Skip to content

dobry gust czy pech?…

3 czerwca 2015

jako, że wiosna bez ostrzeżenia zmieniła się w lato, noszenie rajstop i pełnych butów zaczęło stanowić pewien dyskomfort….  w związku z tym postanowiła Frytka zmienić ten stan rzeczy… bez żalu pożegnała rajstopy, a w następnej kolejności zrobiła rekonesans wśród letniego obuwia… jak się można domyśleć, stan posiadania jej nie zadowolił… i proszę sobie darować komentarze, że jeszcze nie znalazła się kobieta, która powiedziałaby, że ma wystarczającą ilość butów…  do tematu… jako, że stwierdziła Frytka, że nie bardzo ma w czym lato powitać, należało to zmienić… założyła więc Frytka jedną z dostępnych zeszłorocznych par, zgarnęła Młodą jako doradcę i udały się na zakupy… w sklepie powstał niejaki problem, bo pomimo, że butów dostatek, to takich, które satysfakcjonowałyby Frytkę akurat jakoś nie było… bo albo kolor nie taki, albo obcas zły, albo cena powalała na kolana (a jak na kolanach, to buty średnio potrzebne przecież…) … w pewnym momencie zrodziło się nawet pytanie, czy to Frytka ma taki dziwny gust, czy raczej projektanci butów poszli po najmniejszej linii oporu, tworząc buty dla starszych pań?… duuużo starszych niż Frytka, takich bardziej, co to do kompletu bereciki noszą  …  tak czy inaczej, po zwiedzeniu kilku sklepów, zdecydowała Frytka, że na dzień dzisiejszy ma dość zakupów i „wychodzimy stąd córko…” … w drodze na parking, w pewnym momencie, poczuła że jakoś dziwnie jej się idzie… rzuciła okiem w dół i …. Młoda o mało nie pękła ze śmiechu na widok tego ….

buty

do samochodu na parkingu Frytka (modląc się o to, żeby dół buta nie odpadł do końca…) szła powłócząc nogą, jakby miała ją sztywną w kolanie…  Młoda, dusząc się ze śmiechu, szła kilka metrów dalej w myśl zasady: „ja tej kobiety nie znam i wcale z nią nie idę…”… i niech ktoś teraz Frytce powie, że nowe buty nie są potrzebne… zawsze, ale to ZAWSZE, należy mieć więcej par…     a swoją drogą, czy ten wypadek z butami to kara za to, że się Frytka na żadne nowe zdecydować nie mogła?…

Reklamy

From → Uncategorized

67 Komentarzy
  1. Na tę wadę bucika jest doskonała rada trzeba skleić nie nie warto sie tym przejmować . A i jeszcze jedno , do robienia piruetów czy innych takich trzeba wkładaać inne buty. Wyścigi pogaleriaach też nie w takich Fryciu

    • no jak nie w takich??… ja Ci powiem, że jak dla mnie to takie są właśnie najlepsze… ja w takich po poznańskim bruku galopowałam i koleżanka, która mnie tam oprowadzała, w płaskich nie mogla mnie dogonić 🙂

      • koleżanka, czyli ja Nigdy nie zrozumiem fenomenu Frytki – im wyższe buty, tym szybciej śmiga;))

        • bo tu nie ma co rozumieć, tu należy to przyjąć i nie wnikać… 🙂 🙂 🙂

  2. Wielki szacun za chodzenie na taaaakich wysokościach, a wypadek z butem to pewnie kara za to że byłas wybredna, żeby zmotywować Cię do zakupu…

    • no jak tak teraz myślę, też tak mi się wydaje… w ramach pokuty wybiorę się na bazar .. 🙂

  3. stardust permalink

    Ale przeciez mogla Frytka isc boso. Ja tak kiedys zrobilam jak mi obcas odpadl byl w samym centrum Manhattanu to zdjelam buty, zebralam obcas, wpakowalam wszystko do torby i posuwalam boso. Nawet nikt nie zauwazyl, bo tu nic nikogo nie dziwi na szczescie:)))

    • po pierwsze, moja mieścina to nie Manhattan, po drugie nie wiem czy dałabym radę na boso jechać samochodem… usiłowałam utrzymać to, co się jeszcze trzymało, żeby tylko dojechać… 🙂

  4. Coś jest na rzeczy bo i u mnie na temat butów wczoraj było!
    ooo.. Na koturnach umiem! choć nie koniecznie przy takiej różnicy tego co pod piętą, a co pod palcami.. mniejsza amplitudę w wysokości wolę;))
    W takiej sytuacji to trzeba mieć w torebce.. mentosa;) Mentos the freshmaker;P

    • mentos pomagał na złamane obcasy, a nie na odpadnięte w całości… „podeszwy”?…
      w torebce mam orbit… pozostałości po kawie nie widać … 🙂

  5. dreamu permalink

    No tak, podczas choroby absolutnie zlekceważyłaś ten temat, to teraz masz 😉

    • ojno bo wiesz, ja tak rzadko choruję, że dopiero się uczę odpowiedniego zachowania i stosowania kuracji … nie wszystko na raz… ale co racja, to racja … 🙂

  6. Kobieto! Teraz to nowe buty artykułem pierwszej potrzeby!
    Udanych łowów;D

    • oczywiście, że tak… ważniejsze niż chleb… znaczy, nie wiem jak dla innych, ale dla mnie ważniejsze….. 🙂

  7. Jak ja Cię rozumiem! Poszłam ostatnio nabyć sandały, ale nic mnie nie powaliło na kolana, więc z zemsty na producentach obuwia dałam zarobić tym od spodni i bluzek. 😀 Ale buty nabyć i tak trzeba…

  8. But jak but, ale dlaczego tak skromny kawałek nogi Frytka ujawnia? proszę tu męskiemu czytelnictwu i oglądactwu dać pożywkę:-)

    • ale że niby co, że to męskie to takie spragnione widoków jest?… nie zauważyłam… 🙂
      a poza tym, tu o but chodziło, a nie o nogi… jak będzie tekst o nogach, to wtedy może się coś zobaczy….

  9. musiało fajnie, tak subtelnie klapać…

    • subtelnie, to ja pociągałam nogą po podłodze, żeby nie klapało właśnie … 🙂

      • a dlaczego miałoby nie klapać?…
        hm…
        chyba już wiem…
        bo gdyby klapało, to zaistniałby taki kawał:
        „kto to jest? idzie po mieście i klapie?…
        odp: Frytka wraca z zakupów obuwniczych”…

        nie!… źle wiem…
        Frytce z Frytki poczuciem humoru takie kawały „o Frytce” humoru popsuć nie mogą i bierze je spokojnie na… na… po prostu wciąga nosem cały ich zestaw bez drgnięcia rzęsą…
        ergo…
        wychodzi na to, że nadal nie wiem, dlaczego miałoby nie klapać?…

        • nie klapało, bo jakby klapało, to by się całkiem urwało i musiałaby Frytka na boso jechać samochodem, co wcale nie byłoby ani łatwe, ani przyjemne…

        • no tak… samochód boso… cielesny kontakt fizyczny z… peda… geja… no, nie wiem sam, jak w świetle obecnej sytuacji politycznej należy teraz mówić /polit/poprawnie na te nożne wypustki sterownicze…
          ale przecież Frytka kobita jest, to Frytce wolno… więc w czym problem?…
          tak przy okazji…
          niejaki Leonidas da Silva toczył pęcherz po trawniku boso i toczył skutecznie…
          a kapustę do kiszenia lub winogrona na wino też najlepiej ugniatać boso, bo inaczej gumą trąci…
          tylko mi Frytka nie mówi, że Hisz… znaczy, Narowisty to nie szaflik z roślinnością jako surowcem spożywczym…
          bo to akurat wiem…
          chociaż… cholera wie, co Frytka tam nim wozi?…

        • winogrona mięciutkie, kapusta do kiszenia dobrze na skórę stóp działa, a taki… peda…gej samochodowy, to całkiem inna sprawa, P… 🙂
          ja tolerancyjna jestem, i genderów się nie boję, ale … strzyżonego i tak dalej…. poza tym, ja stópki takie raczej nie podkute mam… 🙂

  10. Jednak to nieprawda, że nieszczęścia chodzą parami. Wszak tylko jedna podeszwa odpadła…
    Witam zaniepokojony

    • a spróbuj chodzić na jednym obcasie, mając dwie, równe jednak, nogi … 🙂
      witam wzruszona zaniepokojeniem …

      • Mnie tam wszystko jedno, bo na dwóch takich obcasach też bym nie umiał chodzić…

        Martwię się, czy masz w czym na procesję pójść?

        • na procesje?… a w jakim celu?… no chyba, ze kwiatki … zbierać… 🙂

  11. Agulec permalink

    Oooo, ja na wszelki wypadek, jak kończy się zima i zaczyna sie sezon na sandałki w sklepach obuwniczych, to staram sie tam nie wchodzić. U W I E L B I A M sandały i nigdy mi ich dość! I odrobin azdrowego rozsądku oraz ograniczona ilość miejsca w domu mnie powstrzymują przed przygarnianiem nowych par. I zostawiam je tam samotne, biedne, łkające, a moje serce krwawi…

  12. teatralna permalink

    Frytka w całej tej przykrej jednak historii zastanawia mnie, czy Tobie aby nogi z zimna nie odpadły, zaraz po podeszwie ?????

  13. Kłopoty z butami to też moja specjalność, ponieważ mam szeroką stopę, więc właściwie rzadko kiedy mogę coś kupić. Pozdrawiam serdecznie.

  14. caffe1 permalink

    No przyszalałaś! Rzeczywiście w takich butach na zakupy? Dobrze, że nóg nie połamałaś, bo wtedy już zupełnie buty byłyby niepotrzebne….przynajmniej na jakiś czas:))) Ja mam problem z butami innego typu, wszystkie, ale to naprawdę wszystkie tak mi niszczą nogi, że kocham porę lenią i możliwość chodzenia w japonkach. Na szczęście teraz można kupić nawet dość elegancką wersję japonek. Buty na obcasach zostawiam sobie tylko na okazje.

    • ale, ze co, ze niby obcas wysoki, albo cuś?… 🙂
      ja wszędzie w butach na obcasach, nawet samochodem. jeżdżę … 🙂
      na płaskim mam tylko trampki (choć mogłabym mieć na obcasie). adidasy i jedne sandałki (na rower)… 😉

  15. caffe1 permalink

    To ja Ci po prostu zazdraszczam. Ze względu na wzrost powinnam chodzić w szpilkach +20:) Ale wybieram wygodę. W każdym razie najczęściej. Bo czasem jednak sobie pozwalam na szaleństwo chodzenia na szczudłach:)

  16. Zawsze mi się wydawało, że producenci są skupieni na robieniu butów dla kobiet, dla mężczyzn zostawiając coś, co bardziej końskie kopyta przypomina…, ale jak widać myliłem się.
    Tak to niestety jest, że zazwyczaj półki w sklepach są pełne, tylko jak trzeba coś ładnego wybrać, wtedy okazuje się, że tak naprawdę nic nie ma…

    • ależ oczywiście, że jest mnóstwo do wyboru, tylko…. wyboru nie ma, bo wszystko takie samo i jakieś takie….

  17. makrela permalink

    najwyraźniej nie trafiłaś na „swoją” parę butków. sama najczęściej potrzebuję kilku wizyt w kilku różnych miejscach, w różne dni, by w końcu coś kupić. co ciekawe, łatwiej kupuje mi się ciuchy niż buty.

    • ja mam z tym różnie, na wiosnę dwie pary szpilek kupiłam w jednym sklepie w ciągu pięciu minut… letnich, pomimo, że dziś byłam w kilku innych miejscach, wciąż nie mam…

  18. No, to się tylko Frytce przytrafić mogło….. hi, hi,hi….

  19. I jeszcze jak powiesz, że w takich butach samochód prowadzisz, to szacun. kobiety jednak zdolne są

    • no oczywiście, że tak.. mało tego, jak parę razy zdarzyło i się jechać w butach na płaskim, to dopiero była każda … wcale wyczucia pedałów nie miałam … 🙂

  20. Z butami na pewno jest jak z książkami – nigdy ich za dużo (tylko przestrzeń do przechowywania jednych i drugich w proteście coraz mniejsza się robi…).

    I owszem, może to być jakaś kara – no bo sama powiedz…zrobić rundę po sklepach i nie wybrać NIC?? To nie do pojęcia (nawet dla takiego faceta jak ja, co po sklepach przecież łazić lubi…ino ja jak łażę, przeważnie coś kupuję…).

    A na przyszłość… To nie LINIA oporu jest najmniejsza, jeno sam OPÓR 😉 (nie przejmuj się, ja też się na tym potykam czasami).

    Pozdrówka słoneczne dla Ciebie i Młodej 🙂

    • widzisz, dzieki takim wypadkom, to i przestrzeń się luzuje, a że życie nie znosi pustki, to trzeba to miejsce zapełnić jak najszybciej… martwię się, bo pomimo długiego weekendu, jeszcze mi się to nie udało …
      dzięki Celcie 🙂

  21. Morgana permalink

    Witaj
    I ja butów mierzyć muszę dużo, by wybrać przede wszystkim te wygodne, bo nieszczęsne dziedziczone haluksy posiadam 😦
    Pozdrawiam milutko 😉

    • nie zazdroszczę przypadłości i mam nadzieję, że sama się jej nie nabawię.. póki co, wciąż wybieram obcasy… 🙂
      miłego wieczoru Morgano … 🙂

  22. Jasne, że to kara !!!!!!!!!!!!!

  23. buster permalink

    Ach ten dzisiejszy przemysł obuwniczy…. tutaj to i klej chyba na długo nie pomoże. Ja wbiłbym gwóźdź… metody organiczne są najlepsze 😀

    • widzisz, w buty dawnej roboty ja też wbiłabym gwóźdź, ale tu, gdzie hula powietrze, się nie da… 🙂

      • buster permalink

        Czyli pustostan 😀 Daj spokój, kupiłem sobie adidasy, niekoniecznie markowe – takie na działkę – i po dwóch dniach sporadycznego chodzenia już się odkleja i podwija materiał z wkładki, a stopy przecież niekoślawe 😉

        • no z ust mi to wyjąłeś, Buster… 🙂
          co gorsza, z tymi „markowymi” wcale nie jest lepiej…. Młode mnie uświadamiają co trochę …
          czy stopy niekoślawe, to nie wiem, bo że twarz w porządku, to widziałam … 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: