Skip to content

w czasie deszczu dzieci się nudzą, a Frytka i bez tego ….

23 lipca 2015

i, tak na ten przykład wczoraj, wykorzystując kolejny wolny od pracy dzień, postanowiła się Frytka ponudzić, opalając się w ustronnym miejscu (żeby nie musieć obserwować i słuchać kolejnych matek „polek”…)…. rozłożyła więc kocyk, ułożyła się na nim, obierając odpowiedni azymut, żeby promienie słoneczne mogły dotrzeć wszędzie tam, gdzie powinny, i już miała zacząć się nudzić, gdy znikąd, na kocyku, pojawiły się wibracje…  telefon:

„mamo, ratuj!!!”… – rozpacz i desperacja w głosie Młodej, będącej w pracy (ktoś musi pracować, żeby nie pracować mógł ktoś – jako rzecze stare przysłowie pszczół…), nieomal poderwały Frytkę z kocyka… nieomal… „co jest?” – nie nerwowo zapytała … „własnie sobie przypomniałam, że mam dziś poprawkę tatuażu…. od miesiąca jestem umówiona… zawieziesz mnie? … bo mi termin przepadnie”… „ale, że do G?”… „no tak, ja się tu zwolnię, coś naściemniam o lekarzu, i pojedziemy, dobra?”.. no przecież nie mogła Frytka odmówić swojej córce…. dodajmy, jedynej córce… zresztą i tak się nudziła, nie?…

w ten oto sposób, znalazła się Frytka w studio tatuażu… aha, czy wspominała już Frytka, że od ładnych paru lat nosiła się z zamiarem zrobienia sobie tatuażu?.. nie?… to chyba przeoczenie jakieś, no to teraz Frytka wspomina… ale do tematu… skoro się już Frytka w tym miejscu znalazła, to postanowiła zapytać panią tatuatorkę, ile by kosztował tatuaż, który sobie wymyśliła, i którego wzór, akurat całkiem przypadkiem, miała w telefonie…  o ile kwota była przystępna i nie wywołała wielkiego zamieszania w myślach Frytki, o tyle pytanie tatuatorki: „czy chce pani to zrobić dziś?”, poparte „bo jeśli nie dziś, to termin dla pani, nie licząc ewentualnych okienek, które mogą się pojawić, będę miała na …. kwiecień”… po tej informacji, w pierwszej chwili Frytka miała zapytać, czy salon ma może podpisaną umowę z NFZ-et, ale zamiast tego spojrzała na Młodą, która kiwając głową, zachęciła Frytkę słowami: „dawaj matka, dziaramy się”, rzekła tylko: „a co tam!”…

kolaż

Reklamy

From → Uncategorized

64 Komentarze
  1. Nie moja bajka

  2. emka permalink

    szalona kobieto! :))))) aż strach pomyśleć co wymyślisz jak się będziesz dalej nudzić ;))))
    a tatuaż jest śliczny! i bardzo ładnie się prezentuje na zgrabnej nóżce :))))
    Buziaki:******

    • to nie ja, to Młodej wina przecież!!!… 😉
      dzięki Em, kolejnego cudownego dnia Ci życzę :*****

  3. No, super! Podziwiam za odwagę i spontaniczność decyzji. Motylek cudny, ale że niby przypadkiem w telefonie? Aż strach pytać co jeszcze w tym telefonie masz?

    • ha ha ha, a wiesz, że z lekka przestraszyłaś mnie zawartością mojego telefonu?… chyba zawczasu powinnam co nie co pousuwać… 😀
      dzięki 🙂

  4. Nitager permalink

    Mam być szczery, czy miły?

    • oczywiście, że szczery … 😉 szczególnie, jeśli mnie lubisz… 😉

      • Nitager permalink

        Dla mnie kobieta z tatuażem ma mniej więcej tyle uroku, co przydrożny słupek – raczej mało prawdopodobne, abym się za taką obejrzał. Najmniejszy tatuaż sprawia, że hormony we mnie przestają buzować – zupełnie, jakby ktoś wyłączył gaz pod czajnikiem.
        Gdybym był gwałcicielem, tatuaż byłby idealnym środkiem zapobiegawczym, o 100% skuteczności. Tatuaż działa na mnie jak czosnek na wampiry – odstrasza.
        I może sobie potem taka babka kołysać biodrami i falować piersią do woli – ja tracę zainteresowanie.

        • no to sobie narobiłam… ale na bloga będziesz jeszcze zaglądał czy idziesz już po całości?…

        • Nitager permalink

          Oj, przecież zawsze możemy zostać przyjaciółmi – ponoć tak się mówi w podobnych sytuacjach…
          Przynajmniej zebrałaś trochę punktów u biskupa – pomogłaś mi opanować grzeszne żądze.

        • punkty u biskupa nie interesują mnie…
          w takim razie przyjaciele, bez żadnych żądzy …

        • Nitager permalink

          Przepraszam, chyba trochę przesadziłem…
          Ale tak już mam, że gdy kobieta zrobi sobie tatuaż, zaraz wydaje mi się, że zrobiła mi to na złość.

        • fakt, reakcja była ostra, ale cenię sobie szczerość… poza tym, nikt mi nie zarzuci, że tu trzeba tylko słodzić…

        • Nitager permalink

          Jeśli Cię to pocieszy – to samo miałem kiedyś z Ageliną Jolie. Podobała mi się, dopóki nie odkryłem, że jest porysowana i od tamtego czasu niech na adorację z mojej strony nie liczy.

        • można powiedzieć, że czuję się pocieszona …

  5. odważna jesteś:))
    i też się zastanawiam, co Ty masz w tej swojej komórce:))

    • oj tam odważna, niektórzy twierdzą, że raczej głupia … 🙂 🙂 🙂
      oj tam, nic takiego, czego nie można by sobie wytatuować… tyle, że niekoniecznie na widoku 😉
      buźka Misia 🙂

  6. to ja mam odwrotnie, jak Nitager… no, może nie tak dosłownie, że zaraz gwałt na wszystkich, które mają tatuaż, byle na drzewo nie uciekały… ale fajny, trafnie zlokalizowany tatuaż na fajnym obiekcie rzeczywiście podnosi mi poziom chuci…
    no dobrze, dość tych umizgów, ludzie patrzą…
    ile to trwało? /szacuję, że „mój” tattoomajster ogarnąłby temat od 1,5 do 2h bez konieczności przerwy na papierosa/…
    jak zadbać o motylka wiesz, bo dostałaś instrukcję w studiu… ja tylko dodam /choć pewnie to też wiesz/, że zero opalania tego rejonu przez jakiś czas… aha, i moim zdaniem Bepthanten jest lepszy od Allantanu… sorry, ale to jest silniejsze ode mnie i muszę się pomądrzyć…
    pozdrawiać jzns :)…

    • liczyłam na Twoje wymądrzanie Piotr, o opalaniu wiem, o Bepthantenie słyszałam, ale mam jedno pytanie… moja Młoda wczoraj zabroniła mi pić alkoholu w związku z tatuażem, prawda czy nabijała się ze mnie?… ;D
      trwało niecałą godzinę i, poza pierwszymi kreskami, prawie nie bolało, bo posmarowała jakimś płynem znieczulającym … 🙂
      dzięki Piotr :*

      • nie nabijała się… alkohol utrudnia gojenie… ale bez przesady, lampka wina czy bombka piwa tragedii nie wywoła…
        no dobra, jak Frytka chce, to się jeszcze domądrzę…
        1/ po zdjęciu folii porządne umycie, według procedury: delikatnie mydłem, spłukać, mydłem, spłukać… tak kilka razy, bo jak się zrobi strup, to do poprawki…
        2/ potem przez kilka dni nie kąpiemy tego miejsca… to znaczy myjemy, ale delikatnie, bez szorowania i moczenia w wannie/…
        3/ Bepanthen… regularnie kilka razy dziennie… krem lub maść… różnica jest taka, że krem szybko się wchłania i trzeba częściej… potem już wystarczy dowolny krem nawilżający, coś w tym guście…
        chyba z grubsza tyle…

        • dzięki bardzo, P, zastosuję się (szczególnie do tego piwa) … 🙂

  7. Kuć żelazo póki gorące. a okazuje się, ze przy dziaraniu motyli tez się to sprawdza:)
    Spełnione marzenie, fajnie smakuje co?

  8. Oj…może Ty już urlop powinnaś skończyć – aż strach myśleć co „wymodzisz” w finiszu urlopu. Ale generalnie nie przepadam za wytatuowanymi skórami tak twój motylek jest całkiem, całkiem. No i gratuluję odwagi!!

    • ja nie mam urlopu, wony dzień się trafił więc spoko, na razie wystarczy atrakcji … 🙂
      dziękuję… 🙂

  9. dreamu permalink

    Młoda ma biały i też mnie namawia… nie wiem,nie wiem… 😉

    • jeśli ma taki dar przekonywania, jak moja… 😉

      • dreamu permalink

        Jeszcze dzielnie się bronię, ale mam wymówkę, bo jej tatuażysta zabrał majdan i pojechał do… Poznania. Teraz Młoda ma bliżej, a ja mam dalej 😉

  10. Warto realizować pragnienia, marzenia, a szczęśliwy zbieg okoliczności i konieczność podjęcia spontanicznej decyzji, mam wrażenie, sprawę przyspieszył (znacznie – kwiecień). Motylek jest bardzo ładny, delikatny i pasuje do Ciebie! 🙂

    • dzięki Buster, coraz lepiej Ci komplementy wychodzą… 😉
      wszystko „zu zammen do kupy” i motylek jest 😀

      • Cała przyjemność po mojej stronie 🙂
        Muszę uważać, bo jeszcze zostanę jakimś „złotoustym”…

        • ha ha ha, to nie tak szybko, ale trenuj, trenuj, komplementy zawsze mile widziane … 😉

  11. Danka permalink

    Gratuluję odwagi. Mój pierwszy tatuaż też tak powstał. Poszłam i zrobiłam. Mnie tatuator powiedział, żeby smarować Alantanem maścią, ale tak, żeby nie pływało, przez dwa tygodnie. Kiedy następny? 😉

  12. No, nie wierzę, Frytka!!!!! Normalnie nie wierzę! Wow!

  13. Uroczy ten motylek, aż chciałoby się go pogłaskać…
    Witam oszołomiony od rana

  14. szalona z Ciebie kobieta 😉

  15. teatralna permalink

    ej Fry bolało ??????
    na taki maluteńki bym też miała ochotę ale się bojam

  16. Motylkowaty tatuaż pasuje do takiej ładnej, wrażliwej i wolnej duszy jak Ty 🙂

    Uściski niedzielne i proszę Młodej przekazać pozdrowienia 😉

    • dziękuję Celcie, bardzo pięknie to powiedziałeś… 🙂
      oraz oczywiście, że przekażę, coś mi się widzi, że Cię polubiła 😉

      • Naprawdę? Przyjemnie to słyszeć… Wskaż Jej drogę na Polankę, z miłą chęcią Ją ugoszczę 🙂

        Oraz…mogę Ci coś tak nieśmiało wyznać? 😉

        • Młoda nie wie o moim blogu… chyba… więc … raczej nic z tego … 🙂
          hmmm, wyznanie, słucham … 😉

        • Nie wie? No to faktycznie szkoda 😦 W takim razie może FB, jeśliby Młoda zechciała 🙂

          Oraz powiem Ci, że gdybym już kogoś na oku nie miał, startowałbym w konkury na zięcia Twego 😀

        • no pięknie, to się doczekałam… nie chodzi o to, że nie chciałabym Cię na zięcia, ale że postrzegasz mnie w kategoriach teściowej … 😉

        • Chciałem zaznaczyć, że chodzi mi tu wyłącznie o rolę jaką mogłabyś ewentualnie pełnić 🙂 Wiekowo do „teściowej” to Ci jeszcze daleko 😉

        • dobra, dobra, to był cios prosto w moje serce… 😉

        • No to sobie nagrabiłem 😀 Przechlapane i u Ciebie i u Młodej 😀

        • co do Młodej, to nie sądzę… 🙂
          a co do mnie…. może kiedyś Ci wybaczę… 😉

        • Będę wyczekiwać łaskawości Twojej z utęsknieniem 😀

        • cierpliwości … 🙂

  17. Tatuaż bardzo ładny, a szybkość podejmowania decyzji rzeczywiście imponująca 🙂

    • oj przecież nie raz tu było mówione, że jestem kobieta „teraz i natentychmiast”, choć w tym przypadku trochę mnie przyciśnięto … 😉
      dziękuję Hegemonie … 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: