Skip to content

oferta miesiąca ….

16 lipca 2017

odbiera Frytka telefon i słyszy radosne: „dzień dobry!, nazywam się Marceli Szpak (albo inaczej…. na pewno inaczej…) i dzwonię w imieniu przedstawiciela telefonii komórkowej „Brawo TY!”, czy rozmawiam z panią Frytką?”…. w tym momencie Frytka pomyślała: oho, będzie wesoło, a że humor miała już w tym dniu lekko nadszarpnięty, to na głos powiedziała: oczywiście, słucham… no i się zaczęło… usłyszała Frytka jaką to cudowną klientką jest, że cała firma na czele z zarządem jest dumna, że może świadczyć dla niej usługi, ale że właśnie kończy jej się obecna umowa,  więc z tej to okazji i z tego to powodu firma przygotowała jedyną, niepowtarzalną, całkowicie spersonalizowaną, popartą szeregiem badań i konsultacji, ofertę… „otóż….(tu Marceli dramatycznie zawiesił głos…) oferujemy pani super abonament, z darmowymi minutami, sms-ami, mms-ami, karnetem do pralni miejskiej oraz miejscem parkingowym tuż obok tylnego wejścia do biedronki wraz z superhiperwypasionym, najmądrzejszym z mądrych, smartfonem z tryliardem giga internetu, w atrakcyjnej, jak pani sama, cenie czyli….. 119,99 zł miesięcznie…. tadam!!!”… nie jest Frytka pewna, ale wydaje się jej, że tam jeszcze nastąpił przytup… nie zważając na to, zaczerpnęła głęboko powietrza (a pojemnosć płuc ma dużą …) i grzecznie, aczkolwiek głosem dobitnym, powiedziała: w tej chwili mam abonament w cenie 59,99 zł miesięcznie, z telefonem i pierdyliardem innych dodatków, a pan do mnie dzwoni i oferuje mi abonamet w podwójnie kwocie?… i czego pan oczekuje? … oklasków i konfetti?… „to może – Marceli wcale się nie zraził przemową Frytki (wiadomo, oni tam przechodzą szkolenie lepsze, niż kandydaci na Navy SEALs w marynarce Stanów Zjednoczonych i Mosadzie razem wziętych…) – zaproponuję pani abonament z takim samym karnetem do pralni oraz kuponami do baru mlecznego wraz z równie mądrym smartfonem w jakże korzystnej cenie ….. 89,99 zł miesięcznie…..”…. tadam i przytupu już Frytka nie słyszała, bo wcisnęła czerwoną słuchawkę na swoim niegłupim srajfonie i pomyślała: „Brawo Ja” ….

Reklamy

From → Uncategorized

32 komentarze
  1. krzysztof permalink

    Uroczy

  2. Przyjdę do Ciebie na szkolenie.!!!Zadzwonili, bo kończy mi się abonament na internet – miałam dostać z rabatem 30 zł i oczywiście więcej i w lepszej szybkości.
    Kurier dostarczył umowę, przysłali smsa , że mam rabat , przy czym faktura była o 30 zł, ale większa!
    Na szczęście miałam 14 dni na rezygnację , co tez radością uczyniłam. wrrr

    • nie zawieram żadnych umów przez telefon z dostawą dokumentów przez kuriera, ZAWSZE idę do punktu stacjonarnego… 🙂
      a szkolenia różne możemy zrobić, przyjeżdżaj 😀

  3. jotka permalink

    Bardzo znajome i bardzo wkurzające;-) Kiedyś od razu rzucałam słuchawką (czy w przypadku komórki można tak powiedzieć?), ale syn upomniał mnie, ze tam pracują młodzi jak on itd. itp.
    Staram sie więc byc cierpliwa, ale asertywna, albo raczej mój mąż taki jest, ja długo nie wytrzymuję.
    Ostatnio zadzwoniła do mnie pani z banku, gdy byłam na Słowacji. Gdy ja pytałam o ofertę dla wiernych klientów to nie było, teraz nagle jest i zawracają mi głowę na urlopie…pogoniłam 😉

    • Też staram się grzecznie lecz stanowczo kończyć rozmowę, kiedy nie jestem zainteresowana (czyli praktycznie zawsze) i rozumiem, że to ich praca, ale kiedy po moim czwartym „dziękuję, nie skorzystam, do widzenia” słyszę „ale dlaczego? Proszę posłuchać…” to mam ochotę powiedzieć wcale nie jak dama: bo nie i ch*j…. ale nie mówię oczywiście … 🙂
      Miłego dnia Jotko….

  4. Doskonale Cię rozumiem, Frytko. Kupony do baru mlecznego też by mnie odrzuciły…

  5. Nie lękaj się! Pytaj…

    • więc, uwaga, pytam: co Ty, Bojo, wieszczu nasz, miałeś na myśli?… uff, poszło… 🙂

      • Ja cały czas tylko jedno mam na myśli! Kiedyś to jedno było inne, przeważnie duchowe, z rzadka cielesne, a teraz… Tego jednego nie dostanie się ani w barze mlecznym, ani w klubie fit. Bardziej niejasno odpowiedzieć nie potrafię…

        • Faktycznie,potrafisz pisać zagadkowo… kobiety lubią tajemniczych mężczyzn… 🙂

  6. Miałam podobnie. Tylko nie pan, a pani Marcelina szpak dzwoniła, hi, hi, hi…. Do frytki to przynajmniej faceci wydzwaniają …. hi, hi, hi… Serdeczności.

    • DD, kobiety też, ale z nimi jeszcze krótsza rozmowa, jeśli chodzi o telefonię, zawsze jestem w pracy, bardzo zajęta, jeśli chodzi o kredyty – och jak mi przykro, akurat jestem bezrobotna…. w tym momencie oferta wygasa 😀

  7. telekonsultant przerwać rozmowy nie może, więc ja już nauczyłam sie grzecznie mówić „dziękuję, nie jestem zainteresowan”. A umowy przez telefon dotyczące telefonu zawieram, bo akurat w moim przypadku są zwykle znacznie korzystniejsze niż te w stacjonarnym salonie…ale to róznie bywa, wiem 🙂

    • przerwać nie, ale jak się mu trzy razy grzecznie mówi „dziękuję i do widzenia”, to czekając na czwarty raz robi to na własne ryzyko… 😀
      dopuszczam możliwość korzystniejszej umowy, choć mnie osobiście jeszcze takiej nie zaproponowano … 🙂

      • Ale to jest racja. Przez telefon mają korzystniejsze umowy. W każdym razie w Plusie. Zadzwoniła pani, poinformowała o ofercie, dla mnie bardzo korzystnej. Na tyle korzystnej, że nie mal zapytałem, a na czym zamierzacie mnie oszukać, ale ugryzłem się w język Pani uprzejmie mnie poinformowała, że tak korzystnej w punkcie stacjonarnym nie uzyskam. Powiedziałem sprawdzam i obleciałem wszystkich operatorów i rzeczywiście, pani miała rację. Nie oszukali mnie – jest tyle ile mówili, czyli 36 na miesiąc bez superinteligentnego srajfona.

        • No ja też w plusie i, jak na razie, przez telefon zawsze było gorzej… ale, tak czy inaczej, koledzy i koleżanki Marcelego nie odpuszczają więc … 🙂

  8. Kiedy odbieram podobne telefony, jakoś załącza mi sie tryb głuchoty albo ogłupienia całkowitego. nie rozumiem co do mnie mówi dana osoba, tym bardziej, ze wszystko brzmi jak wyuczona formułka, albo odczyt z kartki…. staram się od razu na poczatku grzecznie odmówić, ze dziękuję.. a kiedy słysze: ależ za co? nie ma pani jeszcze za co dziękowac… to jeszcze bardziej głupieję. raz byłam bardziej konsekwentna, bo pani piskliwym i zgrzytliwym głosem mówiła do mnie „Pani Magdziu” a nie znoszę tego zdrobniania i to dodało mi sił.. Natomiast pewnemu panu z klubu ksiązki, o głębokim, niskim, ciepłym głosie udało sie mi wcisnać książki, okazały się całkiem fajne. W skutek czego jednakże mam stres przed nieznanymi numerami, Zwykle nie odbieram chyba,z e czekam na paczkę i to moze być kurier..

    Podobno telefoniczne oferty w sprawie abonamentu są korzystniejsze, ale jakoś wtedy łatwiej mi przegapić szczegóły..patrz: głuchnięcie i ogłupienie…

    • ja, od dłuższego już czasu, nie głuchnę i nie głupieję, wręcz przeciwnie, robię się czujna jak surykatka 😀
      z fajnym głosem zawsze miło pogadać, chyba, że chce naciągnąć na kasę … 🙂

  9. 🙂 🙂 🙂 znam z autopsji niedawnej 🙂 acz bawi mnie, kiedy dzwoni do mnie z gadką ktoś z innej sieci niż ta w jakiej jestem od zawsze (nie zmieniam, bo ciągle w moich rejonach bytowania, to ona ma najlepszy zasięg i najmniej problemów z dostępnością)… i dajmy na to taki Play lub inny różowy oferuje mi, po analizie moich bilingów (???? wielkie oczy jak spodki???) i innych informacji, ofertę nie do odrzucenia 🙂 …

    inna grupa radosnych wciskaczy telefonów zaczyna rozmowę od: Brawo, wygrała Pani nowy smartfon… czy inny fon… i tu klu programu… za jedyne 59,99 miesięcznie, na 36 miesięcy… 🙂

    • kiedy dzwonią z innej sieci, to od razu przystępuję do ataku i mówię: nie jestem klientką państwa sieci, skąd państwo mają mój numer i moje dane?…. nie doszliśmy nigdy do oferty… 😀
      witaj 🙂

  10. Się cieszę, że w Anglii, jak władują Ci kontrakt, to on sobie trwa, a firma nie zawraca Ci tyłka, bo jeszcze się zeźlisz i do konkurencji pójdziesz, a tak to masz latami ten sam kontrakt i zero problemów, a oni mają regularny zysk. 😉

  11. achachacha brawo Ty i dobrze mu tak.

  12. było go zdominować, na przykład:
    – nie przestawaj Marceli, nie przestawaj i skończysz, jak powiem, że już,,,
    rzecz jasna Marceli nie zatrybi, więc wykrztusi:
    – ale…
    i tu go masz!… asertywownie, bezkompromisowo, bezwzględnie, masakrycznicznie, miażDŻąco, zaorywowujesz pacjenta:
    – żadnych Al,Ol i Ulów… w trójkąty nie wchodzę,,,
    i teraz czekasz, słuchasz, jak Marceli wije się ukrakiem i okradkiem…
    już się powinien rozłączyć, ale gdy dalej walczy masz dwa warianty:
    1/Ostateczne Dobicie wg. Wujka Stacha, czyli:
    – spierdalaj!
    2/Mat Wietnamski, czyli:
    – kujwa ne rozumeć polśki…
    bo po co zużywać palec i klawisz z czerwoną słuchawką, skoro można dyplomatycznie?…

    pozdrawiać jzns i takie tam inne :*

    • Ha ha ha, zapamiętam na przyszłość, bo jak znam życie, to jeszcze nie raz nadarzy się okazja…. 🙂
      Pozdrawiam P …

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: