Skip to content

męska spostrzegawczość….

15 października 2014

raz na jakiś czas nachodzi Frytkę potrzeba umycia głowy (nie jest to raczej nic dziwnego, wydaje się Frytce, że każdego, od czasu do czasu, taka potrzeba nachodzi…) a skoro tak, to należy tę potrzebę spełnić…  jak już umyła Frytkę głowę, to stwierdziła (nie zdążywszy nawet wysuszyć włosów i ułożyć swojej tradycyjnej fryzury…), że teraz powinna zrobić pranie… nie pytajcie dlaczego… logika kobieca (a Frytki szczególnie…) własnymi, mocno krętymi, ścieżkami chodzi … skoro myśl powzięta, to należało udać się na tradycyjny obchód mieszkania w poszukiwaniu rzeczy, które nijak same do kosza z brudnymi rzeczami, nie chcą trafić… szczególną trudność i opór w tym względzie wykazują rzeczy znajdujące się w pokojach Młodych… o ile Młody, zaczął stosować nauki niektórych hierarchów kościelnych (i to zanim oni sami o tym powiedzieli…) i uważa, że chłopcy są stworzeni do wyższych celów niż sprzątanie po sobie, o tyle Młoda nie wiadomo do jakich nauk się stosuje, ale efekt w obu przypadkach jest ten sam… w związku z powyższym, Frytka doskonale wie, gdzie należy się udać… z powodu chwilowego braku Młodej w domu, jej pokój Frytka pominęła i od razu skierowała się do pokoju Młodego… weszła, on na nią spojrzał i po chwili zastanowienia (w czasie której, na jego twarzy, widać było szybko zachodzące procesy myślenia…) rzekł:

„jakoś inaczej wyglądasz…. zmieniłaś fryzurę?”…..

PS. miała kiedyś Frytka kolegę, który, widząc Frytkę świeżo po wizycie u fryzjera, a jednak nie będąc pewnym czy dobrze widzi, zwykł mawiać: „zrobiłaś coś z twarzą?”…

Reklamy

From → Uncategorized

106 Komentarzy
  1. Tygrys1012 permalink

    O męskiej spostrzegawczości to można by książki całe pisać. Wolę się nie wypowiadać w temacie, bo mnie będzie trzęsło… ze złości albo bezsilności – nie wiem, ale to nie będzie dobre trzęsienie.

    • ależ Tygrysie, po cóż to trzęsienie od rana na polskiej ziemi?… piękna jesień za oknem, barwy przeróżne się mienią w słoneczku, ciepło …. 🙂

      • Tygrys1012 permalink

        Na razie jestem spokojna, wyluzowana, popijam kawkę, zjadłam śniadanie, słonko napieprza po oczach, aż miło… Jak raz spojrzałam w jego kierunku, to ponad 15 minut miałam znak „stopu” na horyzoncie, tak się odbiło i zostało kółko…

        • kobieto, nie patrzy się prosto w słońce, mamusia nie uczyła?!… 🙂
          a skoro jesteś spokojna, to nie psuj tego i, po prostu, nie myśl o facetach i ich…. ogólnie, nie myśl o facetach… 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Pewnie, babeczki są o niebo lepsze 😀 I stoją wyżej w hierarchii, i przeszły więcej etapów ewolucji… I w ogóle są de best. Chyba jednak zamówię dzisiaj koszulkę…. „Ile rzeczy trzeba mieć w doopie, to się w głowie nie mieści” 😀 Motto mojego życia 😀

        • no widzisz?… pozytywne myślenie czyni cuda…
          PS. są większe rozmiary tych koszulek?… 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          Wysłałam Ci linka do koszulek 🙂 przeglądnij sobie

        • ok, dzięki 🙂

  2. Grunt, że matkę zauważył i jej świeżość. Świadczyć to może niezbicie o fakcie, iż Młody nie ma wady wzroku i nijak okularów nie potrzebuje!
    Pozdrawiam serdecznie
    eksperyment-przemijania.blog.onet.pl

    • nie, nie, jeśli chodzi o Młodego, to w temacie spostrzegawczości fryzury u matki zawsze odbiegał od męskiej średniej w tym temacie, i to na plus… za każdym razem, gdy wracam od fryzjera, dziecko kochane zauważa… 🙂
      miłego dnia Asia…

  3. Anonim permalink

    Jeszcze gorzej, gdy kobieta kupi sobie nowy ciuch. Prawdziwy facet ma tylko pierwszy stopień znajomości mody – t.j. rozróżnia, kiedy kobieta jest ubrana, a kiedy nie.

    • Nitager permalink

      To pisałem ja – Jarząbek… Tfu! Nitager.

      • ooo, ukrywasz się?… 🙂
        w takim razie witam serdecznie miłego Anonima …
        oj, widzisz niektórzy jednak coś tam jarzą, i wtedy trzeba się uciekać do tłumaczeń typu: no coś Ty!!!… to stara szmata, od miesięcy już w szafie wisi… 🙂

        • Tygrys1012 permalink

          To stare jest!!! z pół roku już trzymam na półce 😛 hahahahah
          To pisałam ja, doświadczona w stosowaniu okresu karencji 😉

  4. emka permalink

    jakoś do podobnych zasad w kwestii brudnych ubrań stosują moje Młode… to chyba jakaś moda czy cóś… :/ jednakowoż ja do tych mód oporna jestem i awanturę dwa dni temu urządziłam niewąską za bezprawne przetrzymywanie brudów po łóżkiem … 🙂
    Serdeczności! 🙂

    • hmmm, awanturę powiadasz?… zastanowię się nad tym, jeśli mi potwierdzisz za parę dni, że odniosła skutek… 🙂
      póki co, będę uprawiać „chodziarstwo” … 🙂

  5. Agulec permalink

    Ej no, powinnaś być z niego dumna, większość facetów nie zauważa efektów wizyty u fryzjera, a Młody zarejestrował wymycie włosów! Porannie pozdrawiam!

    • pewnie, że jestem… tym bardziej, że on tak sam z siebie, bez moich nauk, taki stan osiągnął… zdolne dziecko … 🙂
      porannie?… hmm, ale skoro tak… 🙂
      też pozdrawiam …

  6. Bo mężczyźni są do wyższych celów, jak byłaś łaskawą zauważyć. Po co zajmować się jakimiś detalami… Twoja twarz wygląda znajomo, czy jakoś tak. Na tyle nas stać, gdy na chwilę odwrócimy uwagę od tego, co nas zajmuje.

    • ha ha ha, dobre i to, że chociaż twarz kojarzycie … 🙂
      chociaż, z drugiej strony, nie wiem co może zajmować Was bardziej, niż kobieta?…

  7. Thunderstorm permalink

    Mój młody rozwala wszystko, ale… brudne rzeczy zanosi do pralki. (jeszcze :))

    • oooo, może Mu ten odruch zostanie … zobaczymy, jak osiągnie wiek nastoletni… 🙂

      • Thunderstorm permalink

        Mam nadzieję, że mu tak zostanie, bo w przeciwnym wypadku będzie z gołą d… latał 🙂

        • ha ha ha, uwierz mi, że jako kochająca matka nie pozwolisz na to … 🙂

        • Thunderstorm permalink

          Nie? Przekorna jestem i nie lubię gdy mi ktoś dokłada roboty 🙂 Mąż to wie, a Malutki… oby nie musiał się przekonywać. :*

        • uuuuu, to Ty zua kobieta jesteś… 🙂

        • Thunderstorm permalink

          Dzieć mnie nauczył bycia do bólu konsekwentną i dotrzymywania nawet najmniejszej obietnicy 🙂

        • zostaniesz moja idolką chyba … 🙂

  8. desper13 permalink

    Pfiiii, prych, phiii !! nie wiem dlaczego usiłujesz Młodego obciążyć poczuciem winy za nie przekazywanie garderoby służbom porządkowym do prania, w końcu po to jest facetem, żeby owe służby porządkowe mieć, no i ma, a jak owe służby posiada, to dlaczego ma z nich nie korzystać?? no korzysta i co w tym złego?? Chcę zauważyć, że posiadasz samochód, i co posiadasz go dla samego posiadania??? Nie !! Korzystasz z niego i nikt nie robi Tobie z tego wyrzutów, no spoko masz to korzystasz więc tak naprawdę hmmm , no jeszcze raz hmmm no o co ten lament??
    Wczesnoporannie w dniu prawie wolny, aaa i jeszcze słonecznie 🙂

    • Desper, ja Cie proszę, Ty u mnie nie prychaj, bo jakieś nieszczęście z tego może być tylko… przypomnij sobie jeże… 🙂
      oraz, jakie służby porządkowe i jakie posiadać???!!!!
      mamusia ukochana to jest największe dobro i o, jako takie, należy o nie dbać, a nie wykorzystywać… żeby ta matka życiem sterana maratony robiła, i jeszcze się schylała i pod łóżka zaglądała, czy aby tam nic nie ma … 🙂

      • desper13 permalink

        Ooo pod łózko zaglądasz, wprzódy wpadłszy niespodziewanie do pokoju, oooo Młody jakąś dziewoję tam trzymał ?? Ummm no szacun dla młodzieniaszka no, że tak se radzi poużywa poużywa a potem schowa pod łózko, no pewnie jak jeszcze całkiem dobra to się przyda, jak zużyta to wywali:)No sam wywali 🙂 A o mamusię to on dba, no wiesz żeby mamusia miała odrobinę ruchu, w końcu tak zalecają wszyscy lekarze 🙂

        • nigdy nie wpadam do pokoju, zawsze pukam… jak już drzwi otworzę … 🙂
          oraz, póki co, to chyba jakieś nie teges te dziewoje (jeśli jakieś w ogóle były…), bo się żadna pod łóżkiem nie zachowała… 🙂

        • desper13 permalink

          No to co, póki młody jest to se zmienia, często, a skąd on ma wiedzieć już teraz która jest teges?? No sprawdzi wiele egzemplarzy to się wypowie, no może nawet jakiś sensowny egzemplarz znajdzie, który na przykład da sie potrzymać w domu dłużej niż siedem dni 🙂

        • a po co dłużej trzymać???… i co, może ja mam ją jeszcze karmić i opierać???… a co ja jestem, ośrodek pomocy???…. 🙂

        • desper13 permalink

          Ale że co Ty karmić i opierać?? No Frytuniu no weźże się zastanów przecież lateksowa lala nie jada 🙂

        • jak to lateksowa??????? … a może moje dziecko ma uczulenie na lateks????… naturalna ma być, trza proekologiczne życie prowadzić … 🙂

        • desper13 permalink

          Daj spokój, nie czepiaj się, jakie uczulenie, na jaki lateks. Zdrowe masz dziecko, spoko:) Przecież jakby miał uczulenie na lateks to by indywidualnie zamawiał se kondomy, a nie robi tego prawda?? nooo to spoko zdrowy jest no:) aaa i jakby co to takie lekko śniadawej cery preferuje, nooo ma gust chłopaczyna 🙂

        • zaraz zaraz Desper, trochę się mijasz w zeznaniach … skoro ma lateksową lalę, to nie musi zamawiać kondomów… no nie podejrzewam, żeby aż tak przezorny był, w końcu to facet… 🙂 … a skoro tak, to Twój argument przeciwko „nie maniu” alergii ma lateks upadł, zanim powstał… 🙂

        • desper13 permalink

          Frytuniu, dziecko drogie, jeżlei myślisz, że syn Twój tylko jakieś, dmuchawce ru……a no wiadomo współżyje z dmuchanymi lalami, to ekhm, no sorki ale wiesz on już noc hormonów ma za sobą, zakupy bielizny z jakąś „ŻYWĄ” lalunią, kochana no synuś dorasta, no łosicą ma swoją indywidualną daj mu Boże 🙂
          Frytuniu, obudź się 🙂

        • a co Desperku, znasz to z własnego doświadczenia z dorastającymi synami?… 🙂
          jak często zaglądałeś pod łóżka, zanim się obudziłeś?… 🙂

        • desper13 permalink

          Frytuni, zdaje się, że to o twoich wyczynach domowych mówimy, wieeesz, jakby nie patrzył facetem jestem i nie dotyczą mię rozterki odzieżowe, więc i zaglądać pod łóżko nie muszę 🙂

        • co o moich wyczynach domowych?… ogólnie o zachowaniach młodzieży teraz mówimy, nie tylko mojej … 🙂

        • desper13 permalink

          pesesam- co do pukania to się mi przypomniał dowcip
          wpada ojciec do pokoju syna, syn w tym czasie odbywa stosunek płciowy z dziewczyną i zniesmaczony mówi do ojca puka się jak się wchodzi – na to nie zrażony ojciec się drzwi zamyka jak się puka 🙂

        • ha ha ha, jak się ma zamek w drzwiach 🙂

        • desper13 permalink

          A co są drzwi nie ma zamka?? No hmm niech se wprawi, no ten zamek 🙂

        • ale kto, Młody????…. w życiu!!!! … nie będzie mi drzwi 30-letnich i futryn PRL-owskich dziurawił… 🙂

        • desper13 permalink

          no to pukaj, no do drzwi zanim otworzysz 🙂

        • i co jeszcze?… może z wejściem mam czekać, aż usłyszę ‚proszę”???? …. 🙂

        • desper13 permalink

          A to co wchodzisz pukasz i nie oczekujesz tego słynnego proszę?? Nooo ciekawe ciekawe 🙂 Wiesz kiedyś kolega mój wszedł z małżonką w nie odpowiednim czasie do pokoju syna i zastał onego w niedwuznacznej sytuacji i pierwsze co pomyślał to napełniła go duma po brzegi, że jego krew!! Że nie odpuścił i zdobył wreszcie tę pannę a jego zona co?? Pierwsze co zrobiła to zrugała te biedną dziewczynę, że jak ona nogi rozkłada, że jej synusiowi jest niewygodnie i o mało nie zaczęła demonstrować jak powinna to robić noszszsz obciach na całego był 🙂

        • i to jest prawidłowa postawa kochającej mamusi, dlaczego synkowi ma być niewygodnie?… niech się ta obca postara trochę i zatroszczy o wygody… 🙂

        • No tak tak niech sie postara, a nie tylko nogi rozkraczy i leży!!

        • tak jest, zamiast się wylegiwać, to niech się zwlecze, posprząta, ugotuje, pranie zrobi… 🙂

        • Zaraz, przecież ona miała synusiowi dobrze zrobić a nie teściową przyszłą wyręczać, może jeszcze ma przyszłemu teściowi dobrze zrobić co? Skoro tak ma wyręczać leniwą teściową !!

        • gdzie wyczytałeś, że przyszłej teściowej (a jeszcze, niedoczekanie, przyszłemu teściowi…) ma robić dobrze?… tylko i wyłącznie synusiowi … a co, myślisz, że synusie nie jedzą, ubranek nie brudzą (przecież o tym post dzisiejszy między innymi jest…)?… 🙂

        • desper13 permalink

          No a matka chłopaka to nie ewentualna przyszła teściowa?? A tak póki jeszcze jego stała nie jest to co ma mu gatki prać?? Hmmm no wątpię 🙂

        • no ewentualnie tak, ale to dla synusia ma sie postarać … poki co … 🙂

  9. Pewnie chciał powiedzieć ,że wyglądasz nowocześnie

    • ja już się wolę nie domyślać, co on chciał powiedzieć ale… czy Ty uważasz, że w mojej codziennej fryzurze, wyglądam … staromodnie?!?!?!?!?!?!?… 🙂

      • Ta która widnieje na stronie wydaje mi sie odpowiednia i na czasie. Co prawda do dzisiejszej Propozycji jaka mi zgłosiłaś musiałbym ja troszkę zweryfikować /biało czerwone pasy w poprzek?/ ale ogólnie Ok

        • za to „ok” dziękuję, ale… czy aby na pewno na menadżera muszą być te pasy?… 🙂

  10. Pewna kobieta poszła do fryzjera. Kiedy wróciła, ja nie dostrzegając żadnej różnicy, zapytałem: Co, jednak nie byłaś u fryzjera? – Później przez tydzień się do mnie nie odzywała… Do dzisiaj nie wiem, była u tego fryzjera, czy nie…

    • ha ha ha, skoro się nie odzywała, to na pewno była…
      na przyszłość lepiej się wcale nie odzywać, do tego jesteśmy bardziej przyzwyczajone w waszym wykonaniu..
      od razu przypomniał mi się dowcip:
      Kochanie, byłam dziś u chirurga plastycznego…
      i co, nie dał rady?…

  11. Faceci tak mają, niestety. Szczytem wszystkiego był mój ojczulek. Leży na szpitalnym łożu (i ogląda telewizję, żeby nie było), kiedy pojawiam się z obciętymi włosami (z długości do ramion na krótkie). Brak reakcji. Trzepię głową, nachylam się, nic. W końcu pokazuję palcem.
    – Co ci się dzieje? – słyszę. – Głowa cię boli?
    No… 🙂
    Pozdrawiam i wracam do pracy. 😀

    • ha ha ha, i tak dobrze, że nie oskarżył Cię o zasypywanie go łupieżem…. 🙂
      i ja tak samo, z tym pozdrawianiem… 🙂

  12. teatralna permalink

    za każdym razem, gdy zmieniam fryzurę, (ostatnio nader często)) głośno komunikuję Naczelnikowi ten fakt przez telefon ZANIM wrócę do domu!! moja przyjaciółka mi ostatnio opowiadała, że posadziła fafdziesiąt tiu pod domem i po kilku dniach zapytała męża jak mu się podobają….sam nie zauważył ofkorssss…. mówiłam kosmici

    • taaaaa, ale próbuj któremu jakieś narzędzie drobne przełożyć, to od razy draka na całe miasto… 🙂
      no ale wiadomo, oni przecież z Marsa, a tam życia nie ma… 🙂

  13. stardust permalink

    Eee no znaczy, wszystko w porzadku i o Mlodego nie musi sie Frytka troskac:)

  14. jaszmij permalink

    Owszem, charakter naszej spostrzegawczości i ogólnie percepcji jest prawdopodobnie zorientowany na inne rejony. Faktycznie, często jest tak, że mamy niejasne wrażenie, że coś się zmieniło, ale za cholerę nie jesteśmy w stanie dociec, co konkretnie. Działamy na zasadzie „od ogółu do szczegółu”, a szczegółów po drodze do fryzury jest zatrzęsienie 🙂

    • szczególnie jeśli zacznie się od dołu kobiety… 🙂
      Wy faktycznie ogarniacie całość, a nie szczegóły i, niekiedy, jest to bardzo pożądane … 🙂

      • jaszmij permalink

        Wręcz niezbędne, inaczej nie dałoby się z Wami Kobitami wytrzymać 🙂

        • dramatyzujesz… jak by sie nie dało z nami wytrzymać?.. z takimi wspaniałymi istotami?… pięknymi, delikatnymi, czułymi… mogę tak jeszcze długo … 🙂 🙂 🙂

  15. Scena poranna przed chłodziarko-lodówko-zamrażarką:
    Ona – otwiera wszystkie trzy komory, staje przed nimi jak przed ołtarzem, i robi przegląd. Zastanawia się, wkłada lub wyjmuje różne produkty, przekłada je między komorami, sprawdza daty przydatności, i po chwili … znowu powtarza rytuał od początku, to może trwać kilkanaście minut.
    On – jeszcze leżąc w łóżku, otwiera swojego … hipokampa, i w nim dokonuje tych samych czynności co Ona w kuchni. Po czym idzie do chłodziarko-lodówko-zamrażarki i wyjmuje potrzebne produkty, to może trwać kilkanaście sekund. 🙂

    • nie przeczę, że zdarza się nam, kobietom, być rozkojarzonymi albo niezdecydowanymi, ale …. myślę, że jednak, przynajmniej od czasu do czasu, też używamy swojego hipokampa …
      miłego dnia …

  16. Witaj :)…
    spostrzegawczość i mężczyzna… ha ha … to raczej niezbyt zgrana para (oczywiście nie uogólniam żeby nie było 😉 )…. mój pewnego razu nie zauważył, że blond zmienił się na kasztan… a lekarz twierdzi że wzrok ma sokoli! …. dzieci… ekhm… nigdy ich rzeczy do prania nie leżą tam gdzie powinny… worek ze skarpetami, którym zabrakło pary już nie mieści się w szafie… nawet już nie zdzieram gardła, szkoda…. Miło będzie tu zaglądać 🙂

    • otóż to, nie należy generalizować, bo są i spostrzegawczy faceci… 🙂
      ja gardło czasami jeszcze zdzieram, stając w przedpokoju i rzucając: „robię pranie!!!”, wtedy się Młode ruszają (nie, żeby od razu, co to, to nie…) i łaskawie przynoszą do łazienki… oczywiście upewniwszy się przedtem, które, kolorowe czy białe, żeby za dużo nie nosić…. 🙂
      zapraszam kiedy tylko zechcesz…

  17. Parę razy zastosowałam metodę: „nie wyprałam (najulubieńszej koszulki na ten przykład), bo nie było w koszu… Podziałało połowicznie, bo tylko na Córę… za to Synuś stosuje gorsze praktyki: na moje „posprzataj” w koszu na parnie ląduje wszystko jak leci, łacznie z tym co miał już wyprane i tylko miał pochować.. noszsz…

    • he he he, ja uprane chowam sama… 🙂
      no cóż, to chyba nasza porażka wychowawcza, nie?… ale nikomu o tym nie powiemy, to będzie nasza tajemnica… 🙂

  18. może to nie wina Młodego, tylko Ty za rzadko włosy myjesz ? 😉
    a swoją droga…lubię Twojego Młodego, bo kurna…komplementuje, więc ludzie z niego będą 🙂

    • to czy rzadko, czy nie, to kwestia dyskusyjna (raz w tygodniu..) ale… bardzo rzadko zdarza mi się wychodzić z łazienki przed wysuszeniem i ułożeniem fryzury i chyba w tym problem… 🙂

  19. Alicja permalink

    nie wiem czy udało mi się prawidłowo dodać komentarz,bo coś mi świruje komputer, więc jakby co to byłam, buziaczki i serdeczności zostawiam. ..

  20. ech… ci mężczyźni.

    Domniemywam, iż nowa fryzura była na zmokła kurę?

    ps. A Młody jak na faceta to i tak spostrzegawczy wyjątkowo:)

  21. W sumie dobrze, że chociaż zauważył:D Dam też podpowiedź facetom – zawsze mówcie swoim Kobietom, że dziś wyglądają naprawdę pięknie:D Istnieje wtedy szansa, że podepną sie pod jakąś wizualną zmianę 😉

  22. Hhahahaaaaa… o taaaaak, takie odzywki są bardzo typowe dla facetów! Mi samej kilka razy w życiu przydarzyła się podobna sytuacja – że jakiś facet z bliskiego otoczenia zobaczył mnie krótko po umyciu i wysuszeniu przeze mnie włosów i „głośno” zastanawiał się, co się we mnie zmieniło: czy mam inną fryzurę, czy inny makijaż…

    Faceci… 😀

    • ważne, że chociaż czasami „jarzą” o co chodzi… 🙂
      a poza tym, i tak ich kochamy, co nie?…

  23. Nawiązując poniekąd do wzmiankowanych tutaj nauk kościelnych… Wiadomo nie od dzisiaj, że kobieta i facet są stworzeniami krańcowo odmiennie przez Stwórcę zaprojektowanymi i zbudowanymi – nie tylko fizycznie…stąd też postrzeganie ich także może dosyć znacząco się różnić…

    Abstrahując zaś od Kościoła (i od Twojej niewątpliwie szałowej fryzurki), powiem, iż notka ta przywołała jedno urocze wspomnienie…

    Zdarzyło się to już kilka lat temu. Miałem Ci ja wtedy (2007, 2008 rok) jeszcze przyjaciół w realu, co więcej – owi często sami z siebie mnie odwiedzali (a teraz to już tylko Maleńczukiem wypada polecieć: „Gdzie jesteście przyjaciele moi? Odpłynęli w sinej mgle… Kogo to obchodzi kiedy boli?”, no ale…).

    Jednym z tychże przyjaciół była Kasia…przyszła, a ja że często zwracam uwagę na drobiazgi, na które inni nie zwracają uwagi, do dzisiaj potrafię powiedzieć, co miała wówczas na sobie…

    Miała niebieskie dżinsy, czerwony sweterek, czerwoną torebkę, a na paznokciach lakier koloru rozkwitłych róż… (pod kolor torebki i sweterka, rzecz jasna) 🙂

    Pozdrawiam!!

    • no wzystkie pieknie zacny romantyku, ale jaką miała fryzurę?… oto jest pytanie … 🙂
      witaj Celcie

      • Tego akurat szczegółu nie zapamiętałem, więc w tym względzie Twoja ciekawość pozostanie raczej niezaspokojona, za co przepraszam 🙂

        • a widzisz Chłopaku, przecież tu o fryzurach mowa jest … 🙂
          ale uczciwie musze przyznać, że uczucia wzmagają u mężczyzn spostrzegwaczość, mocno Ci się Kasia podobała (czy moze wciąż podoba)?…

        • To akurat nie tego rodzaju uczucia o jakich myślisz 🙂 Kasia była (i wciąż jest, mimo odległości i niezbyt częstego kontaktu już teraz) jak siostra… Kiedy była jeszcze w Sączu, powierzaliśmy sobie wszystkie swoje tajemnice.

          Znamy się na wylot. Kochana, chociaż trochę roztrzepana dziewczyna (chociaż może teraz w kancelarii prawnej zrobiła się trochę bardziej systematyczna)…

          Chociaż nie przeczę: pomimo łączących nas czysto bratersko-siostrzanych uczuć, próbowałem ją raz pocałować…miała wtedy faceta, więc wyszło jak wyszło. ALE zgodziła się na pewien kompromis…

          Złożyła usta jak do pocałunku. Ja przejechałem swoimi dwoma palcami najpierw po jej wargach, a potem po swoich.

        • szalony romantyk, cudownie… 🙂

        • Żeby tylko mnie jeszcze jaka chciała… (zwłaszcza Ta, z którą niby jestem od trzech lat już)

        • wytłumaczysz?… jesteś z nią, a ona Cię nie chce?

        • Jestem z Nią, niby mnie chce, niby mnie kocha, tak jak ją…ale nie chce tego przenieść do realu…mówi, że się do realnego związku nie nadaje. Że nie chce mnie wciągać w swoje sprawy. W czerwcu jej babcia mieszkająca zagranicą miała wypadek…wyjechała do niej, zero smsów i praktycznie zero kontaktu…nie tak jak dawniej… Na dodatek nie od dzisiaj namawia mnie, żeby znalazł sobie kogoś bliżej. Czuję się teraz bardzo zaniedbywany…i bez co najmniej połowy serca…

        • przykro mi Celcie, bo wiem co czujesz… niestety, nie da się nikogo zmusić do uczuć ….
          trzymaj się Chłopaku …

        • Staram się, Kochana…ale kogoś brak jednak bardzo…

          Czasami przydałoby się własnie, żeby mozna było kogoś zmusić…albo napoić jakimś specjalnym eliksirem na przykład.

        • nawet nie wiesz, jak bardzo Cię rozumiem…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: