Skip to content

awaria i się pochwalę … znów…

9 kwietnia 2015

jak już Frytka wspominała we wcześniejszym poście, jakiś czas temu, jej komputer uległ awarii… Frytka podejrzewa, że nabawił się rozdwojenia jaźni… dlaczego?.. otóż, Frytka lubi swój komputerek, swój laptopik, trzymać na kolankach… i wtedy głaska go, pieści jego klawisze i takie tam… no i ten laptopik poczuł się chyba jak rasowy kocurek… najpierw zaczął grzać kolana Frytki,,, to było nawet przyjemne, takie delikatne ciepełko (szczególnie, że oknem zimno i zawierucha była…), ale potem komputerek zaczął się rozkręcać, a właściwie podkręcać, temperaturę… a jak, do tego, zaczął jeszcze głośno mruczeć, stwierdziła Frytka, że jednak należy oddać go do lekarza… z psychiatrą dała sobie Frytka spokój, od razu udała się do informatyka, który po zbadaniu pacjenta stwierdził coś w stylu „pasta, procek, radiator, temperatura”…. z tych słów wywnioskowała Frytka, że jak pacjent ma wysoką temperaturę, to należy go napastować… skoro tak, to zostawiła całe działanie specjaliście, a sama…i tu właśnie nastąpił problem, w tej samotności… no bo co tu robić, czym zająć ręce?… czym wypełnić dodatkowe wolne godziny?… na początku czuła się lekko (eufemizm..) zagubiona (po przyjściu z pracy do domu tęsknie patrzyła na miejsce, gdzie zawsze na nią czekał…), ale później postanowiła jakoś bardziej pożytecznie ten wolny czas (oraz ręce..) spożytkować… oto efekt … aha, żeby wyjaśnić co nieco, od jakiegoś Frytce zmieniła się koncepcja kolorystyczna w dodatkach i teraz niebieskie sukcesywnie wymienia na fioletowe… więc, jako się wcześniej rzekło, oto efekt przymusowej abstynencji komputerowej … DSCF6175 DSCF6177   DSCF6263   a na koniec to, co powstaje, jak się ma weekendową bezsenność (tak, tak, niektórym się takie rzeczy przytrafiają …) … drobiazg, który znalazł nowy dom…

 zakładka do książki (jakby ktoś nie rozpoznał…)

DSCF6167

PS. Ktoś (no dobra, Dreamu i tak już wypaplała, to Natthi…) obiecał Frytce pudełka z motywem lawendy, które bardzo będą pasować do ogólnej koncepcji …….

Reklamy

From → Uncategorized

78 Komentarzy
  1. Może więc warto w ogóle zabrać Ci komputer to więcej tych śliczności narobisz?

    • o nie, proszę, nie!!!!… a jak się będę z Wami kontaktować i chwalić się też, jak będę, co??!!… nie, nie, to bardzo głu…. niemądry pomysł … 🙂

  2. I jak mawia mój wnuczek na Allegro z tym

  3. To nawet dobrze, że się on rozchorował, talent we Frytce wówczas rozbudził !!!!!!!!!!

    • talent to we mnie drzemie, i sam raz na jakiś czas wyłazi, bez względu na awarie i inne kataklizmy, ale fakt, przyspieszyło to działanie … 🙂

  4. Taaaaaak no właśnie tak !! Kiedyś czytałem takie dowocip, chociaż wielu twierdzi, że to anegdotka jest,baaaaa nawet co niektórzy, to nawet w zaparte idą, że to im się przydarzyło więc pewne małżeństwo w niedzielne ciepłe popołudnie poszło na wycieczkę do miejscowego ZOO nagle małżonka wpadła na genialny pomysł i przy klatce z szympansem zaczęła się wdzięczyć, a szympans oooo wielki jak ciężarówka był a jurny jak Jurand ze Spychowa, a małżonka dalej a to sukienusię dawaj zadzierać, a to bluzeczkę rozchylać i dekolt prezentować, no tak akurat gdyby nie push up to nie wiele by było, ale szympans rozpalony do czerwoności już pręty z klatki zaczyna gryźć wtedy małżonek myk myk małżonkę do klatki i – hehe weź my wytłumacz że Cie głowa boli, bo paru minutach biedny szympans w kąciku sam se zrobił dobrze po czym zasnął jak szczeniaczek z laptopem?? No cóż najpierw to go na kolanka, paluszkami popieścić jak zaczął się rozgrzewać to dawaj go jeszcze tu i ówdzie paluszkiem jak już zaczął mruczeć to – upsia i do doktorka go !!
    Rozbój w biały dzień oooo!!
    Dzień dobry !! Zastanawiam się czy nie oprotestować takich działań ooo!!

    • Desper, czy Ty aby, przypadkiem rzecz jasna, nie chcesz mnie obrazić?… że ja mojego laptopa celowo i z premedytacją do ciężkiej choroby doprowadziłam?… o żesz Ty!!!… on po prostu nie wytrzymał tej dawki energii, którą mam w paluszkach … niejeden facet by eksplodował, a co dopiero taki laptopik … 🙂
      oraz rozumiem, że protest może wiązać się z okupacją lodówki?…
      oraz witam 🙂

      • Ale że niby ja?? Chcę Cie obrazić?? Ooooo teraz to przesadziłaś!! Teraz to jak rasowa lisica się zachowujesz, przyparta do muru, zaczyna atakować !! NIe wiem czy celowo czy nie, ale skoro go już tak podkręciłaś, skoro już go tak rozgrzałaś to powinnaś mu pozwolić w Twych dłoniach dojść i powoli ochłonąć, a nie od razu – a paszoł won z moich kolan !! No co do eksplozji facetowej to się zgadzam w zupełności, ale nie że nie jeden ale żaden !! A forma protestu hmmmm może nawet cała kuchnia !!

        • no weźże się opanuj, Desper… jakże miałam pozwolić mu dojść???… to przecież równałoby się ze zgonem rzeczonego a wtedy koszty naprawy, części, reanimacja, daj spokój NFZ-et tego nie refunduje … 🙂
          oraz co znaczy, ze „żaden” facet?????

        • Ehhhh nawet jakby śmierć to w takich okolicznościach, w takich dłoniach ehhhh!!!! A nie marudź że NFZ, że coś tam, ma swój fundusz emerytalny to byś se młodszego sprawiła, bardziej wydajnego z większym…………. monitorem 🙂 Ale no ten facet to że żaden by nie wytrzymał nie eksplodować 🙂

        • aaaa, ok, uznaję tłumaczenie z facetami… 🙂
          oraz mówisz, że młodszego?… boszszsz, dobrze, że on tego nie słyszy… jak możesz???…. przecież ja jestem uczuciowo do niego przywiązana, do każdego klawisza, do każdej ikonki na monitorze (jak mi informatyk poprzestawiał, to na drugi dzień musiał przywracać do stanu poprzedniego) i ogólnie … młodszego, phi… jeszcze mi powiedz, że Narowistego też powinnam na młodszego wymienić tylko dlatego, że mu czasami staje, eeeee, znaczy się, że on czasami staje , kuźwa, coś mi nie idzie z tym tłumaczeniem więc lepiej na tym poprzestanę… albo nie, dodam jeszcze coś, jak sobie kobieta faceta na młodszego wymieni, to od razu krzyk że ho ho, a tu takie rady… 🙂

        • Ale Ty chcesz faceta wymieniać czy laptopa? Bo jakby nie do końca rozumiem, chociaż jak trza faceta wymienić to trza to cóż no jak to powiadają jak trza to mus. Narowistego bym póki mu czasem staje …………..silnik to bym nie wymieniał, bo to zawsze niespodzianka jest, wiesz taka rozrywka jak KINDER JAJO nigdy nie wiesz co się zdarzy 🙂 No dobra jak se chcesz cały czas te same literki pieścić dotykać to Twoja sprawa oooo!!

        • oj tam, nie ważne, ja taka ogólnie stała w uczuciach jestem, bez względu na to, czy to facet, laptop czy samochód, co prawda do czasu, ale jednak …. ale przyznać muszę, że facetowi jednak mniej się wybacza, niż maszynom, bo teoretycznie, mózg posiada i myśleć oraz przyswajać wiedzę, przez kobietę wpajaną, powinien… 🙂

        • Ha facet jako stworzenie inteligentne wiedzę inteligentnie przekazywaną przyswaja w try miga !! Oooooo to jest warunek konieczny !!

        • sugerujesz, że my tej wiedzy inteligentnie nie przekazujemy????…. ooo, wybacz, ale trzeba być genetycznie odpornym na wiedze, żeby po kilkakrotnym (wersja optymistyczna, zależna od pokładów cierpliwości oraz poziomu uczucia kobiety do tegoż faceta…) otrzymaniu przekazu, popartego gestami, przykładami, a nierzadko pismem obrazkowym, nie zrozumieć o co chodzi… 🙂

        • Jeżeli twierdzisz, że musiałaś kilkakrotnie pokazywać swojemu facetowi drogę z łóżka do lodówki, to uwierz mi że są dwie możliwości, albo mu było zaje…cie dobrze w łóżku albo w lodówce nie było piwa 🙂
          I nie zwalaj za to winy na faceta 🙂

        • tu muszę obiektywnie przyznać, że akurat tę drogę, to faceci znajdują bez żadnych wskazówek i podpowiedzi, chyba mają ją zakodowaną w genach od pradziejów… 🙂
          ale już, na ten przykład, odnalezienie w domu drogi do kosza ze śmieciami a potem przedłużenie jej do pojemnika na zewnątrz, to już wyprawa jest, do której najpierw potrzebne są wieloletnie przygotowania logistyczne, potem trening w celu poprawienia kondycji, a na koniec zatrudnienie przewodnika…. 🙂

        • Zaraz jakże to?? Twierdzisz że facet drogę do lodówki odnajduje, ok!! Zgadza się tak jest!! Ale do kosza już nie?? Otóż widzisz wystarczy połączyć dwie rzeczy umiejscowić kosz blisko lodówki i za każdym razem przy okazji przynieś piwo, a pojemnik na zewnątrz?? Wytyczyć trasę tuz obok do sklepu i przy okazji wynieś kosz i co takie trudne?? Haaaa tylko trza chcieć cos więcej a nie tylko narzekać oo!!

        • Desper, Ty mnie na takie bzdety nie bierz, bo ja to mam już przepracowane szczegółowo i wiem, że takie sposoby nie działają… znaczy działają, ale połowicznie… tylko lodówka, i tylko sklep… tym bardziej, jesli droga do pojemnika wiedzie obok sklepu, a nie droga do sklepu obok pojemnika… to jest ogromna różnica, bo żaden nie będzie chciał nadkładać drogi, jeśli wodopój ma bliżej … 🙂

        • Łeeeee tam marudzisz, separacja od stołu i łoża zapewni skuteczność wszelkich instrukcji 🙂

        • no popatrz, czyżbyś z własnego doświadczenia mówił?…
          wiem, że zasada kija i marchewki może się tu sprawdzić… ale tylko może, bo są też bardziej odporni… 🙂

  5. Agulec permalink

    Wszystko cudne, ale zakładka….. Och joj, jest piękna!!!! Uwielbiam zakładki! Ale takiej nie umiem sobie zrobić 😦

    • powiedz jaki wzór Cię interesuje, zrobię Ci w prezencie, to żaden kłopot … 🙂

      • Agulec permalink

        Naprawdę?!?!?! Wszystkie są piękne!

        • to powiedz może jakie kolory lubisz to sama coś wymyślę… 🙂

        • Agulec permalink

          Twoje fiolety są piękne, lubię wszelkie zielenie (zboczenie zawodowe 😉 ), ciepłe brązy, beże, szarości…. Ha! Już się nieprzyzwoicie cieszę! Wyślę Ci zaproszenie na FB, będzie łatwiej o kontakt 🙂

        • ok, a ja coś wymyślę dla Ciebie … 🙂

  6. dreamu permalink

    Ej, nie musiałaś pisać, że to zakładka, sama bym zgadła… chyba. Oraz bez komputera w domu rzeczy robią się same oraz bardziej, A u Ciebie nawet bardzo, bardzo 😀

    • Dreamu, ja wiem, że Ty wiesz, ale ja nie wiem, czy inni wiedzą, toteż dlatego i w ogóle, no wiesz… 🙂

      • dreamu permalink

        I jeszcze chciałabym dodać, że na miejscu Natta bym się obraziła za tego ‚ktosia’. Nattu, Ty Jej zrób w słonczniki 😀

        • a Ty musisz być taka wszystkowiedząca, co??… i żadnych słoneczników!!!!… 🙂

      • dreamu permalink

        Jestem wedźmą, nie pamiętasz? Stokrotki? 😀

  7. emka permalink

    muszę przyznać że efekt abstynencji wielce widowiskowy 😉 piękne te fioletki… wszystkie 🙂

  8. aałłłaaa.. ból rozłąki rozumiem!!… za to twoja metoda na zagospodarowanie czasu bezkomputerowego.. jaka owocna!! Fiolety tez w ostatnich czasach chodzą za mną, tak garderobianie.. ale i tak niebieski to mój ulubiony…
    Odchudzanie… taaa,… zjeść paczka to bziuum i dupa od razu większa, talia znika.. a w drugą stronę dlaczegóż tak wolno??? też zaczynam.. od poniedziałku… tylko nie wiem którego. Hula hop przyniosłam z pawlacza. Jak stoi tez działa? Lubie jak stoi…;P

    • hmmm, myślę, że jednak jak stoi, to nie działa, u Młodej w pokoju stoi i na mnie nie działa… no chyba, że powinno stać bliżej, nie wiem… odczekaj kilka dni, zobaczysz… 🙂

  9. Gdybym miała chociaż odrobinkę Twoich umiejętności, wzięłabym siekierę i porąbałabym laptopa w drobny mak. Albo ofiarowała przechodniowi!!!

    • ha ha ha, ależ Pani S droga, wcale nie trzeba aż tak drastycznych środków, bo ja te rzeczy robię też w czasie, gdy laptop jest sprawny, tylko więcej czasu mi to zajmuje… często gęsto coś tam dziergam i jednocześnie pisze na blogu … 🙂

  10. Frytko, jesteś geniuszem! Zwłaszcza jeżeli chodzi o robótki ręczne…
    Witam zafascynowany

    • ha ha ha, dzięki Boja… 🙂
      jestem już po lekturze posta u Ciebie i widzę, że akurat w tym temacie nic mi ostatnio nie wycięli … 🙂
      witam spłoniona … 🙂

      • Zawsze mnie dziwiło, że na wystawach dzieł sztuki pokazują różne takie bohomazy, a rzeczy ładne nie mogą znaleźć mecenasa…
        Wydaje mi się, że jedyne co Ci wycięli, to myślenie negatywne.

        • nie do końca, jeszcze gdzieś siedzą jakieś resztki… 🙂
          znasz się na mecenasowaniu?… a może Prof. Gender?… to byśmy jakąś wystawkę zmontowali.. przy takich imprezach to zawsze jakiś raucik jest i takie tam… 🙂

        • Na mecenasowaniu się nie znam, natomiast rauciki i takie tam to moja specjalność!

        • no trudno, jakoś własnymi środkami i tę wystawę, i ten raucik zrobimy … 🙂

        • Może, na razie, tylko raucik zrobimy? Trzeba wypracować koncepcję wystawy…

        • aaaa, takie spotkanie robocze?… ok, może być, kto zajmie się logistyką?

  11. Nitager permalink

    A ci wszyscy kwiatkowie, to oni są wyhaftowani?

    • WOW, jestem pod wrażeniem Nitager, prawidłowo rozpoznałeś technikę … 🙂
      tak, jak najbardziej są wyhaftowani … 🙂

      • Nitager permalink

        Ooooo…
        Mowę mi odjęło…

        • ale, że z powodu mojej pochwały?… nie no, spoko, zdarza mi się chwalić facetów, jak zasługują… 🙂 🙂 🙂

  12. Pollyanna permalink

    tiaaaaaaaaaa i sama nie wiem, czy życzyć Ci częstszych awarii, czy nie…. a tak bez awarii kompa to nie możesz wykonywać takich cudeniek hurtem?

    • mogę, jak mi się tylko zachce… albo jak ktoś zechce, żeby mi się chciało… to co?… chcesz coś?… 🙂

      • Pollyanna permalink

        eeeeeeeeeeeeeeee….buzi! 😀 a z innych rzeczów na razie nic, może po przeprowadzce 🙂

        • oooo, no dooobra, to masz :*********
          a jaka przeprowadzka??…

        • Pollyanna permalink

          no do innego, lepszego mieszkanka. na razie jestem w fazie poszukiwań 🙂 a, że jestem baaardzo wymagająca to…….a i tak mam nadzieję, że mi się uda i to wkrótce. tak, jak ze wszystkim w życiu 🙂 bo jak ktoś kiedyś mądrze rzekł: na wszystko jest czas i miejsce, trzeba tylko cierpliwości 😀

        • w takim razie trzymam kciuki za „to wszystko”, Polly … :*

  13. nareszcie kobieta, która nazywa kolory jak człowiek… bo inne to mówią „śliwka” /sadowniczki przemądrzałe jedne/…

  14. Albo Frytka pół roku lapka nie miała albo…. Ja się Frytki boję:)

    • eeee, no co TY… taki duży chłopczyk i boi się Frytki?… 🙂
      popatrz na zdjęcie obok, na uśmiech, na kurw… chochliki w oczach.. i co, nadal się boisz?… 🙂

  15. Frytka o zdjęciach do dowodu jako dochód dodatkowy nie myślała?

  16. Thunderstorm permalink

    No i co Ci mam powiedzieć, hę? 🙂 Bardzo mi się podobają Twoje prace 🙂 Fajowo wyglądają.

  17. o matko i córko…wlazłam:) Najpierw się tym faktem nacieszę, a potem jak emocje z tego powodu opadną, napiszę komentarz z sensem:) Spróbuję:)

  18. No t ojuz mogę napisać z sensem…. som takie ludzie co mają talenty rozliczne w rękach:) Taka Ty, na ten przykład:)

    • no popatrz, jak to mi się trafiło, taki talent… mogłam mieć, na ten przykład, talent w języku, znaczy poliglotką mogłam być, to nie, w rączkach talent bozia dała… 🙂
      dzięki Nikuś…

  19. Współczuję awarii komputera, teraz trudno bez niego żyć (oby tylko wnuki tego nie przeczytały) 🙂

  20. Opuszki palców pozbawione klawiatury znajdują ujście w takich oto zajęciach, które dają efekty miłe dla oka. Oby częściej takie odseparowania od komputera, a nieliczni szczęśliwcy dostaną w prezencie takie rękodzieła:-)

    • czyżby to była jakaś delikatna aluzja, Caddi?… jak już pisałam wyżej, jedno drugiemu nie przeszkadza… 🙂
      dziękuję za pochwałę ..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: