Przeskocz do treści

antypatia.pl czyli cykl opowiadań dramatyczno-satyrycznych z ledwie zauważalną nutką romantyzmu pod wiele znaczącym tytułem „randka życia” …. odcinek 3…

18 marca 2019

dzisiejszy odcinek nie ma sponsora …. chociaż może wino ….

wszyscy oni (czyt. mężczyźni z portalu) są jacyś … inni – żali się Frytka Tabaludze … ci nienormalni, no to wiadomo, ale czemu z tymi, pozornie normalnymi, mi nie wychodzi?- ciągnie….  a wiesz co? – odpowiada tamta – może oni, po prostu, boją się silnych kobiet, może gdybyś była, wiesz, taka bardziej nieporadna, że niby sobie nie radzisz, że księcia z bajki na białym koniu potrzebujesz, rycerza, co by Cię z opresji ratował, niekoniecznie takiego z zakutym łbem…

randka w ciemno, na szybko, bez zastanawiania … restauracyjny ogródek, piękne okoliczności przyrody, słońce, ptaszki, wiatr we włosach i ruchliwa ulica obok, no sielanka …. do stolika Frytki podchodzi mężczyzna, z wyglądu całkiem spoko, jak mawia (chyba) młodzież…. pierwsze kurtuazyjne gesty, cmok w rączkę… kawka zamówiona, można rozmawiać…. więc co u Ciebie? – pyta odważnie kandydat… Frytka, pamiętając rady Tabalugi o byciu słabą zaczyna: a wiesz, no taka trochę nieszczęśliwa jestem, wiesz rozwód, nowa praca, nowe mieszkanie, taka zagubiona jestem, nie bardzo wiem, jak się w tym odnaleźć…. i nawet łezka się w oku Frytce przy tej przemowie zakręciła, bo tak ją własny podły los wzruszył…. aaaahaaaaa – odrzekł kandydat… a praca? jak w pracy? – pyta…. a wiesz, szef mnie nie docenia, mało zarabiam, koleżanki mnie wkurzają, atmosfera taka średnia, szczerze mówiąc, taka zagubiona jestem, nie bardzo wiem, jak się w tym odnaleźć – odpowiada (wciąż pamiętając o radach Tabalugi..) Frytka…. i nawet druga łezka się w oku Frytki zakręciła, bo smutek ją za gardło chwycił niespodziewany, że ten los taki podły…. aaahaaa – rzecze kandydat trochę mniej pewnie – a mieszkanie? co z mieszkaniem?…. no wiesz – rozkręca się Frytka (a rady Tabalugi apogeum osiągnęły chyba…) – to najem, to płacić trzeba dużo, a ja przecież samotna, niewiele zarabiam, i jeszcze ciągle coś się psuje, a to spod prysznica się do piwnicy sąsiadowi leje, a to drzwi od balkonu skrzypią i ciężko się zamykają, a to mikrofalówka ostatnio wybuchła, a tu mężczyzny nie ma, ja sama wszystko muszę (i oczywiście…) TAKA ZAGUBIONA JESTEM, NIE WIEM, JAK SIĘ W TYM ODNALEŹĆ…. i dwie łzy po policzku Frytki spłynęły, na ten los podły, i patrzy Frytka na kandydata, a ten…. szybko dopił ostatni łyk kawy, poderwał się od stolika i, zanim uciekł, to jeszcze tylko rzucił: ty jakaś niestabilna uczuciowo jesteś, ciągle beczysz, ty może leczyć się powinnaś?…. i tyle go Frytka widziała…. hmmmm, albo coś poszło nie tak, albo faceci rzeczywiście kochają zołzy ….

 

wraca mąż w nocy do domu, żona od progu: gdzieś ty był? w agencji towarzyskiej – odpowiada mąż…. jak to w agencji?po co w agencji? co tam robią takiego, czego ja nie robię?-dopytuje żona… a bo one, w trakcie seksu, to jęczą – odpowiada maż…. kolejny wieczór, łóżko, mąż dobiera się do żony i jak się zrobiło już naprawdę gorąco, to wtedy ona zaczyna: ojojoj, zima idzie, dzieciaki butów nie mają, węgiel trzeba kupić…..

From → Uncategorized

58 Komentarzy
  1. Takie rady są głupie, bo jeden facet pojęczy z Tobą, inny spojrzy się jak na magnez nieszczęść, trzeci pójdzie nakopać wszystkiemu, żeby było dobrze, czwarty będzie zdziwiony, piąty nie będzie słuchał, szósty będzie ze zrozumieniem kiwał głową… Najlepiej być sobą i poczekać. Ten właściwy się znajdzie w odpowiednim czasie. 🙂

    • wiem, ale chciałam pokazać, że nie tylko faceci zawalają sprawy, że Frytka tez potrafi… 😀

      • Nie no, nie bądź dla siebie surowa. 😉 Posłuchałaś rady, która była trochę nietrafiona 😀

        • ja wiem, że Tabaludze nie do końca o to chodziło, a post dla wywołania uśmiechu, bo nikt nie jest doskonały i Frytka, o dziwo, też nie 😀

        • No to to tak 😀 Ja tylko staram się pomóc (mam nadzieję, że dobrą radą niźli złą :D)

        • dobrą, dobrą, chociaż, z drugiej strony, wiesz, jak to mówią: dobrymi radami, to piekło jest wybrukowane… 😀

        • No wiem, w końcu jestem Diabłem 😀

        • ano właśnie 😀

  2. Basia permalink

    Nie…no powiedz, że to wymyśliłaś:) Przecież każdy by uciekł od takiej jęczyduszy:) A faceta, który zaczyna od wywiadu rozpoznawczego pogoniłabym jeszcze prędzej! Szukamy dalej!

    • nie wymyśliłam, faktycznie tak było, chociaż może nie aż tak ekstremalnie… 😀
      raz jeden chciałam spróbować czegoś innego, zawsze jestem uśmiechnięta, podchodzę z humorem, a i tak nic z tego… ale nie odpuszczam 🙂

      • Basia permalink

        Pewnie, że nie odpuszczaj:) a zresztą najprzyjemniejsze są same łowy:) a zwierzyna…no, w końcu jakaś lepsza sztuka się trafi:) Dobrego tygodnia!

  3. jaga1888 permalink

    🙂 no masz, wystraszyłaś chłopinę. A było jęczeć na pierwszej randce?

    • mówisz, że mogłam poczekać do trzeciej, jak to zwyczajowo bywa? …. 😀

      • jaga1888 permalink

        taaaa, bo ja też pewnie bym pomyślała że jesteś niezrównoważona.

        • oj tam niezrównoważona od razu, stan podepresyjny po prostu, jak u połowy społeczeństwa … 😀

  4. )))))) fry a tak na poważnie, to bądź sobą !!!

  5. pitu pitu… zagubienie, odnalezienie, a gość tak naprawdę sondę na temat „morgów” zapuścił… dowiedział się i poszedł… na koniec tak tylko coś palnął o leczeniu, bo co miał powiedzieć?… że jak dla niego to za mało tych morgów?…
    p.jzns :* :)…

    • no masz, a ja morgi mam, tylko zapomniałam wspomnieć…. cholera, może jeszcze gdzieś go znajdę i dopowiem, jak myślisz?? …. 😀
      miłego P :*

      • jemu wystarczyło widać „mało zarabiam”… gdybyś zamiast narzekać dodała „ale pracuję nad tym, by więcej” to może?… teraz to już przepadło, stłuczonego jajka nie skleisz :)…

        • p.s. tak swoją drogą, to nie ma czego żałować, akurat nie mam zbyt wybitnego zdania o ludziach, którzy szukając tej drugiej osoby bardziej interesują się zawartością jej portfela niż majtek, ale to jest tylko moja prywatna opinia, zapewne bez znaczenia :)…

        • a ja podwyżkę właśnie dostałam … 😀

  6. Desperado permalink

    Fakt nieporadna jesteś, a i Tabaluga jakaś taka jakby nie całkiem też no bo każdy facet od dziecka to wie, że jak baba jęczy albo ma orgazm albo coś potrzebuje. Jak ma orgazm, a my jesteśmy tego przyczyną to dobrze wróży, nam oczywiście na najbliższe dwie trzy godziny, jak nie my jesteśmy tego przyczyną to albo w blokach mieszkamy,albo trza redtube wyłączyć bo inni mogą usłyszeć. Wersja druga baba coś potrzebuje, a coś wiadomo że nie wiadomo co, więc co robić, no tamten wiedział i się zastosował.
    A tak całkiem serio to na pierwszej randce od razu mówić że ci przecieka, kurna randka to nie wizyta u lekarza!!
    Dzień dobry 😊

    • A skąd wiesz, że on nie lekarz? Chociaż fakt, o tej awarii, to mogłam na randce z hydraulikiem (jeszcze o tym będzie…) powiedzieć… 😀
      Oraz witam, witam autora wszelkich dziwnych teorii… 😀

      • Desperado permalink

        Ot i skąd wiem, przecież sama napisałaś że on powiedział, że trzeba cię leczyć, a nie zaczął leczyć i na dodatek zwiał. Wiedz otóż, że lekarz zanim by zwiał wziąłby kasę za wizytę, kazał obserwować i za trzy dni się jeszcze pokazać. Ale wiesz w doktora to niezależnie od bycia lekarzem można się pobawić 😉

  7. jotka permalink

    No kochana, ja chyba też bym uciekła 😉
    Przez podobne rady straciłabym lata temu mężczyznę swego życia…
    Ale wywiad zrobił fachowo:-)

    • Rady były w żartach, ale czasami faktycznie nie wiadomo, jak z tymi facetami postępować, ani przez żołądek, ani przez rozum, nic nie dociera… 😀

  8. dreamu permalink

    Zje…ś😉 Może on fajny był, a Ty eksperymenty na żywym organizmie uprawiasz.
    No zje…ś 😉

    • oj tam, oj tam, to tchórz był, jakby był fajny, to by nie uciekł… 😀
      ale trochę zje…..m 😀

  9. To wszystko przez te skrzypiące drzwi! One cały czas się w twoim życiu przewijają! Przewijają i skrzypią. Jak cię tak długo nie było, to miałam nadzieję, że je naprawisz w tym czasie. Z drzwi jeszcze będą ludzie, bo miksera po wybuchu raczej nie złożysz do kupy?

    • mikrofali, moja droga, mikrofali…. 😀
      drzwi się same naprawiły, ale później 😀

      • Buahahaha! Faktycznie!
        To MI kiedyś w rękach mikser wybuchł, stąd pomyłka 😀

        • boszszsz, to teraz już wiem, dlaczego ja swój kiedyś do lodówki schowałam, przeczucie jak nic …. 😀

  10. Nitager permalink

    Znaczy, Frytka dobrą aktorką jest. A to już coś, co warto rozwijać.

    • no ba!!… wiele razy grałam zadowoloną, choć wcale nie byłam…. np.dziś, u doradcy finansowego przy wniosku o kredyt hipoteczny 😀

  11. beskidnik permalink

    😉

  12. A ja słyszałam, że na pierwszych randkach to nie wolno mówić za dużo o sobie, zdradzać za wiele. A Ty tak z grubej rury??:)

    • taaaaa, nic nie mówić…. a potem pretensje, że nie powiedziałam od razu, bo jakby wiedział, to by na drugą randkę nie przyszedł, a tak to przyszedł, i co teraz?…. 😀

      • Ha ha, no tak też może być:-)
        No ale czy to Cię jakoś przystopowało, czy wręcz przeciwnie? Szukasz dalej?

        • oczywiście, że szukam i może nawet, ale ……. na razie tfu tfu i solą przez lewe ramię …. 😀

        • Tfu tfu!! 🙂 Sam się znajdzie:)

  13. dobrze, że go spłoszyłaś,bo kolejne pytania mogły być trudniejsze do strawienia – stan rachunku i uzębienia, bilans zdrowotny potwierdzony przez lekarza wraz ze zdjęciami jelita, czy płuc… życiorysy pradziadków i majątek rodzinny utracony w Monte Carlo

    • zdjęcie płuc, to by się znalazło, podejrzewam, że nawet moich, co do stanu uzębienia, fakt jemu akurat, nie zdążyłam zaprezentować…. 😀

  14. Fryteczka pan nie miał chustek więc uciekł .
    Jak Ty tak mocno płakałaś , to jak nic gil przy nosie Ci zakwitł a pan się przestraszył że zmuszony będzie Ci palcem własnym go przetrzeć

    • ej noooo, może ja bylam słaba, ale żeby zaraz z gilem u nosa tracić wizerunek?… a myślałam, że mnie znasz 😀

  15. Widzę, że jesteś w formie pisarskiej 🙂 Najlepiej nie udawać i być sobą, bo jak się trafi ten właściwy, to będziesz musiała przez następne lata też udawać. A Antypatia, no cóż, tam naprawdę nie jest łatwo kogoś znaleźć…

    • obys w złą godzinę nie wypowiedział o tej formie, Rzymianinie, bo coś mię wena ostatnio znów opuściła … 😀

      • Nie strasz, nie strasz, przecież nie znikniesz znowu? Tego nie wolno robić ludziom, którzy cię czytają 🙂

        • No nie, nie, nie śmiałabym, tylko najpierw muszę wrócić do zdrowia….

  16. Morgana permalink

    Kochana
    Jak od narzekania zaczęłaś, to się nie dziw, że taki koniec był.
    Milutko pozdrawiam, bo wiosennie:)

    • następnemu ja pozwoliłam ponarzekać, a efekt i tak był podobny, ale o tym w kolejnym odcinku 😀
      wzajemnie Morgano 🙂

  17. Karina permalink

    Ojojoj… Ale jaja 😛

    Frytka, wymiatasz 😉

  18. Gosia Skrajna permalink

    Czyli jaki z tego morał? trzeba być sobą…albo zostanie albo ucieknie , 50/50 :)))
    pzdr Frytuniu

    • no hej Gosia 😀
      witam ponownie w moich skromnych progach 🙂
      święte słowa, bo jak to mówią: każda potwora znajdzie swojego amatora 😀

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: