Skip to content

ciąg dalszy następuje, a pani wciąż może …

21 kwietnia 2015

jak się rzekło w poprzednim odcinku, kobyłka u płota, a Frytka u drzwi banku… stoiska do obsługi klienta, przy jednym z nich pani, która szerokim uśmiechem oraz gestem, zaprasza Frytkę … „he he he, zaraz Ci ten uśmiech zniknie z twarzy” – pomyślała Frytka i usiadła przed panią…  nie myliła się, Frytka znaczy się (w sumie, to co w tym dziwnego, tak?…) w miarę jak tłumaczyła z czym przychodzi, uśmiech pani powoli znikał z twarzy pani… niemniej, wciąż trzymając fason, powiedziała: „pozwoli Pani, że ja sama zobaczę jak to w systemie wygląda”… ależ oczywiście, że Frytka pozwoli, baaa, nawet nalega by pani sprawdziła… po otwarciu systemu twarz pani zaczęła wyglądać jak kolaż emocji, od zaciekawienia do zdziwienia (a nawet, jakby, lekkiego strachu)… pani spojrzała na Frytkę raz i drugi, westchnęła, i wyszeptała (dosłownie, jakby to była jakaś straszna tajemnica… ): „już wiem co się stało” … WOW – zakrzyknęła w myślach Frytka… pani, nieświadoma myśli Frytki, kontynuowała: „trzy lata temu brała pani u nas kredyt…” „który co do złotówki spłaciłam i mam na to kwity!” – weszła jej w słowo Frytka… „tak, tak, oczywiście tylko… pewnie pani pamięta, że koleżanka (zawsze jest jakaś koleżanka odpowiedzialna za wszystko…) sporządziła dwa wnioski kredytowe, jeden z ubezpieczeniem, drugi bez ubezpieczenia… oba zostały zaakceptowane… pani, finalnie, wybrała opcję bez ubezpieczenia… a koleżanka, niestety, nie wycofała tego pierwszego wniosku, i to on figuruje w BIK-u jako zaakceptowany, ale nie zrealizowany” – zakończyła konspiracyjnie, choć dumnie, pani … buachachachacha – roześmiałaby się Frytka, gdyby było jej do śmiechu… ale nie było więc powiedziała: „chce pani powiedzieć, że od trzech lat w systemie wisi WNIOSEK, a nie umowa kredytowa, który obciąża mnie na ponad trzydzieści tysięcy, i przez który inny bank może mnie postawić w stanie natychmiastowej spłacalności zaciągniętego tam kredytu?!”… oczywiście drugi bank nie zamierzał tego robić, ale tego pani nie wiedziała…. pani się spłoszyła, jak Żaneta z reklamy, i szybko zapewniła Frytkę, że ona zaraz się tym zajmie, że skonsultuje z koleżanką, że i że … „no dobrze” – powiedziała Frytka – „ale mnie interesuje, kiedy ten zapis zniknie z systemu?”… „no wie pani, my to postaramy się jak najszybciej, ale tak naprawdę, to nie wiem kiedy się to wczyta….”… „dobrze” – bezceremonialne przerwała te wywody Frytka – „w takim razie ja na dziś potrzebuję zaświadczenie, że z niczym w tym banku nie zalegam i że ten wpis to pomyłka”… „ja mogę oczywiście takie zaświadczenie wystawić, ale ono kosztuje 50 zł”… buachachachachacha – zaśmiałaby się Frytka po raz drugi, gdyby nie była już porządnie wkur…zona… „pani żartuje? – zapytała zimno – „ja mam płacić za błędy i niedopatrzenie pracownika?”… tu pewnie wszyscy powiedzą, ze Frytka powinna w tym momencie zażądać rozmowy z jakimś kierownikiem czy innym dyrektorem… pewnie tak, ale jak wszyscy wiom, Frytka nad wyraz grzeczna jest i nieawanturująca się (nawet Nadziei zajęło sporo czasu, zanim wyprowadziła Frytkę z równowagi i spowodowała blokadę swoich komentarzy…) … tak czy inaczej, Frytka została poproszona do osobnego pokoju na zapleczu, gdzie „koleżanka” z która konsultowała się wcześniej pani, grzecznie poprosiła Frytkę o napisanie reklamacji dotyczącej wpisów w BIK-u, poinformowała, że wszystko zostanie załatwione najszybciej jak się da, i że jak tylko zostanie załatwione, ona natychmiast do Frytki zadzwoni… przy czym była bardzo grzeczna, i uprzejma, i uczynna nad wyraz… a wiecie dlaczego?… bo to ona właśnie podpisywała wtedy z Frytką umowę i to ona wprowadzała dane do BIK-u…

Reklamy

From → Uncategorized

80 komentarzy
  1. To i tak dobrze ,że Cie nie pobili na zapleczu

    • eeee no weź mnie nie strasz…. mogliby???…. fakt faktem, pani była dużo większa ode mnie, ale jednak to ja „klient nasz pan”, czyż nie?… 🙂

  2. Loonei permalink

    A tu wiosennie tak jakos bardziej? Choć może źle widzę.. bo komorkowo pierwszy raz Cię nawiedzam…
    Dobrze że taki finał sprawy… I dobrze ze sprawa wyszła teraz a nie za lat kilkanaście jak by.. odpukac.. skleroza kogos odpadła…. W banku, nie Frytkę oczywiście…

    • ja i tak się dziwię, że przez trzy lata nikt tego nie wyłapał, korzystałam z różnych ratalnych zakupów… tak czy inaczej, czekam na finał … 🙂

  3. Taaaa, Frytka nad wyraz grzeczna i nie awanturująca się no hmmm taaa no pewnie taaaaaa, dodam tylko że nie trzeba podnosić głosu, żeby skrzyczeć kogoś, a temu kogosiowi ręce trząść się będą przez dni co najmniej 30 !!
    Tyle trwa obieg dokumentacyjny, zwolnienia z pracy na podstawie skargi 🙂
    Oczywiście cieplutko i przyjemniutko witam 🙂

    • czyżbyś miał jakieś obiekcje do mojego stwierdzenia, tudzież charakteru??… przecież wszystko widać jak na dłoni, jestem, normalnie, do jak rany przyłóż… 🙂
      co do tych 30 dni, tam im czas do końca tygodnia, na stosowny telefon i dokument… a potem się zobaczy, może nawet sprawię, żeby ktoś się zaczął trząść… i to nie z zimna … 🙂
      witam z uśmiechem słonecznym … 🙂

      • Ja ?? Obiekcje jakiekolwiek?? ŻADNYCH!! Po prostu Cię znam 🙂 A duża musi być ta rana abyś się przyłożyła, jakieś drobne skaleczenie wystarczy, a jak się przyłożysz to tak ummm cała ??
        A do to trzęsawki/delirki/febry/ to jakby co służę pomocą uprzejmą 🙂

        • a co, skaleczyło się w paluszek może?…. 🙂
          zrobimy tak, jak sie jakoś tam eo tej rany przyłożę (bandaż kupię albo wodą utlenioną obmyję…), a Ty za główne wsparcie (albo nawet natarcie ..) będziesz robił, jakby co do czego przyjść miało i na wojnę iść trza będzie… to, rozumiem, umowa stoi? … 🙂

        • stoi, stoi ale czy umowa?? ?? Ale jak bandażem chcesz się przykładać do rany?? A nie piersią swą ??
          Ok jak trza będzie to natarcie się zrobi porządne 🙂

        • no jak piersią????!!!!! … no Desper, co Ty tu za kuracje proponujesz????… ja wiem, że wśród facetow krążą takie zabobony, że oklady z młodych piersi i tak dalej, ale nigdzie nie jest napisane, ze to kobiece mają być… tak jak kolano się okłada liśćmi młodej kapusty, tak też te okłady z piersi kurzęcych mogą być … 🙂

        • Jakie zabobony, w którym miejscu zabobony?? Nie dowiesz się do końca a wyśmiewasz, otóż wiedz że okład z gorącej kobiecej (!!) piersi pomaga facetowi na każda dolegliwość!! KAŻDĄ!! A zabobonem to jest że każda kobieta ma odpowiednio gorrrrące !! Swoją droga ja słyszałem że te kapuściane liście to jak Was cycki bolą, dawno nie masowane to pomaga ponoć ;)ii

        • tego nie wiem, o tych cyckach i kapuście, bo mnie nie bolą … 🙂
          a na katar też pomaga??????…… 🙂

      • Nie wiem, to Ty wymyśliłaś kapuściane liście to wymyśl na co jeszcze pomagają 🙂 A co masz katar??

        • nawet gdyby, to nie stosowałabym okładów z kobiecej piersi tylko normalnie, rutinoscorbin … 🙂

        • Ok spoko, możesz skorzystać z kapuścianych liści, leczniczego błota albo innego paskudztwa:)

        • błoto to na cerę, z liści dobre gołąbki są a rutinoscorbin wcale nie takie paskudztwo… no dobra, trochę kwaśny, ale da się przeżyć … 🙂

  4. „stoiska do obsługi klienta, przy jednym z nich pani”…
    no toć baaa… jak są stoiska /liczba mnoga/, to ile tych pań niby ma być?… bankowa norma wynosi jedna pani na trzy i pół stoiska, żeby się klientom w dupach się poprzewracało…
    a te 50 zł autentycznie wymiata… robią już, co chcą… podłość ludzka nie zna granic…
    pozdrawiać :)…

    • nooo, ja zawsze myślałam że jedno stanowisko – jedna pani, ale mylić się jest rzeczą ludzką podobno .. 🙂
      miłego P :*

  5. dreamu permalink

    … i to ona powinna zapłacić te 5 pieprzonych dych za zaświadczenie, czego Fry powinna od niej (bez awantury, ale jednak) zażądać 😀

    • zażądałam, a ona wnioskuje do dyrekcji, aby można je było wydać za darmo … 🙂

      • dreamu permalink

        A jak nie będzie można, to pani przecież pracuje w banku… mało nie zarabia 🙂 co to dla niej 5 dyszek 😀

        • hmmm, no właśnie… i gdyby tak zapłaciła, bez sprzeciwu, i wydała to zaświadczenie, to przecież nikt by się o sprawie nie dowiedział, a chyba na tym zależy im najbardziej… 🙂

        • dreamu permalink

          No ale drobną aferkę przecież można palnąć… na wiwat, a co 😀

        • można, i kto wie czy jakiejś nie będzie, bo telefonu wieńczącego dzieło wciąż nie było… 🙂

        • dreamu permalink

          Aż się proszą o drobnego foszka w sali obsługi klienta 😀

        • he he he, rozumiem że „drobny”, to drobny eufemizm?… 🙂

  6. A to Frytka nosi krawat? Bo podobno klient w krawacie jest mniej awanturujący się? A Frytka to nawet chyba nosi dwa, bo ja też jestem grzeczna, ale takie sytuacje wyzwalają we mnie demony. 🙂

    • a właśnie nie noszę, ale noszę szaliczek fantazyjnie wokół szyi zamotany, może dlatego … 🙂

      • A to na pewno. Czyli jednak się sprawdza. 🙂

        • znaczy, trzeba mieć coś zawiązane na szyi, żeby w razie czego, było co zacisnąć, żeby ostudzić emocje … samo zaciskanie zębów może nie wystarczyć… 🙂

  7. Jednak bym obstawał przy wydaniu zaświadczenia i to bez opłat, bo problemy wynikają z ich błędów i zaniechania. Oni powinni się tłumaczyć bez żądania (bezczelność!) składania reklamacji w obawie o to, że wystąpisz o odszkodowanie.

    • czekam na zaświadczenie, bez opłat… 🙂
      a co do reszty, może podpowiesz jak złożyć, w razie czego?…

  8. Współczuję. Jedyne pocieszenie, że na kanwie tej arcy nieciekawej sytuacji napisałaś ciekawy felietonik 🙂

    • dziękuję Romanie za dobre słowo … 🙂
      jakoś tak mam, że każdą, nawet mało ciekawą sytuację, staram się wziąć z humorem… przeważnie się udaje … 🙂

  9. Skoro niezrealizowany wniosek wisi gdzieś tam od trzech lat, to może powinnaś zażądać wypłaty tych pieniędzy wraz z odsetkami za trzy lata?

  10. teatralna permalink

    dobre i to w zasadzie, choć zaświadczenie bez łachy myślę !!

  11. Natt permalink

    Teraz to ja się czuję jak nie powiem co…..

  12. Nitager permalink

    I to może być początek pięknej przyjaźni!

  13. Thunderstorm permalink

    Skargę u dyrektora było złożyć 🙂 i odszkodowaniem za niekompetencje postraszyć, a jeszcze dodać, że to odszkodowanie to pójdzie na leczenie za uszczerbek na zdrowiu poniesiony w związku z szarganiem delikatnych nerwów, nieprzespanych nocy i wrzodów żołądka.
    :***

    • może chociaż te wrzody żołądka sobie darujmy?… jakoś nie mam ochoty na gastroskopię… 🙂

  14. Trochę się rozczarowałam zwyczajnością zakończenia, ale cieszę się z Tobą z pomyślnego finału!!!

    • a jaki byś chciała?… droga Jotko, życie to nie je bajka, jak mawiał klasyk… poza tym, ja naprawdę wolę prozaiczne zakończenia (przynajmniej w tematach finansowych), niż fajerwerki … 🙂

  15. Uwielbiam potyczki z bankami; najbardziej kocham wymianę korespondencji o dupie jeża ze strony banku i z konkretami z mojej strony; jak się nietrudno domyślić dupa jeża z konkretami nie ma po drodze, więc mój poziom agresji rośnie i chęć wysadzenia siedziby głównej banku również rośnie 😀

    • hmmm, ciekawe… mój poziom agresji, póki co, zmalał, ale to nie znaczy, że pod koniec tygodnia nie wzrośnie, bo jednak 5 dni to chyba wystarczający czas, żeby załatwić reklamację?… pytam, bo tej pory nie miałam żadnych problemów… 🙂

  16. mam nadzieję, że wszystko już wyprostowane. swoją drogą, gratuluję opanowania.

    • myślę, że tak, ale oficjalnego potwierdzenia jeszcze nie mam…
      dzięki, nie zawsze taka spokojna jestem, choć się staram… 🙂

  17. No kuźwa… i bądź tu człeku pozytywie nastawiony do banków. Za nic nie dadzą Ci na to malutkiej szansy nawet. Lichwa ukryta oraz takiż sam burdello. I tylko im bum bum zrobić. W kontakcie z bankami to ja się robię anarchistką. Szczególnie teraz, kiedy oprocentowanie kredytów zbójeckie, a procenty z lokaty groszowe. Wrrrr…

    • ano widzisz… ja do tej pory nie miałam żadnych przejść i do głowy mi nie przyszło, że ktoś może do takiej sytuacji dopuścić… ale cóż… 🙂

  18. Agulec permalink

    Za jednym zamachem przeczytałam dwa wpisy. I mnie zmroziło – 3 dychy za to, że Ci odpowiedzi udzielą?!?!?!?! 50 zł za zaświadczenie to też jest niezłe… Mam nadzieję, że Cię szybko wykreślą i będziesz mogła jeszcze bardziej!

    • w temacie „żebym mogła” to okazało się, że wciąż mogę.. 🙂
      w temacie wykreślenia wciąż cisza, daję im czas do jutra, jeśli nie będzie telefonu, będzie skarga z awanturką …

      • Agulec permalink

        Skarga z awanturką – podoba mi się 🙂 My do poniedziałku czekamy na wieści z gazowni, odnośnie uzgodnień przełożenia gazociągu. Jak oni głosu nie dadzą to dam ja i chyba wykorzystam skargę z awanturką 😀

        • wiesz, pewnie sprawa musi się wdrapać na szczebel decyzyjny… 🙂

        • Agulec permalink

          Już na nim była! u pani kierowniczki! I na drugi dzień przyjechała kopareczka i mi ogródek przeryła, rurę znalazła nie tam gdzie miała być, potem to zasypała – nawet ładnie, nie powiem – i teraz czekamy na decyzję. Tyle tylko, że wszystko miało być w ciągu 2 tygodni, a już się z tym bujamy ponad miesiąc… Ale nic to, byle do poniedziałku 😀 Dzień dobry bardzo, ja lecę do fabryki!

        • uuu, czyli u Was jakieś lewe rury są?… nielegalny gaz?… 🙂
          miłego dnia..

        • Agulec permalink

          Nieee, wszystko legalnie tylko chcemy chałupkę poszerzyć i rury trzeba by było przesunąć z letka 😉

        • aaaaa widzisz, bo przesuwanie tego, co nie jest na swoim miejscu, to nie taka prosta sprawa… 🙂

  19. Czyli starała się nie rozdmuchiwać afery, żeby nie zrobiła się większa niż już była:)) A jak to się skończyło?

    • jeszcze nie wiem do końca, bo nie dostałam obiecywanej odpowiedzi … jutro tam zadzwonię albo się nawet osobiście wybiorę, a co!… 🙂

      • Wszystkie urzędy trzeba pilnować. Banki też. A może zwłaszcza.

        • nie inaczej jak widać… 🙂
          a znasz to?… czym się różni gołąb od zwłaszczy? gołąb siada na oknie, a zwłaszcza na parapecie … tak mi się jakoś skojarzyło… 🙂

  20. annaa72 permalink

    A ja myślałam, że nie wiem, kto to jest Frytka, bo Agulec pytała. Jak to nie wiem? Jak wiem przecież. 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  21. A własciwe to oczywiste moje pierwsze skojarzenie do „czy pani jeszcze może”

  22. A tak w ogóle Frytka, to Ty se uważaj i nie łyp tymi ślepiami, bo mnie bardzo… rozpraszywasz:-)

    • ależ ja Ciebie Caddi serdecznie przepraszam, i już się postaram tego nie robić…. 🙂
      ha ha ha, żartowałam!!!… oczywiście, że będę dalej łypać… 🙂

      • Bezczelna podfruwajka! Pożałujesz tego:-)

        • ha ha ha, dzięki za komplement 🙂

        • Jaki znów komplement. Twoja bezczelność wymaga przełożenia przez kolano.

        • Tobie to tylko przyjemności w głowie … a na takiego statecznego mężczyznę wyglądasz… 🙂

      • Stateczny, to znaczy, że wie jak dać klapy w dupsko, żeby podfruwajce doszło do rozumu i… nie tylko;-)

        • stateczny, to znaczy taki, co się przy tym dawaniu klapsów nie przewróci od rozmachu … 🙂
          a tak na marginesie, to chciałam tylko zaznaczyć, że podfruwajki mają rozum dalej od dupska niż faceci … 🙂

  23. buster permalink

    Fajnie napisane! 🙂 A sprawa poważna, tzn. potencjalnie poważna; ciągle w programach telewizyjnych typu „Państwo w państwie”, „Sprawa dla reportera” prezentowane są przypadki, jak Bogu Ducha winni ludzie zostali zrobieni na szaro, tudzież na perłowo przez tego sortu instytucje mieniące się solidnymi, uczciwymi i w ogóle – co to nie oni. A przecież człowiek nie siedzi w tych ich cudownych systemach, nie zna się biegle na przepisach; nie wiem, ja chyba walnąłbym jeszcze po tym wszystkim zażalenie, aby ta koleżanka jednak przestała tu pracować, bo chyba nie jest właściwą osobą na właściwym miejscu.

    • witaj Buster.. 🙂
      widzisz, na całe szczęście, to nie był kredyt, a w niosek kredytowy (co oczywiście też nie powinno się zdarzyć..) w piśmie które w końcu dostałam od banku (nie zaświadczenie, bo za to jednak każą mi płacić..) twierdzą, że w systemie przechowuje się zarówno złe, jak i dobre informacje o kliencie (wiec chyba, ta była dobra, he he he…) nie mniej mnie „przepraszają, wyrażają ubolewanie i mają nadzieję, że taka sytuacja nigdy już nie będzie miała miejsca”… też mam taką nadzieję … 🙂
      tak czy inaczej, już mnie w systemie „oczyścili”… 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: