Skip to content

los matki….

5 września 2014

najpierw było:  „kosiam Cie, wieś?”…

z młodym

 

później …

„Kochana Mamo, gdy będę duży,

to Ci przywiozę małpeczkę z podróży.

Długim ogonkiem to zwinne zwierzę

będzie za Ciebie zmywać talerze. itd…”

maj superhiroł…

(czerwony znak Batmana na czarnym golfie wykonany własnoręcznie przez Frytkę…)

daniel

 

a jeszcze później wspólne wypady do kina na auta, smoki i Harry’ego (nie, nie brudnego, Pottera…) … jak kumple…

a teraz? : …

Frytka (z pewną dozą nieśmiałości…): synu, w galerii są przeceny…

Młody (wpatrzony w ekran monitora, nawet nie udając, że jest interesowany…): no i?…

F (zupełnie nie zdziwiona barkiem entuzjazmu w głosie Młodego, ale nie zrażona…): no może by się wybrać?… po spodnie na przykład?..

M (lekko ożywiony, ale przez przesady…): o spodniach to nawet myślałem…

F (niemalże w euforii, bo zmusić Młodego do zakupów ubraniowych, to nie lada sztuka … a o tym, jak się robi z Młodym zakupy, można poczytać tu…): no to może dziś się wybierzemy?…

M (gdyby nie przeszedł już wcześniej mutacji, to pewnie zapiałby w tej chwili najpiękniejszym falsetem…): o nie!!… z Tobą nigdzie nie idę!!…

F (ugodzona w swoje cierpiące serduszko jak obuchem w czerep, próbując jeszcze negocjacji, ale przeczuwając najgorsze…): ale dlaczego nie?!

M (stanowczo i wyczerpująco, aczkolwiek grzecznie..): bo nie!! …

o, i tyle pozostało z synowskiej miłości… teraz już można zapomnieć o małpce do zmywania talerzy…

 

Advertisements

From → Uncategorized

151 komentarzy
  1. desper13 permalink

    Zeszłoroczna noc hormonów nie poszła na marne, facet sie z niego robi i basta 🙂
    Oraz dobry, słoneczny 🙂

    • no robi się, robi, nieubłaganie… ale czy to znaczy, że matkę można, ot tak, na boczny tor odstawić?… taką dobrą matkę, prawie nie zużytą?… 🙂
      oraz witam też słonecznie… 🙂

      • desper13 permalink

        Oj no to nie tak, że na boczny tor, no wiesz uważam że chłopak jest bardzo rozsądny, no bo co, no mógłby z Tobą iść ale musiałby Cię wcześniej zakneblować, bo TY masz skłonności do zdradzania najgłębszych tajemnic rodzinnych, kurna już widzę jakbyś zaczęła na przykład się zastanawiać czy lepiej jest mu w seledynowych bokserkach czy może lepsze by były różowe. No co co, no wołał nauczony doświadczeniem iść z łosicą jakąś 🙂

        • no wiesz?… na pewno bym tego nie komentowała… z tego prostego powodu, ze ma tylko seledynowe, różowych nie ma… wiem, bo sama kupiłam … 🙂
          oraz nie poszedł z żadną dziewczyną (bo wiem, że to masz na myśli mówiąc „łosica”) bo żadna dziewczyna nie pozwoliłabym mu kupić takich spodni, jakie kupił… i nawet żałuję, że żadnej z nim nie było…

        • desper13 permalink

          No właśnie mogłabyś się zacząć zastanawiać czy te seledynowe są ok może następnym razem kupić różowe !! Ooo a jakbyś jeszcze zaczęła się dopytywać, jaki kolor lubi ta Ania co to się w niej kocha/kochał no bo byś kupiła takie jak jej sie podobają……..no tego żaden normalny facet by nie przeżył, więc wolał nie ryzykować 🙂

        • Desper, ja się już więcej o Ani nie wychylę, szczególnie w kontekście bokserek… wystarczy, ze słyszałam, ja Młoda usiłowała Młodemu wytłumaczyć, że te spodnie, które kupił są dużo za duże (bo są..), a on jej odpowiedział: „a wiesz jak się w mniejszych czuły moje jajka?”… no … 🙂

        • desper13 permalink

          Ta nigdy więcej już za żadne skarby oczywiście do następnego razu, nobo znów się wymsknie jakaś tajemnica, a skoro tamte spodnie były ciasne no to musiał kupić większe, przecież wygoda jajek rzecz święta 🙂

        • no ja rozumiem, że wygoda i tak dalej, ale żeby od razu dwa rozmiary większe??… które na chudy tyłek mojego Młodego wchodzą bez rozpinania??… i od razu uprzedzam pytanie, nie mają w sobie lycry i się nie rozciągają… 🙂

        • desper13 permalink

          No tyłek może chudy ale może jajka duże 🙂 W gruncie rzeczy to ważniejsze 🙂

        • buachachacha, no fakt… o tym nie pomyślałam (bo u mnie inaczej się sprawa przedstawia w tym względzie…), a jak się łatwo domyśleć, ostatni raz jajka mojego syna widziałam ho ho ho albo jeszcze i dawniej … 🙂

        • desper13 permalink

          Hmmm no cóż raczej nie przyznawaj się że masz ochotę oglądać dorosłemu synowi jajka,:)

        • a gdzie ja to napisałam Desper?????… o tej ochocie?… wcale nie mam!!!… i, chociaż nie podejrzewam, aby sam chciał mi pokazać, to nawet gdyby, to nie będę patrzeć… 🙂

  2. Mamusiu, przejdzie mu

    • kiedy?????…. bo wiesz, talerze się same nie pozmywają, ta małpka by się przydała… albo chociaż zmywarka, ale na to chyba nie powinnam liczyć, póki co 🙂
      witaj…

      • To różnie, ja się wstydziłem rodziców bardzo długo i chyba do dzis mi całkiem nie przeszło, choć ojciec nie żyje już od kilkunastu lat. Ale ja to chodzę trochę własnymi drogami. Syn to chłop a chłop musi mieć długi łańcuch, musi czuć swobodę ale nie musi z niej korzystać. Mamusi powinien pomagać ale w szkole mówia ,że to babskie zajęcia.

        • no fakt, mamusi pomagać, to nie zawsze poważanie wśród kolegów … ale mój, póki co, to tylko co do zakupów odzieżowych się zbuntował… i to nie wiadomo czy na długo, bo mu zakupy bez mamusi dobrze nie poszły… 🙂

  3. jaszmij permalink

    To jest nieuniknione. Zawsze prędzej czy później Brudny Harry zastępuje Chorego Portiera.

    • ale, ze tak szybko?… toż z tego same nieszczęścia tylko będą, mówię Ci… ja to wiem… pierwsze już się stało …

  4. Błehehehehehe, było mu w przychodni robić obciach? To teraz masz za swoje 😛

    • oj nooooo, przecież mógłby już zapomniec, nie?… 🙂

      • desper13 permalink

        Facet?? Taaaki obciach?? Jaja se robisz chyba 🙂

        • moglibyśmy już zejść z tematu jaj?… 🙂

        • Ajajajajajajajajaj 😛

        • kto tu się chyba chce doigrać i mieć doigrane … 🙂

        • desper13 permalink

          Oj no co sama se doigrałaś u Młodego i masz doigrane hihihi 🙂

        • zobaczycie, jeszcze sobie poprawię sytuację

        • desper13 permalink

          Jasne, że se poprawisz, jak przy całej jego klasie powiesz że ma różowe bokserki w słoniki, będzie zachwycony 🙂

        • a wcale, że nie powiem… z tego prostego względu, ze Młody nie ma takich bokserek i mieć nie będzie… bo ona żadnych wzorków nie lubi … 🙂

        • desper13 permalink

          Aaa ona znaczy się Łosica, no proszę już znalazła z Tobą wspólny język?? Prawidłowo, przecież obie dwie macie jeden cel aby Młodemu było dobrze 🙂

        • nikt za mną ani języka, ani celu nie znalazł, bo żadnej łosicy, tfu, dziewczyny na razie na oczy, u boku Młodego, nie widziałam… ani nawet o niej nie słyszałam… 🙂

        • desper13 permalink

          Eeee yyyyyy no przecież sama powiedziałaś, że ONA nie lubi wzorków, a ONA to łosica przecież 🙂

        • łojesooo, się z tego oburzenia, że zamiast na moim losem nieszczęśliwym, to się wszyscy nad Młodym litują, pomyliłam po prostu, o tę jedną literkę, a Ty od razu wielkie halo… z drugiej strony, czemu ja się dziwię?… przecież zawsze czepliwy byłeś i jesteś… 🙂

        • desper13 permalink

          się wyraziłem co do tego onego czepliwego, niżej się wypowiedziałem 🙂

        • no widziałam, widziałam… 🙂

  5. Nie sądzę…. TAKIE rzeczy nastolatek matce będzie pamiętał dłuuuuuugo….

    • no i masz, se narobiłam… ale dobrze chciałam …

      • Masz po prostu, zwyczajnie – przewalone u niego. Sorry, taki mamy klimat 😛

        • może nie do końca, pozwala mi się samochodem do szkoły odwozić… 🙂

        • desper13 permalink

          No spoko podwieźć go możesz, ale chyba nie chciałby abyś wysiadała i odprowadzała 🙂

        • tego nigdy nie robiłam, wiesz??… mam swoją dumę!!… 🙂

        • A może jeszcze wyleć za nim i zawołaj: „A buzi dla mamy?!”
          nie odezwie się przez najbliższe kilka lat 😀

        • wiesz co Tygrys?… wiesz co?… jak Ty mnie nie znasz… 🙂

        • desper13 permalink

          No właśnie krzyknij a mamusi buzi?? I weź jeszcze chusteczkę i pocieraj mu policzek bo chyba się ubrudził 🙂

        • goopie jesteśta oba, o!!… 🙂

        • desper13 permalink

          Nooooo toś w moim przypadku hameryki nie odkryła 🙂

        • a Ty nie bądź taki zgodny, bo to do Ciebie nie pasuje… 🙂

        • desper13 permalink

          Jak nie pasuje, przecież ja zawsze zgodny i łagodny jestem aaa i nieśmiały też !!

        • no tym razem Ci się udało, ale ten wyjątek tylko potwierdza regułę… a jaka jest reguła, to wszyscy wiom… 🙂

        • desper13 permalink

          No hm no wiesz no, to nie tak że tym razem no bo ja wiesz no ja ogólnie taki jestem

        • no ja wiem, wiem, zawsze jesteś złośliwy i czepliwy, nie musisz mnie o tym przekonywać… 🙂

        • desper13 permalink

          Phi, złośliwy i czepliwy, moglibyśmy wreszcie porozmawiać o mnie a nie o kimś tam phi !!

        • ha ha ha, biedactwo moje, jakie to czułe na własnym punkcie… 🙂

        • desper13 permalink

          A właśnie że nie, ale nieobiektywne opinie trzeba podważać oo!!

        • jak nieobiektywne, jak nieobiektywne?… skoro cały kolektyw tak uważa, to nie może być nieobiektywna… 🙂

        • desper13 permalink

          A ten kolektyw to niby kto?? Ty, Twój brzuch to jest Was dwóch no i wątroba jako trzecia osoba tak?

        • Tylko na tą chusteczkę najpierwej napluj, zanim przystąpisz do wycierania buźki 😀

        • wiem ja to się robi, jeszcze nie zapomniałam … 🙂
          a Ty się nie podśmiewaj, bo Ty sama teraz jesteś na tym etapie… całowania i wycierania… myślisz, że to będzie trwało wiecznie?… 🙂

        • Mam nadzieję, że nie! Nie strasz! To się kiedyś musi skończyć!

        • skończy się skończy, a wraz z tym i wszystko inne… 🙂

  6. desper13 permalink

    A tak w ogóle to bardzo ślicznie Ci w blond fryzurze, wieszszsz!! Te loczki śliczne ten milusi pyszczunio, te oczka takie roześmiane, żwawe z iskierkami takimi ummmmmm młody miał dobry gust 🙂 No miał i ma pod tym względem 🙂

    • ha ha ha, taka śliczna blondi, co?…
      ale co masz na myśli mówiąc o guście Młodego?… sugerujesz, że sam sobie mnie wybrał?… otóż, nie miał wyjścia, urodził się ze mnie i z żadnej innej … 🙂

      • desper13 permalink

        Biorąc pod uwagę fakt, że kiedyś sugerowałaś iż młodym matkę w szpitalu podmienili to hmmm no to jak se wymieniał to se całkiem fajny egzemplarz wziął 🙂

        • to nie ja sugerowałam, to oni tak twierdzą.. no ale sam powiedz, jakby to było możliwe?… to tak dwa razy im tę matkę by podmieniali?… 🙂

        • desper13 permalink

          Rodziłaś w prywatnym szpitalu czy na kasę?? Jak na kasę to nie takie rzeczy się zdarzało joj nie takie 🙂
          Tak czy inaczej ostatnia podmiana była majstersztykiem, taaaaką mamusię se wybrał że ………..ehhhhhhh

        • ha ha ha, NAWET jeśli mają rację, to stwierdzenie „podmienili” sugeruje, że Młode raczej nie miały wpływu na to, jaka matkę dostaną… ot, loteria… 🙂

        • desper13 permalink

          Jak nie mieli wpływu, przecież jak im zaproponowali wymianę to dali im prawo wyboru, więc Młode naradę plemienia zrobili, casting ogłosili i wybrali 🙂

        • nie wymiana, a podmiana i to jest zasadnicza różnica.. bo wymiana to jest oficjalna i można sobie wybrać, co się chce… a podmiana to już brzmi podejrzanie i nie jest jawna, dzieje się poza wiedzą zainteresowanych, a wręcz po to, żeby się nie zorientowali, więc na pewno nie mieli wpływu na to, co im podmieniono… czyli na wybór mnie nie mieli wpływu…. 🙂

        • desper13 permalink

          No dobra mieli wybór czy nie grunt że dobrze trafili 🙂

        • a tak, tego się trzymajmy, bo też uważam, że trafili najlepiej jak mogli… 🙂

        • desper13 permalink

          Nio też tak uważam 🙂 Zdecydowanie lepiej nie mogli 🙂

  7. teatralna permalink

    o matko Fry jakaś była ładna blondyna))))))

    • a co, teraz nie jestem ładna brunetka????…. 🙂

      • teatralna permalink

        no wiedziałam, że się czepisz)))
        oczywiście, że jesteś ładną brunetką!! ale poprzedni wpis był z naciskiem na blondyna! a nie z naciskiem na była 😉

        • ha ha ha… no musiałam, normalnie nie mogłam odpuścić, jakoś mnie tak klawiatura swędziała… 🙂

  8. joguzia permalink

    Hi Hi aTo ja miałam Wigilię ostatnio Młody ludzkim głosem przemówił! I do sklepu z Matką poszedła w zasadzie sam mi tam spacer zaproponował . Zakupów odzieżowych 0 ,ale jak kupic buty 49? łatwiej w totka wygrać ,a le cośmy się nagadali ho ho cały rok tyle z matka nie gadał szok!pozdrawiam i łączę się w matczynym bólu hi hi

    • no wreszcie ktoś kto zrozumiał intencję wpisu i w bólu się połączył… 🙂
      Młody też ze mną rozmawia ale głównie w domu, w czterech ścianach… z tym chodzeniem do sklepu, to tylko z odzieżówką tak ma, bo wie, że ja go przecioram po kilku sklepach w poszukiwaniu odpowiedniego odzienia, a on na to reaguje wprost alergicznie… ze spożywczakami nie ma problemu, nawet torby za mamusią nosi… 🙂

  9. Hmmm, chyba Cię wolę w ciemnej opcji… Ta blondynka miała dziwną fryzurę i nie mogę Cię w niej rozpoznać.

    • ha ha ha, bo „ta” blondynka miała dłuższe włosy, które to włosy kręciła na termoloki, a potem fantazyjnie tudzież finezyjnie upinała… dopóki się nie wkurwi… wkurzyła i nie obcięła… 🙂

      • desper13 permalink

        I po pazurach powinna dostać, za to obcięcie oo!!

        • phi!!… odkąd jestem w stanie sama sobą zarządzać (czyli ho ho ho a może jeszcze dłużej..) NIKT mi nigdy nie mówił, jakie mam mieć włosy… mógł sobie mówić, jakie by chciał, żebym miała, ale to wszystko … 🙂

        • desper13 permalink

          Już dawno mówiłem, że pora ukrócić Tobie lejce oj pora 🙂

        • żeby coś ukrócić, to najpierw trza to mieć… a ja nie mam … ja dzika mustandżyca jestem i luzem sobie biegam.. 🙂

        • desper13 permalink

          I na luzaka się znajdzie rada, znajdzie się kantar* lejce i bat stosowny, no w zależności od potrzeb 🙂

          *kantar- część uprzęży, zakładana koniowi na łeb, bez uzdy

        • wiem co to jest kantar, Desper… oraz zapomnij, że włożysz mi coś na głowę… chyba wiesz jak bardzo alergicznie podchodzę do tego tematu?…
          co do bata, jeśli jest odpowiedni… 🙂

        • desper13 permalink

          Frytuniu, Fyrtuniu nie takie dzikie Mustandżyce się dało oswoić, przypominam Ci że podejście do kobiet mam idealne o czym pisałem kiedyś u się 🙂 Hmmm a co tak lekko brutalnie lubisz z pejczykiem jakimś 🙂

        • z takim podejściem jakie Ty tam opisałeś, to uważaj, żebyś znienacka kopytkiem nie zarobił… w klejnoty rodzinne na przykład… 🙂

        • desper13 permalink

          Frytuniu!! Sama sobie na złość chcesz robić??
          Coolera kopytkiem, w klejnoty noszszsz się zagotowałem normalnie no !!

        • oooo, widzisz, teraz się zimny okład przyda, z mokrego ręcznika … 🙂

        • desper13 permalink

          Żaden okład, delikatna dłoń i maaasaaaż 🙂 Ummmmm 🙂

        • po kopnięciu??… no wybacz, może się nie znam, ale słyszałam of facetów po takich „urazach”, ze w tedy to lepiej nie dotykać … 🙂
          a poza tym, mówiąc o okładzie, miałam na myśli Twoje „zagotowanie”… 🙂

        • desper13 permalink

          Oj tam oj tam, niekoniecznie musi to być takie mocne kopnięcie 🙂 Aaaa okład na zagotowanie aaaa, no dooobra no niech bedzie no 😦

        • no widzisz?… sama wizją kopnięcia tak zgodnie na Ciebie działa?…

        • desper13 permalink

          Bo ja rozsądny bywam, czasami jednak 🙂 A zgodny jestem cały czas 🙂 Oraz no hmmm no wiem że potrafisz być narowista 🙂

        • ha ha ha, szczególnie jak mi się chce na głowę wsadzić to, czego ja nie chcę.. 🙂

        • desper13 permalink

          Oj może i wtedy szczególnie, ale niekoniecznie wtedy, oj bardzo narowista potrafisz być, ale jak słodko narowista 🙂

        • jak każda rasowa mustandżyca, znaczy prawdziwa kobieta chciałam napisać… a nie jakieś ciepłe kluchy… 🙂

        • desper13 permalink

          Uhm rasowa i 100% kobieta, oj potrafisz zadziwić potrafisz 🙂

        • zadziwić?… ja potrafię i zadziwić, i zaskoczyć, i rozbawić, i nawet wkurw… zdenerwować potrafię.. a co!!.. 🙂

  10. Najwyraźniej synuś ma Cię za obciachową matkę 🙂
    Ale nie oszukujesz? Tam na samej górze to rzeczywiście chłopczyk?

  11. Nooo, to dużo wyjaśnia. Teraz będzie łatwiej. 😉

  12. alicjawalo permalink

    Frytuniu i cóż Tobie mam powiedzieć, jak pocieszyć? nie mam pojęcia..ot dzieci się nam starzeją i czas się z tym pogodzić. Taki to trend jest. Dobrze, że my wciąż młode i piękne są i nas to starzenie się nie dotyczy 🙂

    • no i pocieszyłaś… 🙂 , bo ja Ci powiem, że też własnie zauważyłam, że dzieci dorastają, a ja wciąż młoda … 🙂
      a z Młodym nie tak źle, nawet sobie pozwolił dziś buzi dać, w czółko.. oczywiście w domu, gdzie nikt nie widział… 🙂

  13. Fryciu ….Miłość to jest i nawet większa ,bo im starsi tym bardziej kochają,tylko że w ukryciu…Niechby coś ci się stało ,to zobaczyłabyś jak by płakał..To tylko przykład ,nie życzę nigdy byś cierpiała ..Synek kocha mamusie ,tylko chce już decydować sam o sobie ,a daj mu kasę niech sam sobie kupi…Moja córa tez do jakiegoś czasu z mamą,teraz sama wybiera ,ale nadal potrzebuje mojej rady..Może dlatego ,że jesteśmy zawsze sobie potrzebne jak to baby::))))Pozdrawiam….Nic się nie zamartwiaj ,jak mu się powycierają portasy to migiem Ciebie ze sobą weźmie::)) byś mu doradziła::)))Nic się nie martw miłość synka zawsze będzie::)))Pozdrawiam z lampka winka…Ale fajnie Ci było w tych włoskach::)) Ale ładnemu we wszystkim ładnie::))ooo….

    • no ja wiem, wiem, że kocha… ja tu tylko tak trochę wyolbrzymiłam… 🙂
      a decydowanie o sobie to jedno, a zakupy w wykonaniu faceta (i to młodego…) to drugie… masakra… po prostu zmarnowane pieniądze, ale to cała historia … 🙂
      oraz dziękuję Danusiu … 🙂

  14. A ja korzystam. Chatę mam wolną jak koleżanka ma chatę wolną. Portki po nich zdzieram, oni po mnie też zdzierali a w zdzieraniu równowaga musi być. Że per opiekunie prawny do mnie się zwracają, niby brzmi dość oficjalnie ale co tam niech urzędowy szlifują. Na zakupy nie chcą ze mną chodzić, same oszczędności, no i sami to fajniejsze te portki wybierają.
    Właśnie smaży placki ziemniaczane.
    E ojciec srajtaśmy by się przydało, tłuszcz trzeba odsączyć.
    Urocze prawda.

    • ha ha ha, baaaardzo … 🙂
      z tym samotnym chodzeniem na zakupy i oszczędnością to się wcale nie zgodzę… mój Młody poszedł, wydał, kupił i … do niczego ten zakup… portki za wielkie, nie ma jak przerobić, na oddanie się nie zgadza bo „po drugie nie będzie szedł…” on po prostu organicznie nie znosi zakupów…
      a Ty się ciesz, że robi żarcie, moje tylko czekają, aż ja do kuchni pójdę… 🙂

      • Moje same się ubierają, często żarcie robią, ale ze sprzątaniem lipa nie zmusisz. No ale coś za coś. Nie mogę za bardzo się burzyć bo i mnie ciężko zmusić. Genetyka czy coś.

        • ha ha ha, u mnie genetyka się jakoś pogubiła chyba…
          u mnie Młoda się sama ubiera i czasami robi żarełko, ale Młody, zakupowo, szkoda gadać… i nie chodzi o gust, tylko o … zapał… wszedł do pierwszego lepszego sklepu kupił pierwsze lepsze spodnie i… tyle… ehhh, faceci… ale jajecznicę potrafi usmażyć… 🙂

  15. dreamu permalink

    Wróci jeszcze, jak jego kobieta nie będzie umiała gotować i nie będzie znała Waszych wierszyków dla dzieci 😉

    • jeszcze daleko nie odszedł, nie ma strachu… 🙂

      jesteś wreszcie Dreamu …

      • dreamu permalink

        Jestem, ale w oku cyklonu :0

        • widziałam u Ciebie… w takim razie upiecz to ciasto, pozamykaj okiennice, jeśli trzeba, to wleź do wanny i … przeczekaj… 🙂

  16. dreamu permalink

    Wolałabym, żeby to ciasto upiekł ktoś inny ;))) No przeczekuję 😉

    • hmmm… to może nie piecz tylko , po prostu, kup?.. wiem, że to perfekcyjnej nie wypada, ale może jednak?… 🙂

      • dreamu permalink

        no ale ma być smacznie i… koniecznie z malinami 😉

        • mhm… w „mojej” piekarni mają takie małe tarty, z bitą śmietaną i malinami … pyyyyyycha… chcesz?… 🙂

        • dreamu permalink

          Noooo, Młoda dzisiaj przytaszczyła takie z truskawkami, ale ciacho ma być malinowe i… jako, że jest zajeb… smaczne wyjątkowo, musi byc malinowe, gdyż obiecałam.

        • no skoro musi być malinowe, bo musi być malinowe, to ja już nie mam rady… a jeszcze biorąc pod uwagę ostatnie, to … do kuchni kobieto… moc jest z Tobą i ja też… 🙂

  17. Tabaluga permalink

    Frytuniu – Mustandżyco kochana! Jeżeli kiedyś Desperka kopytkiem po klejnotach okładać będziesz to przyłóż mu i ode mnie, co by od mojej płci raz na zawsze odczepił się 🙂

    • Tabalugo, płci mi znanej jako kobieta, jak Desperek z kopytka dostanie, to to będzie, nie tylko od Nas, ale i od wszystkich innych, które do Niego o coś pretensję mają.. takie kopnięcie to nie byle co … 🙂

      • desper13 permalink

        Tabalugo, nie ja się do Twej płci przyczepiłem, to Ty sama zakręciłaś tematem jak diabeł smołą w kotle, albowiem powiadam Ci, że Tabaluga samczykiem był, Ty zaś upierasz się iż ogonek i owszem lubisz, ale swojego nie posiadasz, więc?? Póki co płeć nie znana i już:)
        Ale za podżeganie do skopania mi ja…. no wiadomo czego, to już powinnaś zacząć się bać wiesz!!
        Frytuniu przecież nie zrobisz tego prawda ??

        • na razie nie…. ale jak będziesz chciał, względem mnie, zastosować swoje słynne podejście do kobiet, to nie ręczę za siebie … 🙂

  18. Czyli Młody przechodzi po prostu jedną z wielu „faz”… Musisz być cierpliwa 🙂 Z czasem mu przejdzie i doceni jaki ma Skarb na wyciągnięcie ręki. Bo Rodzice to Skarb…

    Ja nie przypominam sobie, żebym przechodził takie fazy z moimi… Ale teraz od dłuższego czasu marzy mi się większa samodzielność… I może w końcu dojdzie do tego…żeby wychodzić samemu, bez nich… Może 🙂

    Pozdrawiam!!

    • Celcie, Ty masz zupełnie inna sytuację, prawda?…
      a poza tym, wiesz, że ja często przesadzam w tym, co tu piszę, żeby osiągnąć bardziej komediowy efekt… to prawda, że Młody nie chciał pójść ze mną na zakupy i zareagował stanowczo, ale to się tyczy tylko wyjść na zakupy ubraniowe, bo on ich nie cierpi, a ponieważ jest wysoki i bardzo szczupły, żeby dobrać coś odpowiedniego, to niestety trzeba pochodzić …
      a normalnie to wciąż mamy dobre stosunki… 🙂
      miłego weekendu Celcie 🙂

  19. E tam, przejdzie mu. Taki etap w życiu. 😀 A synowska miłość kwitnie równolegle z poczuciem, że łażenie z mamusią po sklepach to obciach. To nie są zjawiska kolidujące ze sobą. 😀

  20. stardust permalink

    Frytunia sie nie przejma tym co mowia te wszystkie ludzie powyzej. Po prostu Frytunia ma chwilowom kwarantannem i cza ja wziac na klate, przezyc w spokoju i z milczeniem, bo juz wiemy, ze ona tez minie.
    A wiemy, bo minela moja kwarantanna i pewnie wielu jeszcze innych matek, ktore chca lub nie chca sie do tego przyznac, co nie zmienia faktu:))

    • toteż, że ja klatę posiadam, podobno, niczego sobie, więc ja na tę klatę to (i parę jeszcze innych rzeczy..) biorę i przeczekam… choć pewnie trudno będzie, ale ja twarda babka jestem przecież … rzekłaś Star i niech się tak stanie … 🙂

  21. chciałaś moją recenzję Twojego bloga… jest okay i wrzucam go na linki… może być taka recenzja?…

  22. Póki co mój syn (pietnastoletni) kupuje spodnie w moim towarzystwie i tym bardziej się z tego teraz cieszę, czytając o pokrowcu na jajka jakie sam sobie lubi kupić twój superbohater 😉

    • no, mój ma 16-cie, więc…. nie chcę Cię straszyć… 🙂

      • Ale mnie jednak wystraszyłaś! ;P

        • no wieeeeeeesz, te granicę mogą być ruchome, więc … a może u Ciebie wcale to nie nastąpi?… chociaż ja myślę, że to cecha wspólna dla tego gatunku jest… 🙂

  23. Hmmmm…. Może zaproponuję swojej córce wspólną wyprawę na zakup biustonoszy?

    • ha ha ha, odważny jesteś… a swoją drogą, co zrobisz, jeśli się niespodziewanie zgodzi?… dasz radę?… 🙂

  24. Myślisz, że mogłaby się zgodzić? Chyba rzeczywiście za duże ryzyko. W tej sytuacji zaproponuję, żeby poszła mi po piwo…

    • no wiesz, kobiety bywają nieobliczalne i nieprzewidywalne…. 🙂
      ha ha ha, już widzę jak pijesz, smacznego… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: