          a pozdrowienia odwzajemniamy jak najbardziej 🙂

        • I tak Cię podziwiam! Po tym, co w życiu przeszłaś masz tyle pogody ducha, taką jasną i mądrą wizję relacji z dzieciakami. Wiesz czego chcesz, wiesz do czego zmierzasz i masz rozsądne metody egzekwowania tego. Dajesz sobie chyba naprawdę świetnie radę – z dziećmi w i ogóle!

          Miłego wieczoru!

        • staram się Małgorzatko…, jak każdy mam swoje ciężkie momenty, kiedy muszę się wypłakać, wyżalić, ponarzekać… dzieciaki też czasami potrafią mnie wyprowadzić z równowagi, ale to normalne… ja się po prostu nie poddaję, mam chwile zwątpienia, ale zaraz potem biorę się do działania… bo kto jak nie ja?!… a poczucie humoru bardzo w tym wszystkim pomaga …
          miłego wieczoru oraz gratulacje za „główną” na onecie .. 🙂

  10. paczucha permalink

    Ja jako nałogowy wagarowicz, miał chłopak pecha, jak cholera, parszywe zakupy, a fe zakupy:-)

  11. Hahahha, pierwszy raz i taka wtopa 😉
    Na szczęście mamusia pomiatała jak cielątkiem była i własnemu tyłka nie skopała jak mniemam 😉

    • dokładnie tak własnie, mamusia pod tym względem ma dobrą pamięć i nie wytyka innym aż tak bardzo 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: