Skip to content

taki mały peesik do poprzedniego postu ….

19 lutego 2016

taki mały komentarz, Młodej…

fryzjer

no, to by było na tyle….

Reklamy

From → Uncategorized

26 komentarzy
  1. krzysztof permalink

    Włosy nie zęby odrastają i nie ma się czym przejmować

  2. Oj, zdarzało mi się… kiedyś latem żałowałam, że to nie zima, bo czapkę mogłabym założyć:-)

  3. No ale przecież u ciebie wyszło fajnie! A jak się znudzi.. znów przefarbować! Walniesz sobie czerwień na blond albo niebieski..ooo w niebieskim by ci było super! 🙂


  4. co Ty gadasz durna babo!!

    • ale, że o co chodzi?… i do kogo mówisz „durna babo”?!…
      oraz dzień dobry, chyba…

      • A że no do tej co to się jej efekty twórczej wizji fryzjera nie podobają !!
        Oraz faktycznie dzień nastał od świtu jaz i jakoby na dobry się zapowiadał aczkolwiek wilgotnością swą do negatywnej oceny onego dąży, wiec czy ów dobry być może??

        • boszszsz, Desper, a Ty już od rana na haju… daj namiary na dilera … 🙂

        • Toż nie diler mocą swą sprawczą dzień wilgotnym uczynił, toż nie diler negatywną ocenę wystawia 🙂 To matka natura swe dzieci karci i upomina, że deszczykiem nas skarcić może 🙂 I matka natura podpowiada że rude złego nie czyni więc i rude ładne jest 🙂

        • znaczy, sugerujesz, że to natura jest na haju?… bo wiesz, z tym rudym, to też tak nie do końca, no bo, taka ja, na ten przykład, to pewnie, że nic złego nie czynię, ale już taki lisek, to kurkę z kurnika uprowadzić w nieznane może… 😀

        • A natura to wiesz różne ma pomysły czasem rosa do Ciebie zagada, czasem mgła zwidy uczyni a noc czarnego kota zawsze ukryje, więc sama widzisz jak to z natura jest 😉 A lisek i owszem kurkę uprowadzi ale wiewióreczka taka na przykład oooo jak miło jak orzeszkami się zajmuje ……. no oooo 🙂

        • wiewióreczka i orzeszki powiadasz?… wiesz, że wiewióreczki mają ostre ząbki, prawda?… 🙂

  5. za studenckich czasów powziąłem byłem wielkopomniczną chwilę, by ściąć swoją imponującą szopę wspaniałych włosów /nie hahahaj mi tu, bo naprawdę miałem takową/… głównym powodem była prozaiczna chęć wygody, bo dbanie o tą szopę było nad wyraz upierdliwe… taki mini jeżyk się zrobił… przy okazji /mając na widoku kolejną szopę/ zacząłem tego jeżyka traktować odżywczo na wszelkie możliwe sposoby… któregoś dnia moja Mama, która znała mój odjazd, przywiozła mi z Egiptu tajemniczą ingrediencję, którą rekomendowała tak: „to jest chna neutralna, nie barwi, ale znakomicie odżywia, regeneruje”… jak nie barwi, to nie barwi… zastosowałem, zaś potem z jeżyka wyszedł lis ostrowłosy, do tego PŁONĄCY lis… w pierwszym odruchu z rozpaczy chciałem sobie strzelić w krocze z kałacha. ale nie akurat nie dysponowałem takim narzędziem terroru islamskiego… i dobrze, bo byłby to błąd… okazało się szybko, że choć na powodzenie u dziewczyn nie mogłem narzekać, to po zastosowaniu „chny neutralnej” panienki dostały świra na moim punkcie…
    czyli…
    a zresztą, sama sobie wyprowadź puentę…
    pozdrawiać :)…

    • chcesz mnie pocieszyć?… bo jakoś, poza jednym osobnikiem, większej furory nie zrobiłam… może za mało ognista jestem?… 🙂
      miłego dzionka P… 🙂

  6. teatralna permalink

    Frytka ???????? miałam tak wielokrotnie… rozumiem ale Ty chyba oszalałaś, podpisuje sie pod Desperem !! tylko bez durnej baby..

  7. Frytka nic się nie martw mnie się podobasz,a resztą się nie przejmuj….dorosną

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: