Skip to content

się pochwalę znów…

19 Maj 2014

nudziło się Frytce trochę ostatnimi czasy… a jak się Frytce nudzi, to jej głupie myśli do głowy przychodzą, więc żeby temu zaradzić, to należy jej zajęcie znaleźć… jako, że Frytka nie bardzo lubi (i chce…) się zajęciom przez  innych wymyślonym podporządkowywać, to sama woli sobie takowe znaleźć… kto ją zna, ten wie, że najlepiej wypoczywa Frytka (i odreagowuje trudy i znoje codzienności …) przy robótkach ręcznych… bez głupich skojarzeń proszę, wszyscy wiom, że chodzi o szydełkowanie / drutowanie / igłowanie… tym razem padło na to pierwsze … poszperała Frytka w koszyczkach… poszperała w szufladach i innych zakamarkach, powyciągała  resztki włoczek stosowne, znaczy kolorystycznie i grubościowo pasujące i za robotę się wzięła… praca szła sprawnie i szybko (bo trza było często ręce i umysł zajmować…)… włoczek ubywało, robótki przybywało aż… nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji, bo … materiał na robótkę się skończył, a sama robótka ledwie w połowie (według Frytkowego zamysłu…) dopiero… tego Frytka znieść nie mogła, bo jak to?… miało być inaczej, przecież wszystko obmyśliła, zaplanowała, tak być nie może bo ….  więc poszedł w ruch internet, kolejne motki zakupione i mogła Frytka „dzieło wiekopomne” dokończyć… a wyszło tak: ….

DSCF5418

w całej okazałości…

DSCF5417

kocyk se to jest, z „resztek”, he he he… na nadchodzące lato jak znalazł, nie uważacie?…

Advertisements

From → Uncategorized

50 komentarzy
  1. Noooo ummmm nooooo !! !!Ummm wiesz pod taaaaaaakim kocykiem toooooo ehhhhhh, ojjjj by się działo ojjjjj 🙂
    Oraz dzień doooobry z marzeniami i fantazjami że ho ho 🙂

    • ha ha ha, no mogłoby, mogłoby się dziać… bo to i nad wodę zcy do lasu można zabrać, i wieczorem na terasie na nóżki zarzucić… a i na łóżeczku można się otulić… 🙂
      oraz witaj, witaj… a co Ty tak Desperku fantazjujesz od poniedziałku?… 🙂

      • Ehhhh Frytuniu, wiosna !! Słonie po całym niebie się od samego rana rozlazły chociaż rosa stopy jeszcze ziębi, to radosne ćwierkanie ptaszków oznajmia że dzień ciepły będzie wiosenny, w powietrzu czuć ten zapach, słychać jak rośliny rosną, jak listka się rozwijają ehhhhhh. No to człek też rośnie a co 🙂 To i myśl swobodniejsza się uczyniła, fantazjować się zachciewa no bo wiesz w marcu koty w kwietniu pasy a w maju MY 🙂

        • no jak Ty w „takim” nastroju jesteś (i nie zapytam co brałeś / paliłeś / ćpałeś…) to ja się nie dziwię, że fantazja ponosi… 🙂 … ale, co by nie mówić, nastroju zazdraszczam… może się podzielisz choć trochę tym czymś?… 🙂

        • Oj świat jest piękny, jak się chce go takim widzieć 🙂 A nastrój no cóż piękny bo słoneczko wyszło i tak dalej i tak dalej 🙂

        • no masz rację, Desperku, że nastawienie dużo robi, ale czasami człowiek jest odpowiednio nastawiony, a potem ktoś mu w paradę wejdzie ze swoimi humorami, i bez wspomagania ani rusz… 🙂

        • Pollyanna permalink

          piękna dziergawka 🙂 🙂 🙂
          tylko dlaczego Desper uważa, że to pod kocykiem by się działo, a
          nie nad ???? pod kocykiem to chyba za gorąco i to latem na
          dodatek 🙂
          jeśli już to na, stanowcze na, żeby nic nie uwierało, ewentualnie
          szczypało tu i ówdzie 🙂

        • na początek ja podziękuję …:)
          a co do dalszej części „co poeta miał na myśli?…” niech się
          wypowie sam poeta.. na Twoim miejscu, Polly, przygotowałabym
          się na dłuższy wykład… zresztą znasz Desperka naszego… 🙂

        • Polly, rzecz się ma następująco, takowy śliczny kocyk
          można wykorzystać na wiele sposobów, ale widzisz
          jeżeli rozłożymy się na nim to on będzie pod nami,
          to zrozumiałe, ale czy wypada aby takie śliczności
          było pod nooo nie bójmy się nazwać rzeczy po imieniu,
          a właściwie części ciała zgodnie z ich anatomiczną
          nazwą, czyli będzie na nim nasza doopa, albo i ze
          dwie doopy, jeżeli dwie to zdecydowanie przyjemniej,
          ale nie kocykowi, a więc wracając do tematu jeżeli
          będzie pod doopami to znaczy że on będzie dla doopy
          a nie doopa dla niego czyli co?? Taki kocyk do
          doopy jest ?? Otóż nie on jest zbyt piękny żeby do
          doopy był. Uwzględnić należy także że jakby się coś
          miało dziać to oczywiście że pod kocykiem, po
          bożemu czyli na misjonarza, hmmm chociaż nie wiem
          dlaczego taka nazwa że na misjonarza, czyżby
          misjonarze mogli tylko tak, mogli znaczy
          przyzwolenie mieli, a więc jeżeli dla misjonarza
          w taki sposób to nie grzech to dla zwykłego
          grzesznika też?? No bo jeżeli nie grzech no to
          ………………… ale to chyba już wystaje
          po za kocyk więc nie będziemy omawiać:)

        • Pollyanna permalink

          a dlaczego akurat doopę kłaść na kocyk. ona może
          być w górze, a na kocyku na przykład …..nogi……
          no, nie chyba też nie, bo wtedy powiesz, że to
          nie kocyk będzie tylko wycieraczka 🙂 to ja się
          pytam, skoro kocyk na….ludziach, to ci ludzie
          na czym?? na gołej ziemi??? a jak tam będą
          pokrzywska??? ja wiem, że okłady z pokrzyw są
          zdrowe, ale niezbyt przyjemne, a nam chyba
          chodziło o szeroko pojętą przyjemność związaną
          z tym kocykiem 🙂
          a zresztą to chyba jego stwórczyni powinna
          zadecydować, czy woli na czy pod kocykiem i do
          czego ten kocyk ma służyć 😀

        • Polly ależ TY czepialska jesteś, noooo!! Wiadomo,
          że kocyk na wierzchu pod kocykiem dwie gołe doopy
          a pod nimi no hmmmm no nie bądźmy tacy
          wielkopańscy, albo jacyś nowobogaccy może być
          goła ziemia, ze dwie pokrzywki też, no wiesz
          Polly, jak dociśnie się doopę do pokrzyw to
          odruchowo , no wiadomo co, więc korzystne
          są te pokrzywki, no ze dwie albo trzy 🙂

        • po pierwsze primo – jak widać Desperek nas nie
          zawiódł we wzniosłości, dogłębności oraz
          rozwiązłości swojej wypowiedzi….
          po drugie primo – kocyk może być i nad, i pod,
          i obok a nawet daleko… ale najlepiej jak
          kocyk jest wkoło, i wtedy nic nie marznie,
          ani misjonarz, ani …. nóżki ..
          tako rzekłam ja, STWÓRCZYNI… 🙂 🙂 🙂

        • Pollyanna permalink

          Desper ten pomysł z pokrzywą jest ciekawy, ale ………….czy Ty potrzebujesz już takich wspomagaczy?????? czy może raczej leniwy jesteś ?????
          Frytko, musisz chyba w takim razie dodziergać jeszcze kilka metrów tego kocyka 🙂

        • myślisz Polly??…. że trza???… no jak trza, to mus… tylko znów włóczki brak, muszę na wypłatę poczekać… 🙂
          oraz oświadcza, ze Desper nie potrzebuje wspomagaczy bo i tak jest mocno … pobudzony, wszędzie Go pełno, wciska się tam i ówdzie, i wtrąca swoje pięć groszy… wyobrażasz sobie, Polly, co by było, gdyby dostał jeszcze jakiegoś „kopa”? (i nie mówię tu o przemocy fizycznej..) 🙂

  2. Frytka !Ty nie kombinuj! Przyda się na długie jesienne wieczory – piękności wydziergałaś:)
    A lato będzie ciepłe i słoneczne – już od jutra;P;*

  3. Toś się ładnie odstresowała… bez skojarzeń oczywiście:-)

  4. dreamu permalink

    Heh, mój tez był z resztek, plus następny kilogram dokupioney… ;D

  5. No to ja dzisiaj, bez skojarzeń, z największym uznaniem Frytkę za jej ręczne robótki podziwiać będę, że wzorek cudny, kolory ładne, w cierpliwość i sprawność paluszki bogate 🙂 Do tegoż dorzucę jeszcze podziw jej silnego charakteru. Zajęciom przez innych wymyślonych podporządkowywać się nie chce! Zachęcona zaś jej chwaleniem się tutaj od rana tym, czego to ona nie potrafi, wrzucę coś podobnego kiedyś… może… albo…i na mojego bloga 🙂

    • no nie mów, że Ty też w sztuce robótek ręcznych uzdolniona?… chwal się, chwal, każdemu wolno… 🙂
      miłego dnia…

      • lilith62 permalink

        A uzdolniona i to bardzo bardzo, powiem nieskromnie. Jak kiedyś pokażę, to Frytce szczęka opadnie… 😉
        Do widzenia i miłego dnia nawzajemnie życzę!

        • czy opadnie to się jeszcze okaże, bo niejedno już widziałam, i niejedno sama robiłam, ale próbuj, próbuj …. 🙂

        • lilith62 permalink

          Pewnie, że spróbuję! Każdemu wolno a nawet wskazane 🙂

        • poczekamy, zobaczymy, wypowiemy się … 🙂

  6. Frytka tego szkoda na nóżki :
    W ramkę i do galerii – bo to arcydzieło z resztuchnek 🙂
    PRzecudnie to zasupłałaś jestem pod ogromnym wrażeniem pracusiu majowy

    • Asia, ta ramka musiałaby mieć 110 cm x 160 cm, nie wiem jaka ściana by to utrzymała, ha ha ha …
      ale dziękuję za uznanie 🙂

  7. Szydełkowanie, drutowanie, igłowanie… myślałem, że to jakieś tortury, a tu taka piękna rzecz wyszła!
    Pozdrawiam pracowicie

    • no fakt, dla niewtajemniczonych może brzmieć groźnie… a niektórzy nawet twierdzą, że gdyby ktoś kazał im to robić, to byłaby niezła kara więc… 🙂 ::) 🙂
      witaj Boja i dziękuję…

      • O tak! Robić takie coś to straszna tortura, ale korzystać z tego…

        • sama przyjemność …. 🙂
          można się otulić, wtulić, przytulić i zawsze jest tak samo cieplutko 🙂

  8. no przepiękny! naprawdę cieplutko i przytulnie wygląda 🙂

  9. jaki kocyk na jakie lato!! ???
    ja się pytam??
    toż lato ma być piękne ze słoneczkiem i wiaterkiem leciutkim i z ciepełkiem i po niebie chmurki bielusieńkie jak baranki po łące latać se miały i pszczółki z miodkiem i motylki -z czy tam se chcą- fruwać miały i kwiaty miały pachnieć aromatami wszelkimi, a jabłka i truskawki i pomidorki dojrzewać we w tym słońcu też miały, a ty Frytko kocyk na lato zrobiłaś?!!
    oby tylko w złą godzinę ty tego nie powiedziała..oby..
    A kocyk urody niezwykłej 😀
    I ja Alicja pełna podziwu jestem i chwalenie twoje też uznaję za chwalebne, bo niby dlaczego nie chwalić się skoro takowe się należy i uznanie nasze też się tobie należy, ale to kocyk na jesienne wieczory, na słoty, na szarugi, a nie na lato..a nie mogła ty wyszydełkować tych no.. stringów i staniczka?
    na lato by potrzebne było, no jak nic by było 😀
    echhh…i znowu zimne lato będzie, bo Frytka cudne kocyki wyszydełkowuje 😉
    i dobranoc wszystkim 🙂

    • Alicjo, kocyk na lato jest jak najbardziej „jak znalazł”, i to na gorące lato…. gdyż i ponieważ, kocyk taki można zabrać na łono natury i piknik zrobić na ten przykład… albo nad wodę i ciało swe na nim rozciągnąć powabnie i do słoneczka wystawiać… mnóstwo możliwości daje kocyk….:)..
      dzień dobry już … 😉

  10. teatralna permalink

    piekny uwielbiam takie dzieła, oj masz Ty Fryy talent, masz

  11. Elegansio kocyk, Frycia 🙂

    Na zimę będzie jak znalazł 🙂

  12. Kocyk, dzieło sztuki – podziwiam, ja do czegoś takiego się nawet nie biorę, kiedy mąż mnie prosi o przyszycie guzika, to zaczynam się denerwować 😉

  13. Piękne 🙂
    Zdolna jesteś. Ja do szydełkowani i drutowania mam dwie lewe ręce. Swoją drogą to drutowania skojarzyło mi się z dłutowaniem, co w pracy zdarza mi się 😉

  14. Wszystkie osoby potrafiące szyć, dziergać, itp. budzą we mnie okropną zazdrość. Powiedziałabym chorobliwą… 😉

    • hmmm, a nie dałoby się tego jakoś leczyć?… nie wiem, jakaś terapia szokowa… spróbować, na ten przykład, samemu coś wydziergać?…
      witam u siebie … może jednak, pomimo tej zazdrości, zajrzysz jeszcze?… 🙂

      • Ja już u Ciebie byłam i nawet komentarz zamieścić próbowałam, tylko chyba z logowaniem coś namieszałam. 🙂 Mam kłopoty z roztargnieniem. Zdarza mi się wpisywać komentarz w miejsce przeznaczone na maila. 🙂 Dopiero, jak się zorientuję, że gdzieś znika, wiem, że znowu nie ta rubryka. Więc zajrzę, zajrzę. Terapia szokowa nie wchodzi w grę. Babcia próbowała, mamusia próbowała… Poległy. Na weselu brata kazali siostrze pana młodego przyszyć jakiegoś zieleńca do marynarki. Rodzina jęknęła, ale prowadzący był nieugięty. Przyszyłam. Od razu do koszuli. Brat przez całe wesele nie był w stanie ściągnąć marynarki, bo miał ją przyszytą do gałązki i do koszuli jednocześnie. 🙂

        • hmmm, to rzeczywiście ciężki przypadek z Ciebie, skoro z takiej „nierobótkowej” rodziny pochodzisz… u mnie matka dziergali, ojciec haftowali (i nie mam na myśli po alkoholu, na trzeźwo..) a ja i jedno, i drugie … 🙂
          a z bratem to Ci bardzo dobrze wyszło, jako pan młody, powinien być elegancki do końca … 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: