Przeskocz do treści

rozmiar ma znaczenie …..

19 sierpnia 2019

Młody do pracy jeździł rowerem…. no i któregoś dnia dzwoni do Frytki, że „koło, że flak, że on to chrzani, że przez całą drogę musiał rower pchać….”… taaaa…. cóż w takiej sytuacji, będąca w pracy Frytka, mogła zrobić?… no oczywiście, że skierowała dziecko do najbliższego sklepu-serwisu rowerowego i nakazała zakup dętki oraz, znając techniczne umiejętności Młodego w tym zakresie, jej wymianę przez fachowców… „i kup sobie pompkę, taką niedużą, żebyś na przyszłość miał w plecaku, na wszelki wypadek…” i po przekazaniu światłych i cennych rad, zajęła się pracą, zapominając o całej sprawie ….. do czasu powrotu do domu…. bo w kącie, w pokoju, ukazał się taki widok…..

zakupiona przez Młodego pompka…. nieduża, po(d)ręczna, praktycznie miniaturka….. teraz tylko trzeba dokupić odpowiedni plecak …

From → Uncategorized

58 Komentarzy
  1. hiihih.. widać nieduże było okresleniem zbyt subiektywnym! A robią jeszcze dętki do pompowania pompką? bo mi zamontowano taką z wentylem „samochodowym” twierdząc, ze nie ma już zwykłych…

  2. jotka permalink

    Oj tam, czepiasz sie, dwa razy naciśnie i napompowane…wózek do pompki se kupi 😉

  3. dreamu permalink

    To jest pompa!!! Młody pojechał, na bogato😁

  4. Jeśli to jest nieduże to co by do domu przyniósł, gdybyś kazała kupić dużą? 😀

    • Da Sie. permalink

      Przyniósłby np. kompresor. 12 bar. Mam taki, można uznać nawet, że poręczny. Bo można jedną ręką pchać (ciągnąć). Bo jest na kołach. Jednak trochę słabo nadje się do zabrania w plecaku. Chyba, że za plecak będzie robił worek po namiocie ośmioosobowym. Tak więc, całe szczęście, że Fryteczka Złocista nasza, zaznaczyła „niedużą”. Chociaż, jeżeli będziecie jechali tandemem, to może nawet na ramie się da zamocować?

      Pompką, którą nam tu zaprezentowała Fryteczka Złocista nasza, można napompować koła roweru, koła samochodu, a nawet hydrofor. Wychodzi na to, że Młody zakupił sprzęt uniwersalny. Zaradny chłopak. Należy się pochwała.
      I niestety muszę Was zmartwić, ale nie mam żadnej historyjki związanej z hydroforem lub pompką. Przepraszam.
      Jedynie co mogę powiedzieć/napisać, to to, że dmuchałem życiu całkiem sporo. 😜

      -. A ty jakiego masz?
      -. 8 cm.
      -. Phi…
      -. Nie phi, tylko fi.

      Mogę za to opisać, dlaczego zacząłem jeździć na rowerze w kasku. Pomimo, że uwłacza to mojej godności osobistej. Wyglądam jak idiota. A to nie jest mój codzienny wygląd! Choć przyznam, że często czuję się, jakbym był w kasku. 😀

      A tak całkiem na marginesie, nie żebym się czepiał. Złośliwie wytykał. Ale pompka przy pękniętej dętce, raczej nie pomoże. Chyba, że Młody nie miałby nic przeciwko intensywnemu treningowi Łaciny. Podwórkowej.
      Bo tylko tak może zakończyć się pompowanie przebitej dętki. Nawet tej z samochodowym wentylem.
      Pozdrawiam cieplutko. I miejcie na wszystko wydmuchane. Wtedy będzie poważani, szanowani i inne ani. No nie?

      • dętka, psze pana, została wymieniona, nawet dwa razy, bo przy pierwszej (domowej) próbie, niefachowo przyciśnięta przez oponę (czy coś tam innego na obręczy) została pęknięta ponownie… 😀

        • Da Sie. permalink

          Tia,,, guma lubi pękać w nieodpowiednim momencie.

      • trochę zapolemizuję, ale tak kontrolnie jedynie… czasem kapeć może wyniknąć z pęknięcia mikroporu w dętce, wtedy w chwili wyjazdu jest okay, a dojeżdża się na flaku… wtedy pompka może chwilowo uratować sytuację, pozwoli dojechać do domu jakoś… ale wożenie takiego sprzętu /jak na fotce/ w plecaku to już przesada, lepiej się rozglądać za tanksztelami w okolicy…

        a co do kasku… nie używam, ale wygląd „jak idiota” jeszcze mogę znieść, tylko rzecz w tym, że mi się głowa poci, bez względu na model, a to już jest dla mnie nie do przyjęcia…
        p.jzns 🙂 …

        • no więc widzisz P., że moja rada, co do pompki nie była taka całkiem z du…. z dętki … 😀

        • no nie bałdzo… przekalkuluj to sobie Waśćka, jak często taka pompa w plecaku może być potrzebna?… na tyle rzadko, że od czasu do czasu można pójść z bambosza… 😉

        • oj tam, oj tam….. duży kawal miał Młody do przejścia, nie byłby zadowolony, szczególnie ciemną nocą … 😀

        • ale… można ją przytroczyć do ramy, nie będzie zawadzać… tylko jakimś skoczem, tak porządniej, żeby dłużej było odtraczać, bo mogą buchnąć pod sklepem, czy gdzieś 🙂
          niemniej jednak nie jestem przekonany nawet do takiej koncepcji…

        • z taką pompką wartość roweru zdecydowanie by wzrosła…. 😀

        • Da Sie. permalink

          🙂 Jeżeli guma pęknie w lesie (albo w mieście), to żadna pompka nie pomoże. Mikropęknięcie zdąży się zauważyć (a raczej jego skutki), zanim do lasu się dojedzie. Dlatego, jeżeli wybieracie się z pompką „na wszelki słuczaj”, to powinniście mieć zestaw łatek. Nawet jeżeli ktoś nie wprawiony, to da radę pokleić i wrócić do domu. Dzisiaj wszystko jest „smart”, samoklejące itp. Można też mieć zapasową dętkę. Ale do zestawu łatek (do dętki), potrzebny jest zestaw kluczy. Czyli oprócz portfela i kasku, parę rzeczy należy mieć ze sobą, aby bezstresowo pojechać na wycieczkę.
          Podsumowując:
          Pompka bez łatek – bez sensu.
          Łatki bez kluczy – bez sensu.
          Lepiej wybrać się z buta.
          😜
          Ps. Wartość roweru (jeżeli młody chciałby na przykład zaszpanować pod robotą) wzrośnie znacznie bardziej, jeżeli przytroczy ten kompresor.

        • Da Sie. permalink

          Szanowna PKanalio.
          Zapomniałem Ci napisać, że jeżeli, jadąc na rowerze w kasku, poci Ci się głowa, to jest na to bardzo prosty sposób.
          Otóż wystarczy zaopatrzyć się w kask rowerowy. Te narciarskie, albo motocyklowe rzeczywiście trochę mniej się nadają do jazdy rowerem.
          🤣

    • kompresor?…. 😀

  5. bo ma znaczenie, w przypadku pompek do roweru na pewno… nawet nie wiesz, jak upierdliwą sytuację byś zafundowała Młodemu, gdybyś na nim wymogła zakup zwykłej ręcznej pompki, albo co gorsza takiej mini, kieszonkowej /są takie/… i nie ma żadnej pierdologii do tego, że „trening”, „zdrowe ćwiczenie”, bo to nie jest zdrowe, tylko istny znój, katorga… Młody ma u mnie fląderkę…

    ja na szczęście mam obok gumiarza, a nieco dalej tanksztelę, więc pompka w ogóle nie jest mi potrzebna… miałem takie małe gówienko kieszonkowe w komplecie do roweru, ale wywaliłem od razu śmiecia, to nawet nie zasługiwało na miano „przydaśki”…
    p.jzns 🙂 …

    • a propos tankszteli….. wysłałam tam Młodego, a ten, z awanturą, że tam 2 zł trzeba płacić, że on nie ma drobnych, że do roboty się spieszy na szóstą rano…. 10 min tłumaczyłam, że płaci się za odkurzacz, tak, że ten….. 😀 😀 😀
      buziaki P :*

      • od kiedy to się płaci za nadymanie kiszki ❓ ❓ ❓ faktycznie Młody był mocno niedoinformowany, ale nie żałuj tych 10 minut, teraz już pewnie WIE 🙂 …
        buziol :* 🙂

  6. )))) Młody jest człowiekiem z rozmachem ))))

  7. Morgana permalink

    Młody pewnie „dryblas” nie będzie chodził z miniaturką:)
    Serdecznosci kochana dla Was:)

    • dryblasem to jest Starszy (30 lat -193 cm wzrostu), a Młody mieści się w średniej, ale może to nie jest zły pomysł, szczególnie w wietrzną pogodę …. 😀
      pozdrawiam ciepło 🙂

  8. Proszę się nie śmiać, bo to jest bardzo pożyteczna pompka. Bardzo. I po odpowiedniej stylizacji ładnie się komponuje w kącie pokoju. Spieszmy cieszyć się z małych (stosunkowo niewielkich) rzeczy, bo nie znasz dnia, ani godziny, gdy mieszkanie twe zostanie zawalone połową zawartości piwnicy.

    • yyyyy, no doooobra, może by się wkomponowała w innym kolorze, ale w tej czerwieni ni chu….. ani w ząb…. 😀

  9. Obysmy wszyscy tylko takie pomylki popelniali……..
    Pompke mozna oddac do sklepu jesli nie chcecie jej trzymac. Przynajmniej dostarczyla fajnego tematu do opisu i dyskusji.
    Co to jest tanksztel?

    • tanksztela – stacja benzynowa ….
      pompka zostaje, Młody już się zdążył do niej emocjonalnie przywiązać, poza tym, został pochwalony za zakup przez innego faceta (dorosłego – myślę, że dlatego, że to właśnie jemu częściej się ta pompka przyda… 😀 😀 😀 ) więc …. 😀

  10. Nitager permalink

    Ma rozmach.
    Tylko się cieszyć, że nie kupił całej stacji benzynowej z kompresorem.

    • szkoda, że nie ma takiego rozmachu przy sprzątaniu na ten przykład… 😀

    • Da Sie. permalink

      Widocznie było tylko jedno koło do napompowania.

      To przypomina mi pewną starą historyjkę. Nie stacje benzynowe ani pompki, ale kupowanie adekwatne.
      Główny Inspektorat Celny chciał się zorientować ile na boku dorabiają celnicy na granicach (kiedyś mieliśmy granice z każdej strony ;-).
      Wysłali anonimowe pismo z pytaniem ile czasu celnicy potrzebują na uzbieranie na zakup BMW.
      Z zachodniej granicy otrzymali odpowiedź, że jakieś trzy miesiące.
      Z południa – około 6-8 miesięcy.Zależy, który model.
      Ze wschodu napisali że minimum dwa, a może nawet trzy lata.
      Nie dowierzając, Inspektorat wysłał ponownie pytanie do tych na wschodzie, czy aby nie było pomyłki.
      No bo aż trzy lata?! Na co otrzymali odpowiedź, że nie było pomyłki.
      „Bo przecież Zakłady BMW w Bawarii są dosyć duże”.

  11. buhahahaha Uwielbiam takie historie i do tego tak fajnie opisane. 🙂 Toż to miniaturka, wszędzie się zmieści. ;D Dziękuję, bo podarowałaś mi duży uśmiech. Pozdrawiam bardzo serdecznie, radosnego dnia dla Was. :)))

    • a dziękuję bardzo, zawsze cieszę się, kiedy ktoś śmieje się dzięki mojemu pisaniu 🙂
      sama zastanawiam się, czy nie nosić tej miniaturki w torebce, biorąc pod uwagę ciągłe kataklizmy, jakie nas nawiedzają…. żaden wiatr nie byłby mi straszny…. 😀 😀 😀

  12. JagaToja permalink

    Taaaa…. myślałam, że tylko ja mieszkam z dziwnym młodym facetem. Może Twoja latorośl zamierza teraz auto kupić 🙂 tylko uprzedzaj go, że w razie złapania gumy gorzej będzie pchać całą drogę 🙂

    • najpierw musiałby prawko zrobić…. a moze nie musiałby?… 😀

    • Da Sie. permalink

      Hmm… kiedyś, najpierw kupowało się radio „wyciągane”. A jaki szpan był, idąc przez miasto, trzymając w reku radio samochodowe. Nie ważne, że samochód w dopiero w planach.

  13. A na co mu pompka jeśli sam gumy nie zmieni?

  14. Nie narzekaj, nie narzekaj, pompkę wybrał bardzo dobrą. Prawda, że dużą, ale taka w domu jest niezbędna. Teraz musi dokupić tylko małą… 🙂

    • oświeć mnie Rzymianinie, do czego w domu jest niezbędna taka pompka? 😀

      • Da Sie. permalink

        Widzisz, gdybyś miała taką pompkę wcześniej, to na parapetówę, mogłabyś nadmuchać balony.
        Można przedmuchać „sitko” w suszarce do włosów. Ewentualnie może służyć jako podstawowy argument w rozmowie.

        • argument w rozmowie, hmmmmm, czemu do głowy przyszła mi Zofia?…. 😀

        • Da Sie. permalink

          Może dlatego, że łopatologiczne wyłożenie sprawy nie działa, a tu się okazało, że jest szansa na pompalogiczne?
          A to dzięki Młodemu, który zakupił przedmiot nietypowy, z którym nie wiesz co począć. Oraz dzięki Da Sie, który zna zastosowania typowe, przedmiotów nietypowych.

        • fakt, Da Sie zaczyna być niezastąpiony we wszelkich wyjaśnieniach oraz podsuwaniu pomysłów wszelakich…. 😀

        • Da Sie. permalink

          Ot, cały ja. Przez skromność nie zaprzeczę.

  15. Mam taką pompkę nie lubię nią pompować opon w rowerze.

    • no proszę, Młody nie wie, czy lubi, bo jeszcze nie pompował… 😀

    • Da Sie. permalink

      Agnes Agnieszka. Sorki, ale aż mnie swędzi. Przebieram nóżkami w miejscu. Nie mogę się powstrzymać i muszę zapytać.
      Skoro nie lubisz tą pompka pompować opon w rowerze, co lubisz nią pompować?

  16. Taka duża pompka w domu służy oczywiście do pompowania opon w rowerze. Genialny jestem, czyż nie :-). Zanim wyjedziesz na miasto, rower powinien być mocno napompowany. Większość przebić dętek wynika z faktu zbyt słabo napompowanych kół. A taką dużą pompką pompuje się prosto, łatwo i wygodnie. Jeżeli jest manometr, to można sprawdzić czy ciśnienie jest właściwe. Lepiej zapobiegać niż leczyć. Lepiej napompować, niż później prowadzić rower na dziurawej dętce 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: