Skip to content

na czczo….

11 sierpnia 2014

trafiło się tak, że Młodemu trzeba było zrobić badania… jako, że rodziców pracujących (w związku z czym ubezpieczonych, czyli składki mniej lub bardziej dobrowolnie do, tfu, NFZ-tu oddających…) ma, to należało mu się jak psu, przysłowiowa, zupa tudzież miska metalowa… skoro ustalone, że trza i że się należy, no to Frytka Młodego z rana (to znaczy ok. 7.30…) z łóżka bezlitośnie, nie patrząc na to, że wakacje i że dziecko poprzedniego wieczora, a właściwie nocy, do 1-szej na kompie grało, ściągnęła i poinformowała, że ma się szykować do wyjścia… na co usłyszała w kwestii informacji:…

„ale Ty wiesz, że ja bez śniadania się nigdzie nie ruszam…”…

Frytka: ale Ty musisz być na czczo do badań…

i dalej rozmowa potoczyła się nie tylko szybko, ale i mocno zaskakująco, dla obu stron….

M (z uporem godnym lepszej sprawy…) : no dobrze, ale ja głodny jestem…

F (cierpliwie…): no ale musisz być bez jedzenia…

M (oburzony…): ale dlaczego nikt mi nie powiedział??!!….

F (lekko zdziwiona…): jak to nie powiedział??… od kilku dni powtarzam, że musisz być na czczo…

M (szkoda, że nie widać tych znaków zapytania w jego wzroku…): ?????…

F (mocniej już zdziwiona…): no bez jedzenia, co Ty nie wiesz???…..

M (dobitnie, żeby Frytka nie miała żadnych wątpliwości…): kobieto…  nigdy, powtarzam, NIGDY, mi nie pobierali badań, więc skąd miałem wiedzieć, że na czczo to znaczy bez jedzenia????…..

mina Frytki (zapewne….) bezcenna…

PS. zapytała Frytka Starszego i Młodą… wiedzieli… uff, porażka tylko w 1/3 …

 

Reklamy

From → Uncategorized

67 Komentarzy
  1. Thunderstorm permalink

    I wychodzi, że co dla jednych oczywiste, dla innych to czarna magia 🙂

    • i to jaka… jesooo, gdzie ja popełniłam błąd????…. 🙂
      witaj Thunder …

      • Thunderstorm permalink

        Ha! Pierwsza :))) Niesamowite 🙂
        Oraz… To siła rzecz jest po prostu, a nie Twój błąd. Najmłodszy powinien się bardziej interesować i orientować, bo kiedy rodzic ma więcej niż jedno dziecko, to prawda jest taka, że to najmłodsze się przy starszych chowa,bo nie zawsze rodzice mogą poświęcać mu tyle czasu, co pierworodnemu 🙂 Wiem coś o tym, mam młodsze rodzeństwo :)))

        • no moja droga, skoro się o szóstej (niemalże) komentarz pisze, to inaczej być nie może jak miejsce medalowe… 🙂
          nie no, aż tak bardzo się nie dołuję, bez przesady… pewnie masz rację, chociaż odwrotnie też bywa, że się na to najmłodsze chucha i dmucha, zapominając o szerszych naukach … 🙂

        • Thunderstorm permalink

          Z tym dmuchaniem i chuchaniem też racja 🙂

  2. Tygrys1012 permalink

    Hihihihihi

  3. Anonim permalink

    Pszepraszam, lae gdzie u Was można pobrać !!! takie badania ??? rotfl

    • a gdzie tylko będziesz chcieć… jak coś, to nawet ja mogę … 🙂 tylko pamiętaj, na czczo!!!…. 🙂

  4. Żaden błąd. O dzieci po prostu dbasz, więc nie wiedzą, co to na czczo. Tak to sobie tłumacz, a nie zaraz, że błąd. 😀

    • i takie tłumaczenie mi się podoba, i takiej wersji się będę trzymać… a w ogóle, to przecież ich nie głodzę… 🙂

  5. Staropolszczyzna młodym nieznana. Jedynie ci, którym przyszło zmierzyć się z badaniami, jak Twoje dziecko, w sposób okrutny nabywają wiedzę o „czczości”:-)

    • no najwyraźniej, ot tam takie sobie powiedzonko „na badania na czczo”, cokolwiek to znaczy, ale na pewno nie „bez śniadania” a prawda rzeczywiście okazała się okrutna, aż się dziecko na mnie ofochało, jakbym go co najmniej, od tygodnia głodziła… nawet proponowany na przeprosiny świeżutki pączek nie pomógł… został wzgardzony na rzecz kanapek… 🙂

  6. teatralna permalink

    no i jak się do cholery wyrażasz do Młodego co??
    pytam się??
    byś powiedziała – bez jedzenia, na głodnego.. to by wiedział!!
    się znalazła wykształcona phi ;-p

    • oj no przepraszam pani psorko, no… ale tak się mówi, sama słyszałam, całe życie tak wszyscy mówili, i matula, i tatulo, i nawet pani w szkole …. 🙂

  7. emka permalink

    e tam …od razu porażka… po prostu Młody miał pierwszy raz świadomie robione badania :)))) no skąd miał wiedzieć? Przeciez nawet my kiedy robimy coś pierwszy raz to nie wiemy , a my przecież już pełnoletnie :))) … teraz już zapamięta ;)))

    • hmm, myślisz, że zdarzy mi się jeszcze jakiś pierwszy raz, którego nie będę umiała zrobić?… 🙂 🙂 🙂
      a Młody pewnie, że zapamięta… tym bardziej, że pielęgniarka też go pytała, cz jest na czczo, a potem kuła w obie ręce, bo mu krew nie chciała lecieć… chyba z nerwów… 🙂

      • emka permalink

        u nas niestety jest duży problem w ogóle ze znalezieniem żyły dlatego ja Młodej zawsze daję dużo pić przed badaniem bo inaczej dodatkowo jeszcze żyły się zapadają i wtedy z dramatu robi się tragedia …

        • no wiem, że niektórzy tak mają, ale u Młodego żyły są tylko krew nie chciała płynąć…

  8. Danka permalink

    No to dzięki pielęgniarce, wyrośnie kolejny facet, który do lekarza pójdzie dopiero jak nad grobem będzie stał 😉
    Dzień upalny

    P.S. Nigdy nie wiadomo, kiedy nastąpi kolejny pierwszy raz 😉

    • ha ha ha, no nie wiem, nie wiem, on taki z lekka „męski” jest, ledwie katar i już umiera… 🙂
      witaj Danusiu …

      • No to jest bardzo męski, katar śmiertelna chorobą jest i proszę bez przekąsu tudzież innej zbędnej ironii !!

        • ależ oczywiście, że bez żadnej zbędnej ironii… może być śmiertelny, to znaczy może być przyczyną śmierci, kiedy to doprowadzona do ostateczności kobieta „utuli” swojego mężczyznę poduszką… a że akurat od strony twarzy… 🙂

        • No teraz to przesadziłaś wieeesz!! Chorego w taki sposób traktować !!

        • no w jaki?… utulenie to zły sposób??…. 🙂

        • Chorego chcesz ubić jak ananas śmietanę i jeszcze się pytasz noooo!!

        • nie ubić (bo ja nie zamierzam energii tracić na trzepanie..) tylko utulić schorowanego, do snu… a że wiecznego, to już drobiazg jest i czepiać się go nie ma co… 🙂

        • Tak tak utulić no pięknie pięknie nie chcesz dać mu jeść, masz zamiar udusić wiesz ja naprawdę podam mu adres Twojego bloga i niech się przekona jaką ma matkę!! OOO!!!

        • ale kogo?????…. przecież to są czysto teoretyczne rozważania o jakiejś kobiecie i jej mężczyźnie, a nie o mnie i moim dzieciątku… dzieciątku to ja kropelki kupię, mleczka z miodem zrobię i w ogóle… 🙂

        • A to w ogóle to co znaczy ?

        • a czego nie rozumiesz?… no przecież jakiś tam facet, nawet ślubny, to w końcu obcy, a dziecko to dziecko, z krwi i kości… głównie z krwi… 🙂

  9. Mój za to poszedł dyskusję bo mu od zawsze powtarzam, że bez śniadania ma nie wychodzić z domu…co Ja się naużerałam, aby nic nie zjadł przed pobraniem krwi, ehh..
    Tylko przekupstwo pomogło..słodkie of course 😛

    • ha ha ha, i tak źle i tak niedobrze… a oni takie rzeczy to od razu przeciwko nam potrafią wykorzystać… 🙂

  10. I tak dobrze, że w ogóle poszedł na to badanie i przeżył kłucie i sam o własnych siłach wrócił 🙂 Pamiętam moje pierwsze badania, to pielęgniarka przez pół godziny żył szukała i myślałam, że mi ich nigdy nie znajdzie…

    • jak o własnych siłach????… mamusia zawiozła, przywiozła… 🙂
      jemu też się kobieta w obie ręce wkuwała, bo krew nie chciała lecieć….trochę czasu tam spędziliśmy …
      witam słonecznie

  11. Hi, hi, hi…. teraz już wie! Wszak człowiek uczy się całe życiue. Serdeczności.

    • oj uczy się, uczy, żeby jeszcze te nauki zapamiętywał, to jednak nie zawsze… 🙂
      pozdrawiam …

  12. Oj Frytko mamo…synuś jak każde dziecię , zdarzają się niezadowolenia::)Moja córka o dziwo nie ma takiej przypadłości .O dziwo nie robiła nigdy problemu ,wręcz przeciwnie,ona jest bardzo ciekawa,lubi jak coś się dzieje obok niej w sensie służby zdrowotnej::))To przyszła pani doktor – „weterynaryj- ka „☺A do tego dla niej z rana wystarczy kawa z mlekiem i późne śniadanie,o to koty drę z nią bo nie doc że to 100% wegetarianka ,to jeszcze na dodatek mało je…ale waga w normie::))Chłopcy natomiast lubią podjadać z rana::))Ja swoja córę zawsze co roku zabierałam na badania morfologii i przy okazji sama robię::))Teraz jest już pełnoletnia to każdy sam o siebie dba::)))Życzę synusiowi wakacji cd…wspaniałych,niech się cieszy wolnością ,bo już niedługo kajdany szkolne zaczną po kostkach walić hihihihih..Moja zaczyna 20 sierpnia::))Miłego dnia Fryciu::)))))

    • no on ma ten nawyk żywieniowy… teraz się znów ofochał, bo pani doktor kolejne badanie zleciła, i znów na czczo!!!… ciężkie ma życie to moje dzieciątko (175 cm wzrostu) … 🙂
      życzenia mu przekażę w myślach, bo o blogu nie wie (chyba…) i lepiej żeby się nie dowiedział, że go matka rodzona tak w mediach opisuje… na cały świat jakby nie było… 🙂
      wzajemnie Danuś… 🙂

      • Oj to oczywiste że masz zamilknąć hihihi bo młody jest na innej fali::)))Ważne że do przodu z wynikami::) Z pewnością jest z siebie dumny że daje się na takie tortury i wychodzi cało hihihih .Oj te nasze dzieciaki ,ale ile to nie raz mamy ubawu z nich co???::))milego wieczorku

        • czasami to aż za dużo tego ubawu, ale masz rację, to nasze dzieciaki … 🙂

  13. PO pierwsze zerwałaś biedne dziecię o świcie, a wakacje są, po drugie zakazałaś spożycia śniadania, po trzecie oddałaś go w łapska jakiejś piguły która skuła dziecię nie umiejąc pobrać krwi o Ty oczekujesz że byle pączusiem go przekupisz ehhhhhhh!!
    Dobry z lekkim szumem w głowie jeszcze 🙂

    • skoro Ty masz szumy w głowie, to może sam powinieneś się do jakiegoś lekarza wybrać?… nie wiem, neurolog, psychiatra?… a da się z tych szumów jakie głosy wyłowić?…
      a dziecię tydzień czasu przygotowywane buło do zerwania porannego, poprzedniego dnia mamusia mówiła : Kładź się spać bo rano wstajesz” na co usłyszała tylko: zaraz…
      witam ciepło bardzo …

      • Te szumy ustają po około 12 godzinach od spożycia 🙂 No czasami innym utrzymują się zdecydowanie dłużej 🙂 Głosy to kiedyś słyszałem, ale pan doktor powiedział, że to były złe głosy i że te tabletki mi pomogą i wiesz co?? naprawdę pomogły już nie mówi do mnie to coś !!
        A skoro go instruowałaś że ma wstać rano to co się dziwisz, że w środku nocy zaspany był??

        • aaa, to takie krótkotrwałe szumy, co to często wystarczy alka prim i duża ilość wody… 🙂
          w środku nocy to by było 6.30, 7.30 to już rano … 🙂

        • To wszystko zależy z kim się leży, nawet 8.30 to może być zdecydowanie za wcześnie żeby wstać o!!

        • mój synuś, póki co, leżakuje sam… a przynajmniej w domu jak jest… 🙂

        • Oczywiście a noc hormonów to była gra w słoneczko 🙂

        • Desper, jak sama nazwa „noc” wskazuje, słoneczka wtedy nie ma, jest tylko księżyc… 🙂

        • No to si pewnie bawili w księżycowe rogaliki 🙂

        • Desperku, proszę Cię, nie denerwuj mnie, bo przy najbliższej okazji, nawet jeśli kataru nie będziesz miał, to Cię poduszką utulę…. 🙂

        • Ale że niby ja?? Że ja Cie denerwuję no wieszszszsz!! Prawda jest taka, że młodzi teraz inne zabawy uprawiają, taki o których my nie mieliśmy pojęcia i często cały czas nie mamy ooo!! A tulić bardzo chętnie ale do piersi poproszę i bez pośrednictwa poduszki czy jakiegokolwiek innego towaru 🙂

        • oglądałeś film „Gladiator” tam syn Cezara udusił ojca własnie przyciskając go do swej piersi, a miał mniejszą niż ja, więc uważaj.. 🙂

  14. No to fajnie się dogadaliście, ale co tam.
    Firma zatrudniająca informatyków przy montażu SMD (udział szkodliwych substancji) zobowiązana jest do przeprowadzania dokładnych okresowych badań załogi w celu ustalenia zakresu ubezpieczenia. Wygląda to tak. Kadry informują, że w dniu takim, a takim, zgłosi się lekarz, który na miejscu wykona szczegółowe badania. Super! W innym miejscu trzeba było cały dzień stracić na kolejki. Jako nowo zatrudniony od paru dni, stawiam się dniu „0” w stanie na czczo. Lekarz pojawia się ok. 11-ej, jedyne jego przyrządy to stetoskop, i ciśnieniomierz. Wyciąga moją ankietę i wpisuje tam to co mu podaję. Badanie się kończy. Zadaję mu kilka fachowych pytań, i otrzymuję równie fachowe odpowiedzi z których wynika, że „badania i odszkodowania” to zupełnie odrębne sprawy, przecież z lekarzami (a więc i z NFZ) nikt jeszcze nie wygrał, to po co grać?! 😉

    • u mnie te (pracownicze) badania odbywają się dokładnie tak samo, co 2 lata zjawia się w biurze lekarz, bada ciśnienie, pyta co ciekawego, i stawia pieczątkę… a przed chwilą własnie wróciłam z takiego badania z Młodym, do szkoły potrzebuje….
      ale te badania, które mu robiłam wcześniej, były porządne, związane ściśle ze zdrowiem wiec musiały być na czczo… 🙂

      • To nie były pracownicze, tylko w celach ubezpieczeniowych. Z ankiety jaką dały mi kadry, i z tego co kadrom dał lekarz, wynikało, że miałem przeprowadzone: OB, morfologia, nosicielstwo, utajnione, EKG, i jeszcze coś tam, coś tam (?). 🙂

        • no to jak utajnione, to nie mogli Ci zbadać przecież… 🙂
          ważne, że byłeś (jesteś…) zdrowy, to podstawa 🙂

        • Problem w tym, że kwalifikacje zawodowe weryfikowała IBM, wszystkie procedury były zgodne z technologiami IBM, ale zatrudniała nas … Tymczasowa Agencja Pracy, bo tak taniej, prościej, i bezpieczniej. 😉

        • nie znam się na tym, grunt że miałaś zaświadczenie… 🙂

  15. dreamu permalink

    E tam porażka, dobrze Dziecko wychowałaś, wie, że bez śniadanka z domu sie nie wychodzi, gdyż to niezdrowe jest ;)))

    • dziękuję, tak też właśnie powiedziała pani doktor… znaczy o tym śniadaniu, a nie o wychowaniu, ale na pewno to właśnie miała na myśli… 🙂

  16. alicjawalo permalink

    Młody jak widzę, to potrafi walczyć o swoje śniadanie i jeszcze głupa udaje, że niby nie wie co to jest na czczo..
    Frytka mnie sie wydaje, ze on tak specjalnie udawał, bo myślał, że ty jednak pozwolisz mu zjeść..

    • wiesz co, Alicja?… nie wiem czy głupa udawał, czy nie, ale autentycznie się ofochał… niestety, jeść i tak nie dostał 🙂

  17. Nie ma się co dziecku dziwić, sama widziałam wielu dorosłych, dla których „tylko jedna bułeczka” „cukierek”, czy „kawałek kiełbaski” to dalej „na czczo” 🙂

    • witaj Aniu, nie wiem czemu ale Twój komentarz trafił do spamu… na szczęści jestem czujna i już go wyratowałam… 🙂
      tak, wiem, że dorośli też dość „luźno” do tematu podchodzą, ale oni świadomie … 🙂
      miłego dnia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: