Skip to content

różowa landrynka…

17 lipca 2014

najpierw stała sobie samotnie (choć wśród innych..) na bazarze… niepozorna, przykurzona, ale całkiem fajna… przechodząca obok Frytka rzuciła w jej stronę okiem … najpierw raz, potem drugi (w końcu, Frytka jak każdy, ma dwa oka… albo dwa oczy… albo dwoje oczu… a tam, niech se każdy wybierze, co chce…), a później zatrzymała swój wzrok na niej na dłużej… było w niej coś takiego, że Frytka stwierdziła, że własnie tę chce… na nic się zdały słowa protestu osób postronnych… że śmieszna, że starawa, że jakaś taka… wiadomo, że jak się kobieta (a szczególnie Frytka…) uprze, to nie ma zmiłuj i klękajcie narody też… więc tamtego dnia, uparta Frytka zabrała ją do domu… tamtego lata odbyły razem kilka fajnych wycieczek… na zimę zawędrowała w ciche i suche miejsce, żeby doczekać następnego lata… niestety, kolejne lato nie było już takie wesołe… Frytka straciła nią zainteresowanie i choć któregoś dnia wyprowadziła ją na dwór, okazało się, że tylko po to, by oddać ją w ręce innej kobiety… nie widziały się 3 lata… kiedy znów wróciła do Frytki, wyglądała jak nieboskie stworzenie… brudna, odrapana, zakurzona… Frytka podjęła decyzję… należało tę starą przyjaciółkę doprowadzić do stanu używalności…  oddała ją w ręce fachowca, który wymienił to i owo, nasmarował, wyregulował… wróciła całkiem inna, wyglądała na zadowoloną.. i choć Frytka wymyślała tysiące powodów (a to że za zimno…, a to, że za ciepło… a to, że pada…, a to że nie pada…a to, że mecz leci… a to, że sprząta…), żeby znów zamknąć ją w cichym miejscu, ona ciągle nie dawała jej spokoju… w końcu stwierdziła Frytka, że już nie ma żadnej wymówki, zeszła do piwnicy i wyniosła ją na dwór… swoją „różową landrynkę”…

kolaż 3

a skoro już wyciągnęła Frytka swój rower, to zmusiła Młodego do zrobienia paru fotek… i niech nikt nie myśli, że to takie proste było… bo najpierw musiała Frytka odciągnąć Go od kompa, he he he.. więc zakradła się po cichu do Niego, zrobiła oczy kota ze Shreka i zapytała: „synku, wyjdziesz ze mną na chwilę przed blok?”…   synek popatrzył na matkę swą i powiedział: „wyjdę…” uff” – pomyślała Frytka – „teraz dalej…”   „to wiesz co?… idź  przed klatkę, tam stoi mój rower, ten różowy (bo trzeba wyjaśnić, że Frytka ma też inny rower, biało – czarnego, superhiperekstrafullwypasionego z tysiącem przerzutek, górala, na rzecz którego porzuciła swego czasu landrynkę…) i poczekaj na mnie…”… kiedy Młody wyszedł, Frytka szybko nałożyła na siebie, uprzednio przygotowany, dostrojony kolorystycznie do roweru strój, złapała aparat i wybiegła czym prędzej, żeby dziecko jej się nie rozmyśliło… wychodząc przed klatkę zarejestrowała Frytka mimochodem, że przed blokiem jest mnóstwo dzieci i młodzieży płci obojga, a Młody czai się gdzieś tam z boku, próbując pozostać niezauważonym… co zresztą nie bardzo Mu wychodziło…  podeszła Frytka do Niego i rzekła: „zrobisz mi, synu, parę fotek…” i nie słuchając, co Młody ma do powiedzenia (a próbował zaprotestować…), złapała „landrynkę” i wyruszyła w poszukiwaniu odpowiedniego pleneru… koniec końcem, Młody pstryknął parę fotek (robiąc to byle jak i  jak najszybciej, chociaż Frytka wciąż mówiła: „synu jeszcze tak, synu jeszcze z tej strony, synu jaszcze takie”…), rzucił przez zaciśnięte zęby: „jesteś mi za to coś winna…” i … pognał czym prędzej do domu… a Frytka… no cóż, skoro już wyciągnęła swoją starą przyjaciółkę na dwór, to w zasadzie nie miała już wymówek… wsiadła na rower i pojechała … i tyle ją widzieli…

PS. jutro (co prawda w nocy dopiero, ale jednak…) se wyjeżdża Frytka, nad utęsknione morze (autobusem nie landrynką, żeby nie było…)… w związku z czym, do wtorku (no niestety, wyjazd krótki, aczkolwiek, ma Frytka nadzieję, intensywny…) nie spotkacie jej ani tu, ani na swoich blogach… i jakkolwiek małą, to jednak ma Frytka nadzieję, że troszkę zatęsknicie… pa pa …

PS2. zapomniała Frytka dodać, gdzie będzie jak jej nie będzie… otóż Rewal, więc gdyby ktoś był w tym czasie w pobliżu…..

Reklamy

From → Uncategorized

158 komentarzy
  1. Anonim permalink

    Niektórzy może troszeczkę . Miłego…

  2. Anonim permalink

    No w końcu tam wyjeżdżasz 😉

  3. Witaj Frytko. Będziesz w moich stronach, jakbyś się wybierała czasem na Skwer Kościuszki do Gdyni to daj znać, może i Ciebie tam spotkam. Zazdroszczę umiejętności jeżdżenia na rowerze a jeszcze tak ładnym. Pozdrawiam

    • no do Gdyni, to ja się raczej nie wybiorę, za mało czasu, a ja zwierzę z gatunku leniwców, najchętniej kocyk, plaża, słońce więc dla mnie te trzy dni to i tak za mało… 🙂
      jazdy na dużym rowerze nauczyłam się mając jakieś 5-6 lat, szusując z górki na dziadkowej ukrainie, pod ramą oczywiście… jak teraz tym myślę, to się zastanawiam , dlaczego się wtedy nie zabiłam… 🙂
      miłego dzionka ….

      • To miłego leniuchowania, DUUUŻŻŻŻOOOO SŁOŃCA. Ja na rowerze próbowałam się nauczyć a niestety kłopoty z błędnikiem nie pozwalają na taką jazdę. Za to na nogach wszędzie dotrę 😉 Jeszcze raz udanego wypoczynku.

        • no tak, jak się błędnik uprze, to trudno równowagę zachować… sprawne nóżki nie raz lepsze, niż rower, wszędzie wlezą… 🙂
          oraz nie dziękuję i jutro jeszcze jestem … 🙂

  4. Thunderstorm permalink

    Ech… morze cudowne nasze…
    Se jeszcze poczekam, bo się latoś nie da, ale… 🙂
    Oraz śliczny masz ten rower :))) Poważnie, i mnie się podoba :), bo uwielbiam rzeczy z duszą.
    A ta nasz młodzież, to się jeno obciachu wszędzie dopatruje, a mnie się wydaje, że taki młodociany, co to się interesuje nie tylko współczesną technologią, ale też nie wykazuje, że jakikolwiek „obciach” to dla niego ogromny problem, jest nawet ciekawszy, jako osoba, ale… do tego to trzeba mieć poczucie humoru 🙂

    Odpoczywaj! :***

    • otóż właśnie to, najważniejsze to poczucie humoru i dystans do siebie… moja Młoda, jak chciałam, żebyśmy razem gdzieś pojechały, to powiedziała, że i owszem, ale jak wezmę ten drugi rower… i nie założę różowych trampek (które też posiadam, ha ha ha…) 🙂
      buźka ….

      • Thunderstorm permalink

        Też coś 🙂 Lato jest! Wakacje! Luz, blues i radość ma być!
        Z drugiej strony, niektórzy to se szukają problemów 🙂

        • wiesz, ja to ten „luz, blues i radość” to się staram na okrągło mieć w głowie, tylko okoliczności przyrody wokół mnie jakoś się nie chcą przystosować… 🙂

  5. Hmm… Nie lubię rowerów, nie lubię różowego, ale muszę przyznać, że dwa minusy dają plus. Jak się przypatruję Twojej „różowej landrynce” z boku, stwierdzam, że niczego sobie… 🙂 Skoro wyjeżdżasz, nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć… Cholera, czego się życzy blogerom?! Udanego czy nieudanego pobytu? Ten pierwszy milszy, ale ten drugi wenotwórczy. 😉

    • w takim razie Ty mi po prostu życz, a ja sobie wybiorę to, co będę chciała… 🙂 … tak czy inaczej, opis zapewne i tak powstanie, bo nie wierzę, że nic się nie wydarzy…. 🙂
      co do różowego, jakbym się uparła, to wałek też bym wkomponowała… 🙂

  6. Frytka!
    Zmotywowałaś mnie! Swoją też wyciągam, a ci tam! Moja czerwona!

  7. Złodziej rowerów permalink

    No no , niezłe cacko …

    • rozumiem, że mówimy o rowerze?… 🙂
      ostrzegam, jest dobrze pilnowany … 🙂
      witaj Złodzieju …

    • Złodziej rowerów permalink

      I rowerek też niczego sobie 😉

      • ha ha ha, dzięki … żartownisiu… żeby nie powiedzieć, błaźnie 🙂

        • Złodziej rowerów permalink

          Wypraszam sobie …
          człowiek w dobrej wierze , słowa aprobaty i zachwytu wyrazi
          a tu Mo z blaznami wyjeżdżają

        • ależ przepraszam bardzo, jeśli uraziłam… 🙂 ja tak z czystej i niewymuszonej sympatii przecież… 🙂

        • Złodziej rowerów permalink

          Jak tak , to wybaczam …
          I to by było tyle na temat anonimowości w sieci :))))

        • ha ha ha, no cóż, powinieneś przeczytać mój post „niczym Sherlock Holmes..” to byś wiedział, że przede mną trudną się ukryć …. 🙂

        • Złodziej rowerów permalink

          I miłego urlopu życzyć chciałbym

        • a dziękuję, krótki bo krótki i, na dodatek, samotny, ale jednak…
          oraz wzajemnie 🙂

  8. Złodziej rowerów permalink

    Wiem że urlop to czas szaleństw …
    Ale nie rób niczego , czego ja bym nie zrobił :)))

  9. No taaa różowa landrynka ale która słodsza?? Bo ta landryneczka na rowerku nooo toooo noooo ummmmmm nio słodziutko bardzo wygląda 🙂 A rowerek no cóż jak widać wyposażenie obowiązkowe posiada prawie w komplecie nie widzę gaśnicy i trójkąta ostrzegawczego 🙂
    Oraz dobry dzionek 🙂

    • ha ha ha, Desperku drogi, czy Ty aby nie przesadzasz z tą wymaganą ostrożnością?… trójkąt, od biedy, mogę sobie do pleców przyczepić (nawet chyba kolorystycznie będzie grał…) ale gaśnica?… nie każ mi (a tym bardziej landrynce…) dźwigać zbędnego balastu… 🙂
      witaj cieplutko 🙂

      • Oj no bezpieczeństwo najważniejsze jest, na twoje plecy to proszę założyć kamizelkę odblaskową, kask ochronny na głowę, rękawiczki na łapki i obowiązkowo nakolanniki !! I naprawdę proszę nie protestować, że fryzura, że nożęta zgrabne że coś tam jeszcze! Oczywiście protestować możesz, ale protest zostaje oddalony jako z gruntu bezzasadny 🙂 Mogę nawet z tej gaśnicy zrezygnować, na rzecz kasku 🙂

        • Desper, bójsieboga czy też allahcięopuścil?… ja w kasku, mało tego, ja w czymkolwiek na głowie???…. to ja już wolę tę gaśnicę… 🙂
          oraz moich protestów się NIGDY nie oddala i NIGDY nie uznaje za bezzasadne… zapamiętaj!!!… 🙂

        • Przyjmuje Twoją argumentację, zauważam ja ale i tak ją oddalam !! Nie mnie nie obchodzą Twoje protesty, kask ochronny mus zakładać i już !!

        • niedoczekanie Twoje, kask ochronny na mojej głowie zobaczysz tyko i wyłącznie na budowie mojego domu … a na rowerze, to co najwyżej, na bagażniku …. 🙂

        • Frytuniu!! Ty się ze mną nie kłóć!! trza się zabezpieczać !!

        • i dlatego noszę gumki w torebce…. 🙂 … znaczy gumy, gumy do żucia, zabezpieczają przez nieświeżym oddechem i chronią zęby przed resztkami pożywienia … 🙂

        • Frytuniu kobieto niepokorna !! Ty mię gumkami i ciumkaniem, tfu znaczy się żuciem oczu nie mydlij !! Ty dbaj o swoje bezpieczeństwo bo kierowcy samochodów to wariaci naprawdę !!

        • ‚to jaaaaaaa, typ niepokornyyyyyyy…” a nie, to Stachursky… 🙂
          a czemuż Ty, czemuś, Desperku kierowcami mię straszysz?… przecież ja elegancko i z klasą po ścieżce rowerowej, która niemalże spod bloku mego, aż nad samą wodę i na łąkę do opalania, prowadzi, spokojniutko jadę… 🙂

        • och ja nie straszę, ja tylko ostrzegam !! A swoja drogą to ciekawe ile Młody lasek wyrwał na t e landrynkę, przecież jak się pokazal przed blokiem z takim cudem, to ehhh dziewczyny pewnie piszczały 🙂

        • że co??!! … ha ha ha, Młody chciał stamtąd jak najszybciej uciec, i najchętniej to w życiu by się nie przyznał, ze ma z tym czymś coś wspólnego, gdyby nie matka … 🙂

        • Heh jak Ty nic nie wiesz o młodzieży, toż to po pierwszym szoku, jakiego na pewno doznał, zaczął się ukradkiem rozglądać co się dzieje i jak zaczaił że laski się oblizują na widok roweru no to wiadomo, kto rower trzyma, no a ten co trzyma rower ten ma wybór, ehhh wskakuj maleńka na ramę Cie przewiozę 🙂 Ups landrynka nie ma odpowiedniej ramy, ale Młody zapewne tak 🙂

        • yyyyyyyy?!?!…. aż się wzięłam i zapowietrzyłam czytają te bezeceństwa… mój synuś nie będzie woził żadnych lasek, ani na landrynce, ani na ramie… 🙂

        • ale co reanimacje mam przeprowadzić metodą usta usta ?? No spoko co myślis że Twojemu synusiowi to czegoś brakuje, że nie weźmie laski na ramę ??

        • reanimacja usta usta zawsze mile widziana… 🙂
          a synuś i owszem, kiedyś niech se tam weźmie, ale teraz to nauka i pomoc mamusi… 🙂

  10. Złodziej rowerów permalink

    Fryteczko Droga …
    znasz mnie przeca i wiesz że uosobienie cnót wszelakich jestem 😉

  11. Tygrys1012 permalink

    Błagam i zaklinam! Powiedz, że nie jesteś babą w klapkach na rowerze!!! Powiedz proszę, że mam nieco lepsze buty do tego oraz nie koturny!
    A rower fajny 🙂

    • Tygrys, proszę powiedz, że To nie ty pisałaś, proszę!! Bo przestanę wierzyć że jesteś kobietą !! Czy nie widać że te buciku na tej zgrabniutkiej nózi to sandałeczki, różowe aczkolwiek z innym nieco odcieniem niż rama landrynki, aby delikatnie kontrastując wyodrębnić i podkreślić zgrabność stopy!!nUzyty w charakterze ozdoby kwiatek wykonany z tego samego materiały co paseczki w tym samym kolorze ozdobiony został perłowymi dodatkami, co w bezpośredni sposób nawiązuje do białych akcentów wyposażenia, pojemnik na klucze, nawijka na kierownicy, przy czym perłowy odblask zastosowano specjalnie z uwagi na błyszczące błotniki i przedni widelec. Tygrys nie załamuj mnie gdzie Ty widzisz koturny !!

      • Tygrys1012 permalink

        Desper, powiedz proszę, że umisz czytać 😛 Tu nie ma koturny, tu ma coś różowego, a ja się pytam, czy poza tym fikuśnym różowym oraz POZOSTAŁYMI koturnami ma lepsze buty na rower. Bo ja już widziałam parę babeczek w klapeczkach, co albo miały bliskie spotkanie z matką ziemią, albo jechały tak, że inny rowerzyści i kierowcy omijali je na 3 metry z daleka. Na wszelki wypadek. I się pytam, czy wspomniana i obgadywana tu szacowna landrynkowa Frytka ma lepsze buty na rower.
        O!

        • Tygrys, litości wszelakiej, jak możesz obgadywać swoją przyjaciółkę !! otóż wiem doskonale, że podejrzewałaś Frytunie iż w klapeczkach na rowerku śmiga, ale ……..jeżeli se śmiga w szpileczkach samochodem to klapeczki na rowerek to mały pikuś jest !! A dla jasności wiedz też że oprócz jazdy sportowej jest także dostojnie elegancka jazda turystyczna ot chociażby taka reklama wody mineralnej gdzie kobitka śmiga w sandałeczkach na rowerku !! Nie musi od razu jakiś trampek zakładać !!

        • Tygrys1012 permalink

          Trampek fajna rzecz 🙂 i wygodna. Co masz Desperze, przeciwko trampkom?

        • otóż, zaprawdę powiadam Wam, posiadam inne buty do jazdy na rowerze…i to do każdego roweru inne…
          otóż, do jazdy na wspomnianej rzeczonej landrynce – nic innego jak …… różowe trampki… 🙂 … tak, tak, tygrysie, różowe trampki… ale te różowe trampki zakładam ino do krótszych spodenek, do długich lnianych białych spodni, pasowały mi te właśnie fikuśne sandałki (nie klapki..) z
          kwiatkiem … 🙂
          natomiast do jazdy na superhiperekstrafullwypasionym góralu – biało czarne (jako i rower ten..) buty sportowe marki bogini zwycięstwa, potocznie zwana „adidasami”…
          czy państwo oboje czują się usatysfakcjonowani?… 🙂

        • Tygrys, ja przeciwko trampkom nie mam nic, ale no proszę Cie jak te trampczyska by wyglądały przy tych zwiewnych spodniach?? No weź !! Jak gumofilce w balecie !! Przecież landryneczka to rowerek typowo kobiecy, dla kobiety eleganckiej i z klasą i takiegoż stroju on wymaga, lekkiego, zwiewnego podkreślającego seksapil, wiesz tu wcięcie tu wypukłość a trampki no sorry memory ale wcale kobiece nie sa !!
          Frytuniu, a podczas jazdy góralem kask ochronny jaki kolor ?

        • niewidzialnego Desper, wiesz?… 🙂

        • No ręce idzie załamać kobieto !!

        • ale dlaczego?… co ja takiego znów zrobiłam?…

        • no o się nie dbasz o bezpieczeństwo toz kask to podstawa, taki elementarz rowerzysty, abecadło !!

        • abecadło to same nieszczęścia… pamiętasz jak z pieca spadło?… I — zgubiło kropeczkę,
          H — złamało kładeczkę,
          B — zbiło sobie brzuszki,
          A — zwichnęło nóżki,
          O — jak balon pękło,
          aż się P przelękło.
          T — daszek zgubiło,
          L — do U wskoczyło,
          S — się wyprostowało,
          R — prawą nogę złamało,
          W — stanęło do góry dnem
          i udaje, że jest M.
          zgroza… 🙂

        • Podziel sie tym co bierzesz, nie wiem co to jest ale też chce 🙂

        • hmmm, w tej chwili?… francuski rożek z jabłkiem, posypany cukrem pudrem… no chyba, że to nie jest cukier puder….. 🙂

        • ooo to ja na pewno tez chcę po francusku, a co, światowy se będę 🙂

        • ale co Ty chcesz po francusku?… zagadać?.. zaśpiewać?.. taki Charles Aznavour z Ciebie? …:)

        • Oj no ten rożek po francusku, no takie wiesz w sumie nie rożek to ale jakby sie uparł to jednorożec 🙂

        • nawet jak cię uprzesz, to to nie będzie jednorożec… on miał trzy rogi… a najdziwniejsze było to, że jak ja mu jeden róg odgryzłam, to w to miejsce następne dwa powstawały… 🙂

        • Ożesz w mordę, to on jak jaszczurka co to ogon jej odrasta, ale on zamiast sie zregenerować to podwajał się !! Hmmmm ciekawe, czy wszystko co francuskie tam ma?

        • to w ogóle dziwne było, bo tak: rogi dodatkowe się pojawiały, a jednocześnie zmniejszała się powierzchnia owego ciastka… myślisz, ze to wina tego pudru?.. znaczy się, cukru pudru?… 🙂

        • Obawiam się, że to nie wina pudru, otóż jeżeli brałaś do ust i wtedy rosło no cóż no wiesz powiększało się no hm no znaczy się rogi się pojawiały i hmm no stękał i jęczało, to nie wina pudru jest na pewno 🙂

        • Desper, nic nie jęczało i nie stękało, mało tego, nie rosło, wprost przeciwnie, malało… to musiał być ten puder, nic innego nie przychodzi mi do głowy… 🙂

        • Aaaa, malało mówisz , no wiesz no sum nie to nie rośnie w nieskończoność, a jak się dobrze tym zajmiesz to po chwili maleć będzie i takie wiotkie delikutaśne i takie nawet trochę śmieszne się zrobi:)

        • taaaaaa, takich małych śmiesznych, to najwięcej jest…. 🙂

  12. Złodziej rowerów permalink

    Czyli ustalone 😉
    A co do szaleństw wakacyjnych , to znasz moja dewize 😉

  13. Złodziej rowerów permalink

    Nooo …
    a po co żałować …

    a co by nie 😉

    • no zobaczymy, zobaczymy… z różnymi okazjami nigdy nic nie wiadomo, albo chodzą stadami i nie wiadomo, co wybrać, albo żadnej nie uświadczysz, jak na pustyni… 🙂

      • Złodziej rowerów permalink

        A po co wybierać … stadko też brzmi dobrze 😉

        • o co Ty mnie posądzasz?…. przecież wiadomo, że lepiej raz a porządnie, niż wiele razy a byle jak… 🙂

        • Złodziej rowerów permalink

          A jeszcze lepiej kilka razy porządnie …
          wiemy ze lepiej iść w jakość niż ilość … ale najlepiej połączyć oba 😉

        • toteż ja zamierzam, raz a porządnie, ułożyć się na plaży, na kocyku, i zażywać kąpieli słonecznych, od wschodu do zachodu słońca… wiadomo, że wcześnie wstaję, a zachodu też sobie nie odpuszczę… 🙂

        • Złodziej rowerów permalink

          To się zpieczesz się na … frytke

        • no to będę … sobą 🙂

  14. Pollyanna permalink

    ale, że na landrynce nad to morze??? no no no chojraczka z Ciebie 🙂 miłego wypoczynku. po tak długiej jeździe, przyda się 🙂

    • Polly, Polly, Polly, jak się dobrego wywaru z pokrzyw przed drogą zakosztuje, to i nad morze na landrynce się dojedzie… 🙂
      kwestię dojazdu wyjaśniłam dogłębnie przecież… 🙂
      witaj serdecznie …

      • Pollyanna permalink

        nie przesadzaj z tym wywarem, bo nie dojedziesz nawet w tydzień po pokrzywie będziesz latała w pokrzywy sikać 🙂

        • ok, ok, przystopuję… w takim razie, bez wywaru, siądę se wygodnie w komunikacji publicznej i …. zajadę… 🙂

        • Hmmm no w sumie to po pokrzywach to na mitle , ale nie nie to zły pomysł jest, do tego trza być czarownicą a nie taką słodką czarodziejką 🙂

        • Desper, chcesz żeby mi uprawnienia na miotłę zabrali???.. wiesz ile razy zdawałam, żeby je w końcu dostać?… miotła to nie byle co, krzywy pałąk, patyczki czasami wypadają, weź to ogarnij… w zasadzie to żaden facet tego nie ogarnie… 🙂

        • W zasadzie tak bo my to na czarnych panterach latamy 🙂

        • jaaaaaasne, czarne pantery…. tak se tłumacz… 🙂

        • Ależ Frytuniu !! czarnoksiężniki tylko na czarnych panterach latają !! Obejrzyj stosowny materiał instruktażowy w postaci Muminków 🙂

        • czarnoksiężnicy może i tak, ale Desper, spójrzmy prawdzie w oczy, iluż z Was jest czarnoksiężnikami… większość to taki Toudi, co to Księciuniowi służy… 🙂

        • Pollyanna permalink

          i tak się zastanawiam Was czytając, kto tu się opił wywaru 🙂 🙂
          a dlaczego wszyscy zapomnieli o Paszczaku 🙂

        • oj Polly no, Paszczak nie był aż tak barwną postacią… co innego Mała Mi albo, ten tajemniczy przystojniak, Włóczykij … powłóczyło by się … 🙂

      • Jak to ?? Paszczak mało barwna postacią był?? Toż to pierwszej wody naukowiec, co to roślinek przeróżnych szukał, do Paszczaka Polly dojdziemy oj dojdziemy 🙂

        • p.s. no taaaak Mała MI no hmmmno cóż no całkiem ciekawa przygoda mogła by to być:)

        • ja Ci dam zaraz przygody!!… i to z nieletnimi!!….

        • To Ty chcesz się włóczyć z włóczykijem!! To co ja se mam Migotkę wziąć, ją Muminek obraca, Mimbla jest zajęta też, po za tym ona no hmmm taka jakaś mało życiowa jest !!

        • ale Włóczykij przynajmniej pełnoletni… Buka jeszcze jest … 🙂

        • Sama się z Buką zabawiaj !! Mała Mi jest przynajmniej fajnie pyskata 🙂

        • ja nie lubię się zabawiać z kobietami!!… chociaż….., nie, jednak nie… 🙂

        • no patrz a ja właśnie lubię z kobietami no wiesz sa takie no eee yyyyy no fajniusie i mają takie gładkie pyszczusie 🙂

        • i cycki, nie zapomnij dodać 🙂

        • Noo i cycki mają i coś jeszcze tez takie fajniusie 🙂

        • charakter zapewne … 🙂

        • Taa o ile charakter ten znajduje się między uuuu nooo kończynami dolnymi w miejscu ich wyrastania to owszem 🙂

        • na tym zakończymy dywagacje na ten temat, gdyż jest to blog przeznaczony dla szerokiej publiki … 🙂

        • Taa a zaczęło się od pokrzyw i na pokrzywach się prawie skończyło, znaczy na radosnym ewentualnym poparzeniu doopska przez pokrzywy 🙂

  15. A potrafisz, tak jak zakonnice, jeździć na rowerze wierzchem, t.zn. po zdjęciu siodełka?

  16. dreamu permalink

    Eeeee, Rewal ;(

    • przecież nie tak daleko stamtąd do Ciebie… 🙂
      tu było jedyne sensowne połączenie bez przesiadek…

      • dreamu permalink

        Ja mam w ten weekend rodzinny zjazd, więc jak nie tu, to… wszystko jest za daleko 😉

  17. Dwa rowery posiadasz? Każdy na inną okazję? Czy każdy do innego kompletu stroju? 🙂
    A Landrynka jest super, teraz takie rowery wracają do łask 🙂

    • oczywiście, że dwa.. a jeśli wliczę w to rower Młodej, to nawet trzy… wiesz, to jak z torebkami i butami, do każdego stroju inne… 🙂
      witaj ciepło….

  18. Tak sądziłem, że o to chodzi, dlatego o ilość przerzutek nie spytam… 🙂

    • oj tam noooo…. 🙂 … jak Ci bardzo zależy, to zejdę do piwnicy i policzę… chcesz łączna liczbę z obu rowerów czy rozłożyć na koła?… 🙂

  19. Agulec permalink

    Zazdroszczę morza! Pomachaj mu ode mnie, proszę 🙂 I baw się dobrze 🙂

    • a oczywiście, że pomacham… i uśmiechnę się nawet… i może zagadam… chociaż lepiej nie, to niebezpieczne… 🙂

      • Agulec permalink

        Może lepiej nie mów, jeszcze odpowie 😉 Ewentualnie jakiś plażowicz może sobie coś pomyśleć, a z myśleniem różnie bywa. Machanie i uśmiechanie się jest bezpieczniejsze 😉

        • masz rację, bo przecież mogę akurat machać do tego marynarza na przepływającym statku… nawet jeśli go nie widać…. 🙂

  20. Natt permalink

    Normalnie Cię nie lubię! O! I Ty dobrze wiesz dlaczego!

  21. Udanego wypoczynku życzę
    I wpraszam się na powitalne przyjęcie po Twoim powrocie…

    • witaj dawno nie widziany… 🙂 … gdzie się podziewałeś?…
      a przyjęcie, to chyba Wy powinniście mi przygotować… 🙂

  22. Udanego wyjazdu życzę Frytce 🙂
    Mam niezwykły sentyment do morza, ale ja byłam tym razem w Międzyzdrojach.

    • z Rewala do Międzyzdrojów parę kilometrów przecież… 🙂
      oraz potwierdzam, że wyjazd był mocno udany…. 🙂
      ciepło witam nowego gościa…

  23. będziesz miała piękną pogodę! Cudownego wypoczynku życzę 🙂 :*
    wyglądasz słodko na tej landrynce 🙂

    • musi być słodko, w końcu to landrynka…. 🙂
      było super, pogoda dopisała, odpoczęłam choć zdecydowanie za krótko… 🙂

  24. alicjawalo permalink

    to odpoczywaj Frytka, cos czuję, że będzie ci tam cudnie bo pogoda jest wymarzona i lata rozpieszcza oj rozpieszcza.., no i morza szum..ptaków śpiew..złota plaża pośród drzew.. 🙂
    Tego ci życzę 🙂

  25. Zazdraszczam…i „landrynki” i morza… Twoja landrynka przywiodła mi na myśl mojego własnego czarno-białego „Prowlera”, którym onegdaj jako młody bąk jeździłem…

    Przyjemnego wypoczynku (choć krótkiego) i wracaj bezpiecznie 🙂 Oraz szybko 🙂

    • właśnie wróciłam, cała i zdrowa, niestety szybko…. 🙂
      witaj Celcie…

      • Cieszę się że jesteś 🙂

        I tak…wszystko co dobre, kończy się zdecydowanie zbyt szybko…

        • no wiesz, jakby to powiedzieć, z jednej strony cieszę się, że jestem tu z Wami, z drugiej chciałabym być jeszcze tam…. 🙂
          witaj Celcie

        • Wcale Ci się nie dziwię 🙂 Na Twoim miejscu też nie chciałbym za bardzo wracać 😉

        • no dokładnie… 🙂
          ale jestem i powoli odrabiam zaległości blogowe….
          zajrzyj na nowy post 🙂

        • To super 🙂 U Ciebie zawsze można liczyć na komentarz i uśmiech 🙂

        • zapraszam na nowego posta 🙂

  26. Witaj Frytka 🙂 Eh, urlop….mi też się marzy, ten prawdziwy a nie ten szczerbaty 🙂 Udanego wypoczynku życzę!

    • mnie też się marzy prawdziwy a nie weekendowy, ale co zrobić… jak się nie ma, co się lubi, to się lubi … i tak dalej…. 🙂
      witaj …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: