Skip to content

miejsce zbrodni…

12 czerwca 2015

„Matko Boska!!!” – krzyknęła Młoda wchodząc do kuchni – „co tu się stało?!”… Jej zaniepokojony wzrok spoczął na Frytce…

wystarczy „matko…” – odpowiedziała spokojnie Frytka….. „ewentualnie jedyna…” – dodała łaskawie…

„co Ty robisz?” – już spokojniej zapytała Młoda, rozglądając się niepewnie po kuchni… „zamordowałaś kogoś i zacierasz ślady?!”…

czy fakt, że nikt od dwóch dni nie widział teściowej, kuchnia cała była w czerwonych, mniejszych lub większych, plamach a Frytka miała ręce w czerwonej mazi, od razu musi sugerować morderstwo?.. choćby nawet w tak szczytnym celu?…

„dżem robię, z truskawek…”….

PS. zdjęć nie zamieszcza się ze względu na ich drastyczność oraz z uwagi na dobro czytających i na ich słabe serca…

Reklamy

From → Uncategorized

78 Komentarzy
  1. A gdzie ukryłaś ciało , bo to maskowanie rozumiem

  2. Oj źle wychowałaś swoje dziecię, oj źle, oj zerwo współczucia do rodzicielki oj zero. Scenariusz winien być taki
    -Matko Jedyna Moja – krzyknęła Młoda wchodząc do kuchni, po czym szybko sprawdzając czy nikt pod drzwiami nie podsłuchuje, ani za oknem, ani od góry ani od doły ledwie słyszalnym szeptem zapytała – Kochanka swego zamordowałaś czy tę jędzę starą?? W tym momencie juz chwyta za telefon, nie żeby słit focie robi oooo nic z tego ale żeby sprawdzić na googlach ile czasu ciało w kwasie solnym się rozkłada oraz na ceneo sprawdzić gdzie najtańszy jest. Zanim zdążyłaś odpowiedzieć że kochanka na chwile obecną nie zamordowałaś już na allegro zamówiła odpowiedni strój ochronny – Aaaaa czyli skoro nie kochanek to babci już nie mamy, prawie krzyknęła, zadowolona i puściła znaczące oczko uśmiechając się przy tym łobuzersko – NIE, nie, nie coraz spokojniej zaoponowała Frytka, dżem truskawkowy robię 🙂 W tym momencie Młoda rzuca się Frytce na szyję z okrzykiem wiedziałam od razu kochana moja wiedziałam, poćwiartowane zwłoki inaczej pachną 😉
    Dzień dobry 🙂

    • ha ha ha, zgadza się wszystko poza tym, że, gdybym miała kochanka, to bym się go nie pozbywała, bo to towar deficytowy jest…
      oraz, skąd Młoda miałaby wiedzieć, jak „pachną” poćwiartowane zwłoki???!!!!!…. 🙂
      dzień dobry słonecznie … 🙂

      • Oj kochanek mógł się nieco zużyć a odczepić się nie chciał więc trza go skrócić było o głowę, towar może i deficytowy, nie wiem nigdy nie poszukiwałem kochanka, gdyż zatwardziałym lesbijem jestem, a nawet jeżeli jest to towar deficytowy, to nie oznacza, że należy trzymać egzemplarz wadliwy, no proste? Proste 🙂 A skąd Młoda ma wiedzieć takie rzeczy?? Oj Frytuniu, Frytuniu, Frytuniu, mówisz tak jakbyś nie wiedziała czym się teraz dzieci bawią 😉

        • no fakt, gdyby się nie chciał odczepić, to trzeba by było drastyczne środki podjąć, ale, póki co, nie muszę…. 🙂
          no a skąd ja mam wiedzieć, czym się teraz dzieci bawią?…. ja duża dziewczynka jestem i to, czym się bawię, nie ma nic wspólnego ze zwłokami … 🙂

        • Oj jaka słodka hipokrytka z Frytuni nooo 🙂 Zwłokami się nie bawię, ale jak by trza było to by się drastyczne kroki podjęło ale w sumie ja to nic ja to słodziutka jestem hahah 🙂 No tak no na razie nie musisz bo widocznie daje radę, no ten wiadomo kto 🙂 A duże dziewczynki to bawią się nieco odwrotnie 🙂

        • ale gdzie tu widzisz jakowąś hipokryzję?????… póki co się nie bawię, bo ja w nekrofilii nie gustuję ale jakby co, to mogę się zrobić niemiła… bo jak mus to mus, a przecież poświęcać się nie będę dla jakiejś idei, a tym bardziej faceta, co to mu nie staje, eeeee, znaczy, on nie staje, znaczy ten facet, na wysokości zadania …. 🙂 🙂 🙂

        • Wow!! Frytunia jak Śpiąca Królewna?? Z krasnoludkami?? No bo one nie staja na wysokości zadania bo są zbyt małe i nawet języczkiem do zadania nie sięgają 🙂 No chyba że w pozycji horyzontalnej, ale wtedy no hmmmm no to już wiem dlaczego krasnoludki mają czapeczki z długim szpicem i pomponem na końcu 🙂 Przywiązuje się cze[paczkę do krasnala i śpiąca królewna łapie krasnala za pompon i …………….. 🙂

        • o co to, to nie!!!… żadnych krasnoludków, choćby nawet czapki i pompony miały słusznych rozmiarów… ja jestem księżniczka, co to potrzebuje pełnowymiarowego księcia, z koniem… znaczy na koniu, niekoniecznie białym… 🙂

        • Murzyna potrzebujesz!! To normalny biały człowiek nie wystarcza?? A krasnoludki mają małe sprytne łapki i zanurzone w całości w celu wydostania się jak zaczną łapkami napier…………… no pracować to ho ho !!

        • a co się tak dziwujesz?… ja tam rasistka nie jestem i czarne konie też lubię, ogiery takie, a nawet Araby rzekłabym … one takie silne, takie zbudowane są, te mięśnie im pod skóra grają… ehhhh, pojeździłoby się, pogalopowało na takim… z włosem rozwianym …. 🙂

        • Żeby włos rozwiać to musi ten włos dłuższy być, fryzura na rekruta, którą posiadasz aktualnie, się nie rozwieje oj nie. Ale nawet z taka fryzurą ehhhhh ponosiło by się na grzbie….na koniu swoim ehhhhh 🙂

        • co znaczy „nawet z taką fryzurą??!!”… masz coś do mojej fryzury, Desper?!… sugeruję, abyś się dobrze zastanowił, zanim odpowiesz… 🙂

        • Ale chodzi tylko o ten włos rozwiany grzywę zadartą, no dobra grzywę zadartą to koń miał będzie 🙂 A z tak krótka fryzurą to się ten włos nie rozwieje, i nie będzie rozwiany nooo!! A fryzurka Frytuni to sama rozkosz………… yyyyy no elegancka i klasą jest 😉

        • może być na odwrót, wiesz?…. ja będę mieć grzywkę, elegancko i z klasą, zadartą (to akurat się zdarza czasami), a koń włos rozwiany (co też nie odbiega od normy…) … 🙂

      • Ale chcesz konia na bezpośrednie wiatry wystawiać?? Uważasz to to dobry pomysł tak publicznie konia prezentować??

        • eeeee, yyyyyy, a to konia się w ukryciu trzyma????… to po co komu koń??!!… 🙂

        • No jak po co komu koń. Po pierwsze jaki jest koń każdy widzi i po co komu koń każdy wie!! No samiec każdy wie po co ma konia, samiczki często udają że nie maja pojęcia po co konia ma samczyk, ale tylko do momentu kiedy z owego konia korzystają na przykład w celach rekreacyjny wypoczynkowych 🙂

        • ale zaraz, zaraz… to tylko samczyki mogą mieć konia?… a samiczki nie?… ale, ja pamiętam, że na Karino to ta pani jeździła i on jej był… i amazonki swoje konie mają… coś Ty mnie, Desperku drogi, w mylny błąd chyba chcesz wprowadzić…. 🙂

        • Frytuniu!! Się weź zdecyduj, czy chcesz na koniu z rozwianą grzywą pojeździć czy potrzebujesz osiołka do transportu bo to różnica wielka jest ooo !!

        • no oczywiście, że chcę pojeździć, a to się jedno z drugim nie wiążę?… to nie można jednocześnie jechać i się przemieszczać, czyli transportować?… 🙂

        • Proszę, błagam – nie osłabiaj mnie !! Owszem przemieszczać się można w zatłoczonym autobusie komunikacji miejskiej ale również przytulnym Hiszpanem. Czy jest różnica??

        • zdecydowanie wybieram Hiszpana, z koniem…. eee, z koniami, mechanicznymi 😉

        • Czyli jednak różnica jest haha 🙂 no dobra no że wybrałaś Hiszpana to mię nie dziwi, w końcu narowisty i hiszpański ehhh te hiszpańskie muchy eeeyyyy no charaktery 😉

        • muchy mię akurat kompletnie nie interesują, bez względu na narodowość… 🙂

        • No i błąd winnaś bowiem znać naturę tych owadów no bo na pewno zleciały się do Twojego dżemiku 🙂

        • o wypraszam sobie!!!!… do mojego pachnącego dżemiku, to się tylko moje Młode zleciały… 🙂

        • taaaa a te pielgrzymki mrówek to niby gdzie i po co hę? poczuły smakowitości to się zleciały jak misie do miodu 🙂

        • mrówki to nie muchy, ale tych też nie było… 🙂

        • Bały się podejść póki tam byłaś, no w końcu drastyczne rozwiązania potrafisz stosować, czekają na z góry upatrzonych pozycjach, jak tylko teren będzie bezpieczny to zaatakują, ale jest szansa że wtedy już teściowa bedzie i na nią się rzuci wszelkie robactwo. No nich się kobieta przyzwyczaja b o to już pewnie nie długo 😉

        • ha ha ha, widzę że sława moja wszystkie światy, w tym równoległe, już obiegła… 🙂

      • trzy-czterodniowy dorsz do złudzenia trupem „pachnie”. wiem, bo i w kostnicy też byłam, ale to już zupełnie inna historia.

        no ale zapach przetwarzanych truskawek, zwłaszcza na dżem, jest tak intensywny i apetyczny, że Młoda już od progu powinna drzeć się: „Mamo! zostaw trochę dla mnie, zjem z lodami zamiast kolacji!”, ot, co.

        • oj tam, od drzwi do kuchni tak krótka droga, ze najpierw zobaczyła, a potem poczuła … 🙂

  3. DŻEM! TRUSKAWKI! Aż mi ślinka pociekła 😀

    Podziel się, proszę 🙂

    A co do samej notki – mogłabyś kryminały pisać spokojnie ;))))

    • ha ha ha, taka ze mnie Frytka Christie?… 🙂
      żebym pewność miała, że w transporcie uszczerbku nie poniesie, to bym już słoiczek do Ciebie wysyłała, ekspresem… 🙂

      • Mając na uwadzę niedogodności transportowe właśnie, z tym słoiczkiem tylko żartowałem 🙂 Tym bardziej, że truskawek Ci i u mnie dostatek teraz 🙂

        A do zajmującego pisania masz talent i to widzę, odkąd Cię odwiedzam 🙂

        • się wzięłam i zarumieniłam, bo komplement w tym temacie, od kogoś, kto z różnymi dziełami literackimi ma do czynienia na co dzień, to nie byle co… dziękuję… 🙂

        • Proszę bardzo 🙂 Mówię tylko to, co widzę 🙂

        • i nie przestawaj… 🙂 🙂 🙂

  4. U mnie tak drastyczne sceny mają miejsce w czasie obróbki wiśni.

  5. Dżem z truskawek……… O matkoboskojedynazobojętniejakiejprafii… Uwielbiam dżem z truskawek! I se nie zrobię 😦

  6. Gar mam, reszta do nabycia, umieć umiem, ale nie bardzo mam kiedy 😦 Musiałabym oddelegować komuś Pannę M, a póki co chętnych nie ma, wszyscy skrupulatnie korzystają z tego, że siedzę na L4 i się nią sama zajmuje 😉 A jakoś robienie przetworów z małym smarczkiem zawieszonym u nogi i co chwile wołającym „mama mama” nie bardzo do mnie przemawia. Ale za rok….

    • no fakt, mogłoby w pewnej chwili wyglądać, że mordujesz własne dziecko, lepiej nie ryzykować… 🙂

      • No dokładnie. A juz w ogóle grzbiet mi cierpnie na myśl, że bulgotający, pstrykający i gorący dżem ląduje jej na buzi… Nie, nie, ja lubię dżemik, ale ja poczekam 😀

        • Ty czarniejsze wizje malujesz, niż moja Młoda z morderstwem… rzeczywiście, lepiej poczekaj, a najlepiej kup sobie w sklepie gotowy … 🙂

      • Mam plan jeszcze chytrzejszy – poczekam, może moja Teściowa popełni dżemik i się nim z nami podzieli 😀 Kupić zawsze zdążę 😉

  7. Może to metoda.. truskawki dla niepoznaki, a domieszka z…ale.. Dżemik z teściowej mógłby być trujący! 😉

  8. siem wzięło i wydało… niejaki Młody /którego istnienie nie jest żadną tajemnicą na tym forum/ ma na imię BOSK… albo taką ma ksywę wewnątrzrodzinną…
    żaden tam Bosek, bo to by było niegramatycznie… gdyby był Bosek, to wtedy się krzyczy „Matko Boseka!!!”…
    /sam profesor Miodek mi to powiedział i w tym momencie żarty się kończą/…

    pozdrawiać :)…

    • o żesz Ty, faktycznie się wzięłam i wysypałam cytując Młodą… a Ty, P., nie bądź taki detektyw … 🙂
      miłego… 🙂

  9. No, no! Trzeba bardziej uważać co się pisze w komentarzach. Nie chciałbym skończyć w słoiku jako dżem truskawkowy…
    Witam ostrożnie

    • Boja drogi, kto jak kto, ale Ty w słoiku nie wylądujesz… ewentualnie obok, celem skosztowania dżemu.. 🙂
      witam gościnnie …

      • Chętnie skorzystałbym z gościny, bo jakoś tak słodyczy mi się chce…

        • no to zapraszam… co podać z dżemikiem: chlebek z masełkiem czy naleśniczka?… no chyba, że o innej słodyczy myślisz … 😉

  10. phi!Frytka -kraina łagodności -nie skrzywdziłabyś nikogo;));*

  11. Dżem z truskawek to mój absolutnie najulubieńszy i nawet resztki z teściowej by mnie nie zniechęciły! 😀

  12. dreamu permalink

    Taaa, z truskawek 😉

  13. Młoda jaka wrażliwa, pogratulować. A dżem z truskawek też lubię 🙂

    • eeee tam, wrażliwa, bała się, że będzie musiała w sprzątaniu pomóc… 🙂 🙂 🙂
      myślisz, że jest ktoś, kto nie lubi?…

  14. Teściowa byłaby chyba lepszym składnikiem do bigosu, niż do dżemu 🙂

  15. Zapraszam do zabawy na moim blogu 🙂

  16. buster permalink

    Na dniach wstawiam wino truskawkowe!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: