Skip to content

do odważnych świat należy…

4 lipca 2014

że Frytka tak całkiem normalną kobietą nie jest, to już wszyscy wiom… nie zawsze płynie z ogólnie przyjętym nurtem, czasami potrafi przeć w poprzek, a często nawet pod prąd (choć nad wyraz męczące to jest…)… znaczy się, mówiąc bez owijania w bawełnę, bywa odważna… ale nie chodzi tu o odwagę w stylu ratowanie kotka, który wlazł na wysokie drzewo, bo nawet gdyby (jakimś cudem…) Frytka się tam wdrapała (razem ze swoim lękiem wysokości…), to potem trzeba było by dwóch zastępów strażaków, żeby ją (i kota…) stamtąd ściągnąć… chociaż, hmmm, sprawa jest warta przemyślenia, bo strażacy przystojni są (w większości..) a poza tym, wiadomo, „za mundurem panny sznurem…” i takie tam…  ale tu chodzi o inny typ odwagi…  Frytka zawsze starała się ubierać inaczej… niekoniecznie zwracała uwagę na panujące światowe trendy (bo to i tak nie są na jej kieszeń…) bardziej interesowało ją to, co nosi pół miasta… głównie po to, żeby tego nie kupować… że Frytka lubi buty, to akurat żadna nowość… zresztą czy ktoś zna kobietę, która nie lubi?… no właśnie, wiec nie ma w tym nic dziwnego… ale u Frytki, poza tym, że muszą to być buty na obcasie (szpilki, koturny, na słupku…), to najlepiej, gdyby jeszcze były takie, jakich w okolicy nie nosi żadna inna kobieta… no to też jest zrozumiałe (przynajmniej dla kobiet…)…. pewnie, że biorąc pod uwagę kwoty jakie może Frytka wydać na buty, krąg takowych się zawęża… ale, od czasu do czasu, natrafia Frytka na taką parę, która …. ale o tym za chwilę…  jak wiadomo, o gustach się nie dyskutuje… jednym podoba się czarne porsche  (śliczne…), innym różowa multipla (hmmm… no cóż, każdemu wolno)… Frytka też ma swoje poglądy i często zakupy, których dokonuje, nie zawsze są przez wszystkich zrozumiałe…  ale kto jej zabroni?… najwyżej nikt nie będzie chciał iść z nią po ulicy…  pod tym względem Frytka zawsze chodziła własnymi drogami… raz były usłane pudrowym różem, innym razem granatową czernią… i choć na ogół, jest kobieta spokojną, to raz na jakiś czas nachodzi ją chęć, aby zaszaleć … jako, że czyny określane mianem „szaleństwa młodości” ma już dawno za sobą (choć i tak nie było ich zbyt wiele…) a kryzys wieku średniego dotyczy facetów (znaczy nie weźmie sobie Frytka młodszej kochanki…) , to swój szalony charakter musi pokazać Frytka inaczej czyli właśnie w zakupach … czasami jest to jakiś śmieszny drobiazg doczepiony do torebki (maskotka tygrysek…), czasami jakaś odpustowa bransoletka (prawie jak bursztyny…), a czasami …. coś, co wywołało komentarze w stylu:

„nooooooo … odważne…” – Przyjaciel, …

„hmmm, no że tak powiem, ja bym sobie takich nie kupiła, ale do pani pasują….” – Zszywka…

„łaaał, jakieś takie …. inne…” – psiapsióła…

i na koniec szefowa: „pani Frytko, jakie ma pani wystrzałowe i mocno odważne buty…”

bo w końcu „do odważnych świat należy…” ….

 

kolaż 2

Reklamy

From → Uncategorized

82 Komentarze
  1. Anonim permalink

    „Wystrzałowe, odważne” no i parzystokopytne 😉 rotfl

  2. Buty czadowe! Ja bym sobie takie na pewno kupiła! Naprawdę i bez najmniejszej ściemy! Zresztą o odwadze w ubieraniu mogę mówić godzinami. Ostatnio przyjechałam na Komunię bratanka i usłyszałam:
    od brataniczki: „Ciocia! Włożyłaś te spodnie (baggy w wersji eleganckiej)! Kocham cię!
    od brata: „O matko!”.
    od bratowej: „Mogłabyś się nie przyznawać, że jesteś z naszej rodziny? 🙂 Już i tak uchodzimy tu za największych dziwaków.” 🙂
    Jak widzisz, też bywam odważna 😉

    • nawet przez moment nie wątpiłam w Twoją odwagę, nie tylko w doborze stroju… 🙂
      mnie, tak szczerze mówiąc, raczej nie krytykują, nie ma kto… a moja córa to wprost zachęca mnie do odważniejszych strojów, nie pozwala mi się wiekiem zasłaniać ani stanowiskiem „starszej pani referent”… 🙂

  3. Taaaaa czarne porsche obawiam się, że nie wygląda zbyt dobrze, przyjmijmy pewne pewniki i oprzyjmy się na owych, porsche to mocno przereklamowany produkt jest, tak jak sinickers i gwiazdorzenie, przy czym nie dotyczy to Żanety z Żor i kserokopiarki, z więc skoro wyjaśniliśmy sobie, że porsche to produkt mocno przereklamowany, należy sie zastanowić co w zamian? No bo przecież nie noże być tak że usuwamy coś i zostaje dziura. A swoją drogą dziura to bardzo ciekawa rzecz jest, no bo ona łamie prawa fizyki otóż jest to coś co waży mniej niż zero. No bo skoro beczka w całości waży ileś tam to beczka z dziurą waży mniej niż ta w całości a więc fakt posiadania dziury zmiesza wagę beczki czyli dziura wazy mniej niż zero. Wracając do przereklamowanego porsche przyjąć należy, że można było użyć maserati bądź lamborghini, oba dwa w czarnym kolorze wyglądają booooosko, natomiast różowa Multipla i tak powali wszystkich na kolana, pod warunkiem zastosowanie opcji bi-kolor czy li zderzaki w burgundzie 🙂 Natomiast co do bucików to oczywiście pięknie się prezentują ale…………..ale dopiero na odpowiedniej nózi, znaczy Twojej nózi która bardzo odpowiednia jest i nie tylko dla tych bucików ale ogólnie baaardzo odpowiednia jest, jaki i cała reszta do owych nózi dołączona też, znaczy no odpowiednia mocno jest:)
    Dzień dobrybardzo 🙂

    • zgadzam się co do dziury, to bardzo ciekawa rzecz jest… wiesz co to jest sieć rybacka?… dziury jednakowej wielkości powiązane sznurkiem … 🙂
      oraz jeśli chodzi o porsche, to może być i lamborghini, mnie tam wszystko jedno, oba mi się podobają… 🙂 … chodziło o rozbieżne gusta ludzkie, więc równie dobrze mogę powiedzieć, że jeden lubi rybkę, drugi pipkę, i każdemu wolno… 🙂
      a moje nózie są stworzone do obcasów do tego stopnia, że idąc w sandałkach o mało się nie połamałam… 🙂
      dzień dobry cieplutko … 🙂

      • Nie bluźnij kobieto!! Lamborghini to nie porsche i nie może być wszystko jedno!! Wszystko jedno to może być wtedy jak zakładamy buty na stopy no bo w gruncie rzeczy chodzi o to żeby se piet nie pozdzierać i ewentualnie ciepło w kopytka żeby było, ale nie można stawiać w jednym rzędzie lambo z phi-orszakiem!! Zacząć należy od prostej sprawy jak design otóż phi-orszak jest pojazdem użytkowym z cechami pojazdu sportowego a lambo…….o tak lambo to rasowy sportowiec, o wyjątkowych cechach to nie byle co !! A Twoje nózie to są stworzone do podziwiania i zachwycania sie nimi ooooo!!

        • ależ nie denerwuj się Desperku, bo w Twoim wieku, siwizną przyprószonym, to niebezpieczne może być… przecież wiesz, że ja kobieta i nie patrzę na stronę użytkową, tylko na stronę wizualną… i jak mi się spodoba lamborghini, to będę nim na zakupy jeździć, 60 km/h bo kto mi zabroni?…
          myślisz, że powinnam moje nózie w jakiejś galerii wystawiać?… hmmm, ostatnio rozbebłane łóżko jakiejś angielskiej artystki zostało kupione za 2 mln funtów… 🙂

        • Ale!! Wizualnie phi-orszak wyglądem przypomina transformersa, którego jakiś dzieciak rozdeptał !! A lambo posiada ten kunszt dizajnerski, ma w sobie to coś, prawie jak multipla, i lambusiem możesz jeździć nawet 20 na godzinę, no phi-orszakiem wstyd, bo jak rozpoznają to się będą śmiać 🙂 Oj Frytuniu, przecież TY jesteś bardzo bardzo za młoda aby być obiektem muzealnym, no wieeesz!! Przecież tobie jeszcze w głowie młode wysportowane strażaki som!!

        • oj tam, wcale nie… poza tym, z transformersów też fajne autka były… oraz nie grzesz, przyrównując lamborghini do multipli!!!…. może jeszcze powiesz, że takie pól samochodu jakim jest smart, tez jest fajne???…. 🙂
          Desperku, czy Ty uważasz, że młode przystojne strażaki, to się tylko młodym laskom mogą marzyć?… panie w kwiecie wieku też mają swoje fantazje a mundur nigdy z mody nie wychodzi… 🙂

        • Ależ, ja uważam, że Ty jesteś stanowczo zbyt dorosła żeby nie wiedzieć, że kotek z drzewa sam zejdzie i stanowczo zbyt młoda, żeby włazić na drzewo i czekać aż jakiś strażak się trafi a z tekstu Twego wynika, że nie o jednego strażaka Ci chodziło, więc……………sodoma i gomora oo!! Dziecko drogie Tyś za młoda na takie rzeczy jest !! A lambo i multipla maja wiele wspólnego!! Smart nie wchodzi w dyskusję 🙂

        • jakaś strasznie pokrętna ta Twoja logika, Desperku… za młoda, żeby włazić na drzewo???… to kiedy mam włazić, po 80-tce???…. oraz oczywiscie, że nie chodziło o jednego strażaka… przecież oni, przy tym zdejmowaniu mnie z drzewa, to by mnie sobie podawali z rączek do rączek, na całej długości drabiny, żebym nóżka moja żadnego szczebelka nie dotknęła, i żebym ja bezpiecznie na dół dotarła, a tam na dole, to by czekał ten najprzystojniejszy i najsilniejszy, i on by mnie zaniósł do…. no nie ważne… 🙂
          oraz moja wyobraźnia, choć wydawała się ogromna, to jednak nie na tyle aby ogarnąć podobieństwa między lambo a multi…. 🙂

        • Otóż widzisz, wspólna cecha multi i lambusia jest fakt niezwykłej rozpoznawalności jednego i drugiego a co za tym idzie nie można pomylić z niczym innym, następnie fakt oryginalnego dizajnu, odwagi projektantów oj długo by o tym można było. A te strażaki to hehe zamiast Cie z tego drzewa zdejmować to by obłapiali Twój tyłeczek śliniąc się przy tym jak buldogi a na dole by czekał ich księgowy z rachunkiem za bezzasadne wezwanie straży pożarnej hehehe

        • ależ Ty potrafisz każdą przyjemność człowiekowi (czyt. kobiecie…) popsuć z czystej swojej złośliwości chyba… i dlaczego bezzasadne wezwanie?… ja na filmach widziałam, że zawsze straż pożarną wzywali i nigdy im rachunków nie wystawiano… 🙂

        • Nie te filmy oglądałaś, weź na przykład Va bank riposta, wystawili sekretarzykowi prezesa rachuneczek?? Wystawili i to wcale nie mały bo sekretarzyk się załamał widząc wypisana kwotę, ale że niby jaka przyjemność zepsułem co?? To przyjemność dla kobiety jak obce facety będą ja po tyłku macać udając że pomagają, a jaszcze całkiem możliwe że od pożaru przyjadą i będą usmaleni więc doopka brudna będzie i dymem śmierdzieć będą a zapoceni jak sto smoków syberyjski bleeeee

        • no coś Ty?… dlaczego prosto od pożaru mają jechać mnie ratować?… a zresztą, nawet jak będą usmoleni trochę i mnie lekko ubrudzą, to potem może jakaś kąpiel wspólna…. 🙂
          smoki syberyjskie się pocą?… myślałam, że tam wystarczająco zimno jest… no chyba, ze ze strachu… tylko przed kim?… 🙂

        • Frytuniu Frytuniu Frytuniu, jak Ty nic o smokach nie wiesz, otóż smoki jak powszechnie wiadomo zieją ogniem i latają, latają w sensie że unoszą się w powietrzu czyli jakby fruwają. Właśnie, żeby smoki fruwały/latały muszą zmniejszac opór powietrza no i teraz należy wyjaśnić, że smoki okrycie wierzchnie różne mają albo sama skórę jak krokodyle albo piórka drobniutkie jak młody kurczaczek, albo sierść krótką jak jamniczek, albo kudliska długie jak nie przymierzając podhalański owczarek i…………….. właśnie te syberyjskie maja kudliska długie no żeby im ciepło było, ale zeby takie smoczysko mogło fruwać musi o aerodynamikę zadbać, a więc po to sie ów poci co by pot na kudliska wyszedł przymarzł i gładka powierzchnię zrobił, na ów czas ów smok może szybciej latać, tyle tylko że jak sie on poci to smród takie jest jakby się stado goryli brandzlowało !!

        • oooooo jaaaaaaaa, Desperku, ja myślałam że Ty drobny hodowca i wielki znawca drobiu jesteś, a tu się okazuje, że ogromną wiedzę na temat smoków także posiadasz… ale może się to stąd bierze, że kura w prostej linii od dinozaurów, czyli smoków, pochodzi… 🙂
          ale w związku z powyższym wywodem mam kolejne pytanie: co znaczy „brandzlowało”?…

        • Jesooo !! Jak Ty nieco o gorylach nie wiesz!! Otóż w stadzie goryli jest ścisła hierarchia to nie jest nic dziwnego gdyż hierarchiczność u zwierząt to rzecz naturalna jest i otóż w każdym gorylim stadzie jest goryl przewodnik w związku z czym co jakiś czas sa wybory przewodnika gorylego stada i wówczas samce goryle zbierają się w jednej chałupie gorylej i się brandzlują no wiesz onanizują się jak koszatniczki i ten który jest w te klocki najlepszy zostaje przewodnikiem stada 🙂

        • ha ha ha, Desper, ja nie wiem skąd Ty te rewelacje o gorylach wytrzasnąłeś, ale ten ktoś, co Ci to powiedział, to wprowadził Cię, świadomie lub nie (ale pewnie świadomie) w mylny błąd… może nie wiem co to jest „brandzlowanie” ale wiem, że przewodnikiem stada gorylego zostaje ten, kto pokona dotychczasowego w równej i uczciwej walce na pieści i zęby… wiem to od autorytetu przyrodniczego czyli Krystyny Czubówny… 🙂

        • Phi Czubówna, wie tyle co zje, a na oczy prawdziwego goryla nie widziała, nie wspominając już o tym, że nie ma pojęcia jak goryle walczą o przewodnictwo w stadzie phi też mi autorytet. Walka owszem idzie na pięści ale zaciśnięte na eeeyyy wiadomo czym i kto szybciej i kto więcej jednorazowo upuści , no bo wiadomo ze wtedy to jest dobry genetycznie materiał na reproduktora. Ale kły hahaha ale jej ktoś bajek nawciskał hihih kły to mają znaczenie jak konia kupujesz a nie goryla na przewodnika stada wybierasz 🙂

        • no wybacz Desper, ale ja przynajmniej podałam swój autorytet, a Ty?… więc pozwolisz, że pozostanę przy tej teorii zdobywania przywództwa w stadzie gorylim… poza tym, coś mi sie wydaje, że nie o ilość jednorazowo upuszczona chodzi, ale o jakość tejże … 🙂

        • Wybaczam, ale dla jasności podpisuje się przecież i nie jestem anonimowy a zwyczaje goryli obserwuje od lat ponad dwudziestu więc wiem, jak one zdobywają co im potrzebne jest, i uwierz mi, ze żadna gorylica nie patrzy na jakoś upuszczenia tylko na ilość. niestety tak to jest, ilość i częstotliwość 🙂 Im częściej tym lepszy materiał jest 🙂 No z goryla bo nie wiadomo czy z tego co upuszcza też 🙂

        • Desper, proszę Cię, bez względu na to jak bardzo Cię cenię, to nie uwierzę, że znasz się na wszystkich zwyczajach, i kur, i smoków, i goryli… jak się ktoś zna na wszystkim, to się nie zna na niczym (bez urazy… ) … 🙂

        • Frytuniu, Serduszko moje cecha wspólna miedzy kurami, smokami gorylami ?? To zwierz eta som, a jak dołożę Białą Bestie to już mnóstwo zwierząt jest, więc Serduszko Ty moje słodkie, wiedz, że – kto zwyczaje zwierząt zna ten dobrym człowiekiem jest i na powszechny podziw i szacunek zasługuje !! No to już wiesz dlaczego znam zwyczaje zwierząt, po za tym bądźmy szczerzy to nie są jakieś mocno drobiazgowe informacje, to taka wiedza z podstawówki, nooo może z gimnazjum:)

        • Desper, ja może nie jestem w wiedzy zoologicznej zbyt mocno wykształcona, ale jednak parę lat przyrody i innej biologi się uczyłam, więc nie wmówisz mi, że i kury (a właściwie koguty), i smoki i goryle (o Twojej Białej Bestii nie wspomnę..) jednakowo się brandzlują… 🙂 …
          i nie opowiadaj mi tu, że taką wiedzę w gimnazjum dzieciątkom naszym przekazują, zboczeńce jedne!!!…

        • Ehhhh Frytuniu jak Ty nic nie wiesz o gimnazjum, jak by Ci to powiedzieć w gimnazjum zabawa w słoneczko to podstawa każdej imprezki jest, ale oczywiście Twoje dzieciątko nie brało w niej udziału, gdzieżby tam taki grzeczny synuś oj nie nie nie 🙂 Hi hi hi, a noc hormonów to była noc horrorów hi hi hi 🙂

        • Desper, Ty nie zmieniaj tematu, tylko po to, żeby ukryć swoją niewiedzę czy też braki w wiadomościach, gdyż nie za mnę te numery 🙂 … jeśli liczyłeś, że tematem słoneczka i mojego niewinnego dzieciątka zamkniesz mi usta w temacie dalszych pytań o brandzlowanie, to się przeliczyłeś…
          oraz oczywiście, że to była nic horrorów… ciemna i we mgle… 🙂

  4. No to ja nie wiem.
    To ja chyba się nie wypowiem.

    • uuuu, znaczy się, nie wzbudziły Twojego podziwu, a wręcz przeciwnie… to może rzeczywiście się nie wypowiadaj na ten temat… może na inny w zamian?… 🙂

      • No, nie wzbudziły. Podoba mi się jedynie kolorystyka. Wiem, że wypada wpisać się w ogólny trend i napisać, że są śliczne/wystrzałowe/modne/wow/ojaciepierdzielę/boziujakiecudo*niepotrzebne skreślić i generalnie cudowne, ale nie lubię obłudy. Po prostu nie podobają mi się takie koszmarne, ciężkie kloce i słupy. Wiem, że teraz jest moda na kajdany, ale to nie znaczy, że wszystkim muszą się podobać. Uważam, że noga wygląda ładnie w lekkim, wdzięcznym buciku, a nie w buciorze.
        Przepraszam 😦

        • ależ Frau droga, na tym blogu nigdy nie było i nie będzie obowiązku słodzenia tudzież kłamania w jedynej słusznej sprawie, więc spoko… a tak na marginesie, one tylko wyglądają na ciężkie i toporne, w rzeczywistości są lekkie i zgrabne … ale każdy ma prawo do własnego zdania … 🙂

        • To właśnie o to, jak wyglądają, chodzi. Że są lekkie to mam nadzieję, bo przecież by ludziom nogi poobrywało.
          Jeszcze raz przepraszam 😦

        • ha ha ha, spoko, ja się nie gniewam…

  5. Powiększyłam sobie te cuda i wpisałam komentarz ciesząc się, że pierwsza;))

  6. dreamu permalink

    Jakby Ci to powiedzieć… zabiłabym się w nich na pierwszej nierównej chodnikowej płytce. Zaraz idę sobie kupić białe szmaciaki, ale, żeby nie były nudne, wpadłam na pewien pomysł. Dodziergam sobie do nich kolorowe kwiatki. Wymienne ;)))

    • co do zabicia się na pierwszej nierównej płytce chodnikowej, to ja tak mam na płaskich obcasach… a Twój pomysł z wymiennymi kwiatkami jak najbardziej prawidłowy i …. szalony… 🙂
      buźka Dreamu …

      • dreamu permalink

        … i żaden z nich nie będzie czarny gdyż tak postanowiłam i już 😉

        • i bardzo dobrze postanowiłaś, Dreamu, jest lato i kolorów jest tyle do wyboru… 🙂

  7. Jednak temat modowy nie został całkowicie zarzucony, czyż nie? :-). Jestem ciekaw co też w następnej kolejności zostanie pokazane…, hmm.. 🙂

    • noooo, hmmmmm, chyba … strój sportowy, na rower… 🙂
      witam słonecznie 🙂

      • Strój sportowy na rower powiadasz? Hmmm…, to czekam z niecierpliwością na kolejny wpis 🙂

        • no myślę, że może na niedzielę się postaram… ale nie wiem, czy nie będziesz zaskoczony, Ty, taki rowerzysta … 🙂

  8. Thunderstorm permalink

    Eeee… no…. Ja w ogóle za takimi butami nie przepadam. Mam jedne trampki na koturnach i gdyby nie to, że są cudownie lekkie i równie cudownie wygodne, to pewnie bym ich też nie nosiła.
    Co do Twoich bucików… Są ciekawe, o! 🙂

  9. alicjawalo permalink

    no i zostałaś modową blogerką! oooo!! zostałaś… tak 😀
    moja córka już by ci te butki zabrała, bo cudne, a ja tylko na nie popatrzę, pozadroszczę obcasów ciekawych i zgrabnej twej figurki i założę swoje balerinki ..
    tym razem z żalem je założę, bo chcę mieć twoje butki 😦

    • eeee tam, tak się tylko chciałam pochwalić… 🙂
      a czemu nie możesz butków takich mieć, tylko balerinki?… któż kobiecie zabroni, jak ona chce?… no chyba, że lekarz…

      • alicjawalo permalink

        kiedy ja chodzić w takich wysokich butkach nie potrafię, ja w nich umiem tylko stać i ładnie siedzieć, a chodzić nie..

        • ha ha ha, a skąd wiesz?… a żeby fotkę se strzelić, to można siedzieć … 🙂

  10. Anonim permalink

    Buciki fajne i oryginalne, bardzo ciekawe 🙂 Podobają mi się, ale na kimś. Ja bym takich sobie nie kupiła ze względu na obcas – nie lubię grubych słupków.
    Gdy je zobaczyłam, pomyślałam od razu – „co tam buty, jakie ona ma nogi! Takie nogi w każdych butach będą ładnie wyglądały 🙂
    A tak już zupełnie poważnie – pomyśl o prowadzeniu bloga modowego, Tylko koniecznie pisanego takim stylem i językiem jak ten post. Zrobisz furorę :))

    • że tak powiem, WOW!!!
      ile komplementów w jednym komentarzu.. 🙂
      dziękuję bardzo, szkoda tylko, że nie wiem komu … 🙂

      • Nie wiem, co się dzieje, ale blogspot chyba ma awarię, to byłam ja – Róża 🙂

        • a widzisz, to Ty … 🙂
          nie wiem dlaczego, ale wszystkie siedem (!) Twoich, przyznających się, komentarzy trafiło do spamu …

  11. Buty jak buty, nie znam się, ale to co w nich, to już … mniam, mniam. 🙂

    • ha ha ha, dziękuję… 🙂

      • desperado permalink

        Nio Anzi, masz dobre oko i dobry gust !! Buty to buty owszem awangardowe ale reszta ummm poezja uwierz mi poezja 🙂

        • Wierzę, a nawet podejrzewam, że ta reszta jest najważniejsza. 😉

        • Uhm najważniejsza zdecydowanie i co najważniejsze jest naprawdę no wyjątkowo fantastyczna. Bardzo wyjątkowo fantastyczna 🙂

        • Panowie, ja tylko nieśmiało przypominam, że tu jestem… 🙂

        • Ależ naprawdę, nie ma możliwości aby o Tobie zapomnieć 🙂

        • nie no, bo sobie tak plotkujecie o mnie… jak to faceci zresztą … 🙂

        • Faceci nie plotkują !! Faceci wymieniają się ważnymi informacjami, o znaczeniu strategicznym !!

        • uuuu, to jestem ważną informacją strategiczną?… i zamierzacie się mną wymieniać w celu?… 🙂

        • Jeteś strategicznie ważna, ale opcji wymiany nie ma.

        • aaa, no to jestem jakby spokojna… 🙂

  12. grafitowy1988 permalink

    Ciężko zadowolić kobietę:D Może to też jakiś przejaw osobowości. Niektórzy chcą być rozpoznawalni, budować swój styl, a niektórzy wolą siedzieć cichutko pod miotłą 🙂

    • nigdy nie lubiłam siedzieć cichutko, ale specjalnie rozpoznawalna też nie do końca chcę być… po prostu lubię coś innego, niż większość .. 🙂
      witam wieczornie …

      • grafitowy1988 permalink

        również witam 😉 czyli to wszystko kwestia wyważenia i preferencji danej osoby 🙂

        • oczywiście, we wszystkim trzeba znać umiar… poza tym, czasami potrzeba dystansu do siebie, a tego mnie akurat nie brakuje… 🙂

  13. No wiec jeśli chodzi o buty, to same jako tako nie rzuciłyby mi się w oczy, ale na nodze niespodziewanie fajnie wyglądają! 😉 jestem w szoku! 😀
    A co do butów, to ja swoich juz nie mam gdzie chować, to jest jakaś masakra, a kocham każda parę! 😛

    • często tak bywa, że dopiero w odpowiedniej otoczce niektóre rzeczy nabierają blasku tylko trzeba to wcześniej w wyobraźni dostrzec… 🙂
      a miłość do butów i torebek to my, kobiety, mamy fabrycznie wbudowaną… 🙂
      witam nowego gościa …

  14. Obejrzałem Twoje buciki i tak się, hmmm, zastanawiam… może ja bym Ci własnoręcznie jeszcze oryginalniejsze zrobił? Kiedy mogę przyjść wziąć miarę?

    • potrafisz robić buty?… Ty wiesz, ze dla kobiety butów nigdy za dużo więc taki fach w rękach… miarę możesz wziąć w każdej chwili… 🙂
      witaj wieczornie …

      • Może i nie potrafię robić butów, ale w braniu miary jestem dobry…

        • ha ha ha, ważne, żeby być w czymś dobrym i umieć to wykorzystać… 🙂 … to na co te miarę będziesz brał?…

  15. Popsułaś blogspota! :)) Ja do spamu? No wiesz….!!

    • no wiesz??… ja cokolwiek bym popsuła??… ja Ciebie przecież z tego spamu wyratowałam, z narażeniem życia niemalże… 🙂

  16. kocham buty a te są w moimtypie…kocham kolory i cenię ludzi którzy mają dowagę, w czymkolwiek:):)

  17. Frytko…Dziekuję miło mi Ciebie gościć::)))Napisze krótko…Uwaga chwalę !!! Noga zgrabna but się dopasował::)))…Uwaga chwalę!!….Z tego co widzę Frytka potrafi trzymać pion na wysokości::)))Ładnej kobiecie we wszystkim ładnie i zgrabnie::)))Koniec słodzenia,jak na początek znajomości::)) Myślę ,że już za te kilka słów mnie polubisz w 1 %..Ja tam swoja baba jestem kiedyś miastowa ,dzisiaj z osady i mech mi na nosie rośnie::)) Znasz klimat w Szwecji to wiesz ,że częste deszcze i wilgoć potrafią zrobić cuda::)))Ale już drugi rok mamy ciepłą zimę i piękne lato::)))Z lekkim opadem…Frytko bardzo ładne buciki,ale ja jakbym je włożyła ,,,to tylko by było słychać…. klap …bum…gleba…gleba…itd…ja niestety leciutki obcasik ,szpileczki tylko na okazje…a tak zasuwam w adidasach ,klapkach ,gumiakach ::))))Kiedyś jak pracowałam w hotelu ,to musiałam tylko buciki na obcasach nosić i uniformy …bo w recepcji tego wymagano ,potem po 10 latach zeszłam do „podziemia” -księgowość,to sobie mogłam siedzieć przy biurku nawet w tenisówkach ,nikogo to nie obchodziło::)))Ot czasy …czasy…..ale wspomnienia fajne..Frycia uważaj na nóżki…nie szalej za dużo w obcasach::)))Pozdrawiam już dzisiaj…oj lecę spać bo jutro będę człapać nosem …….pa

    • ha ha ha, coś czuję Danusiu, że my dwie podobne w tej babskiej swojskości… 🙂
      za słodzenie bardzo dziękuję i oczywiście, że już wystarczy, nie tylko na początek, ale nawet całkiem… 🙂
      witaj Danusiu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: