Skip to content

obciach, wiocha, siara, popelina…. czy jak tam teraz młodzież mówi *…

29 sierpnia 2014

kolejna wizyta u lekarza… umówieni na godzinę 9.15, Frytka z Młodym (tym razem nie na czczo..) przybyli już o 9.00 i po ustaleniu, że przed nimi dwie osoby (z czego jedna dopiero na 10-tą, ale siedzi tu już dwie godziny, co jest dziwne biorąc pod uwagę, że poradnia czynna od 8-mej, i nie zamierza dłużej czekać..) zajęli swoje miejsca na niebieskich plastykowych krzesełkach i zajęli się obserwacją (oraz komentowaniem, oczywiście szeptem…) otoczenia… w pewnym momencie, z gabinetu zabiegowego wyszła kobieta.. jako, że się z Frytką znały, to się sobie ukłoniły… kobieta wyszła, a Frytka zapytała Młodego: „wiesz kto to był?… mama Ani”.. „tej Ani, ode mnie z podstawówki?” – spytał Młody… ” tak ” – odpowiedziała Frytka i, zanim się ugryzła w język, dodała – ” tej, co to się w niej w przedszkolu kochałeś…” .. jeszcze nie przebrzmiało „eś”, a w Młodego jakby piorun strzelił… zesztywniał, rozejrzał się na boki, po czym scenicznym szeptem rzucił, kolejny raz rozglądając się na boki: „MAMO!!!..”.. „no co?..” – Frytka poczuła się jakby, co najmniej, wszystkim w koło zdradziła, że Młody jest arabskim terrorystą i zaraz się wysadzi w powietrze, dzięki zamocowanej do pasa bombie, i przez to popsuła Mu element zaskoczenia, kiedy to mógłby wyskoczyć na środek poradni, krzyknąć „na pohybel!!.. (albo allah akbar!!”…) i pociągnąć za sznureczek (albo wcisnąć guziczek..) … a Młody, oburzony, dobitnie wycedził: „MAMO!!… NIGDY  WIĘCEJ  Z  TOBĄ  W  PUBLICZNE  MIEJSCE  NIE  PÓJDĘ…” …. no, to tyle o wspomnieniach z dzieciństwa … .

* zapytała Frytka Młodej i usłyszała: „nie wiem, ja mówię normalnie, wstyd..” …

Reklamy

From → Uncategorized

72 Komentarze
  1. Bo mamom to się wydaje, że ich dzieci cały czas są takie małe, jak w przedszkolu, albo co najwyżej w podstawówce:-)

    • oj tam, oj tam… to, że ma 175 cm (a ja tylko 165..) wzrostu, to jeszcze nic nie oznacza… 🙂
      a poza tym, co ja takiego złego zrobiłam?… przecież to szeptem było, i wcale nie scenicznym … 🙂

      • szabaniasta permalink

        nie raz mi się zdarzyła taka wpadka – i foch był jak nie wiem co:))

        • ale jaka wpadka?… ja, po prostu, o życiu z dzieckiem chciałam porozmawiać… 🙂

        • szabaniasta permalink

          no co Ty! Całemu światu ogłosiłaś, że się kochał w dziewczynie;))
          Co z tego, że cichym szeptem:))

        • no przecież powtarzam po raz kolejny, że NIKT nie zwrócił uwagi na moje słowa… poza Młodym… 🙂

        • szabaniasta permalink

          No przecież wiem:))Miałam tak samo – a jednak foch był i przekonanie, że absolutnie wszyscy słyszeli:)) ;P

        • no właśnie… takie to wszystko jakieś strasznie przewrażliwione jest.. ja nie wiem…. 🙂

  2. teatralna permalink

    ech chłopaki takie już są, że się czają ))))))

    • ze Starszym nie było tyle zabawy 🙂

      • Ale co się czają i na co się czają co?? Jakby chłopaki lasek nie wyrywali to by przyrost naturalny spadł do zera, więc się nie czają tylko na odpowiednią okazje czekają ooo!!

        • jaaaaasne, Desperku, oczywiście… jakby się laski nie wzięły za robotę, i nie pozwoliły się wyrywać (jednocześnie utrzymując faceta w przekonaniu, że to jego pomysł i jego wykonanie..) to już rasa ludzka wyginęła… 🙂

        • Poważnie to wszystko to zasługa tych lasek co to dają się wyrwać i jeszcze utrzymują w przekonaniu facetów że to facety ich wyrwały?? Paczpani jakie te laski som mondre nooo, aż dziw bierze jakie sprytne 🙂

        • a pewnie, że tak… to tylko facetom się wydaje, że to oni sobie kobietę wybierają i tokują, i podrywają, i zdobywają, ale tak naprawdę, to najpierw kobieta sobie faceta wyszukuje i potem pozwala mu siebie zdobyć… i wszyscy są szczęśliwi (a na pewno kobieta …) .. 🙂

        • Taaaa może masz rację, to by tłumaczyło kilka co najmniej nietypowych zestawień facet-kobieta, no bo przecież normalnie facet nie mógłby tak , ale skoro został zmuszony no to jest możliwe 🙂

        • no cóż, każdy facet powinien być szczęśliwy, że się znalazł w jakimkolwiek zestawieniu z kobietą… 🙂
          niektórzy się nie znaleźli i oni to dopiero mają przechlapane…

        • nooo potem maja kota i im odbija 🙂

        • no właśnie, jak to dobrze że się zgadzamy w temacie…
          zaraz, zaraz, teraz mnie to zastanowiło, Desperku, czy Ty aby nie jesteś chory? … 🙂

        • desperado permalink

          Doskonale wiesz, że stan ciężki, katar już od dwóch dni mam!!

        • no to wszystko tłumaczy … 🙂

  3. Na miejscu Młodego to bym wstał i się zapytał czy ktoś zna tę panią bo się bardzo przymila i on się boi czy to czasem nie jest pani co młodzieńców porywa w celach przeróżnych,a w ogóle czy ktoś może powiadomić o tym Policję??
    Młody po pierwsze odwrócił by uwagę od zdradzonej tajemnicy a po drugie słodko by się zemścił na zdrajcy 🙂
    Dzień dobry 🙂

    • no wiesz Desper?.. przecież ja nie zdradziłam żadnej tajemnicy, oboje ją znaliśmy, a nikt inny się, póki co, nie dowiedział… znaczy teraz to już tu wszyscy wiedzą, ale Młody nie wie, że wiedzą, więc nie ma o co się mścić… chyba … 🙂
      oraz witam słonecznie …

      • Jak nie zdradziłaś!! Przecież ot na przykład ta matka Ani mogła nie wiedzieć że ten młodzieniec to prawie jej zięć był, a kto wie może kultywują ową miłość szkolno przedszkolna do tej pory i potajemnie się spotykają, noooo na przykład na tej nocy hormonów!! Więc tak profilaktycznie jakby wskazał mamusi jak należy się zachowywać w miejscu publicznym to by mamusia wiedziała na zaś ooo!!

        • ejjj, Desper, czytanie ze zrozumieniem się kłania… tajemnicą, tfu, informacją podzieliłam się z Młodym dopiero wtedy, jak mama rzeczonej Ani wyszła już przychodni…
          oraz mamusia dobrze wie, jak się zachowywać w miejscu publicznym… nie rzucam się na przykład na Niego, żeby go całować… a mogłabym … 🙂

        • Jasne wyszła, to się tylko Tobie wydawało a co śledziłaś ją aż na zewnątrz?? A nuż czaiła się za winklem co by jakieś informacje zebrać, a panie pielęgniarki to co ?? Toż to przecież pleciugi pierwszej wody !! Mogłaś się rzucić na niego haha to już na pewno na Policję by dzwonił że napastowany jest!!

        • a nie czaiła się właśnie, wiesz?… i z pielęgniarkami też nie spiskowała, wiem bo cały czas miałam je (pielęgniarki…) na oku, o!!!…
          i nie strasz mnie policją, bo ja już nam i dzielnicowego, i kilku śledczych i to bardziej oni się mnie boją, niż ja ich… 🙂

        • Phi bo Policji nie należy się bać, Policja jest dla obywatela więc nie należy się bać:) A pielęgniarki to ho ho one niby takie zajęte, takie zapracowane a ślepiami na boki strzelają uszy gumowe mają i wszystko słyszą, a potem to ha dopiero wymiana informacji idzie ho ho !!

        • wcale nie, ja znam te pielęgniarki i wszystkie konieczne informacje (i to nie takie…) już im wcześniej przekazałam w ramach wymiany różnych ciekawostek …. 🙂

        • Ale to co jeszcze im naopowiadałaś, no tym pielęgniarkom ?? Ty się zastanów bo młody naprawde jest w stanie Cie zastrzelić 🙂

        • oj tam, oj tam, wszystko to, co pielęgniarka winna wiedzieć… i nie tylko o Młodym, he he he….

        • Oj nie brzmi to przekonywująco oj nie!! Pewnie jako ewentualnej teściowej naopowiadałaś taaakie rzeczy że normalnie chłopak się już u niej w domu nie pokaże !!

        • żadna z nich nie będzie jego teściową, gdyż nie mają odpowiedniego materiału na moją synową … 🙂

  4. Pewno Ci podpadnę, ale trudno. Twój przypadek potwierdza starą regułę, że w publicznych miejscach, a szczególnie w placówkach sł. zdrowia, bezpieczniej jest zająć się sobą (np. czytając gazetę, e-maile, itp.) niż obserwować innych, a jeszcze gorzej obserwować ich i komentować. Zresztą za samo „krzywe” spojrzenie też można być zglanowanym.

    PS. Myślę, że na miejscu młodego zrobiłbym coś w stylu jaki wyżej zaproponował desperek.

    • a wiesz, co ja myślę?… że Ty mnie po prostu nie lubisz i, dodatkowo, solidarność plemników przez Ciebie przemawia…
      poza tym, ja nie obgadywałam innych tylko omawiałam z Młodym nasze rodzinne sprawy… 🙂
      mimo wszystko witam Cie serdecznie …

      • Nigdzie nie pisałem, że „obgadujesz innych”, przytoczyłem tylko pojęcia, które sama użylaś w notce, cyt.:
        „… i zajęli się obserwacją (oraz komentowaniem, oczywiście szeptem…) otoczenia… ”
        A poza tym bardzo Cię lubię, zresztą moje plemniki też. 😉 🙂

        • ha ha ha, pytałeś ich?… przecież mnie nie znają … 🙂
          no tak, komentowanie otoczenia czyli np. kolor ścian w poradni oraz niewygoda krzesełek … 🙂

        • Nie musiałem ich pytać … skoro mowa o plemnikach, to przypomnę takie stare powiedzenie „sperma na mózg mu się rzuciła”, co oddaje chyba sens tego co plemniki myślą o Tobie. O sobie już nie wspomnę. 🙂

        • znaczy, nie wspomnisz co plemniki myślą o Tobie, czy co Ty myślisz o mnie?… 🙂

        • No nie, bo „rzuciły się na mózg”. 🙂

        • bronisz się jeszcze, czy już się im poddałeś?… 🙂

  5. Hhahaaaaa… no to dałaś plamę! Ale nie martw się, ja też parę razy dałam podobną i pewnie większość matek też 😉 Zapomina po prostu wół jak cielęciem był 😀

    A popelina to już chyba dawno wyszła z użycia?

    Pozdrawiam!

    • wychodzi na to, że wszystko już wyszło z użycia, a wstyd pozostał… 🙂
      oraz ja dalej uparcie będę się trzymać swojej wersji, z uporem godnym lepszej sprawy, że nie dałam żadnej plamy … 🙂

  6. Za rok dwa mu przejdzie, będzie z zawadiacką miną patrzył na swoje podboje, tyle ,że juz do przychodni z Tobą nie pójdzie

  7. stardust permalink

    Ale dalas!!!! Juz bede dyskretna i nie napisze czego:))))
    Masz juz Frytuniu przechlapane;)

    • oj tam wcale nie, poszedł ze mną do domu i do sklepu razem poszliśmy… 🙂

      • stardust permalink

        Haha ale ja wcale nie myslalam, ze masz na tyle przechlapane, ze teraz bedzie sie do Ciebie zwracal „prosze pani” i w miejscach publicznych mowil „ja rozumiem ze pani zginal synek, wiem ze to trauma, ale prosze go szukac a nie lazic za mna”:))))
        Tak zle to nie moze byc Mlody Cie ciagle potrzebuje, ale bedzie Ci juz patrzyl na rece:)))))
        Sie nie przejmuj kazda matka przez to przechodzi a potem jak my sie juz przyzwyczaimy to im mija i znow jest fajnie… taka lajf:))

        • ha ha ha, no wizję zarąbistą przede mną roztoczyłaś… będzie mi patrzył na ręce, a nawet usta, żeby w razie czego, szybko zatkać… 🙂

  8. Chyba Mamuśka o kilka lat za wcześnie wypowiedziała owe zdania hihihihi..Młody pośmieje się z tego za kilka lat….Powtórka obowiązkowa ::)) z pewnością będzie na tak…Ty mamusiu Frytusiu jak idziesz z synusiem ,to bierz suwaczek na buziunie i zasuwaj se w czasie kiedy do synusia mówisz hihihiihi..ja proponuję Wam kontakt wzrokowy::)))Ale młodzi lubią sobie ponarzekać ,a i tak z mamusią jest najlepiej ::)))pozdrawiam milusio::)

    • no pewnie, że z mamusią najlepiej, no bo z kim?… przecież nie z siostrą… no chyba, że trza sojusz przeciwko mamusi zawiązać, to wtedy siostra jak znalazł, najlepsza… 🙂
      miłego dzionka… 🙂

  9. I normalnie stanę po stronie Młodego. Jak mogłaś tak publicznie o uczuciach?! 😀 Ale nie martw się, nie Ty jedna. Moja koleżanka przypomina swemu gimnazjaliście, jak to komentował mój tyłeczek, będąc przedszkolakiem. Facet nie wie, gdzie się podziać. 😀

    • ha ha ha, no ale ja całkiem niewinną informację przecież wyciągnęłam, i tylko między nami … ja nie rozumiem, o co cały ten zgiełk… 🙂

      • Skoro miedzy Wami to po co wyciągałaś, skoro Ty i On wiedzieliście o tym?? TY po prostu z premedytacja mu dokuczyłaś ooo!!
        eSka hmmm to że przedszkolak komentował Twój zad, to jeszcze nic takiego zależy co o nim mówił 🙂

        • wiedzieliśmy ale on mógł zapomnieć, a to takie fajne było, taka miłość przedszkolna … 🙂

        • Ehhhh, facet sie na poważnie zakochał a Ty zrobiłaś z tego komedyjkę, kobietyyyy!!

        • eeee tam na poważnie, powiem Ci (oczywiście w wielkiej tajemnicy i musisz tu przysiąc, że nikt się nie dowie..) , ze w tej Ani to się wszyscy chłopcy z grupy kochali… 🙂

        • desper13 permalink

          No to tym bardziej nie powinnaś ujawniać takich szczegółów, klasowa piękność, ileż pewnie musiał chłopak dostać razy manto ileż razy musiał stawiać czoła bandzie przygłupów w jej obronie a TY tak wywlekłaś na światło dzienne ehhhh zero delikatności, jak na przesłuchaniu !!

        • hmm, jakoś sobie nie przypominam, żebym przykładała nóż do guza na głowie albo opatrywała rany odniesione w walce, ale … ja już sklerozę mogę mieć … 🙂

        • Dokładnie cytuję (ponieważ od lat koleżanka powtarza): „Hm, ciocia, fajny masz tyłeczek”. 😀

        • ha ha ha, widać że chłopak od początku miał sprecyzowany kierunek i żadne gender nim nie zawładnęło… 🙂

  10. emka permalink

    ech te lata młodzieńcze…. 🙂 zupełnie bez sensu, wiem….ale wzbudziła się we mnie melancholia…. 🙂

  11. Klarka Mrozek permalink

    czekaj jeszcze jak Ci się kiedyś do blogaska dorwie, masz przerąbane!:D

    • powiem Ci, że nie wiem czy czytają, czy nie … póki co, nikt się nie bulwersował i nie ujawnił… 🙂

  12. Nie rób Młodemu wstydu, bo się w sobie zamknie i nic więcej Ci już nie powie. Sama pamiętam, jak byłam przewrażliwiony na tym punkcie 😉
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na http://www.megly.pl

    • Megly, myślę, że nie będzie tak źle, mam całkiem niezły kontakt z Młodym .. 🙂
      ale zdanie młodego pokolenia zawsze mile widziane, witaj u mnie … 🙂

  13. Alez rację Młody miał, takie intymne szczególy przy ludziach!! Obciach, siara, kaszana! i wiocha;)

    A może ta miłość ciągle żywa? i niedoszła przyszła teściowa usłyszała, no? ;)))

    • no jak usłyszała, jak wyszła… i ogólnie o miłości już dawno zapomniano …
      oraz witam 🙂

  14. Wszystkiego najlepszego z okazji święta blogerów, Fryciu. 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: