Skip to content

uroki późnego macierzyństwa….

28 kwietnia 2016

cieszyła się Frytka, że wyrosła z małych dzieci, cieszyła się „wolnością” i co, źle jej było?… źle?… no to se psa wzieła, teoretycznie świadomie … i się zaczęło późne macierzyństwo… milczeniem pomińmy wszystkie minusy, bo za to… ileż radości było z pierwszego siku na podłogę… jakież to słodkie było, znaczyło bowiem, że się malutki piesełek zadomowił (trzecie, czwarte i -naste sikanie, na przemian z kupką, już takie super nie było…) … jaka duma była po pierwszej nocy, po której rano nie trzeba było sprzątać nocnych niespodzianek…. i nie ważne, że człowiek (czyt. Frytka…) musiał o 5-tej rano, w ciemną zimową noc, lecieć z pieskiem na dwór, żeby zdążył… pieseł, nie człowiek… (bo człowiek, mając przed oczami wizje sprzątania, własne potrzeby ściskał, ile sie dało)…

20160115_134244

jakież wzruszenie za gardło ścisnęło, kiedy pieseł, sam zresztą zdziwiony, po raz pierwszy podniósł łapkę do sikania … tyleż energicznie, co nieporadnie tak, że o mało orła z przechyłu na trzech łapach, nie zaliczył… jakżeż serce radośnie zadrgało, kiedy podjął pierwsze, nieudolne zresztą, próby zasypywania kupki, grzebiąc tylnymi łapkami i sypiąc ziemią w całkiem innym kierunku… no cóż, pieseł nieuchronnie dorasta więc … teraz czekamy na pierwszą miłość…

20160407_151706

Reklamy

From → Uncategorized

52 Komentarze
  1. krzysztof permalink

    Ale Ty jesteś tolerancyjna, no brawo

  2. Fajna ta Twoja psina.
    Ja jednak na późne macierzyństwo bym się nie zdecydowała gdyż po prostu za wygodna jestem. Całkowicie wystarczy mi inwentarz domowy w składzie mąż , córka , kotka i chomik . Na piesła miejsca brak.
    A swoja drogą śliczne oczęta ma to Twoje „dziecię” i tak rozumny pyszczek 😀

  3. Te łapki podnoszone i to grzebanie to atawistyczne chyba…a jak miłość najdzie , to nie ma zmiłuj, może teściową zostaniesz?

    • no ja wiem, że atawistyczne, ale, jednakże,musiał nadejść na to czas… na początku sikało toto jak panienka … 😀

  4. Domniemywam, a domniemanie swoje uważam za oparte na solidnych podstawach tak zwanej wiedzy życiowej, nabytej tu i ówdzie aczkolwiek popartej również naukowymi obesrwacjami, więc można uznać z duża doza prawdopodobieństwa że domniemanie owo jest wyjątkowo merytorycznie prawidłowe, że istota gatunku ludzkiego płci samiczej posiada instynkty które pozwalają przystosować się do określonych sytuacji oraz pozwalają przetrwać określony czas w oczekiwaniu na owa określoną sytuację. Jednym słowem samica rodzaju ludzkiego wydawszy na świat potomstwo wychowuje je az do momentu pewnego usamodzielnienia się owego po czym przechodzi w stan swego rodzaju hibernacji oczekując na kolejny etap czyli na opiekowanie się potomstwem swego potomstwa czyli uzyskania statusu …………….. baaaaaab ……. seniorki, tak będzie bezpieczniej, zwłaszcza dla mnie :). W tym czasie aby podtrzymać instynkty w gotowości decyduje się na różnego rodzaju …………. ekscentryczne pomysły jak wyżej opisane późne macierzyństwo 😉
    Swoja drogą pieseły nie zasypują kupki wręcz odwrotnie trzepania tylnymi łapami ma za zadanie jak najbardziej rozrzucić zapachy ale co niewątpliwie oznacza że ów młodzieniec zaczyna czuć wole boża i ani się obejrzysz jak będziesz go zdejmować z grzbietu jakieś uroczej suni 🙂
    Oraz dobry radosny rześki o poranku 😉

    • żeś się w porę opamiętał, Desper, to Ci się chwali… a co rozgrzebywania, może inne rozrzucają, mój zasypuje, bo porządny pieseł jest…. no dobra, z celnością ma jeszcze problemy,. ale ogólnie idzie ku lepszemu (choć nie użyłabym tu określeślenia „dobra zmiana”) … 😀
      oraz witam prawie w południe …

      • No bo my chłopaki mamy silnie rozwinięte instynkt samozachowawczy, a jak już wspomniałem wyżej posiadam sporą dozę wiedzy życiowej wobec czego wiem że nie warto za bardzo ryzykować zwłaszcza wobec osobników mających silnie rozwinięte zdolności hmmmm no nie ma co ukrywać wiedźmińskie !! Dla jasności pieseł będąc w pewnym sensie chłopakiem też doszedł do wniosku że lepiej ścisnąć łapy i donieść na trawnik bo w się pańcia strasznie rzucała jak wykorzystał jakieś kapcie 🙂
        A może tę celność trza mu podregulować?? Kręcąc ogonem w odpowiednia stronę 🙂

        • w kapcie nie, bo to pies jest, nie kot, ale, trzeba przyznać, że był czas, kiedy idąc nocą tam, gdzie król piechotą chodzi, zanim postawiło się krok bosą stopą, trzeba było zapalić światło i dokładnie się rozejrzeć … i tak, aż do celu… 😀
          a co do ogonków i celności, nie od dziś wiadomo, jak to z facetami bywa, czasami trzeba nacelować … 🙂

      • Czyżby maleństwo się klockami lego bawiło i bałaś się aby któryś z nich nie zaprzyjaźnił się z Twą stopą gołą, a po za tym to masz nauczkę, że od tego są cichostępy domowe, żeby ich używać ooo!!

        • Taaa, dokładnie o zabawy lego mi chodziło. .. poza tym, łatwiej o czystość stopy zadbać, niż tych tam, cichostępów… 🙂

        • Niby taaaak, ale w razie solidnej wpadki to cichostępy można zawsze podrzucić teściowej do tapczanika i na rano zrobić jej awanturę że eeeyyy no powinna jednak się ograniczać z wyjadaniem resztek zwłaszcza ni całkiem świeżych a jak juz to powinna trenować sprint i zdążać do toalety 🙂 A ze stopą co zrobisz?? trza w środku nocy szorować 😉

        • taaaa, jest głucha, ale nie na tyle, żebym mogła wejść do pokoju, podnieść wersalkę (razem z nią…) i podłożyć corpus delicti …

  5. No niestety – widok szczeniaka na myśl mi przywodzi gumowe rękawiczki ręczniki papierowe i płyn dezynfekujący…Koty są samoobsługowe w tej materii – pieseczek jak człek – czym skorupka za młodu nasiąknie – więc trza wychowywać

  6. Wiesz…mały pies – mała kupa , duży pies…..

  7. teatralna permalink

    jaki fajny i charakterny ten pieseł ))))

  8. No proszę, zachciało się Frytce i ma. Najwierniejszy przyjaciel za miske żarcia. On nigdy Cię nie zdradzi.

  9. Fajne to, ale u kogoś:). Ja jakoś nie…

  10. Cudny pieseł 😀

  11. Szczęściarz z tego pieska… Byłaś już z nim na pochodzie?
    Witam 1majowo

  12. hm… znaczy, ma coś z wyżeła, bo to wyżeły mają zwyczaj tak zasypywać, tak aby było… bo inne pieseły raczej wcale tego nie robią… a wyżeły to myśliwskie pieseły, więc pora teraz na jakąś fuzyję… akurat wysyp dzików ponoć jest… chyba lepszy dzik, niż zielony jęczmień… tak?…
    pozdrawiać, miłego długiego… weekendu… :D…

    • hmmm, myśliwski powiadasz?… to dlatego czasami zastyga z podniesioną łapką, wyciągniętym pyszczkiem i ogonkiem i postawionymi uszkami?… i „poluje” na wszystkie muchy, bąki i inne biedronki?… 😀
      ciepłego i udanego P.. :*

      • exactly… ta łapka to właśnie wpojony przed wiekami i przekazywany genetycznie odruch, mowa ciała, zaś adresatem informacji, że coś jest na rzeczy jest człowiek, przewodnik psa… rasy pasterskie lub bojowe, na ten przykład, takiego odruchu nie mają… owo niechlujne obecnie zasypywanie klocka było kiedyś staranne, by ukryć woń mogącą zdradzić obecność całej ekipy polującej, obecnie jest już atawizmem…
        był miły, ciepły od południa tak gdzieś, no i rzecz jasna udany…
        proponuję, by jutro nastąpiła powtórka, bo tegoroczna Wiosna jak do tej pory rozkręcała się termicznie bardzo leniwie :)…

        • u mnie od kilku dni rozkręcona ta wiosna, ale masz rację, tak bardziej od południa, bo rano, to nawet szron na trawie … 🙂

  13. Dzielny Pieseł i dzielna Pani, że w dorastaniu pomaga 🙂 Zresztą, czyż pacząc w te uduchowione oczka, na tę mordkę śliczną…czyż można się gniewać długo za „niespodzianki”??

    Ściskam oboje! 🙂

    • a co tu pomagać, drogi Celcie? wszystko samo jakoś idzie, oby tylko ku dobremu … 🙂
      machamy do Ciebie, łapką i ogonkiem … 😀

  14. caffe1 permalink

    Doskonale rozumiem Twoją miłość do psiaka i rozumiem, że cały obowiązek spadł na Cię:)
    Ja mam ochotę wziąć kotka….i boję się, że ten obowiązek (jak wcześniej psi) też spadnie na mnie.
    Ale taki śliczny kociaczek, taki mruczuś…….Już się nie mogę doczekać:))

  15. Teraz i na dworze trza po piesełach sprzątać, straż miejska pilnuje, ostatnio bardziej, bo ją od radarów odcięli…

    • Tyle to wiem… u mnie na osiedlu nawet kosze specjalne postawili, z przyczepionymi woreczkami… kosze nadal są, ale woreczkow nie ma, podobno świetnie nadają się do pakowania kanapek dzieciom do szkoły. …. 🙂

  16. Jak tylko się pierwsza miłość Pieseł pojawi (Pieseł jest nieodmienny przez przypadki, dlatego Pieseł), musisz nam ją koniecznie przedstawić do akceptacji… W końcu my tu wszyscy dla Pieska jak przybrana Rodzinka teraz 😉

    Mam nadzieję, że wszystko w porządku Frytuś 🙂 Ściskam jak zawsze….

    • powiem tak, otrzymaliśmy pierwsze oświadczyny i propozycję „randki”, po której Pieseł miałby zostać ojcem, ale jak wszyscy wiom, do takiej roli powinno się dorosnąć, więc…. jeszcze chwila 🙂
      tyle o ile, Celcie, dziękuję za pamięć, buziaki …

      • O proszę – pierwsze oświadczyny i już „z grubej rury” 😉 Trzeba Pieseła starannie przygotować…

        O przyjaciołach zawsze pamiętam…

        • Pieseł Piesełem, ale mnie w tej chwili nie stać na alimenty … 🙂

  17. Tez się cieszyłam z tego, ze juz nie jestem mamą maluchów, ale chyba jednak za wcześnie tą mamą zostałam.. no bo 500 plus mnie omija!!!! Nikt mi nie dawał takiej kasy kiedy moje małe były…. buuuu

    Na takie pieseły, tez powinno byś pięćset, nie?? jak dzieciok w koncu!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: