Skip to content

kto szuka, ten znajduje?…. taaa, jasne …

9 Maj 2017

tak się złożyło, że w niedalekiej przyszłości, będzie musiała Frytka znaleźć sobie nowe lokum do mieszkania… na pierwszy plan wysuwa się od razu oczywista oczywistość – kupić, ale tu pojawia się pewna, znana większości, przeszkoda… tak, zgadliście, brak kasy…. pierwsza myśl – kredyt…. wydawać by się mogło, że w czasach, kiedy kredytów udzielają na każdym rogu (i za rogiem też, choć tu by się Frytka zastanowiła jednak…), to żaden problem… otóż nie w przypadku Frytki, której los postanowił rzucić kolejną kłodę pod nogi.. w postaci wieku… i nie chodzi o aktualnie panujący nam wiek XXI, tylko o wiek Frytki… normalnie, to wszyscy że och i ach, że dojrzałe kobiety, że jak wino, że im starsze tym lepsze i takie tam… no może dla napalonych dwudziestokilkulatków, ale nie dla banków…. nie dla Frytki rodzina na cudzym…eeee… znaczy się, na swoim… nie dla niej mieszkanie z młodym, znaczy noo… mieszkanie dla młodych…. nawet pińcet plus nie dla Frytki… i byłaby się Frytka poddała i zamieszkała gdzieś pod mostem, gdyby nie to, że ród polski z dobrych rad słynie i zawsze znajdzie się jakaś litościwa dusza, która błyśnie pomysłem… „znajdź se kochasia z chałupą” – usłyszała Frytka z ust „życzliwego”… no jakież to genialne w swej prostocie…. oczywiście, żeby plan się powiódł, należy  znaleźć WOLNEGO kochasia z chałupą … że to nie jest takie łatwe, przekonała się Frytka dość szybko, więc postanowiła zmniejszyć wymagania: znaleźć kochasia z chałupą…. to okazało się już prostsze, ale z racji tego, że tacy kandydaci mają w zanadrzu niespodzianki w postaci żony tudzież innej, prawem  przypisanej, przyległości, której niekoniecznie w smak byłaby obecność Frytki w jej chałupie plan, jako nie spełniający podstawowego celu, spalił na panewce… biorąc pod uwagę powyższe, na chwilę obecną, jedyne co może Frytka zrobić, to znaleźć kochasia 😀 …. jako, że to jednak nie rozwiązuje podstawowej kwestii,  chyba rozejrzy się Frytka za jakąś fajną miejscówką nad wodą, pod szczelnym zadaszeniem… lato idzie, nie trzeba będzie z domu wychodzić, żeby się poopalać… jedna tylko myśl nie daje Frytce spokoju: jak ułożyć fryzurę bez prądu?…

Advertisements

From → Uncategorized

43 komentarze
  1. krzysztof permalink

    A może wyjazd tam gdzie zawsze ciepło?

  2. Zrób sobie krótkiego jeżyka, to nawet suszyć nie trzeba…

  3. dreamu permalink

    Kurcze, wiedziałam, że będzie wysyp dobrych rad, a ja Ci powiem, że nie mam pojęcia, co bym zrobiła, gdybym dzisiaj nie miała nagle gdzie mieszkać. Do głowy przychodzi mi tylko negocjacja z ZGM i remont jakiegoś zrujnowanego lokum we własnym zakresie.

    • Takie rady też dostałam, będę musiała się dowiedzieć choć na remont też trzeba mieć….

      • dreamu permalink

        A adaptacja jakiegoś strychu? Popytaj, pracujesz w dobrym miejscu, zadaj 100 pytań, ktoś będzie znał odpowiedź.

        • wiem, muszę odświeżyć stare kontakty w urzędzie miasta, może dziewczyny coś podpowiedzą, choć z tego co wiem, to lokali mało, a chętnych dużo…

        • most odpada… pod mostami kochasiów w bród, ale… bezdomnych…

        • no to będą do mnie pasować 😀

        • */errata… what’s the f… system!… źle mi wpasował wtręta… nie tu miał być…

        • spoko, Frytka na razie podłączona (nie wiem jak to po angielsku… ) więc ogarnia 😀

  4. Mieszkanie pod mostem nie wchodzi w rachubę!! Nie słuchaj pierdoletów że jest ocieplenie klimatu- popatrz za okno

  5. maciejmakro permalink

    Ból znam sam brałem hipotekę grubo po trzydziestce, nie było lekko.
    To i ja sobie do bruku w piekle dodam swoją kosteczkę i zasugeruję poszukanie kochasia wyposażonego w chatę lecz będącego wdowcem (rozwodnik który znów ma ochotę sobie obrożę i kaganiec założyć musi być tęgo stuknięty, zresztą wdowiec także, ale jest szansa że to … idealista 😉 ).
    Poza tym powodzenia.

    • ha ha ha, a kto powiedział, że chcę mu obrożę założyć? sama nie mam ochoty na powtórne zamążpójście 😀

      • maciejmakro permalink

        „chata bez zobowiązań” każda/y by tak chciał/a…
        a jak ktoś marzy o seksie bez zobowiązań, to jes świnia i erotoman…

        ps. kobiecą immanentną cechą jest nakładanie kajdan i kagańców (za wyjątkiem kotów, bo one są na pozycji superuprzywilejowanej) przy czym akt ślubu jest gadżetem użytecznym acz niekoniecznym 😉

        • strasznie dużo złych cech, nam – kobietom, przypisujesz, zaraz zacznę podejrzewać, że nas po protu nie lubisz 😀
          w takim razie strasznie dużo świń i erotomanów po tym świecie chodzi 😀

        • Nazwij mnie gynosceptykiem 😉

        • boszszsz, i znów muszę sięgać do słownika wyrazów obcych – dla mnie 😀

  6. teatralna permalink

    cioci dobra rada działa widzę,… nie no faceta znajdziesz bez problemu ale z przyległościami gorzej..hmmm nie wiem czy dobrze myślę ale pozbądz sie teściowej

  7. w skrócie myślowym mówiąc, Frytka unplugged?…
    dwuznaczność tłumaczenia /idiomatycznie = F. bez prądu, dosłownie = F. niepodłączona/ oraz wieloznaczność samych tłumaczeń daje szerokie pole do dalszych rozważań, nawet zbyt szerokie, więc aby się w nich nie zaplątać skupmy się na fryzurze… otóż są fryzury, do których nie trzeba wody z prądem, co więcej, nie trzeba żadnej wody, nawet stojącej… wystarczy spać pod wiatr, który robi to samo, co kochaś, ale fryzurę ogarnie lepiej… co więcej, do tego nie trzeba chałupy, chyba by nawet przeszkadzała…
    pozdrawiać jzns :)…

    • widzę, że Ty Piotr, zawsze dobre strony znajdziesz, w myśl zasady : „always look on the bright side of life” 😀

      • dreamu permalink

        Wiesz, co jest dalej? ‚Life’s a piece of shit, when you look an it’ 😊

  8. Szkoda, że ja się też nie nadaję. Nie mam chałupy, mam prawem przypisane przyległości…

  9. Oszsz.. no jeszcze tego ci było potrzeba!!! Kurde… wiśta wio łatwo powiedzieć: kupic mieszkanie..eeech…. wiadomo, że lepiej płacic ratę za swoje niż komus płacić czynsz, ale na lata się zakopać w kredyt…i zeby jeszcze ten kredyt dac chcieli.
    Wspierające mysli wysyłam, a radzic nie radzę, bo wiem, z e sama wszystkie opcje znasz..pewnie nawet lotto pod uwagę brałaś, albo niespodziewany spadek po starej nieznanej ciotce…..
    Trzymam kciukasy za pozytywne, szybkie i mozliwe najmniej bolesne rozwiązanie sprawy!!!

    aaa… czy jesli znajdziesz coś dla siebie to ekstesciową ze soba zabierasz?

    • zacznę od końca: tak właściwie to, poniekąd, eksteściowa mnie eksmituje…
      lotto to lipa, raz wygrałam trójkę, w sam raz żeby kupić flaszkę i się naj…. w samotności 🙂
      nie dadzą mi kredytu, za sta…. za dojrzała jestem 🙂
      dzięki loonei za dobre słowo :*

  10. Nitager permalink

    Nie ma u Was mieszkań komunalnych, albo TBS? Zresztą, jeśli ktoś Ci wymówił mieszkanie, musi chyba dać lokal zastępczy o takim samym standardzie. Poradź się jakiegoś prezesa spółdzielni mieszkaniowej, czy kogoś takiego. Po co masz błądzić, jak on da Ci radę z pierwszej ręki.

    • Nit, to nie tak, że ktoś mi wymówił mieszkanie, nikt mnie na bruk siłą nie wyrzuca (przynajmniej nie w tej chwili, co będzie za jakiś czas – nie wiem), chodzi o sytuację rodzinną i biorąc pod uwagę, jak ona ma wyglądać, sama chciałabym się wyprowadzić….
      komunalne, socjalne, TBS, wszystko jest… w moim przypadku paradoks jest taki, że zarabiam za mało, żeby wynająć, a za dużo żeby dostać socjalne czy komunalne, poza tym czas oczekiwania to kilka lat (przez ten czas osiwieje moje pozostałe 10 % ciemnych włosów)..

  11. Od czasu do czasu zastanawiam się co bym zrobił, gdybym stracił mieszkanie i zostaje opcja wynajem. Wiem, że coraz więcej jest mieszkań na wynajem, ale absolutnie nie orientuję się w cenach…

    • ja mieszkania nie tracę, bo ono nigdy moje nie było, tracę miejsce do mieszkania…. w Piotrkowie ceny to około 1 – 1,5 tys + opłaty licznikowe, przy pensji 1,6 tys mogę pomarzyć…

  12. Nie ma jakiś pomocy dla samotnych matek w Twoim mieście?

    • nie wydaje mi się, żebym ja kwalifikowała się do takiej pomocy, pracuję, zarabiam, pod mostem nie mieszkam (jeszcze 😀 ), są bardziej potrzebujące ode mnie i ja zdaję sobie z tego sprawę…. póki co, pytałam o lokale socjalne czy komunalne… no cóż, jestem za bogata, przekraczam próg pomocowy … 🙂

      • Mój dziadek zwykł mawiać w takich momentach „za biedny by żyć, za bogaty by umrzeć”. O tyle dobrze, że nikt Ciebie nie wyrzuca.
        Myślałaś też nad wynajęciem pokoju (wiem, wiem to kiepska opcja, ale zawsze jakaś opcja).

        • mądry człowiek z Twojego dziadka 🙂
          też nad tym myślałam, ale … chyba mam już dość mieszkania z kimś….

        • Czasem mu się zdarzy powiedzieć coś mądrego. 😉 U nas to rodzinne. 😉
          Osobiście to się nie dziwię. Człowiek ma zawsze odrobinę więcej spokoju, kiedy mieszka sam.

        • Ha ha ha, taaaa, podobno geny dziedziczy sie nie po rodzicach, a po dziadkach 🙂

        • Trochę prawdy w tym jest 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: