Skip to content

i co tego, że niedziela?…

6 lipca 2014

niedziela, godzina 6.18, a Frytka siedzi przed kompem, pije kawę z mlekiem i zajada lody śmietankowe… każdy normalny człowiek śpi o tej porze (pomijamy oczywiście tych, którzy nie mogą spać bo muszą pracować…) , ale kto powiedział, że Frytka jest normalna?…   nikt?… no właśnie… no więc zajada sobie Frytka te lody i wspomina sobotni wieczór, który spędziła przy winku, tocząc z pewną Nadzieją, na blogu boja dyskusję na temat obrony życia poczętego oraz kościoła katolickiego, rozmawiając z Przyjacielem oraz oglądając jednocześnie mecz w telewizji i film w necie… co też potwierdza, zawartą wyżej, tezę o niekoniecznej normalności Frytki… chociaż, z drugiej strony, może nie jest Frytka pod tym względem normalnym człowiekiem, ale normalną kobietą to już na pewno, bo nie od dziś przecież wiadomo, że kobiety potrafią ogarnąć tysiące rzeczy na raz i to wszystkie perfekcyjnie  … tak czy inaczej, wszystkie te czynności i dyskusje zakończyły się wraz z ostatnim łykiem wina…  „Kadarka jest dobra na wszystko…”, chociaż nie, to chyba jednak chodziło o piosenkę… bo „Kadarka”, aczkolwiek smaczna, to na pewno nie jest dobra na sen… bo jakkolwiek usnęła Frytka szybko i nie wiadomo kiedy, to o godzinie pierwszej w nocy poczuła zew natury… to znaczy musiała wstać, poczłapać do lodówki i napić się zimnego mleka (bo to przynosi w takich wypadkach ulgę jej żołądkowi …)… takie praktyki powtórzyła jeszcze kilka razy, po czym stwierdziła, że skoro i tak nie śpi, tylko spaceruje to już lepiej wstanie … no i teraz robi to, co robi, i pozdrawia wszystkich tych, którzy też nie śpią…

Reklamy

From → Uncategorized

95 Komentarzy
  1. Na razie tylko se rezerwuję pierwsze miejsce. Dzień dobry w niedzielny poranek, rześki cudny, a cudny bo w pracy, a czy może być coś cudniejszego niż zabrać się za prace w niedzielny rześki poranek??
    Ups sanitariusze się do mnie dobijają 🙂
    Dzieńdobrybardzo !!!

    • nie otwieraj, Desperku, nie otwieraj!!!… oni przeważnie ze sobą mają taki kaftanik, co to potem nic swoimi własnymi rączkami zrobić nie można, nawet kawki….
      oraz witam także rześko i cieplutko… jak miło, że ktoś też nie śpi … 🙂

      • Ale oni już weeeszli z drzwiami, znaczy drzwi nie przynieśli ze sobą drzwi wywalili i zabierają mi komputerek niczym ABW w redakcji Wprost ale je nie oddam nie oddam nigdy nieeee nieeeeee, a potem się obudziłem !!

        • łoooomatkoboskajedyna, to oni nie po Ciebie, tylko po twój komputerek wpadli?… dziwni Ci sanitariusze… a może oni się dowiedzieli, ze Ty szukasz innej partnerki niż kobieta, i o jakowąś zoofilię Cię podejrzewali?… tak czy inaczej dobrze, że się obudziłeś… 🙂

        • Oni i po mnie i po komputerek bo dla mnie mieli taki nie wyjściowy kaftanik a dla komputerka czarną teczkę którą byli by zostawili gdybym się nie obudził 🙂 Ale skąd te wieści o szukaniu innej partnerki co??

        • no jak to skąd?… sam u siebie rozpisywałeś się na temat wolnego rynku.. a co Ty myślisz, że oni to szpiegów i agentów nie majom?… oni wiedzom wszystko….

        • Ależ Frytuniu!! Czy w którymkolwiek miejscu napisałem, że ja korzystałbym z owych dobrodziejstw wolnego rynku? Ot mię tam osobiście pasują dwa cycki na wysokości prawie mojego oka 🙂

        • czyżbyś gustował w wysokich kobietach?… 🙂

        • Prawie na wysokości, znaczy się że nie całkiem na wysokości, bo jak wiesz jak nieśmiały jestem i jak nieśmiało spuszczam wzrok not o wtedy właśnie trafiam na nie 🙂

        • a widzisz, to całkiem logiczne…. byłoby, gdybym wierzyła w Twoją nieśmiałość … 🙂

        • Oj tam ale wzrok potrafię bardzo nieśmiało spuścić i dostrzec dekolcik 🙂

        • w to nie wątpię, jak każdy facet, lubisz patrzeć kobiecie prosto w ….. „oczy”.. 🙂

        • Jasne że tak, jasne że tylko prosto w oczy 🙂

        • no bo przecież wiadomo, że oczy są zwierciadłem duszy, i w ten sposób można poznać prawdziwe wnętrze człowieka (czyt. kobiety..) a przecież na tym Wam, facetom, najbardziej zależy … 🙂

        • Hahahaha jeszcze jedno haha, nie ze mną te numery, znaczy te bajki o zwierciadle duszy u kobiety. Potraficie doskonale oszukać to zwierciadło. Zdecydowanie pewniejsze i przyjemniejsze jest poznanie owego wnętrza inna drogą 🙂

        • że tak powiem, od doopy strony????….
          oraz wcale nie prawda, jak nam się facet podoba, to nie oszukujemy i nasze zwierciadło całą prawdę i tylko prawdę pokazuje… 🙂

        • Oczywiście że tak, z tym że to pokazujące zwierciadło to na pewno oczy masz na myśli ?? A od doopy strony no hmmm też oczywiście taka opcja jest możliwa 🙂

        • no w czym innym można cokolwiek dojrzeć?… no chociaż, w sumie jak patelnia jest dobrze wyszorowana, to też można coś zobaczyć… wszystkie gwiazdy na przykład… 🙂

        • Oj no wiesz jak patelnia jest dobrze wyszorowana, to znaczy że gospodyni dobra jest o czystość dba i porządek 🙂

        • a oczywiście, dobra gospodyni dba o wszystko, także o to, żeby jej mężczyzna przychodził o przyzwoitej porze do domu… do tego, między innymi, służy patelnia … 🙂

        • Frytuniu ja dobrze wiem po co dobra gospodyni ma patelnię i dlaczego dba aby była czysta, aaa i nie szorowana, mięciutkim elementem czyszczona 🙂

        • a skąd wiesz?… 🙂

        • A bo jako stateczny gospodarz czasem z kuchni korzystam 🙂 No i wiadomo, czasem też trzeba wyczyścić to i owo 🙂

        • ooo, to może podpowiesz mi czym najlepiej czyścić takie patelnie, skoro szorować nie należy?.. bo wiesz, ja to szast prast, i gotowe… 🙂
          no chyba, ze Ty mówiąc „korzystam z kuchni” miałeś na myśli wyjadanie zapasów z lodówki 🙂

        • Ale czyżbyś sugerowała że trza Ci patelnię wyczyścić?? No dobrze nie ma sprawy bardzo chętnie 🙂 Zademonstruję jak się to robi sprawnie i dokładnie 🙂 OJ no lodówkę zostawmy póki co w spokoju dobrze:) Fakt czasem zaglądam do niej, ma taaakie bogate wnętrze, zwłaszcza po wypłacie 🙂

        • no patelnię i nie tylko, zdało by się przeczyścić… tylko problem z lodówką może być, bo moja przed wypłatą jest… 🙂

        • Nooo spoko, bardzo chętnie, nawet nie zaglądając do lodówki 🙂

  2. Się zastanawiam jak Frutuniu droga, wiem jesteś osobą wyjątkowo wyjątkową, ale mimo tego wyjaśnij mi jak to było, no bo wiadomo jasność w temacie to sprawa pierwszoplanowa jest i wyjaśnienie wszelkich niewyjaśnień bardzo ważne jest, chociaż co niektórzy uważają, że to zwykle czepialstwo jest, ale uwierz mi, to nie czepialstwo, to poczucie obowiązku wyjaśniania niewyjaśnień, czy li a więc, jak Frytuniu droga spacerowałaś leżąc??

    • ależ Desperku, gdzieżbym ja tam śmiała podejrzewać Ciebie o jakieś tam przyziemne czepialstwo… wszystkich, ale nie Ciebie przecież… oraz buachachachacha, żarcik taki…
      sprawa mego spacerowania leżąc jest bardzo prosta, gdyż i ponieważ, gdybyś się dokładnie wczytał w to, co napisałam, to doczytałbyś że: „musiała wstać i poczłapać…”, skoro tak, to za każdym razem po przyczłapaniu z powrotem, musiała się położyć, więc w końcu stwierdziła, że skoro w kółko wstaje i się kładzie, to w końcu wstanie i już się nie położy… ot i wszystko.. 🙂

      • Ależ własnie i to nie takie jasne było bo jak czytamy, w końcowym fragmencie napisano cytuję „skoro i tak nie śpi, tylko spaceruje to już lepiej wstanie” a więc
        -skoro nie śpi , tylko spaceruje – znaczy się że w tym momencie nie spała – spacerowała i dalej – to już lepiej wstanie czyli jednoznacznie wynika, że w momencie gdy spacerowała to jeszcze nie wstała, bądź wstała a nie spacerowała bądź nie spała, nie spacerowała i …………….. właśnie to jest bardzo prawdopodobne, tak samo prawdopodobne jak to że spała a o spacerowaniu śniła po czym postanowiła wstać i zdziwiona była że ma brudne stopy, no bo skoro spacerowała to stopu ubrudziła 🙂

        • Desper, nie przeginaj, to że kilka razy wspomniałam, że pomimo stanowczych zaleceń mojej (prawie byłej..) teściowej nie umyłam podłogi, to nie znaczy, że ona sama tego nie zrobiła… w związku z powyższym nie jest ona (podłoga, nie teściowa) tak brudna, żebym sobie miała stopy pobrudzić…
          a co do spacerowania… wiadomo, że chodzenie to jednak wysiłek więc wymaga odpoczynku i właśnie w chwili, gdy Frytka powzięła decyzję o wstaniu, to odpoczywała po spacerowaniu, czyli leżała… 🙂

        • Ależ Frytuniu, jak się spaceruje to stópkę się przynajmniej zakurzy i niezależnie od tego jak bardzo się sprząta :)Aaaa no i tu dochodzimy do sedna, że Frytunia nie spacerowała tylok odpoczywała, nooooo teraz to inna sprawa jest, odpoczywała bo wiedziała, że jak zacznie spacerować to się zmęczy i nie chciała być zmęczona zanim zacznie spacerować no i nie można było tak od razu?

        • można było, ale po co?… tak było ciekawiej, i pospacerowaliśmy sobie trochę, a teraz możemy się kawki napić… chcesz loda, znaczy eeeeee, lodów?… 🙂

        • Pewnie że chcę loda, znaczy no i tak i tak chcę 🙂

        • oj tam noooo, się mi tak z lekka … przejęzyczyło… 🙂
          miałam na myśli podzielenie się z Tobą moimi lodami śmietankowymi, gdyż mi jeszcze zostało trochę … 🙂

        • NO ale gdzie to przejęzyczenie?? Przecież nie masz innych tylko śmietankowe, faktem jest że wolę owocowe, ale śmietankowe też sa super 🙂

        • no tak, bo śmietankowe są zawsze najlepsze… 🙂

        • Oj nie zawsze nie zawsze, czasem owocowe też są dobre:)

        • hmmm, o smaku bananowym na ten przykład… 🙂

        • Nooo na przykład, ale tez cytrynowe 🙂

        • eeee tam, cytrynowe są kwaśne a lizanie lodów, to ma być przyjemność… 🙂

        • NIe są kwaśne a tylko przy kwaskowe lekko przy kwaskowe takie słodko kwaśne bardzo smaczne naprawdę 🙂 Może dasz się kiedyś skusić 🙂

        • Desper, kusicielu, starasz się jak wąż w raju … ale ja twardsza jestem niźli ta goopia Ewa… 🙂

        • Pewnie, że Ewa goopia była na jabłko się skusiła co innego porządne lody 🙂

        • no bo cokolwiek by nie mówiąc, to wąż jej loda nie zaproponował… bo nie mógł… 🙂

        • Jakże nie mógł?? Przecież ten wąż to jak wielki ……..mo lód, chyba że Ewa doszła, no ale do wniosku że nie da mu rady, bo za wielki 🙂

        • ta jasne, jeden wielki pełzający …. lód, tylko z której strony go… lizać?… 🙂

        • No z tej właściwej 😉

        • no toś mi wyjaśnił, jak każdy facet, dogłębnie … 🙂

      • Ja to rozumie doskonale… Też mi się zdarza wstawać w nocy i człapać do lodówki, a już w noce z soboty na niedzielę to nagminnie…
        Witam i pożalę się, że też musiałem wstać przed szóstą, bo pies mnie prześcigał…

        • no mnie się to nagminnie jednak nie zdarza, bo w końcu ja kobieta elegancka i z klasą, i rzadko do lustra piję.. 🙂
          oraz trzeba pieska w takim razie, nauczyć rozpoznawać godzinę na zegarku… albo mniej wody mu dawać wieczorem… 🙂
          witam niedzielnie …

        • To nie tak jak myślisz…. mam w mieszkaniu mikroklimat bardzo suchy i ta suchość w soboty się nasila…

        • aaaa … to może nawilżacz powietrza by się przydał?…. ewentualnie, można brać gorący prysznic, przy otwartych drzwiach łazienki… we dwoje oczywiście, bo wtedy zwiększa się i temperatura, i wilgotnośsć… 🙂

        • … prysznic we dwoje… kuszące…

        • i znakomicie zwiększa wilgotność 🙂

        • Ale też i rachunek za wodę…

        • no co rachunek?… przecież jak się dwie osoby jednocześnie kąpią, to oszczędność jest … 🙂

        • No rzeczywiście, więc same plusy…

        • wiem co mówię, pod niejednym prysznicem się kąpałam … 🙂

        • Czy kiedyś nasze kąpiele się skrzyżują?

        • niezbadane są ścieżki podróżnych… 🙂

  3. dreamu permalink

    Jesooo, Ty lepiej przyjedź. Kadarka nie jest winem- to po pierwsze. Wino czerwone pije się w taki sposób: kieliszek wina, kieliszek wody, bo Cię garbniki wykończą żołądkowo i odwodnią- to po drugie.
    I ostatnie, najważniejsze. Jeżeli masz problemy, po wypiciu wina śpisz na dużej poduszce, wysoko znaczy. Kuźwa, tylko Cię na chwilę spuścić z oczu i gupoty robisz. Nie napisałaś, że już zaczęłaś pić!!!

    • ha ha ha, Dreamu, ja już nawet skończyłam… 🙂
      oraz następnym razem zastosuję się do wszystkich powyższych rad, a szczególnie do tej z pierwszego zdania … 🙂

      • Ależ, ależ ciocia wikipedia mówi, że kadarka to szczep winorośli najpopularniejszej na Węgrzech i z tego ponoć robią wino!!

        • dreamu permalink

          Desper, kurna z jabłek też robią wino! Są szczepy i SZCZEPY. Pije się te drugie, od nich łeb nie napier… tylko jest migrena ;)))

        • a migrena to choroba ludzi z klasą, czyli w sam raz dla mnie … bo, Dreamu, mnie łep nie napierd… tylko mnie suszyło… 🙂

        • dreamu permalink

          Bo nie piłaś wody, toż piszę przecież! Wodę pij! Niegazowaną!
          No bez instrukcji osobistej ani rusz 🙂

        • no chyba tak, trza osobiście wykład zrobić włącznie z częścią praktyczną… 🙂

        • Dreamu nie krzycz na mnie, bo się zacznę jąkać !! Albo sie zamknę w sobie i tak zostanę oo!! A po za tym skąd niby mam wiedzieć jakie szczepy som dobre ?? Szczep to szczep z dzikimi mi się kojarzy 🙂

        • dreamu permalink

          No przecież ustaliłyśmy z Frytką, że trzeba wykładu z częścią praktyczną baaardzo rozbudowaną 😉

        • dokładnie tak, tylko że ta praktyczna, to dla mnie, dla Despera teoria bardziej… 🙂

        • Ale TY się nie nadajesz na wykładowce, bo Ty krzyczysz na słuchaczy!!

        • dreamu permalink

          Desper, nie ja będe wykładowcą ;)))
          To kiedy?

        • Jakoś nie do końca Ci wierzę, w te zapewnienia. Słowo skauta??

        • Dreamu nie wierzysz, Desper????…. normalnie fstyt… 🙂

        • Żaden wstyd, kobieta to przecież jest, a kobiecie tak od razu ooo nie!! Za stary wróbel jestem !!

        • tak?!… to może jeszcze powiedz, że mnie też nie wierzysz… w końcu ja też kobieta …

        • dreamu permalink

          Nie mogę dać słowa skauta, bo nie byłam nawet harcerzem. Mogę dać Ci moje słowo, że o winie nie powiem ani sylaby, bo się nie dopcham ;)))
          Fry, ja mu wypłacę jak się tu w końcu pojawi, będzie gotował, potem umyje podłogę (a biała kuźwa jest!), a każde ziarenko z plaży wyniesie pęsetą na balkon.

        • ha ha ha, ależ mi się to podoba, szczególnie z tą pęsetą… 🙂 🙂 🙂

        • Dramu, mię, biednego Desperka tak gonić jak młodego w wojsku?? Zwłaszcza, że starszy jestem od Cię i to Ty powinnaś mię słuchać jak starszego brata oo!!

        • dreamu permalink

          Ja Cię słucham Desper, ale jak mię wypominasz, że babą będąc, zaufania niegodnam, to mie ponosi fantazja w dawkowaniu kar 😉

        • Nie wywracaj kotu futra na lewą stronę !! Jesteś kobietą to trza się upewnić czy jak mówisz tak to znaczy tak, a nie czasem być może, bo z Wami kobietami to tak już jest, że facet nigdy nie wie co jest prawdą, co półprawdą, co prawie prawdą a kiedy trza już uciekać 🙂

        • no to ja, na Twoim miejscu Desperku, już bym właśnie uciekać zaczęła… 🙂

      • dreamu permalink

        No teraz to już mię rozjuszyłeś. Tak znaczy TAK i nic innego, a nie, znaczy NIE, a nie nie wiem, może, chyba i inne takie. Chyba płynnie władam językiem polskim i moja płeć nie ma tu nic do rzeczy;) O!!!
        Fry ma rację, wiej!

        • Ty się weź zdecyduj, bo najpierw zapraszasz a teraz każesz wiać, więc sama widzisz, że u kobiet nie zawsze tak znaczy tak 🙂 A prawie czyni kolosalną różnicę 🙂

  4. Pani S. spędziła wieczór w objęciach emocji sportowych, a ponieważ wysunęła się z owego uścisku nieludzko późno, myślała, że będzie spać do południa. Nic z tego. Już koło siódmej oko się otworzyło i nie chciało się zamknąć. A drugie, zazdrosne cholernie, poszło w jego ślady. Kadarki żadnej nie było, piwa tym bardziej, ale tylko dlatego, że dzień wcześniej Pani S. zabalowała nieludzko i ściągnęła do domu o trzeciej rano. Nabawiła się piwowstrętu na całe 24 h. Właśnie minęły. 😉

    • bo z tymi okami to tak jest, że jak jedno, to i drugie, żeby mu tylko nic nie umknęło… 🙂
      zimne piwko, hmmm, muszę to przemyśleć, tylko kto pójdzie i kupi?… bo ja na pewno nie… 🙂

      • Nie mogłaś powiedzieć? Przed chwilą wróciłem ze sklepu…

        • i nie kupiłeś?.. czy kupiłeś za mało i nie chcesz się podzielić?… 🙂

        • Kupiłem za mało, ale się podzielę… zresztą, ile by nie kupić to i tak zawsze jest za mało…

        • oj tam, wcale nie … zresztą, nie będę taka, wypiję tylko jedno … 🙂

        • Tylko jedno? Niemożliwe, żeby ktoś był taki skromny…

        • nie znasz mnie, u mnie wiele niemożliwych rzeczy staje się możliwymi … poza tym, ja zawsze piję po jednym, jedno piwo, jedna butelka Kadarki, jedna butelka cytrynówki…. 🙂

  5. Frytka, jak dla mnie wszystko z Tobą oki 🙂 Mi też, mówią, żem zakręcona jak nie powiem co i że, coś ze mną nie tak – bo, żeby wstawać o 4 rano i uczyć się angielskiego – toż, to przegięcie. A, że kobiety robią milion rzeczy w jednym czasie i wszystkie najlepiej – to, wiadomo nie od dziś! 😀 Dzień dobry!

    • też własnie miałam takie podejrzenia, że ze mną wszystko spoko i, że jest nas takich więcej … 🙂
      witaj porannie Pinezko, widzę, że się w końcu udało napisać… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: