Skip to content

koniec ciastków….

23 marca 2015

jeśli pewnego dnia wita człowieka idącego do pracy głos sławnej pani Krysi, mówiący:

„co pani Frytko, przybrało się trochę ciałka?…”

(przy czym zdajemy sobie sprawę, że „trochę” to duży eufemizm…), to znak, że nie ma się już co oszukiwać, że te wszystkie ubrania (co to się jakoś strasznie ciasne zrobiły ni z tego, ni z owego…), to te wredne kalorie, co siedzą w szafie, nocą pozszywały… to znak, że należy przejść na kuchnię dziecka… ewentualnie ruszyć doopę z kanapy oraz przejść na kuchnię dziecka, lekko ją jednak modyfikując… to znaczy, robić z tych wszystkich sałat, warzyw, łososi i kaszy jaglanej jakieś dietetyczne, aczkolwiek jadalne dania… oraz uszy przeczyścić…

ciastki

 

a potem ….

wiosna

Reklamy

From → Uncategorized

78 Komentarzy
  1. Tylko bez anoreksji proszę

    • he he he, tyle mi brakuje (a raczej mam nadprogramowo…) do anoreksji, że nie wiem czy by mi życia starczyło…. 🙂

  2. Jak zwał tak zwał, ale nie ma zmiłuj się. Wszystko w teorii masz opanowane. teraz już tylko praktyka:-)

    • taaaa, a jak wiadomo, z tym najtrudniej… hmmm, gdybym była celebrytką, to miałabym kucharza, który by dla mnie same dietetyczne pyszności przygotowywał, i osobistego trenera, którego sama przystojność powodowałaby u mnie chęć ćwiczeń wszelakich… 🙂

  3. teatralna permalink

    no ale jak bez ciastków żyć ???

  4. dreamu permalink

    Ja nie zamierzam się uszukiwać, koniec ciatków nastąpi po świętach, bo jak tu żyć, bez mazurka, bez sernika… no jak?

    • o,o,o!!!… masz rację, nie ma się co tak wyrywać z tą dietą, czekała tyle, to jeszcze parę dni nie zrobi różnicy …. 🙂

  5. Thunderstorm permalink

    Też uważam, że przed świętami to pomysł nie najlepszy, a po co sobie święta psuć? 🙂
    Oraz… Zdjęcie po prawej… o niebo lepsze 🙂 Z uśmiechem Ci do twarzy 🙂

    • tak jest, nie na darmo wszyscy życzą sobie radosnych świąt, prawda?… każdy wybiera radość taką, jaka mu pasuje… 🙂
      co do zdjęcia – raz jest tak, raz tak, wiadomo… oraz dzięki.. 🙂

  6. Fryteczko! Jakoś Ci nie wierzę:))

    • ale w co?… w koniec ciastków?… no wiesz!!!… że ja sobie nie wierzę, to jedno, ale że Ty mnie??!!… 🙂
      buźka …

      • przewrotna kobieto!
        nie wierzę, że tych kilogramów ZA DUŻO!
        na pewno w sam raz:)):*

        • Oj Miśka Miśka Ty niedowiarku, jest coś takiego jak dokumentacja fotograficzna, ale tu jej nie opublikuje 🙂

  7. Mistrz Stanisław Lem wspomniał kiedyś o takim wynalazku, jak „ciastko dramatyczne, które łka jedzone i prawi morały z brzucha”… aż się odechciewa następnych… takie ciastko jest do ogarnięcia, bo skoro po odpowiednim czasie takie potrafi samo nauczyć się chodzić, to czemu nie miało by nauczyć się mówić?…

    • mmm, a inne rzeczy?… karkówka z grilla, golonka w piwie?… jest nadzieja?… 🙂

      • goloneczka w piwie?… taka wigilijna?… to może być, bo to postne jest… najwyżej zaśpiewa, jeśli prosię rytualnie bite było…

        • Oczywiście że chodzi o tę postna ale ona raczej nie śpiewa, za to ja po tym piwie 🙂

        • nieważne, kto śpiewa, ważne by było śpiewane… a na prosiaka zwalimy winę, gdy przyjdzie sąsiad w misji dyplomatycznej, by subtelnie zapytać: „kto tak drze ryja po nocy?!!”…
          na dowód zaś, że winny został już ukarany pokazujemy odcięte ucho… drugie nam będzie potrzebne przy drugiej wizycie /”to drugi prosiak hałasował”/, zaś wspomniany ryj przy trzeciej… nikt nie będzie dochodził, ilu ich było, skoro te dowody i tak od razu lądują w bigosie…

        • Piękny plan ale jednak nie zamierzam halasowac bo ja generalnie spokojna jestem 🙂

  8. Pollyanna permalink

    łatwiej powiedzieć, trudniej zrobić. coś o tym wiem 😉 polecam tabletki z chromem. może nie odchudzają, ale naprawdę skutecznie zniechęcają do słodkiego i nie trzeba katować własnej woli 😀 o pokrzywie nie wspomnę ;D

    • ha ha ha, pokrzywa, pieprz, chrom, od samych tabletek można przytyć… 🙂
      witaj Polly, siłaczko :***

      • Pollyanna permalink

        eeee tam. pomyśl tylko. jakbyś tak wszystkie je ustawiła przed nosem i cały dzień się zastanawiała, co połknąć, to od razu byś schudła. z głodu 🙂

        • no pod warunkiem, że bym się zastanawiała… w co wątpię… 🙂

  9. O! Widzę, że ktoś też popija pokrzywę 🙂 Frytka ja jestem na diecie od 1 marca……i wiesz, co? Obawiam się, że niedługo jak kogoś zobaczę z batonem czy inną czekoladą bądź ciachem, to po prostu niczym Pinezkowa Małpa z ZOO podbiegnię wyrwę i sama pochłonę….. W życiu nie bylam na diecie, to mój pierwszy raz, cierpie katusze na katuszami. Zasypiam głodna, wstaję głodna, chodzę głodna….podobno to mija 🙂 i tego się trzymam. Pozdrwionka.:)

    • hmmm, nie chcę Cię straszyć, ale… bywałam już na dietach i po trzech tygodniach to uczucie głodu powinno już minąć…. ale nie poddawaj się, tyle wytrwałaś, to dasz radę dalej…. a przynajmniej jakieś wyniki?… 🙂

  10. Jakieś są….., ale takie mini 🙂 poczekam jeszcze ze dwa tygodnie i zobaczę. Ja niby byłam w normie wagowej, ale kurna ciuchy mi się zmniejszyły jakoś….. 🙂 więc, z racji rozsądku by nie wymieniać garderoby jestem zmuszona ciut schudnąć. 🙂

    • to na pewno te złośliwe kalorie Ci w nocy pozszywały, mówię Ci… no nie ma innego wytłumaczenia, skoro byłaś (jesteś) w normie wagowej… 🙂

  11. Wiedziałam! Po prostu wiedziałam, że się zacznie! Wiosna i dieta to synonimy!!! 😀 Chrzanić uwagi pani Krysi! 🙂

    • no ba… najlepsze jest to, że co roku to samo i co roku człowiek zdziwiony, nie?… 🙂
      uwagi pani Krysi mogę chrzanić, ale co z ciuchami?… 🙂

  12. Ja się łączę w bólu i proponuję jednak nie rezygnować z ciastek całkowicie, ponieważ to się kończy opracowaniem szczegółowego planu ograbienia okolicznej cukierni z użyciem broni palnej 😉

    • nie mam broni palnej, ale mam broń kobiecą (co czasami, wydaje mi się groźniejsze nawet…) … na razie termin przesunięty na „po świętach”… 🙂

  13. Urocze te zwierzątka 🙂

    A co do zasadniczego tematu, to nie dalej jak przed chwilą, panowie w RMF wypowiadali się „jakie kobiety lubiejo”… I wyszło na to, że lubio zgrabne i powabne oraz kochanego ciałka za wiele 😉

    Także machnij na to ręką i wcinaj ciacha z lubością…;)

    • ha ha ha, a czy Ci panowie chętnie wyłożą kasę na nową garderobę dla tego „kochanego ciałka”?… 🙂
      poza tym, ja sama za siebie płacę więc wiesz, dobrze byłoby wcisnąć się w starą jednak … 🙂

      • Skoro kochają, to może wyłożą 😀

        A u Ciebie na pewno tragedii nie ma 🙂

        • tragedii może nie, ale rozpacz na pewno… 🙂

        • Oj tam… Tyle masz na głowie, i dzieciaki i dom. Nie dziw, że nie masz czasu porządnie o siebie zadbać.

          A poza tym wiesz, że człowiek sam jest swoim najgorszym krytykiem? 🙂

        • to akurat wiem, no ale przecież sama sobie cukrować nie będę, ha ha ha …

        • Skromność to podstawa 😉

        • taaaa jeeeest, hmmm… nie no, oczywiście, ha ha ha …

  14. jaszmij permalink

    Że skomentuję: Kryśka do gazu (albo przynajmniej do okulisty).

  15. jaszmij permalink

    A, i jeszcze zaległy. Twoje zdjęcie wyłazi mi z ekranu, masz jakieś mniej optymistyczne? 🙂

  16. jaszmij permalink

    Nieee, ale żeby być tak bezczelnie i zaraźliwie rozpromienioną na widoku publicznym, to już przegięcie.

    • no tak, szczególnie, że w narodzie takie nastawienie, to wręcz zdrada … to mówisz, że to się zaraźliwie rozprzestrzenia?… wytrzymasz to jakoś, czy jednak powinnam zmienić, mając na myśli zdrowie tu zaglądających?… 🙂

  17. jaszmij permalink

    Zdzierżę, dorysowałem wąsy pisakiem na ekranie.

  18. wiosna , za chwile lato..obnażą wszelkie nasze słabości….rozbierania się czas nastaje…ale jak tu nie jeść słodkości jak są takie słodkie?????

  19. Ja już nie mam siły na diety…Ja ubieram się tak aby … maskować :PP

    • Kobieto, jak wyglądałam tak, jak Ty, to też nie stosowałam diet … 🙂
      miłego dnia Małgosiu…

  20. Ja tyję z nieszczęść.. jak szczęśliwa jestem nie żrę i chudnę… czyli.. nie moja wina!!! ;P
    Kalorie zwężają nam ciuchy, a może te niemieckie proszki do prania???albo puchlina głodowa… to niemożliwe byśmy z własnej woli rosły wszerz…
    Kupiłam sałatę pomidory i ogóry… i czekam az pojawią się świeże o smaku naturalnym bardziej.. i rower planuje uruchomić.. coś trza zrobić!!! przecież ziemia tez ma ograniczony udźwig!!

    • boszszszsz, Loonei, mam tak samo!!… jak jestem szczęśliwa, to nie żrę!!!… nawet z tym rowerem zaczęłam dziś myśleć i na razie na myśleniu się skończyło … 🙂
      normalnie my som jak siostry bliźniaczki … 🙂

      • Noo obie po mat-fizie (gdzieś czytałam… a u prof Gendera…) z wyliczeń mi wychodzi małe prawdopodobieństwo schuścia do lata…
        Pewnie, że jak człowiek szczęśliwy to się pocieszać żarełkiem nie musi!

        hmm a może:

        • ha ha ha, no dokładnie, jak też żałuje jak wpierd****, eee… jem ciastki … 🙂

  21. To życzę wytrwałości, bo w święta trudno tych ciastków nie tknąć 🙂

  22. Najlepsza jest dieta poselska!
    witam świątecznie

    • Taaa tylko weź się dopchaj do koryta 🙂
      Witaj ale dlaczego świątecznie?

      • Wczoraj była świąteczna środa, czyli pół tygodnia w d*pie…
        Witam poświątecznie

        • A ja nie zrozumiałam, ale dziś już bliżej niż dalej 🙂
          Witaj wieczornie. …

        • W ramach rewanżu, teraz ja pozwoliłem sobie nie zrozumieć… Co bliżej, a co dalej?

        • ha ha ha, no weekend coraz bliżej, a właściwie prawie już, bo ja, mimo, że w pracy, to bez szefowej, a wtedy wiadomo … 🙂

  23. paczucha permalink

    No a ja wciaz czekam na te Twoje zbedne kilogramy. W cycki i uda je prosze mi oddac.

    • Ok, ja z ud akurat się chętnie pozbede więc powinny pasować jako wyspecjalizowane komórki. … 🙂

  24. Morgana permalink

    Frytko kochana, a może także więcej ruchu by się zdało? może rowerek i długie przejażdżki, np z przyjaciółką albo długie spacerki?:)
    A takich znajomych, co to obserwują nas „spode łba” omijaj z daleka i lekceważ 🙂
    Zapraszam na PP, tam wiele moich niskokalorycznych dań.
    Cieplutko, wiosennie pozdrawiam 🙂

    • ależ oczywiście, Morgano, że przydałoby się ruchu więcej, tylko…. jak zgonić tego lenia z kanapy?… 🙂
      miłej niedzieli, dzięki za zaproszenie… 🙂

  25. Puk, puk
    Dobry wieczór
    Mam talerz ciastków i mleko 0,5%…

  26. W sumie to powinnam się ucieszyć, że nie tylko mnie takie myśli najszły…..ale jakoś mi smutno. Doopa! Wiesz ile to teraz człowieka pracy czeka?? Żeby zrzucić?

    • o właśnie, Doopa przez duże „:D” to jest problem… 🙂
      zaczniemy walkę po świętach … 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: