Skip to content

Narowisty….

28 stycznia 2015

Narowisty, jako że nie jest człowiekiem i nie jest obsługiwany przez NFZ-et, trafił do specjalisty dość szybko… zanim Pan Mechanik (który, na widok Frytki, zaprezentował piękny uśmiech…) zajął się naprawą, Frytka przedstawiła mu 100 tysięcy pomysłów, uzyskanych od pomocnych czytelników bloga… 99 tysięcy z tych pomysłów PM na starcie odrzucił… no cóż… ale za to zajął się Narowistym natentychmiast (co Frytce bardzo się podobało…) i jeszcze tego samego dnia dostała ona telefon: „pani Frytko, to rzeczywiście przepustnica… na razie zrobiłem *&%*&$#*&%@ i podregulowałem *&#$%@((*&^ (tak to dla Frytki zabrzmiało…) i zobaczymy… ja nim pojeździłem, nie gasł, obroty nie spadały więc”… na co Frytka: no to dobrze, dziękuję… ale to nie koniec: „ale wie Pani co?… bardzo chce Pani go dziś odebrać?”… Frytka, lekko zaniepokojona, czyżby Mechanik zapałał naglą chęcią posiadania Narowistego?, inteligentnie (jak zawsze…): a bo co?… „bo ja bym mu jeszcze termostat sprawdził, ale to musi być zimny, więc bym go do jutra zostawił”… Frytka, jako że miała już plany na popołudnie, do których Narowisty nie był niezbędny, łaskawie zgodziła się na propozycję PM… za około trzy godziny kolejny telefon: „Pani Frytko, można autko odebrać, termostat wymieniłem… i wie Pani co?! (w głosie PM brzmiało autentyczne niedowierzanie…) ten termostat był oryginalny!!”…. Frytka spokojnym, choć lekko urażonym, głosem: no, ale co się pan tak dziwi?… przecież jak mu pan wymieniał sworznie przy wahaczach (ha, udało się zapamiętać…), to też były oryginalne… poza tym, proszę pana, to jest bardzo dobry samochód tylko … się psuje…. jako, że autko było do odebrania, no to się Frytka po nie udała… PM wsiadł do niego ze słowami: „ja pani z podwórka wyjadę”… tu Frytka rozważała opcję ofochania się, że co, że niby ona nie potrafi?.. ale dała spokój, a PM dodał: „trochę rzęzi, ale to wina układu wydechowego”… Frytka zrobiła mądrą mnie i pokiwała głową… bez słowa…. a PM ciągnął: „stukałem w rurę od tłumika, mnie osobiście to by przeszkadzało, ale jak pani chce…” na co Frytka: wie pan co?… ja jeżdżę i nie zwracam na to uwagi, bo się nie znam i myślę, że to tak ma być… tym oto stwierdzeniem doprowadziła Frytka PM do szczerego śmiechu i, zapewne, podniosła o kilka punktów poziom sympatii do siebie… „aha – dodał niespodziewanie PM – wrzuciłem pani tę oponę, co to pani ostatnio (na początku listopada – dop. autorki…) do naprawy zostawiła… i widzę, że ciągle pani pozostałe w bagażniku wozi…” … oj tam, oj tam, pomyślała Frytka – wiosna już blisko, kto wie, kiedy będzie trzeba zmienić na letnie…. a głośno powiedziała tylko: no tak wyszło…. po czym pożegnała się z Panem Mechanikiem, powiedziała „do następnego razu” i, żegnana machaniem, pomknęła w siną dal…

Reklamy

From → Uncategorized

37 Komentarzy
  1. Uroczy romansik przy aucie ha ha ha

  2. A najważniejszego nie napisałaś – ile pan mechanik skasował?

    • a widzisz, tu kolejna mila niespodzianka… otóż PM powiedział: na razie zaplaci mi pani tylko za sam termostat, pojeździ pani trochę i jeśli wszystko będzie ok, to dopłaci pani za robociznę, jeśli nie będzie ok – samochód wraca i wymieniamy przepustnicę… 🙂

      • O! Czyli normalnie i po ludzku 🙂
        Trzymaj się tego mechanika i podszkol w prawidłowym nazewnictwie i co z czym, jak już masz samochodzik, który się psuje. Żaden dobry fachowiec nie lubi rozmawiać z dyletantem. Jak idziesz do lekarza, to wiesz, że to gdzie Cię boli, to serce lub nerka, a to co wydalasz z siebie, to katar lub mocz, prawda?

        • ha ha ha, może nie znam fachowego nazewnictwa, ale za to doskonale potrafię opisać objawy chorobowe, używając słów zrozumiałych dla każdego, w tym dla facetów…. 🙂

  3. Trafić na dobrego mechanika samochodowego, to chyba większe szczęście niż wygrana w totka… 🙂

  4. ZA młody na naprawianie samochodu… 🙂

  5. Pollyanna permalink

    myślę, że zrobiłaś na PM piorunujące wrażenie ;D najbardziej chyba tym, że nie dasz się zaskoczyć wiośnie całkowicie i w każdym momencie jesteś przygotowana na zmianę obuwienia ;D

    • a to na pewno, ja go ogólnie zaskakuje, albo słowem, albo działaniem ale przynajmniej nie jest nudno… 🙂

  6. paczucha permalink

    Ja tez chce mechanika samochodowego, na troche tylko.

  7. Zatem wizytę u mechanika można uznać za wielce udaną 😀

  8. Agulec permalink

    Łoooo, to Ty masz wielki bagażnik!!!! 😀 ja muszę mieć pusty, bo to miejscówka Psa jest 😉

    • moja droga, w moim bagażniku leżały (bo dziś wypakowałam jednak…) cztery opony, trzy 6-litrowe butle wody, skrzynka z narzędziami, 5-litrowe butle z płynami samochodowymi, a mimo to, zmieściłabym jeszcze pewnie parę rzeczy… 🙂

  9. Natt permalink

    Tylko wiesz, nie psuj Narowistego. Za często. Młody niemłody, nigdy nic nie wiadomo 🙂

  10. „Frytka, jako że miała już plany na popołudnie, do których Narowisty nie był niezbędny…” – Ty zdajesz sobie, jakiego focha strzeli Narowisty, kiedy to przeczyta?! Mówiłam Ci, że to marka płci męskiej. Należy jej mówić, że jest wyjątkowa, niepowtarzalna i NIEZASTĄPIONA!!! W innym wypadku, szykuj kasę i krótką kieckę. Czas wracać do mechanika. 🙂

  11. Norwiasty Nerwowo Nerwiastego….:D

  12. Skoro Narowisty jest rodzaju meskiego, to mozna mu jeszcze tajski masaz zafundowac i potem juz bedzie jak nowonarodzony 🙂

    • mówisz?… misze sobie wyguglować, co dokładnie powinnam robić… a myślisz, że zimą dam radę?… bo „tajski” to mi się z latem kojarzy … 🙂

      • to umowne okreslenie – oznacza cos przyjemnie-erotycznego 🙂

        • eeee, z samochodem?…. zdecydowanie bardziej wolę w tych sprawach męskie osobniki gatunku ludzkiego jednak … 🙂
          jego (Narowistego) mogę, co najwyżej czule pogłaskać po masce i pomasować wajchę od zmiany biegów… 🙂

  13. Frytka! My chyba blkiskie krewne jesteśmy, hi, hi, hi…. Jakbym siebie widziała…. hi, hi, hi…… Buziaki siostro!

  14. teatralna permalink

    ja bym tam juz zmieniła, nie ma sniegu, mrozu … szkoda opon. tylko strasza ta zimą. nie mam nic przeciwko niebyciu zimy wręcz przeciwnie ))))

  15. No to Narowisty został ujeżdżony i pewnie mniej narowieje 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: