Skip to content

poranna gimnastyka, czyli przypadki Frytki z Narowistym…

3 lutego 2017

przyjechała Frytka Narowistym na parking, zaparkowała pięknie we wskazanym miejscu i zamierzając wysiąść, pociągnęła klamkę… nieoczekiwanie dla Frytki, klamka została jej w ręce, a drzwi pozostały zamknięte….  „taaaa….” – pomyślała inteligentnie Frytka, po czym rozejrzała się dookoła… w samochodzie obok siedział jakis mężczyzna i zerkał na nią ukradkiem, a do samochodu zbliżała się pani parkingowa w celu wyegzekwowania od Frytki opłaty…. „taaaa….” – pomyślała po raz drugi (nie mniej inteligentnie…) Frytka, popatrzyła na urwaną klamkę, i rozpoczęła procedurę wysiadania awaryjnego… w tym miejscu nadmienić należy, że wariant z opuszczeniem szyby i otworzeniem drzwi od zewnątrz nie wchodził w grę, gdyż elektryczny mechanizm sterujący szybą od strony kierowcy, od dłuższego już czasu nie działa (żeby było ciekawie, wszystkie pozostałe szyby, oczywiście, działają…) a pomysł, żeby poprosić panią parkingową o otwarcie drzwi z zewnątrz przyszedł Frytce do głowy, kiedy już siedziała w domu… jedynym wyjściem w tej sytuacji było przedostanie się na fotel pasażera i opuszczenie auta tamtymi drzwiami… dla większości ludzi pewnie nie jest to czynność wymagająca jakiegoś specjalnego wysiłku, przeszkolenia tudzież treningu… dla Frytki normalnie też nie, ale nie wtedy, gdy ma na sobie wąską spódnicę i kozaki na obcasach… ale, że nie miała innego pomysłu, w myśl zasady „co, ja nie dam rady?!” rozpoczęła Frytka manewry … najpierw, zahaczając o radio, przełożyła Frytka jedną nogę… to było nawet proste…. potem zaczęły sie schody, bo należało przemieścić tyłeczek (taaaa, tyłeczek….) i do gry włączyła się spódnica…. kobiety zrozumieją, panom niech wystarczy tłumaczenie, że z normalnej długości spódnicy, w tym momencie zrobiła się mini, można by rzecz nawet, baaaaardzo mini spódniczka… ale ok, uniosła się Frytka na tyle, na ile pozwolił sufit na głową, i poczęła przesuwać się w kierunku drugiego siedzenia…  teraz informacja dla samotnych pań: wajha od ręcznego hamulca nie zastąpi faceta, to wam Frytka mówi z pełnym przekonaniem…  w trakcie tego manewru, na wpół zgięta, wiedziona jakimś instynktem,  Frytka znów rozejrzała się wkoło… zarówno pani parkingowa, jak i pan z sąsiedniego auta, już nawet nie próbowali ukrywać, że przyglądają się Frytce… robili to otwarcie i z wielkim zaciekawieniem, żeby nie powiedzieć, z rozbawieniem…. nie zrażona tym Frytka w końcu przeniosła swój korpus na żądaną stronę, dołączyła do niego drugą nogę (tym razem zahaczając obcasem o kierownicę…), po czym, elegancko i z klasą, wysiadła… na pytający wzrok pani parkingowej odparła tonem tak oczywistym, jakby to była najnormalniejsza rzecz na świecie: „klamka się urwała”….

Reklamy

From → Uncategorized

66 Komentarzy
  1. No nie co za ludzie! Widzą, że kobieta się męczy, że coś jest nie tak, to wolą się przyglądać niż wyciągnąć pomocną dłoń. Co za.. 😀

    • no wiesz, coś się dzieje, można popatrzeć, pośmiać się, podziwować…. 😀

      • desperado permalink

        Przyglądać się czy podziwiać?? Z pewnością podziwiać wszak podziwiać było z pewnością co, gdyż …………… nie ukrywam że bo ……. po pierwsze Facet – kurna fajna laska ale się wygina i ehhhh nuci sobie wygina śmiało ciało, ale dla mnie to mało , ale gdy już każda nóżia była osobno to zazdrościł że nie jest tą wajchą od ręcznego i na całe gardło darł ry….. no śpiewał będę brał Cię gdzie w aucie jak już wyszłaś z autka i poprawiałaś to on też „se” poprawiał i rozanielony nucił siedem dziewcząt z Albatrosa Tys jedyna.
        Pani parkingowa z dzika satysfakcją fałszując niemożebnie czując że coś się przydarzyło podśpiewywała nic nie może przecież wiecznie trwać aczkolwiek widząc owo super krótkie mini i wystające z owej super mini zgrabne pęcinki jak u młodej klaczy tudzież wystawiony tyłeczek w szybie ze szczerym podziwem piękna jak okręt pod pełnymi żaglami jak konie w galopie……..
        Dodać należy, o czym kronikarz nie wspomniał, że nieopodal na ławeczce przycupnął sobie pewien żulik który widząc co się wyprawia jedna myśl w głowie miał czerwony jak cegła rozgrzany jak piec muuuusze ją mieć !!
        Dzieńdobrywieczórpopołudniowoprzedwieczornie 🙂

        • taaaa, a ja se pod nosem śpiewałam: „gdzie ci mężczyżni, wspaniali tacy…. gdzie te chłopy?!”
          i podziwować, Desper, nie podziwiać, podziwować się, od dziwić … 😀

        • desperado permalink

          aaaa stwierdziwszy wcześniej że wajcha od ręcznego to nie facet, fuknęła Frytka niczym ten jeż co to ze szczotkę druciana pomylił, i zaczęła śpiewać to co wyżej 😉

        • raczej z powodu, że owy siedział i nie pomógł, tylko się gapił, o!

        • desperado permalink

          A bo on jako i ja nieśmiały pewnie był i nie śmiał poprosić że on chętnie zamiast tej wajchy od ręcznego…………………. ożesz w mordę już wiem !! Parkingowa to jego władczyni była i co miał zrobić jedynie po wszystkim poprawić żeby tamta nie zauważyła 😉

        • No to żeś wykoncypował Desper, nieśmiały jako i Ty, tak jakby Twoja nieśmiałość ( a właściwie jej brak) nie obrosła już legendą… 🙂

    • Nitager permalink

      To nie ludzie – to wilki!
      To mówiłem ja – Jarząbek.

  2. demon78 permalink

    Kup rower i problem zniknie, tyle ze w tym przypadku wąskie spódnice już odpadają …

  3. jotka permalink

    No po prostu stopniujesz napięcie po mistrzowsku ! Ale fakt, żeby tak się przyglądać i nie wpaść na to, żeby pomóc? A moze myśleli, że to ukryta kamera i nie chcieli wystąpić?

    • Taki ze mnie domorosły Hitchcock 😉
      A tamci mieli po prostu, kino za darmo, dobrze, że kolor włosów zmieniłam 🙂

  4. Zgaduję, że widownia była tak zszokowana, że ich wmurowało i nie nadeszli z pomocą? 😀 Mi tylko raz zdarzyło się mieć problem z drzwiami, a dokładniej dwóch geniuszy po obu stronach drzwi. Szczęście, że z tyłu nikt nie zastawił, bo bym musiał chyba kanałami lecieć. 😉

  5. teatralna permalink

    Fry następną razą kręc to telefonem komorkowym PRoSZĘ )))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    i powiem ci,ze paduabym gdym cos takiego na własne oczy na parkingu….ech

    • To nie jest wykluczone, gdyż i ponieważ klamki nigdzie w okolicy nie było, musiałam zamówić przez neta i teraz czekam na dostawę a potem na naprawę, więc…. :))))))

      • desperado permalink

        Popieram wniosek formalny przedmówczyni mus to filmować i nie z jednego ujęcia gdyż nie odda to dramaturgii zdarzenia 😉

        • Desper, ja jestem zdolna, do wielu rzeczy zdolna, ale… jak mam, sama jedna, jednocześnie wyczyniać wygibasy i filmować wszystko z kilku ujęć?… 🙂

        • desperado permalink

          Zdolna jesteś niewątpliwie, ale jak filmować? Poproś Panią parkingową pana z boku kogoś jeszcze swój telefon zostaw między siedzeniami 😉
          Albo daj cynka kiedy i gdzie się zmontuje spec ekipę filmowców, przy takich wygibasach Chodakowska wymięknie 😉

        • Wszyscy wymiekną przy takim kinie… 🙂

  6. Wcale, ale to wcale mnie to nie rozbawiło 🙂 byłam kiedyś w posiadaniu BIELMA tzn małego fiata 🙂 i dokładnie tak samo wysiadałam więc ….

  7. Pollyanna permalink

    a nie nadziałaś się po drodze na drążek zmiany biegów? ;D tez robiłam kiedyś taki manewr, ale w spodniach to żadne widowisko 🙂 a przez bagażnik wysiadałaś? nie? łeee to ja miałam lepiej, bo pewnego zimowego dnia obie klamki mi się rozsypały 🙂

    • No i teraz, oczyma wielkiej wyobraźni, widze siebie, jak wyłażę z bagażnika, niczym ta dziewczynka ze studni w horrorze… 🙂

  8. Niezła akrobatka z Ciebie 😀

  9. W starym aucie drzwi się nie dało otworzyć z wnętrza, trzeba było najpierw opuścić szybę i w ten sposób dobrać się do klamki. Ale szyba była na korbkę, więc i zimą działała. Teraz mam elektryczne i boję się zimą je otwierać, bo mogą się nie zamknąć 🙂 Widzę, że niemal każdy miał jakąś przygodę z dziełami motoryzacji 🙂

    • a bo ta motoryzacja, to im bardziej nowoczesna, tym bardziej, w razie awarii, prymitywne metody trzeba stosować 😀

  10. Witaj fryteczko….nie ma to jak spodnie

  11. dreamu permalink

    Jesoo, jak dobrze, że moje auto nie ma wajchy od hamulca ręcznego między siedzeniami (to tak na przyszłość oraz w razie… urwanej klamki), oraz leżę i ryczę. Przepraszam 😀

    • A gdzie ma???
      Możesz sobie ryczeć, proszę bardzo, ja Ci tylko powiem, że juz całkiem nieźle opanowałam przechodzenie, czasami jeszcze tylko obcasem otwieram popielniczkę, ewentualnie włączam klimę… 😀

      • Anonim permalink

        Pod lewą nogą 😊

        • hmmmm, no to ciekawe…. 🙂

        • dreamu permalink

          Bo to ciekawe auto jest 😀 oraz szybkie, co bardziej mnie kręci.

        • A gdzie Ty jeździsz tym szybkim autem? bo w miescie to jakby nie można 🙂

        • dreamu permalink

          Moje Dziecko jakby studiuje w dużym mieście😊

        • i w dużym mieście można? 🙂

        • dreamu permalink

          Do dużego miasta jest taka fajna droga, że wiesz… 😀

        • i to mówi ta Dreamu, która na Teda swego czasu krzyczała, choć On biedny, z górki jechał… 😀

        • dreamu permalink

          Wtedy to była Skoda 😀

  12. nnnnnnnnnonono Parkingi, pod każdym względem, sa kolebką przygód 😉
    Mój Slubny jakis czas temu, w odwrotnym kierunku sie dostawał..zaciął się zamek centralny czy coś..znaczy do samochodu wchodził przez okno pasażera, nie całkiem otwarte.. nie jest gruby, ale mimo to.. te jego jakieś 188 cm długości..yhm.. jak to sie mu udało, to nie wiem! A że nikt nie wezwał Policji, to chyba dlatego, ze samochód staruszek był no i.. złodziej zrobiły to włamanie o wiele zgrabniej! 😉

    • Ha ha ha, no nieźle… ja ciagle wzbudzam sensację wsiadając jedną, a wysiadając, jak gdyby nigdy nic, drugą stroną… 🙂

  13. Powiem krótko: krzepka kobieta z tej Frytki:-)

  14. PKanalia permalink

    no, i teraz rozumiem, dlaczego mówi się „zaciągnięty” /ręczny hamulec/, zamiast „wzwiedziony”, skoro z takiego wzwiedzenia niewiele wynika, cała sprawa się kończy na skróceniu długości spódnicy, a jedyne zahaczenie to obcasem o kierownicę…
    pozdrawiać :)…

    • ha ha ha, Ty to potrafisz wszystko łopatologicznie wyjaśnić… 🙂
      zahaczam jeszcze o włącznik klimy albo popielniczkę….
      miłego dnia P 🙂

    • aha… kwestię lewarka od zmiany biegów /wzwiedzionego a la longue zresztą/ już pomińmy, bo faktycznie bywają takie konfiguracje, że nie ma on nic do powiedzenia w takiej akcji…

      • może w ogóle pomińmy już kwestię różnych dźwigni i lewarków, bo mi wyobraźnia podsuwa dziwne, aczkolwiek ciekawe, obrazy …. 😉

        • PKanalia permalink

          im dziwniej, tym ciekawiej, byle nie za dziwnie, bo będzie za ciekawie, a to czasem może być nieciekawe… ale zostawmy na boku politykę, gastronomię i takie tam inne… wróćmy do meritum, a meritum jest takie, że nie można pominąć w ogóle kwestii drzwigni i lewarków… w końcu od klamki lewych dźwi ta cała spódniczno – hamulcowa afera się zaczęła… tak? :)…

        • tak, psze pana, ale śpieszę donieść, że klamka została zakupiona i dostarczona panu mechanikowi razem z Narowistym, i dziś już mogę odebrać naprawione, tak, że koniec z gimnastyką…. przynajmniej w tym temacie 😀

  15. Frytka to był poranny wygibas. Kochan kiedyś dawno, dawno temu zatrzasnęłam w środku kluczyki i nie miałam zapasowego. Zima, mróż a ja w krótkiej kiecce bez kurtki w oczekiwaniu na speców – bywa haha 🙂

    http://zolza73.blogspot.com/

    • Dobrze, że nie wybiłaś szyby, szczególnie tej najmniejszej, trójkatnej, moja psiapsiółka tak zrobiła, potem dowiedziała się, że ta szyba najdroższa 🙂

  16. Niby nic takiego. Ot zdarza się. Jednak Ty piszesz w przezabawny sposób. Będę tu zaglądać 🙂

  17. maciejmakro permalink

    Mężczyzna by:
    a – wybił szybę
    b – zerwał tapicerkę i otworzył ciągnąc za pręcik
    c – odchylił oparcie i przesunął się na sidzenie z tyłu
    😉

    • no cóż, na swoje usprawiedliwienie mam to, że jestem stuprocentową kobietą 😀
      witaj Macieju 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: