Skip to content

szkoła (prze)życia….

23 Maj 2017

wywołana przez Hegemona , że niby ma pisać częściej, bierze się Frytka do roboty….

Młody… tak, wie Frytka, ulubiony temat niejednego czytelnika tego bloga… otóż Młody wyjeżdża do Niemiec, ze szkoły, na praktyki zawodowe… no wielkie mecyje rzekłby ktoś…. dobra, dobra, ale pamiętacie co się działo jak Młody wyjeżdżał na trzy dni do Katowic?… nie?…  to proszę serce matki  … no, to teraz wyobraźcie sobie, co się dzieje, skoro wyjeżdża za granicę i to NA MIESIĄC!…. wiadomość o wyjeździe przyjęła Frytka nawet spokojnie….ale to było ponad pół roku temu!!!… Frytka jechała wtedy na prochach… nocą, w trakcie lunatykowania, wyjadała czekoladę i w ogóle świat wydawał się zajefajny… ale teraz, gdy do wyjazdu został tydzień, prochy się skończyły a Frytka ma za sobą spotkanie organizacyjne w szkole, dopiero się zaczęło… jak On sobie poradzi? … syneczek malutki (i nie ważne, że ma prawie 1,80 m wzrostu i osiemnaście lat skończone, że się goli, chodzi z chłopakami na piwo i spotyka się z dziewczynami, to są nic nie znaczące fakty i nie ma się co na nie powoływać…)… no dobrze, posiłki dostaną (tylko muszą opanować poruszanie się po stołówce, w sensie wchodzić drzwiami z napisem „wejście”, a wychodzić tymi z napisem „wyjście”, bo podobno są tacy, co mają z tym problem… no się Frytka nie dziwi, skoro napisy są po niemiecku….)…  o porządek w pokoju muszą zadbać sami, pod warunkiem, że poradzą sobie jakoś z obsługą szczotki, szufelki i mopa…. jeśli nie od razu i nie samodzielnie, to podejrzewa Frytka, że są jakiejś tutoriale na necie, pewnie wystarczy tylko wpisać w gugla kluczowe słowa typu „perfekcyjna i mop” (czy coś w podobie…) i wyskoczy cała instrukcja, krok po kroku … dojazd do miejsca praktyk, pociągiem (będą mieszkać w jakiejś wiosce pod Lipskiem…) też jakoś, z pomocą GPS-ów w telefonach, ogarną… jest jednak jedna rzecz, o którą martwi się Frytka najbardziej…. tak się martwi, że gdyby nie braki finansowe, zakupiłaby Młodemu 30 koszulek, 30 par majtek i tyleż samo skarpetek oraz wystarczającą liczbę spodenek, spodni i bluz… już wiecie? … no oczywiście, że chodzi o pranie… bo nie wie Frytka, jak Wasze latorośle (w sensie, że młodzież…), ale Młody (tak samo zresztą jak reszta znanych Frytce młodych ludzi płci obojga…) potrafi, a jakże, obsługiwać najnowsze modele srajfonów, buszować w internetach, przewracać oczami i wzdychać, kiedy matka pyta: „dlaczego, skoro kliknęłam myszką „kopiuj” na jednym komputerze, a potem, jak podpięłam ją do drugiego komputera, to nie działa „wklej”?”, ale jak przychodzi do wstawienia prania, to nagle okazuje się, że obsługa pralki, to już ciemna magia….

 

Advertisements

From → Uncategorized

40 komentarzy
  1. Doskonale rozumiem obawy i łączę sie w bólu! No cóż… może i nauczy sie prać..albo ubłaga jakiś koleżankę..albo będzie wychodził w ciuchach na deszcz, lub pod prysznic robiąc za jednym zamachem kąpiel i p[ranie..albo będzie wietrzył ciuchy za oknem! Wszystko możliwe, bo wyobraźnia i zaradność u nich proporcjonalna do lenistwa;)

  2. Oj tam, oj tam! Też kiedyś miałam takie obawy, gdy mój młody jechał na biwak, to obawiałam się, że niczego nie przywiezie z powrotem 😉
    Okazało się, że wrócił cały, wszystko przywiózł, coś tam jadł, a że sie nie mył? Nie czepiajmy się drobiazgów…w basenach się moczył 😉
    Wyluzuj i zaufaj dziecku 😉

    • Zaufaj, to rozumiem, ale wyluzuj?? 😀
      o mycie, to ja się akurat nie martwię, kąpiele codziennie, poza tym, wiesz, że musze problem wyolbrzymić inaczej nie byłabym sobą… 🙂

  3. oj tam… z brudu jeszcze nikt nie umarł – słowo. Mam 2 braci – przetestowane. A po ostatnich samodzielnych nastawianiach prania mam nowe doświadczenia – chwalę tego co Whatsappa wymyślił…. Dzięki temu z czerwonymi koszulkami nie wyprał moich szarych spodni !! Segregacja kolorów wg faceta ….

    • no wiesz, w sumie, i to kolor, i to…. poza tym, z tego co wiem, faceci rozróżniają tylko trzy kolory: fajny, pedalski i chujowy 😀

  4. krzysztof permalink

    Kiedy dzieci nie ma w domu robimy sie niegrzeczni….

  5. Nie martw się. Jak się wyniosłem z domu to mnie życie nauczyło, jak robić pranie, by się nie kurczyło i nie zwiewało z pralki. 😉 Młody pewnie też szybko załapie. 😉

  6. acha cha Fry się usmiałam z przykładu kopiuj – wklej )))) oraz z na temat abnegacji rodu męskiego w kwestii obsługi pralki napiszą kiedyś doktorat…w sumie to się dziwię, że jeszcze nie napisali hmmm
    oraz się nie przejmuj progeniturą o wzroście 180 )))) bo chyba mnie chcesz zabić …śmiechem

    • oj tam od razu zabić…. 😀
      przykład, niestety (albo raczej stety) nie z własnego doświadczenia, zasłyszany, ale strasznie mi się spodobał …. 😀

  7. Da radę…. taka historia z dawnych lat, mój, wtedy jakoś 8-9 letni mąż wraca z pierwszych kolonii. mama go pyta – co to jest, komu zabrałes te szara koszulkę? On mówi – przeciez to moja, cały czas w niej chodziłem….

    • może nie obawiam się, że czyjąś koszulkę przywiezie, ale …. skarpetki? 😀
      witaj Aniu 🙂

  8. stardust permalink

    Da rade, niech sie Frytka nie stresuje, bo to szkodzi na urode 🙂

    • Star, przy tej ilości stresu, jaką mi ostatnio, ogólnie pojęte, życie funduje, to jeden powód w tę czy w tę już nie robi różnicy 😀

  9. Fryteczko jak te dzieci się szybko starzeją, a doradź chłopakowi, aby nóg ogolić nie zapomniał, bo lato tuż, tuż😂😁😁
    zolza73.blogspot.com

  10. dreamu permalink

    Moja Młoda ogarnęła tę skomplikowaną materię na studiach dopiero, ale kilka telefonów z ‚mamo ratuj’ zaliczyłam 😀

  11. Praniem martwisz się? Nie martw się, może jakąś Niemkę sobie znajdzie, która będzie mu prała?
    Dzień dobry.

    • wbrew logice (biorąc pod uwagę miejsce) Niemek tam nie będzie (tylko z obsługi, chyba wiekowo nie takie…), ale za to będą Hiszpanki …. 😀
      witaj Boja 🙂

      • Szkoda… Niemki chyba bardziej gospodarne są od Hiszpanek…
        Słoneczko świeci!

        • a te Hiszpanki, to fryzjerki mają być, znaczy, uczą się na fryzjerki, może Młody i przyjedzie w niedopranych ciuchach, ale za to może z fajną fryzurą? …
          u mnie pochmurno, ehhhh…

  12. o tak 30 par majtek i tyleż samo skarpetek- z głodu nie padnie Fryteczka:)
    Pozdrawiam
    zolza73.blogspot.com

    • Ty wiesz jaki szpinak i sałata są drogie? … ja na diecie jestem, nie mogę jeść pasztetowej … 😀

  13. Miesiąc ma tylko cztery tygodnie – wystarczą cztery komplety ubrań i piąty na powrót (ale nie koniecznie i tak wszyscy będą śmierdzieć, więc nikt nie poczuje że czuje… ).
    Moi jeżdżą regularnie na kolonie, obozy oazy itp. więc są już nauczeni samodzielności od małego. Mnie zresztą Mama wszystkiego nauczyła (pranie, sprzątanie, gotowanie, prasowanie, szycie itd.) więc teraz… Żona wykorzystuje to bezlitośnie 😉

  14. No to przed Tobą okres martwienia się o syneczka.
    Powiem Ci jednak że nasze dzieciątka naprawdę są dosyć kreatywne i zawsze sobie jakoś poradzą ;-).
    Ciekawe co u Ciebie wygra : tęsknota czy zamartwianie sie ? 😉

    • W tajemnicy Ci powiem, że taka ze mnie matka, że już w myślach kombinuję, na co wydam tę kasę, którą zaoszczędzę na żarciu w tym czasie … 😀
      to znaczy, oczywiscie, chciałam napisać, że tęsknota, wieeeelka tęsknota… 🙂

  15. Ja nie ogarniam smartfona, ale ogarniam pralkę, może ma to jakiś związek – albo smartfon, albo pralka? 🙂
    A się zdziwiłem, posłuchałaś mnie z tym pisaniem… 🙂

    • bo ja słuchana dziewczynka jestem… 😀
      ja myślę, że to ma raczej związek z wiekiem, co poniekąd, potwierdza Twoją teorię, że albo to, albo to…. 🙂

  16. Zolinka permalink

    Ty się serio dziwisz, reakcji Młodego na to, że NAM kopjuj- wklej nie działa? (swoją drogą uśmiałam się z tego przykładu i nadal się śmieje) … to spisek międzygalaktyczny jest Młodego Pokolenia, które wyższość nad skamieliną chce pokazać:-D ale w tej wojnie nie mają szans bo My Mamy i tak jesteśmy niezastąpione… w szukaniu zaginionych rzeczy. Moje córy twierdzą, że jak zginęło (tzn leży prawie na wierzchu tylko trzeba by zajrzeć albo coś podnieść może?;-) ) to mama znajdzie, ale jak mama nie znalazła to znaczy że NAPRAWDĘ przepadło, bez powrotnie zmieniło wymiar i nic się nie da zrobić – ha!

    • masz rację z tym znajdowaniem „przepadniętych” rzeczy, Młody się nigdy nie przestanie chyba dziwić, jak ja to robię 😀 …. oraz obsługę pralki mam w małym paluszku, znaczy ciągle piorę na jednym programie, czasami tylko zmieniam temperaturę (bo mi się nie chce pisma obrazkowego z instrukcją rozszyfrowywać)… 😛
      dobrze, że jesteś Zolinko 🙂

  17. Nie mówiąc już nawet o tym, żeby Młodemu przyszło na myśl stosowne rozwieszenie w znoju wykonanego prania, tak, aby po wysuszeniu koszulki i spodnie nie wyglądały, jakby pies je wypluł. 😉 Non-iron 😀

    • FUCK, zapomniałam o szkoleniu z obsługi żelazka… może dlatego, że sama rzadko używam?… tak, wprawa w odpowiednim rozwieszaniu … 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: