Skip to content

podobieństwo…..

26 sierpnia 2014

krąży między facetami mądrość ludowa o treści: „chcesz wiedzieć jaka będzie Twoja żona, spójrz na teściową…” … nie wiadomo ile w tym prawdy, ale jak w każdej legendzie, jakieś ziarnko (które księżniczki przez pierzyny i piernaty uwiera…) pewnie jest… 

przeszłość…

siedzi sobie Frytka ze swoja rodzicielką, plot… omawiają bieżące wydarzenia dotyczące bliższych i dalszych krewnych oraz okolicznych sąsiadów… w pewnej chwili rodzicielka zrywa się na równe nogi z okrzykiem: „o rany!!… psu jeść nie dałam!!..” po czym łapie stojący nieopodal garnek z …. wodą (!) i leci do psa,,,,

teraźniejszość

Frytka do Młodego: w lodówce, na patelni, są kotlety, a w garnku obok ziemniaki, idź sobie odgrzej… dłuższa chwila, po czym do uszu Frytki dochodzi niepewny głos Młodego: „mamoooo… jesteś pewna, że w tym garnku są ziemniaki?”… no, a co ma być? – pomyślała Frytka i żeby naocznie przekonać siebie i Młodego (a głównie siebie, bo Młody w końcu już tam był i widział…), że i owszem, ruszyła swoje szanowne cztery litery i poszła do kuchni… a tam stał Młody, nad otwartym garnkiem, w którym oczywiście nie było ziemniaków, tylko …. woda… nalana, żeby garnek nie zasechł…

Reklamy

From → Uncategorized

110 Komentarzy
  1. Bardzo trzeba patrzeć na Mamusie, bo wiadomo ,że córka zawsze będzie bliżej z Matką niz z teściową , że w domu będzie dużo bardziej jej domu i że kierunek jest zasadniczo jeden. Owszem można liczyć na pewne korekty w zakresie- Moja matka mnie wkurza z tym ciągłym sprzątaniem i wiadomo ,że zbytniego porządku w domu nie będzie. Ale to wiadomo po latach jak patrzeć , kiedy jest już za późno na zmiany

    • oj tam Krzysztof, nigdy nie jest za późno na zmiany… a z tym sprzątaniem to właśnie ja mam podobnie… 🙂

      • Ty nawet nie wiesz jak sie chłopaki boją związku.Mój syn sie dowiedział ,że będzie ojcem i gacie pełne

        • no wiesz, może to akurat dobrze o nim świadczy, że się boi, zdaje sobie chłopak sprawę, że to nie „bułka z masłem”.. mój, póki co, się oświadczył… 🙂

  2. Po pierwsze to nie mądrość ludowa, a życiowa, bo życie podpowiada aby tak uczynić, ale……… jeden kiedyś próbował przyjrzeć się teściowej to
    a. dostał po mordzie od przyszłej jak się okazało niedoszłej żony
    b. matka jego dziecka była w wieku jego matki
    po drugie ta mądrość jest skutecznie kamuflowana przez ewentualną przyszłą żonę twierdzeniami że:
    a. matkę podmieniono mi w szpitalu
    b. byłam adoptowana
    Natomiast Młody winien na przyszłość zażądać aby to mamusia mu przygrzała i podała obiadek ooo!!
    Oraz witam butelkowo 🙂

    • ha ha ha, bo widzisz Desperku, przyglądać się to nie znaczy od razu zaglądać tam gdzie nie trzeba… 🙂
      oraz moja Młoda twierdzi, że jej matkę w szpitalu podmieniono więc potencjalny zięć nie powinien na mnie patrzeć (a szkoda…)
      a Młodemu bozia raczki dala, i nawet nie dwie lewe, więc niech sobie sam szykuje … 🙂
      witam deszczowo ale ciepło ….

      • No ależ, ależ to jak ma się przekonać czy jego ewentualna przyszła będzie taka sama ?? Toż trza wnikliwej obserwacji, a nawet doświadczalnie trza sprawdzić, no bo na przykład jak teściowa kiepsko prasuje koszule to pewnie jej córunia tez takie dwie lewe łapy mieć bedzie, jak przyszła jeszcze niedoszła w łóżku leni się to trza sprawdzić, co za lat kilka/kilkanaście z niej będzie no bo może już całkiem jakiś sopel lodu, oj to sa ważne życiowe sprawy. Ale skoro Twojej Młodej matkę podmienili to i dobrzse że ewentualny zięciaszek za bardzo sprawdzał nie będzie 🙂

        • Desper, po raz drugi mówię, że nie o sprawdzanie chodzi tylko o patrzenie… z daleka najlepiej… niestety, niektóre rzeczy trza brać na ryzyko, czy będzie sopel lodu czy wulkan, na ten przykład… 🙂

        • Ryzyko?? No weź Frytuniu!! Ryzyko to można ponosić obstawiając wyścigi trzyletnich klaczy, ale nie w zakresie wzięcia sobie do domu – oślicy lub narowistej mustandżycy!! A jak się okaże że to jednostka wybitnie złośliwa i na przykład kasa kopie i nieposłuszna jest i co wtedy?? wtedy za późno żeby to zmieniać, znaczy żeby wychowywać, wtedy trza zmienić jednostkę a to pociąga za sobą poważne ryzyko, ze można wyjść za takiej zamiany gołym! Na dodatek znów ryzyko że następna jednostka równie złośliwa będzie. Dlatego lepiej najprzód przetestować teściową 🙂

        • testując teściową (przyszłą…) ponosisz ryzyko, że nawet jeśli ona okaże się w porządku, to jej córka już nie zostanie Twoją żoną…. i doopa … 🙂
          poza tym, twardziochem trza być, nie mięciochem, i nawet bohaterem we własnym domu … 🙂

        • No ale to jest ryzyko uzasadnione, to jest jak ryzyko badań naukowych, jak ryzyko tworzenia nowych leków. Wszystko w celu,zapewnienia szczęśliwości wszelakiej. Oczywiście nie należy testować teścia!!

        • no właśnie… a dlaczego nie?… czyż to przyszłej synowej się wiedza o przyszłym małżonku nie należy? … toż to jawna dyskryminacja jest… 🙂

        • Phi a gdzie jakaś mądrość życiowo-ludowa w tym zakresie co??

        • no właśnie muszę poszukać… 🙂

        • No i sama widzisz, że teściów nie trza testować, kurna chociaż w sumie dlaczego nie?? Fakt to niesprawiedliwe jest, no hmmm no jakby tak dwie łosice zechciały sprawdzić, ummmm potestować no ummmm no niech się chłopaki moje pospieszą, żebym miał jeszcze silę potestować 🙂

        • ha ha ha, biedaczek jaki, siłę protestować… już widzę, jak je (te łosice dwie…) jakąś lagą odganiasz od siebie z krzykiem: zostawcie mnie, nie ruszajcie, ja nie chcę!!!… 🙂

      • Frytuniu!! A czyżbym ja był taki wyrywny do protestowania?? Ja?? Zgodny, nieśmiały i łagodny!! Ja się tylko deklaruję to testowania, a co!! Mogą mnie te dwie łosice testować, się okaże dopiero 🙂

        • no tak, o ja goopia kobieta, ja myślałam, ze Ty może taki chociaż trochę porządny a z Ciebie zbereźnik pierwszej wody… 🙂

        • ŻE CO!!?? Zbereźnik?? No wieszsz!! Sama zaczęłaś się buntować, dlaczego teścia nie wolno testować, więc ja uznałem Twój bunt za słuszny przystąpiłem do niego wspierając Cię swą wątłą klatą, a TY teraz obracasz to przeciwko mnie!! Frytuniu!!

        • bo to ja chciałabym może teścia testować, a nie żebyś to Ty się od razu do testowania nadstawiał… 🙂

        • Ale że jak? Teściowa przetestuje teścia i potem opowie córce swej ?? I myślisz, że dzisiejsza młodzież uwierzy w to co mamusia powie, no weź nie rozśmieszaj mnie !! Co nie znaczy że w przypadku jak TY osiągniesz status teściowej to nie będziesz mogła mnie testować, ahhh testuj testu byle tylko sił starczyło 🙂

        • ale, że co?… że ja mam zięcia testować?… w życiu, ja się dzieciakami nie interesuję…. ja spokojna kobieta jestem, mnie chodziło tylko o to, żeby zięć sobie na mnie popatrzył a nie zaraz jakieś bezeceństwa… takie rzeczy to tylko Tobie w głowie… wstyd Desper… 🙂

  3. No, normalka.
    Mądrości ludowe mówią sano.
    Jaka mać, taka nać.
    Jaki bochen, taka skórka, jaka matka, taka córka.
    🙂 🙂 🙂

  4. :)))))))))))))
    chciałabym być taka jak moja mama…. ale mój charakterek raczej tatusiowy…. i jak tu przpiąć mądrość ludową??? 🙂

    • no ja bardziej charakterek mamusiowy i to, niestety, nie jest dobre głównie dla mnie …
      za to z wyglądem się mądrość ludowa nie zgadza…. 🙂

      • stardust permalink

        Ja jak Emka, charakterek tatusiowy do tego stopnia, ze mi to mamusia wiecznie wytykala:))) Nie mogla bidula zdzierzyc, ze tak jej sie jedyna corka nie udala:P:P
        Wyglad mam raczej pomieszany, ale oczy i nochal tatuskowe:)))

        • moja mamusia może zdzierżyć wszystko, co się tyczy mnie, natomiast ma problemy ze zdzierżeniem tego, co się tyczy mojego młodszego brata… np. to, ze mu jego partnerka nie gotuje i biedaczek sam musi pierogi ruskie sobie zrobić, jak chce zjeść… no tak mi go żal, że szok… 🙂

  5. Thunderstorm permalink

    Hahahaha!:)
    Dobre… Oraz ja do mamy podobna nie jestem 🙂 Jestem wypisz wymaluj jak moja babcia…, od strony taty 🙂

    • o proszę … 🙂 .. no ja z wyglądu też podobno (bo ja nie widzę…) w rodzinę ojca się wrodziłam, ale charakter mamy mam… 🙂

  6. teraz się załamałam… serio 😀 ja nie chce być jak moja mama 😀 choć mój M. byłby zadowolony bo teściową uwielbia 😀

  7. alicjawalo permalink

    podobieństwa podobieństwami, ja i tak mam fajnie, bo ja do nikogo nie jestem podobna, ale powiedz – co z tymi ziemniakami? gdzie one się podziały?

    • no skoro garnek był pusty, to znaczy że….. wyparowały… 🙂
      a tak na poważnie, to były razem z kotletami na patelni …

  8. Tygrys1012 permalink

    Nie chcę być moją mamą!!!! Ratuj się kto może!

  9. Tygrys1012 permalink

    Ale jedno mi wyjaśnij – po grzyba Twoja rodzicielka dawała psu wodę?

    • bo był głodny, to proste… skoro mu jeszcze nic tego dnia nie dała do jedzenia…. 🙂

      • Tygrys1012 permalink

        Trzeba było dać kawę – kawa ponoć hamuje apetyt i ogranicza uczucie głodu 😉

        • ha ha ha, złapała co miała pod ręką… jak się zaczęłam z niej śmiać, to dopiero wtedy się zorientowała… do tej pory mamy z tego polewkę… 🙂

  10. Nitager permalink

    A będzie coraz gorzej… Niedługo będziesz w stanie pobić się z kimś, kto stwierdzi, że w tym garnku nie ma ziemniaków – tak będziesz pewna swego. Fakt, że te ziemniaki wsadziłaś tam w zeszłą środę, i zostały już zjedzone, jakoś umknie Twojej uwadze.

    • oj tam, noooo… ziemniaki były tam w niedzielę, potem sama osobiście jej przełożyłam, zalałam garnek wodą i tylko nie wiem, po co go do lodówki schowałam… następnego dnia, widząc garnek w lodowce, byłam pewna, że są w nim te cholerne ziemniaki … zauważ, że nie kłóciłam się z Młodym tylko najpierw poszłam sprawdzić…

      • Nitager permalink

        Na razie…. Potem dasz sobie rękę uciąć za to, że one tam były! To się pogłębia stopniowo. Za kilka lat z nieprzytomnym spojrzeniem spytasz: Co to za facet pyta o ziemniaki? Jeszcze kilka i następne pytanie: Co to jest ziemniaki? A za kilka następnych lat odpowiedź będzie brzmiała: Nie, dziękuję, nie mam pozwolenia na broń!

        • ależ Ty jesteś, skazujesz mnie na towarzystwo Niemca????… ja nie chcę, ja chce Polaka… 🙂

        • Nitager permalink

          Mamusiu, ona zaczęła!

        • nie umiesz się bawić, skarżypyto!… 🙂

        • Nitager permalink

          Mamusiu, a ona przezywa!

        • o żesz Ty, poczekaj, jak Cię dorwę, to… mamusia nie pomoże … 🙂

  11. Istnieje podobna zasada, ale skierowana w stronę facetów – żona będzie traktowana tak, jak matka męża.

    • o widzisz, a mnie tu niektórzy próbowali wmówić, że to teściu powinien testować przyszłą synową… 🙂

  12. teatralna permalink

    o matko i córko tfu tfu na psa urok i splunąć przez lewe ramię na okoliczność czarnego kota!!!!
    co Ty mówisz???? nawet tak nie żartuj!!! bo gdybym uwierzyła bym se musiała już dziś sznur na szyję….

    • Ewa permalink

      musiałabyś kupić sobie szpilki :))))

      • ha ha ha, dokładnie …

      • teatralna permalink

        )))))))))))))))))) to najmniejszy problem zawsze można na półce z książkami postawić 😉

        • ooo, całkiem niezły pomysł, mogą służyć jako podpórki i zawsze oko cieszyć, a nie tak jak pochowane w szafkach na buty … 🙂

    • no masz… przecież u Ciebie już ustalone, że to ja geny Matki Jadwigi (częściowo…) przejęłam, więc czego panikujesz?… 🙂

      • teatralna permalink

        a Ty myślisz, że po kim ja taka wisielcza jestem?? czasami fszysko źle no fszysko no …
        oraz skoro ustalone jest, to mi ulżyło ))))

        • aha, no to skoro ulżyło, to już nie jesteś wisielcza?… 🙂

  13. Frytka ,no podobieństwo z mamą jest widoczne w wodzie::)) i garnku::))coś w tym jest ,ale po tylu latach żeby o te wodę nadal chodziło? hihihih..Ja wyszukałam u siebie i o dziwo znalazłam ,ciągle przypalone ziemniaki::))) …Coś w tym jest panie dzieju coś jest::)))))Ja już mam spokój z młoda bo zjada w szkole Wega obiady i nie muszę się trudzić …Od roku sama sobie wszystko przyrządza,ale lodówkę ja zaopatruję ,no z jej pomocą ,bo sobie kupuje swoje smaki i inne żarełko::)) A tata płaci…Tak lubię::)))miłego wieczorku ..żal mi młodego się zrobiło::))Mamka do poprawki ,bo się przelecę::))) hihihiihiih

    • ale dlaczego żal Ci Młodego?… ziemniaki były, tyle, że na patelni, razem z kotletami… 🙂
      ja też czekam na rozpoczęcie roku szkolnego i obiady w szkolnej stołówce …

      • Nooooo to po co Frycia garnek z wodą do lodówki wstawiała ..hę?:::))))))))Tylko dziecię stresuje::)))))miłej nocki przy księżycu….ooo północ idę spać::))))

        • no jak po co, jak po co???… no toż wiadomo, że w lodówce wszystko się dłużej przechowuje to i woda też… 🙂
          kobieto, o północy to tylko duchy nie śpią…. 🙂

  14. To gdzie się podziały ziemniaki? Trzeba śledztwo przeprowadzić!Koniecznie! serdecznoiści!

    • ha ha ha… otóż, kiedy już sięgnęłam do zakamarków swojej mrocznej przeszłości oraz pamięci, przypomniałam sobie, że sama osobiście przełożyłam je z garnka na patelnię… po co garnek z wodą do lodówki włożyłam?… tego przeszłość nie odkryła… 🙂
      buźka DD

  15. Syn nad wyraz delikatnie zwrócił Ci uwagę, że coś się nie zgadza pomiędzy tym, co mówisz a zawartością garnka. Dyplomata:-)

    • no w końcu prawdziwa kobieta Go wychowała, więc już co nieco wie, jak należy z nami (kobietami…) postępować…poza tym, to mój kochany synuś przecież … 🙂

  16. Woda, to bardzo dietetyczna potrawa jest 🙂 Oraz ja u siebie, z wiekiem obserwuje co raz więcej naleciałości genetyczno-zachowawczych 🙂 i żeby nie było pozytywne wśród nich też som 😀 Tylko, ze ja nie dość że coś po rodzicach a nie tylko po mamie, to jeszcze po dziadkach, babciach itp. 🙂 Takie dziwne charakterowe drzewo genealogiczne ze mnie jest 🙂 Uściski 🙂

    • łojesoooo, to ja już wolę tylko po jednym mieć…
      oraz bez wody człowiek długo nie pożyje, więc tak naprawdę, to wszyscy powinni się cieszyć, że ją chciałam w lodowce przetrzymać, żeby świeżość dłużej zachowała… 🙂
      miłego dzionka …

  17. Wygląda na to, że ziemniaczki jakimś sposobem czmychnęły z garnka…ale kotlety, jak rozumiem, ostały się na patelni luboż w zamrażarce? : o )

  18. Nie mam jak sprawdzić tej mądrości ludowej, bo wśród znajomych single, rozwodnicy, „kocie łapy”, albo jeszcze lepsze popaprańce. Teściową widziałem raz w życiu, gdy przyjechała do Polski na wesele, więc wierzę na słowo. 😉

  19. Z żoną jak z demokracją, niby do dupy, ale lepszej bym nie znalazł. 😉

  20. U mnie się to nie sprawdza. Po mojej mamie odziedziczyłam wyłącznie „krótki loncik” i zamiłowanie do gotowania. Reszta spadła z genów ojca, choć on zdecydowanie zaprzecza. 😀

    • no i ma rację, z genów ojca, nie oznacza, że jego (nie ubliżając Twojej mamie oczywiście…)… 🙂

      • Bez przesady z tym ubliżaniem. 😀 My jesteśmy rodziną z dystansem! Dla niektórych trochę za małym… Bo tatuś na przykład marzy o dłuższym dystansie do córki, ale mu zapowiedziałam, że dwóch mieszkań ogarniać nie będę, więc ma mieszkać u mnie i kropka! 😉

        • ha ha ha… taki dystans do niektórych, to ja też bym chciała mieć… mam nadzieję, że z czasem się go dorobię … 🙂

  21. Pollyanna permalink

    o suchej wodzie i naaawet bez kawałka chleba to Twój przyszły zięciunio długo nie pociągnie :)ale, że na dziecięciu rodzonym musisz to praktykować…..matko wyrodna 🙂

    • no jak o suchej wodzie?????… przecież kotlety były!!!… 🙂
      oraz, może moje dziecko miało być właśnie na czczo?… no dobra, nie miało być, ale mogło … 🙂

      • Pollyanna permalink

        a te kotlety to faktycznie były, czy tylko tłuszcz na patelni do wylizania? 🙂

  22. Chciałbym w tym momencie zobaczyć minę Młodego, zapewne bezcenna 🙂 Myślałem, że ziemniaki zostały zjedzone dnia poprzedniego, ale były na patelni, to i tak z Tobą jest jeszcze wszystko ok. 🙂

    • no pewnie, że ze mną wszystko ok!!!… czyżbyś jakieś wątpliwości zalęgły się w Twojej głowie???… no wiesz!!!
      witam, mimo wszystko, ciepło… 🙂

  23. Czasem jabłko od jabłoni pada dalej niż stąd na Syberię, więc nie zgadzam się z tym męskim prawidłem. glowa-o-komputer.blog.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: