Skip to content

bo ja w Twoim wieku…..

11 lipca 2014

Młody wrócił, jak to się potocznie mówi „z dworu” i od progu, zbulwersowany, mówi do Frytki:….

„wiesz, no te dzieciaki małe teraz, to są niemożliwe!”… „to znaczy?..” – zapytala Frytka dociekliwie… na co Młody ciągle oburzony:  „no gramy sobie z chłopakami w piłkę na boisku szkolnym i biegają tam takie gnojki, czy ja wiem, pierwsza – druga klasa podstawówki… i co chwile podbiegają do nas i nas zaczepiają… jeden taki podleciał od mnie ze słowami „no co, chcesz się bić?.. chcesz?”…  normalnie, co takiemu zrobisz?… przecież go nie uderzysz … no mówię ci mamo, normalnie wcale się nie boją …” tu na chwilę nastąpiła cisza, po czym Frytka usłyszała:…

ja w ich wieku to wstydziłem się do starszych podejść nawet , a co dopiero zaczepiać…”…

ma zadatki na upierdliwego ojca…. jak jego własny…

Reklamy

From → Uncategorized

165 komentarzy
  1. Oj błąd dydaktyczny, wielki błąd ze strony Twej!! Winnaś Młodemu wytłumaczyć, że to jakieś wyjątkowe egzemplarze były, że to nie jest standard to TY utwierdzasz go w przekonaniu, że owszem że dzisiejsza młodzież tak ma i będzie tylko gorzej!! Frytuniu Młody, to już nie młody taki, bo on już po nocy hormonów jest, Ty pomyśl, bo Młody może uraz psychiczny mieć do dzieci, a to skutkuje tym, że po pierwsze nie będziesz szczęśliwa babcią, otoczoną wianuszkiem wnucząt, a jak będziesz jednak to przez przypadek tylko, a Młody?? No przecież jak ów uraz mu się zakorzeni to chłopina przystępując do dzieła, znaczy do przyjemności będzie zakładał dwie prezerwatywy a między nie super takon* !!
    Ojce nigdy nie są upierdliwe ooo!! Oraz dobry pochmurny dzień 🙂

    • Desper, no przecież Ty wiesz, że argument o wianuszku wnucząt, to akurat do mnie nie przemawia… 🙂
      Młody na razie z kumplami w piłkę oraz na kompie gra, jak przyjdzie co do czego, to już o tym incydencie pewnie pamiętał nie będzie …
      a ojce są upierdliwe, tyle, że niektórzy, za smokami latali … albo za dziewicami 🙂
      dzień dobry, pól pochmurno, pół słonecznie, ale jednak nie za bardzo …

      • Frytuniu jak słusznie zauważyłaś, a w słuszność Twych spostrzeżeń wątpić nie można, gdyż jesteś wielce roztropną osobą, więc jak słusznie zauważyłaś, a obserwatorką jesteś doskonałą, bo potrafisz dostrzegać to co ledwo widoczne, albo nawet wcale nie widoczne jest, więc jak słusznie zauważyłaś ów argument nie przemawia, bo Młody za młody, ale…………….. jak się posuniesz ……no yyy w latach się posuniesz a Młody już taki młody nie będzie to zapewne ten wianuszek wnucząt będzie dla Cię marzeniem, jak dla młodego własno…….. no nie własnołapnie, spłodzony syn. A wówczas jak się Młodemu uraz utrwali to TY z realizacji marzeń obdarta zostaniesz !!
        A ojciec jest na tyle upierdliwy na ile musi odreagować na upierdliwość matki swojego dziecka 🙂

        • ja się w ogóle nie zamierzam posuwać, znaczy eeee, w latach … ja zamierzam być zawsze młoda i piękna…
          poza tym, przypominam Ci, że mam jeszcze dwójkę inną, która zapewne jakimś wnuczęciem mnie obdarzy…
          chcesz mi powiedzieć, że ojcowie są upierdliwi przez matki???… chyba swoje, bo na pewno nie przez matki swoich dzieci…

        • Oczywiście, że zawsze będziesz piękna, będziesz najpiękniejsza babcią na świecie…………o ile nie będziesz utrzymywać dzieci swych w psychozie pod tytułem- dzieci to są okropne !! No a ojcowie to wcale upierdliwi nie są przez swoje matki a przez matki swoich dzieci, bo wiadomo że matka swoich dzieci to w większości żona/partnerka jest i wtedy ehhhh truje ona faceta, przygotowując się do roli teściowej 🙂

        • Desper, ja w żadnej psychozie dzieci nie utrzymuję!!! … to że raz czy dwa wspomniałam, że nie chce, na razie, mieć wnuków?… wielki mi halo …
          i ja Cię naprawdę grzecznie proszę, nie zwalaj winy za całe zło świata, a szczególnie za zachowanie facetów, na ich żony/partnerki/kochanki… to, że facet zapomniał, jak cielęciem był, to jest skleroza po prostu …

        • Ta jasne żadna psychoza, a ten rwetes niedawno ?? Przecież na samą myśl Najstarszemu sie kurczy, bo jakby czasem, Ty przecież jeszcze teściową nie jesteś, a już masz destrukcyjny wpływ na ich pożycie !!
          Ale co niby facet ma pamiętać hę?

        • a skąd Ty wiesz, czy się najstarszemu kurczy czy nie, i z jakiego powodu?… czyżby z własnych obserwacji?…
          jak to co masz pamiętać?… jak nie byłeś jeszcze facetem pełnoprawnym, tylko cielęciem, znaczy… eeee, pacholęciem, któore różne psoty i bezeceństwa wyprawiało… do czego, zresztą, sam się przyznawałeś tu i ówdzie … 🙂

        • Oj tam, każdemu by się skurczył na wspomnienie tego krzyku, awantury i w ogóle całego zamieszania i podejrzliwości. Jak mu się kurczy chwilowo to jeszcze pół biedy, gorzej jak trwałego urazu doznał oo!!
          Ale -przecież ja grzeczny byłem jako szczenięcie 🙂

        • żmija się od krzyku nie skurczyła, to i Starszemu nic nie będzie, szczególnie, że żadnego krzyku nie było, a tylko informacja od mamusi, jasny i wyraźny przekaz… 🙂
          grzeczny byłeś?… to dlaczego ojciec Ci spodnie co jakiś czas prali na sucho?… 🙂

        • A ojciec te portki………a bo tatulo takie wyrywne byli i zaraz portki trzepali, ale nie mieli racji. Ale takie już tatulo byli i cóż zrobić było 🙂
          A żmija się nie skurczyła, ale uciekła i słuch po niej zaginął, wszelaki słuch po niej zaginął to ja nie wiem czy nie jeszcze gorzej niż by się miała tylko skurczyć:)

        • ach, racji nie mieli, powiadasz?… wyrywni byli?… no cóż, życie zna takie przypadki, ale u Ciebie to chyba jednak jakaś podstawa do trzepania była… 🙂
          ja jestem pewna, że żmija doszła do wniosku, że lepiej jej będzie z dala od uczęszczanych przez Frytkę szlaków… szkoda, że inni się tak szybko nie uczą… 🙂

        • Bo ta pani żmija goopia nie była, wie dobrze, że nie z każdym warto zadzierać 🙂 A to trzepanie portek to niby gdzie i jaka podstawa co? Otóż żadnej podstawy nie było, przynajmniej według obiektywnej oceny mej 🙂

        • ha ha ha, Twoja obiektywna ocena, przecież to się na starcie już wyklucza… 🙂
          poza tym, skoro to ojciec portki trzepali, to podstawą owego trzepania, była Jego, zapewne także, obiektywna ocena … że choćby przytoczę to ocenę kształtowania przez Ciebie, rodzącego się dopiero, niewinnego charakteru małego Adolka… 🙂

        • Sugerujesz, że Adolek był źle kształtowany ?? Otóż, szykowałem owego na polityka, wiesz śmiało i otwarcie mówić o własnych dokonaniach, nie dać się poniżać przez inne płcie i grupy oraz mieś śmiałość do odgrywania się za doznane krzywdy!! I to niby była ta obiektywna podstawa taaak??

        • najwyraźniej ojciec nie chcieli mieć w rodzinie polityka, być może by jego honor na tym ucierpiał, nie moją sprawa jest go sądzić… różne rzeczy, różni ludzie za wstyd uznają… 🙂

  2. Ja do swoich dzieci mówię: „Ja w Twoim wieku nie byłam taka grzeczna”. Na co raz od syna usłyszałam: „Wiem, ciocia mi opowiedziała”. D

    • a ja staram się w ogóle tego zwrotu nie używać… no chyba, że własnie w takim wypadku jak Ty, żeby pokazać, że też nie byłam najgrzeczniejsza i dlatego od nich też tego nie wymagam.. za to ich ojciec i owszem, ma takie zapędy, ja go wtedy stopuję, a on się wkurza…

      • Taa jasne, za moich czasów 🙂 W czasach szczenięcych przyjeżdżała do nas na wakacje moja o rok młodsza kuzynka, z którą bardzo dobrze się rozumieliśmy i tym samym no dobrze się bawiliśmy. Potem nasze drogi się rozeszły spotkania były okazjonalne a wreszcie po wielu latach spotkaliśmy się tak na spokojnie przy kawie i nie tylko a moje stado postanowiło lepiej poznać ciocię o której coś tam słyszeli ale nie za wiele i …………. ciocia jak jęzor rozpuściła tak legł w gruzach mój obraz statecznego Desperaka młodego 🙂
        Od tego czasu trza było zmienić argumentację z – nie rób tak bo coś sobie zrobisz, na argumentację nie rób tak bo ja wtedy se rękę zwichnąłem, ząb wybiłem, ojca do grobu o mało nie wpędziłem. Ale jak w innym towarzystwie córa wypaliła – a jak tatuś był młody to na baranie na oklep jeździł i kowboja udawał, to myślałem że łobuziarę uduszę 🙂

        • no i wreszcie jakaś kobieta wzięła sprawy w swoje ręce i ujawniła prawdziwą prawdę i oczywistą oczywistość o Tobie, i przestałeś potomstwu swojemu oczy mydlić fałszywą grzecznością, ha ha ha….
          i dlatego właśnie, ja mówię swoim dzieciom o swojej przeszłości prawdę… oczywiście lekko okrojoną, nie na wszystko są gotowi …. 🙂

        • Taa jasne prawdę, zależy czyja ta prawda jest !! Dla mojego stada prawdą jedyną było to, że tatuś ich kochany zawsze grzeczny był, kobietom się kłaniał starszym laskę podawał (bez zboczonych skojarzeń z tą laską ) i w ogóle wzorem „cnut” wszelakich był, a potem trza było te prawdy rewidować i erratę wprowadzać 🙂

        • tak to jest, jak się od początku kłamie jak z nut (żeby nie powiedzieć, łże jak pies…) byleby tylko na piedestale stać i wzorem i idolem być… 🙂
          a nie lepiej to nie być wyrywnym, bzdur nie opowiadać, a odpowiadać tylko wtedy gdy zapytają, i tylko zgodnie z prawda, choćby nie wiem jak niewygodna była?… 🙂

        • Ależ ja samą prawdę opowiadałem, tylko nie całą, pewne rzeczy się zapomniały, przecież stary jestem !!

        • że się niektóre fakty zapominały, to nie jest złe, tak jak napisałam, młode nie muszą wiedzieć wszystkiego… 🙂
          gorzej, jeśli ta „prawda” ulegała takiej modyfikacji, że z oryginału nic nie zostawało…

        • Czyli co? Lepiej się na Lenina nie kreować? Bo, prędzej czy później, i tak z mauzoleum wyrzucą?

        • a miałeś takie zapędy?… jak to mówią: oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa, oszustwo też.. 🙂
          witaj Boja …

      • Jak z oryginału nic nie zostało, bohater główny jest cały czas ten sam, tylko nieco z bohaterstwa swego utracił:)

        • ja mówię o oryginale prawdy… 🙂
          bohater oczywiście, że jest oryginalny, i jedyny w swoim rodzaju, i w ogóle niepowtarzalny, i och i ach… 🙂

        • Och i ach nutkę ironii wyczuwam oo!!

        • a jak pachnie?… jak konwalie?… uwielbiam zapach konwalii … 🙂

        • Jak fiołki, a kiedy fiołkami pachnie?? Sama to kiedyś wyjaśniałaś 🙂

        • ja wyjaśniałam?… łoomatkojedyna, zabij mnie, nie pamiętam .. 🙂

  3. Thunderstorm permalink

    Młody ma rację – rośnie jakieś takie DZIKIE pokolenie, które do nikogo i do niczego nie ma szacunku. Sama to obserwuję od pewnego czasu.
    Samo stwierdzenie „ja w twoim wieku” traktuję z pobłażliwością, bo przecież „kiedy to było?” 🙂

    • 6-7 lat temu, już się boję, co będzie jak skończy 40-tkę… 🙂
      masz rację, rośnie nam takie pokolenie, dzięki nowoczesnym rodzicom i dzięki … prawu, niestety…

      • Thunderstorm permalink

        Najgorsze jest to, że takie „pokolenie” startuje też z różnymi głupimi tekstami do osób dorosłych, czy też starszych. Do niczego dobrego to nie prowadzi.

        • no bo nie boją się nikogo i niczego, niestety… dla niektórych nie ma żadnych autorytetów, wzorów, żyją sami dla siebie, w roszczeniowej postawie…

  4. dreamu permalink

    Moja ostatnia rozmowa ma licealistami przebiegała tak:
    – My w ich wieku (II kl podstawówki) baliśmy się powiedzieć ‚dupa’, a jak im wczoraj Kuba zwrócił uwagę, żeby nie rzucali na chodnik papierków po lodach, jeden powiedział ‚spierdalaj zgredzie’.
    Ręce opadają!

    • o to to, dokładnie tak, ale się biedaczek poczuł, co?.. zgredzie do niego …. zero szacunku …

      • dreamu permalink

        Przy czym Kuba ma 17 lat ;)Ja to jestem dla nich chyba sistrą Mojżesza ;)))

        • ha ha ha, dziwią się, że jeszcze żyjesz, na pewno … 🙂

        • Dreamu, TY nawet cara Mikołaja nie pamiętasz a o Mojżeszu chcesz wspominać, fstyd, młoda doopa z Ciebie, a się kryguje że ho ho 🙂

        • dreamu permalink

          Desper ‚młoda doopa’ to miut na me serce ;)))

        • Dreamu, On tak może długo, aż Cię w końcu przekona … jak mnie .. 🙂

  5. Natt permalink

    O tak. Dzieci są straszne. Ale z kogoś przykład biorą…

    • oczywiście, ze biorą… z siebie nawzajem, bo ich rodzice im na to pozwalają, nie pokazując nic innego i utwierdzając, że wszystko im wolno …

      • O tak zgadzam sie dzieci są straszne!! No chyba że z tatusiów przykład biorą to wtedy jest inna inszość 🙂

        • ależ oczywiście, że z tatusiów biorą przykład, szczególnie ten gorszy… w końcu wiadomo, że to matki dobry przykład dają i pilnują, żeby się te młode kręgosłupy moralne prosto trzymały… dlatego, czasami, jeden czy drugi, szmatą po plechach dostanie … 🙂

  6. Błazen permalink

    Co prawda to prawda … operacje czy też zabiegi w okolicach szkieletu moralnego , nie jednego na dobrą drogę na kierowały
    nawet mnie udało się na normalnego osobnika wyrosnąć … no prawie
    witam

    • no oczywiście, że taka „pomoc” jest czasami bardzo przydatna… to znaczy, że Twoja mama (no dobra, może ojciec też…) dobrą robotę wykonała…. a że prawie, no cóż, nikt nie jest doskonały… 🙂
      witam gościa….

      • Błazen permalink

        Co do doskonałości … to ja się staram , ale za diabła mi to nie wychodzi
        a co do pracy rodzicielskiej nad moimi plecami , to była strasznie mizerna
        sam postanowiłem na modlę średniowiecznych pokutniko w nad nimi popracować

        • no cóż, ale nie przestawaj, nie przestawaj, niektórzy pracują nad sobą do końca życia…. 🙂
          na modłę średniowiecznych pokutników???… znaczy… lubisz biczowanie?.. hmm, zgoła z czym innym mi się to kojarzy, wcale nie z pokutą … 🙂

        • Błazen permalink

          Taaaaa … Kobiety !!!
          Czy zawsze i wszystko musi się wam z jednym kojarzyć ???

        • Tobie się nie kojarzy?… to skąd wiesz, o czym pomyślałam?… 🙂

        • Błazen permalink

          Ano ooo wim …
          I nie mogę powiedzieć by się źle kojarzyło …
          ta cholerna wyobraźnia …

        • oj tak, wyobraźnia raz jest przydatna, a raz robi za przekleństwo…

        • Błazen permalink

          Nie wiem co mam na to Miłej Pani odpowiedzieć …
          Jestem teraz w składzie duszy mojej , w poszukiwaniu odpowiednich akcesoriów 😉

        • ooo, a jakichże to akcesoriów Pan, Panie Błaźnie, szuka… czapki z dzwoneczkami?… 🙂

        • Błazen permalink

          Nie … takową już posiadam , na stałe do łba pustego umocowaną
          Bardziej za skórzanymi artefaktami 🙂

        • aaa, do biczowania … widzę, że zaczyna się ostro robić… 🙂

        • Błazen permalink

          Poruszyła Pani uśpione fantazje …
          A czy ostro … to zależy 😉

        • Błazen permalink

          I wychodzi na to że : perwert i zbok ze mnie 😉

        • spoko, tu sami dorośli i do seksu „normalnie” podchodzą, więc nikt się nie zgorszy… a jeśli, to się wyspowiada i będzie dobrze … 🙂

        • Błazen permalink

          Kto tu o seksie mówi …
          ja wlosiennicy szukałem
          a z spowiedzia może być problem
          bo mnie skóra dymic zaczyna w przybytkach z krzyża na szczycie 🙂

        • ha ha ha, znaczy, nawet jak Cie woda święcona nie dotyka, to i tak dymisz?… jak wampir na słoneczku?… nie wydaje mi się, aby włosiennica pomogła… tu chyba egzorcyzmy potrzebne … 🙂

        • Błazen permalink

          Ognia tego żadna ilość wody nie ugasi … a wszelkie próby skończyły by się fiaskiem …
          I jak ją bym wyglądał w obłokach pary z otworów mego ciała się wydobywajacych ???

        • niewyraźnie, a wtedy to rutinoscorbin, ha ha ha… 🙂

        • Błazen permalink

          I my tu tylko o teorii mówimy …
          bo do praktyki to nie tak prosto przejść
          ja z natury nieśmiała bestyjka jestem i bez kina, kwiatów, bombonierki i wina do praktyki namówić się nie dam
          a co
          szanować się trza albo nawet trzeba 🙂

        • aaa, to tak to jest?… czyli to nauczycielka powinna się postarać?… no proszę, to się Pan umiałeś w życiu ustawić… oby tylko inni faceci nie zaczęli z Ciebie brać przykładu, bo to by obaliło, prawidłowy od wieków, porządek świata… 🙂

        • Błazen permalink

          Ja tam się czuję wyempacynowany
          i nie szufladkuje
          szowinistyczna swinia też nie jestem i uważam że kobieta też może się trochę postarać 😉

        • ha ha ha, a nie wystarczy, że to My was wybieramy, potem pozwalamy się zdobywać, i do tego wszystkiego, jeszcze ładnie wyglądamy?… a, i zapomniałabym o najważniejszym, mamy cycki… 🙂

        • Błazen permalink

          No …
          ale nie wszystkie macie te no … jak im było … a cycki
          mało tego ja pojęcia nie mam bladego jak Pani przez naturę wyposażona została …
          gdy otrzymam więcej informacji w tej kwestii … mogę ewentualnie z kina zrezygnować 😉

        • w takim razie musimy ponegocjować, bo z kolei ja nie jestem pewna, czy dla samej rezygnacji Pana z kina, opłaca mi się ujawniać swoje walory … 🙂

      • Błazen permalink

        Nie działają … bo jak się wypedzic złe chce to może i skuteczne , ale jak obiekt sam w sobie dymiacy , to wygnać się nie da …

        • a obiekt czemu sam w sobie dymiący?.. czyżby się przegrzewał za mocno?… może zesłanie na Syberię by mu pomogło, temu obiektowi?…

        • Błazen permalink

          To raczej Pani zasługa …
          że myśli nieprzyzwoite w mej głowie się kolacza …
          A zmiana klimatu na nic …
          bo ogień od środka trawi 😉

        • na ogień od środka, to dużo wody trzeba pić… 🙂
          jak się już tak człowiek opije, opije, to wtedy nie ma myśli nieprzyzwoitych, wtedy tylko myśli, jak najszybciej toaletę odwiedzić … 🙂

        • Błazen permalink

          Głupio raczej …
          ale to nic nowego 😉

          A wracając do tego seksu
          to ja strasznie zacofany jestem
          i może na jakieś korepetycje bym się zapisać mógł ???

        • ooo, ja korepetycji nie udzielam na prawo i lewo, szczególnie praktycznych, bo teorię to mogę trochę przybliżyć … 🙂

        • Błazen permalink

          No to ja poproszę …
          od czegoś zacząć trzeba 😉

        • no, ale to tak publicznie tę teorię mam nauczać?… wszystkich, bez wyjątku?… tak się nie da, bo to do każdego należy indywidualnie podejść, wziąć pod uwagę jego zdolności, zaangażowanie i możliwości edukacyjne… 🙂

        • Błazen permalink

          Zaangażowanie mogę obiecać … a reszta w Pani rękach

        • nie rzucaj Pan, Panie Błaźnie, słów na wiatr i nie obiecuj, czego nie możesz dać…

        • Błazen permalink

          Nigdy tego nie robię …
          a że o szlachetne cele tu chodzi , edukację plebsu ciemnego

          jestem w stanie rzeczywistość nagiac 😉

        • naginanie rzeczywistości nigdy się dobrze nie kończy…

        • Błazen permalink

          Wiem coś o tym
          ale z drugiej strony to życie po prostej bez naginania sensu zbyt nie ma

        • czyżby cierpiał Pan na brak adrenaliny?… ja nie narzekam, wprost przeciwnie, marzy mi się trochę spokoju i stabilizacji… 🙂

        • Błazen permalink

          Adrenaliny to nie … endorfiny to już bardziej

        • kiedy mnie brakuje endorfiny – jem czekoladę z orzechami, nie dość, że poprawia nastrój, to podobno wpływa też na inteligencję… pozytywnie … 🙂

        • Błazen permalink

          No dobra …
          z bumbunierki tez zrezygnować mogę … ale kwiaty i wino być powinno

        • ok, to Pan zadba o wino i kwiaty, a ja się łaskawie zgodzę na … małe co nie co… 🙂

        • Błazen permalink

          No i jak zwykle … to ja miałem kwiaty i wino dostać …
          a czy pozwolenie Pani uzyska , to nie wiem 😉
          I dalej nie mam precyzyjnej informacji , co do walorów 😉
          Ja kino i bombunierke w zapomnienie juz puscilem a dalej nic nie wiem

        • oj tam, oj tam, nie bądźmy tacy drobiazgowi, o wszystkim się Pan dowiesz w odpowiednim czasie …
          a wino lubię czerwone, półsłodkie… 🙂

        • Błazen permalink

          A kwiaty , to pewnie róże czerwone i w dużej ilość ???

          Kobiety !!!!

        • tak, jakieś …. 50 szt. powinno wystarczyć, żebym sie za nimi mogła schować… 🙂

        • Błazen permalink

          A szczegóły są istotne … bo powiedzmy że ja w te habazie i trunek zainwestuje … a okaże się że walorów brak … i tylko wymówki będą : że mam tylko w domu zostawiłam

        • bez ryzyka, nie ma zabawy i jak to mówią: kto nie ryzykuje, szampana nie pije i truskawek nie je … 🙂

        • Błazen permalink

          Taaa , kota w worku mam kupować
          I ten szampan mi nie leży , bo tak w zaufaniu Pani powiem że raz spróbować mi się zdarzyło i gazy okrutne miałem
          A truskawki ,,, po sezonie 😉

        • jesoooo, ależ Pan jesteś marudny, nie wiem czy do jakiegokolwiek porozumienia dojdziemy … 🙂

        • Błazen permalink

          No dobrze !!!
          Poddaje się , na całej linii
          Jestem gotów przyjąć wszelkie sugestie co do sposobu uzyskania korepetycji
          Nawet sikacza nabędę i zielono jakoweś przysposobje 😉

        • ejjj, żadnego sikacza ani zielska !!I
          może być zimne piwo i jakiś goździk … 🙂

  7. Desper na baranie udający kowboja – leżę i płaczę ze śmiechu, bo sobie to wyobraziłam! 😀

    • Oj no co, jak tylko baran był w zasięgu, prawdziwego wierzchowca usiłowałem dosiąść też, ale szybko się okazało że wierzchowiec ma inne plany, podrzucił zadem „ino roz” i wylądowałem plackiem, znaczy na placku krowim 🙂 A baran był mniejszy to i upadek mniej bolesny i bardziej chętny do biegu, bo tylko poczuł że ma coś na grzbiecie to jakby mu kto gorącego pyra pod ogon wsadził, takich obrotów dostawał 🙂 A że jak to baran wełnę miał to i było się czego trzymać, to i jazda wierzchem dłużej trwała:) Ehhh młodzieńcza fantazja 🙂

      • bo żeby dosiadać ogiera, mój drogi Desperku, to trzeba być nie lada Amazonką, a nie byle kowbojem… 🙂

  8. Trudno skomentować, bo „co kraj to obyczaj”. Jednak zastanawia mnie to, że Młody na takie tematy rozmawia z Tobą, bo to ma dobre, i złe strony. Lepiej, żeby poszukał rozwiązania u nieco starszych kolegów. Zresztą ja w takim zachowaniu tych gnojków podejrzewam nieco inne podteksty, może chodziło o prowokację? Nie powinnaś tego jednak bagatelizować, chyba, że się mylę.

    • Anzai, mój Młody ma 16 lat, 175 wzrostu, gdyby chciał coś z „tym” zrobić, to by zrobił… to były dzieci z podstawówki, 8-9 lat więc On się ich nie bał… On mi o tym powiedział, bo go to zaskoczyło, to było na zasadzie, nie wiem, anegdotki?… 🙂
      witaj prawie weekendowo, a u nie to już prawie urlopowo… 🙂

      • Pamiętam, że jak chcieliśmy komuś wlać i zyskać akceptację otoczenia to wysyłaliśmy właśnie takim małych prowokatorów, a potem stawaliśmy w ich obronie. To był stary numer, więc dobrze, że nie chodzi o to.
        Ja niestety jutro mam nockę przy serwerach, więc trzeba będzie udawać pracę, aby nie zasnąć. Na urlopie nie byłem od 1984 r., może dlatego, że trafia mi się sporo ciekawych wyjazdów służbowych do których dołączam 2-3 dni dni urlopu.

        • oooo, to tylko pozazdrościć takich możliwości… 🙂
          ja jestem właśnie ostatni dzień w pracy, do 18-tej, a potem zaczynam urlop, całe 14 dni … 🙂

        • Dobry urlop to minimum 3-4 tygodnie, mniejszy się nie liczy, bo organizm się nie zdąży przestawić (aklimatyzacja, rytm dobowy, itd.).

        • Anzai, nie psuj mi przyjemności, dłuższego mieć nie będę… no chyba, ze mnie zwolnią, ale to mi się nie uśmiecha…
          a ja już miałam Ci wirtualnie dotrzymać towarzystwa w nocy, żebyś nie usnął, a Ty mi tak…

        • Nockę mam dopiero jutro 22:00-06:00, to zapraszam na noc. Potańczymy na klawiaturze. Chociaż wolę nie zapeszać, kiedyś się umawiałem, to z pracy wyszedłem po ponad 20 godzinach … była awaria.

        • a mnie bez różnicy, może być jutro, ja i tak w domu siedzę … w takim razie się nie umawiamy, co by nie zapeszyć … a może jeszcze ktoś się przyłączy?… 🙂

        • Anzi, z tego co ja czytałem/słuchałem jakiegoś bardzo mondrego to właśnie krótsze urlopy są wskazane, z uwagi na stres pourlopowy i aklimatyzację w pracy, więc jak w sumie to jest ? 🙂

        • Z mondrymi trudno się spierać. 🙂 Myślę, że prawda leży pośrodku, bo przecież inaczej powinien wyglądać urlop po rzetelnie wykonywanej pracy, a inaczej, gdy „czy się stoi, czy się leży…” 😉

        • sugerujesz, że jeśli ja siedzę (znaczy, przy biurku siedzę…) to mi się urlop nie należy?… 🙂
          rzetelnie wykonałam swoją pracę … 🙂

        • … „czy się stoi, czy się leży…” – siedzących to nie dotyczy, chociaż im też się należy.

        • no, całe szczęście, bo już myślałam, że bezprawnie na ten urlop idę, a ze mnie porządna (i praworządna…) kobieta… i pracownik też … 🙂

  9. Frycia, mogłabyś jakąś windę zamontować, bo jak zaczynam zjeżdżać w dół, żeby wbić komentarz, to na końcu już mam zakwas w palcu. A tak zjechałabym sobie wygodnie… 😉 No, to pomarudziłam jak na prawdziwa Polkę przystało, a teraz do rzeczy. 🙂 Moja brataniczka mówi, że nic jej tak nie wkurza u jej ojca (podobno mojego brata), jak tekst: Ja w twoim wieku… Jak chcemy ją wkurzyć, robimy to zbiorowo i co drugie zdanie zaczynamy od znienawidzonego tekstu. Działa. 🙂

    • eSka, tak naprawdę to wcale mi nie przeszkadza, że pluch Cię boli, że zakwasów dostajesz, ale tak naprawdę z dobrego i szczerego serca na urządzeniu wskazującym popularnie zwanym myszką masz kółeczko, które wystarczy nacisnąć, zrobi ono taki se klik i wtedy na monitorku pojawi się kółeczko ze strzałeczkami góra dół, wystarczy w odpowiednią stronę przesunąć i fruuuuuuu poszło 🙂 No chyba że nie podłączasz do lapka zewnętrznego urządzenia wskazującego wtedy trudno machaj paluchem do uzyskania zakwasów 🙂

    • no pewno, że działa, na mnie też działało…. 🙂
      moja droga, trzeba zaglądać zaraz po otwarciu, to wtedy będziesz na samej górze i do podziemi zjeżdżać nie będziesz musiała… z drugiej strony, co już wyjaśniałam Nadziei, ostatni będą pierwszymi … 🙂

    • Ta winda to klawisz „end” 🙂

      • ha ha ha, no proszę – co komentarz, to dobra rada … 🙂

        • Tylko tym doradcom nie przyszło do głowy, że komentarze też czytam. 🙂 Więc jednak muszę ciągnąć palcem. Raz mi się udało, byłam pierwsza. Ale to trudne, bo Desper chyba czatuje w krzakach i jak tylko wpis się pojawia, to on też. 😉 A myszki nie używam. 🙂

        • ha ha ha, no cóż, Desper faktycznie czujny i skoczny … 🙂
          zaskoczymy Go następnym razem wspólnie, dam Ci wcześniej cynk … 🙂
          witaj …

  10. Agulec permalink

    Mści się bezstresowe wychowanie… Rozumiem Twojego Młodego 🙂 Pozdrawiam!

    • witaj wieczornie… 🙂
      ano mści się, mści, i powiem Ci, że cieszę się, że mój Młody tak zareagował, to znaczy, że dla Niego to nie jest normalne, dobre zachowanie… 🙂

      • Agulec permalink

        Też bym się cieszyła. I bardzo chciałabym, żeby z Panny M jakaś sensowna młoda dama wyrosła 😉 bo mnie „dzisiejsze dzieci” z letka przerażają….

        • dużo, jak nie całkowicie, Twojej pracy w tym, żeby zrozumiała i potrafiła wybrać odpowiednie wzorce, innej drogi nie ma, ani szkoła (niestety…), ani otoczenie tego nie nauczą…
          dasz radę, masz na wszystko czas… 🙂

  11. BIEDNE TE DZIECI TAK WCZEŚNIE SIĘ STARZEJĄ:(
    a BAŚKA, BAŚKA WIECZNIE MŁODA- ( ZACZERPNIĘTE Z INTERNETU)

    • witaj Asiu w świecie bywała… dzieci niech się starzeją, ważne, ze My wciąż młode… 🙂
      a za Baśką nie przepadam…

    • Baśka jest super! Toć to sól, albo i pieprz tej ziemi. Tej Ziemi. 😉

      • raczej to drugie, bo ja jej pieprzenia organicznie nie trawię…
        witaj w sobotni poranek… 🙂

        • Oj, Frytko! Ja Ciebie lubię i już trochę znam, więc nie powiem, że przemawia przez Ciebie pruderia. Próbowałem dotrzeć do autorów tego serialu produkowanego na YouTUbe, i wszystko wskazuje, że są jakieś powiązania z autorami „Kiepskich”. To przecież jest pastisz ukazujący i krytykujący nasze (społeczeństwa) wady, i przywary. Trafia w sedno, bo ukazuje nie tylko wulgaryzację naszego życia, ale i impotencję władzy, oraz bezradność samorządów, i organizującego się społeczeństwa. Może nie mam racji, ale tak to odbieram.

        • wiem Anzai, że to taki program, ale do mnie, pomimo całej mojej otwartości na wszelakie zachowania, ani Kiepscy, ani pani Basia nie trafiają… nie wiem, nie bawi mnie ten humor i razi mnie ilość wulgaryzmów (choć sama nieźle potrafię zabluźnić…) … 🙂

        • Muszę się przyznać, że ani Kiepskich, ani Baśki nie szukam specjalnie, ale jak trafiam gdzieś na nich pilotem, to zawsze się zatrzymuję. To jest niezły przerywnik. No i właśnie, zależy co dla kogo jest przerywnikiem, bo jeżeli obracamy się w takim środowisku to najczęściej reagujemy oburzeniem, ale przebywając ciągle w środowisku ludzi poprawnie mówiących wybuchamy śmiechem słysząc i widząc jak „ciemny lud” dochodzi swoich racji. Bo przecież nie masz chyba wątpliwości, że moralnie (i tylko moralnie) w sprawie działkowiczów rację mają oni, a nie Baśka, tylko nie wystarczy mieć rację, trzeba jeszcze to udowodnić przed sądem, a nie przed Baśką z kijem.

        • Anzai, nie wiem, być może moje poczucie humoru ulotniło się wraz z wiekiem i narastającą ilością problemów?… nie potrafię tego oglądać i jeszcze zastanawiać się o co „ciemnemu ludowi” chodzi… kiedyś bawiły mnie takie filmy jak „naga broń” czy „hot shot”, teraz szkoda mi na to czasu… a może, po prostu, jestem na to za mało inteligentna (żeby nie powiedzieć, za głupia…)?…. 🙂

        • „Naga broń”, czy „Hot Shot” to filmy oparte na humorze sytuacyjnym (gagi, takie torty Flipa i Flapa), i to bawi, ale do czasu, potem staje się nudne. Kiepscy i Baśka to humor oparty na społecznych reakcjach, i to jest bardzo ciekawe, bo dlaczego np. Baśka może dostać pracę przy „telefonie zaufania”, a nie może tego dostać wykwalifikowany psychosocjolog?
          Ale nie będę już zanudzał. 🙂

        • nie zanudzasz, tylko ja nie bardzo mogę dyskutować, nie znając tematu … 🙂
          a swoją drogą, jeśli Baśka pracowałaby przy telefonie zaufania, i ja, dzwoniąc z problemami, trafiłabym na nią, to …. nawet nie chcę myśleć… 🙂 🙂 🙂

        • … no właśnie. To był chyba najlepszy odcinek. 🙂

        • obejrzę (jeśli dam radę..) to się wypowiem … 🙂

  12. upierdliwości mówimy stanowcze NIE! Tylko jak do tego przekonać Młodego? 😉
    witam pourlopowo 🙂

  13. paczucha permalink

    No widzisz, jak te czasy sie zmieniaja. Za naszych czasow, ech, szkoda gadac:))))))

    • ha ha ha, taaaaaa….. jak się bronię przed takimi wyznaniami … 🙂

      • paczucha permalink

        Szkoda sil. One sie zmieniaja pomimo :))

        • znaczy, czasy?… może to i lepiej.. chociaż, jak patrzę na to, co się ostatnio dzieje, to zaczynam mieć wrażenie, że wraca średniowiecze…
          miłego dzionka … 🙂

  14. Witaj Frytko, wracam od Boja ale tam cicho i ciemno. No tak, nie każdy ma urlop.
    Powiem jedno masz bardzo rozsądnego syna.Pozdrawiam

    • cześć Muszko … 🙂
      fakt, cicho i pusto, najwyraźniej Boja odsypiał imprezkę (albo zapracowywał na kolejną…) .. 🙂
      na Młodego rzeczywiście nie mogę narzekać, ale z tego co czytałam u Ciebie, Twój syn też mądry chłopak, może to dlatego, ze my jesteśmy z pokolenia matek jeszcze w miarę rozsądnych, niekoniecznie bezstresowo wychowujących swoje dzieci … 🙂
      miłego dnia życzę… 🙂

  15. 😀

    Też się czasami na takich rozkminach łapię… Przeraża mnie to, naprawdę, jak szybko ten czas leci….

    Tekst tego małego, co podbiegł do Młodego, przypomina moje czasy w amerykańskiej podstawówce. Też byłem tam „workiem treningowym” dla paru rozrabiaków. Nauczyciele (z dyrektorką włącznie) nie mieli nic do gadania praktycznie. Chodziliśmy do 3 i 4 klasy wtedy, ja miałem jakieś 10 lat…to ile oni mogli mieć? Tyle samo albo trochę mniej ode mnie.

    A demotywator mocy!

    • takie powiedzenie jest przypisane do pewnego wieku i rzadko komu udaje się tego uniknąć, ja się w każdym razie staram jak mogę …. ale, po Młodym widzę, ze to się coraz częściej zaczyna … 🙂
      a małolaty, no cóż, w końcu trafią na innego, niż mój Młody, i się doigrają…
      miłego dnia Celcie …

      • W każdym razie, ilekroć to słyszę albo samemu wypowiadam, czuje się okropnie staro XD

        Mam nadzieję, że zanim trafią na kogoś innego, owe małolaty zdążą trochę zmądrzeć i obejdzie się bez rękoczynów…

        Przyjemnego i słonecznego dla Ciebie również 🙂

        • więc się pilnuj i gryź w język, uwierz mi, da się… znaczy nie mówić, a nie gryźć w język … 🙂
          dzień u mnie był piękny i słoneczny, jako że mam urlop to wybrałam się na opalanie, po ok. godzinie zaczęły zbierać się chmurki, coraz więcej, coraz więcej aż…. słoneczko praktycznie zniknęło… jestem niepocieszona 😦

        • Nie smuć się, przed Mamą też słońce czasami ucieka… 😉

          A te chmurki od Ciebie to pewnie niedługo jawią się u mnie…znowu zapowiadają burzę tutaj… Ech.

        • powiem Ci, że to nie są burzowe… takie białe, grube, kłębiaste, takie te, wiesz, cumulonimbusy … one są po prostu, złośliwe i tyle … 🙂

  16. Różnice pokoleniowe. Jest z nimi identycznie jak w piosence Kombi – „pokolenie”. Każde pokolenie ma własny czas, a co za tym idzie ma własne problemy i podejście 🙂

    • no ja wszystko rozumiem, ale żeby Młody, 16-latek, już zaczynam mieć take zapędy?… to co będzie, jak będzie miał 40-tkę?… dzieciaki z nim nie wytrzymają.. 🙂
      witam i pozdrawiam ….

  17. Oj, sama czasami łapię się na tym, ze mówię, za moich czasów lub jak ja miałam tyle lat….. 🙂 a, że dzisiejsze dzieci w większości, są wychowywane, tak jak są – bezstresowo, to, czasami dzieje się, to co się dzieje brak szacunku, poszanowania itp. Jak ja to, mówię nie przesadzajmy w żadną ze stron. Pozdrawiam serdecznie 🙂

    • masz rację, w żadną ze stron nie można przeginać, ale znaleźć złoty środek też nie jest łatwo…
      miłego wieczorku…

      • Oj masz rację, nie jest łatwo – jak, to zrobić by się nie „gibało nam za bardzo na żadną ze stron”. A, dziękuje za życzenia miłego wieczorku 🙂 mam nadzieje, że taki będzie, bo sobie tak założyłam 🙂 zobaczymy co wyjdzie z tego mojego se zakładania 🙂

        • nie no, jak se tak założyłaś, to tak będzie… 🙂
          ja, z racji lekkiego niedospania oraz tego, że byłam dziś na słoneczku i jestem tym trochę zmęczona, założyłam sobie, że pójdę wcześniej spać… hmmm, póki co mi nie wychodzi, ale się nie poddaję … 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: