Przeskocz do treści

płaskopodeszwie – domowa elegancja w czasie pandemii…

6 kwietnia 2020

jeden taki,Mikołajem Miką zwany, zadanie Frytce do wykonania zlecił, i chociaż każdy, kto zna Frytkę, domyśli się, że nijak ono do jej poglądów nie pasuje, to jednak bierze Frytka to wyzwanie na klatę i liczy, że to zadanie zaliczy….. 😀

czasy jakie są każdy widzi, a obostrzenia obligują nas do pozostania w domu, z ewentualnym wychodzeniem do sklepu po kolejne pudełko ryżu czy też kolejny kilogram mąki, tudzież kolejne 15 rolek papieru toaletowego…. sklepów obuwniczych, niestety, na liście niezbędnych przybytków, nie uwzględniono….ale czy to nas, drogie panie, zwalnia od dbania o etetykę, funcjonalność i, nie bójmy się tego powiedzieć, elegancję naszego obuwia? …. otóż nie i jeszcze raz nie, i dlatego, to właśnie buty, a dokładniej buty płaskopodeszwowe, będą  tematem naszego dzisiejszego wykładu z cyklu „elegancka kobieta w czasach zarazy”…. 

wiadomo, że kobieta zmienną jest i, niczym kameleon, potrafi zmienić swoj image, w zależności od otaczających ją okoliczności przyrody … tym razem są to, tak zwane, pielesze domowe…. możemy, drogie panie, odrzucić te garsonki, te białe koszule, te spódnice czarne i, co najważniejsze, te szpilki czerwone, które z westchnieniem ulgi zrzucamy ze stóp wieczorem…  wstając z z łóżka, narzucając na siebie podomkę w wyblakłych (czyt. spranych…) pastelowych kolorach, pasującą nam do zawiniętych na włosach papilotów, nasze stopy wsuwamy w cieplutkie papucie, w takie, na ten przykład, stonowane elegancko, tęczowe alpaki … (bo, nie zapominajmy drogie panie, że motywy zwierzęce są wciąż modne w tym sezonie…)….

natomiast, jeśli spodziewamy się przystojnego listonosza, wypielegnowane stópki wsuwamy w takie oto, seksowne króliczki (nie zapominając, oczywiście, o zdjęciu papilotów i zamianie pastelowej podomki, na zwiewny peniuar….)…

ale wiadomo, że może nadejść ten dzień, kiedy nasze zapasy papieru toaletowego się skończą (organizm ludzki, w swych działaniach, bywa nieugięty, więc lepiej nie ryzykować…), a nasze stopy już przyzwyczaiły się do tego płaskopodeszwowego, mięcutkiego (lecz ciągle eleganckiego) obuwia  … co wtedy, pytacie? … nic prostszego, moje drogie…. wciągamy leginsy, zamiast podomki bluza z polaru najlepiej w panterkę (czy to nigdy z mody nie wyjdzie? – dop. autora), a na nogi….. wspaniałe, nie uwierające, miękko otulające nasze stopy emu liski (pamiętamy o motywach zwierzęcych…)

podsumowując… drogie panie, dajmy sobie trochę luzu w tym trudnym czasie i pamiętajmy, że….. prawie nikt nas w tym obuwiu nie zobaczy, poza naszymi facetami (którzy i tak już niejedno widzieli) i, ewentualnie, panem sąsiadem żulem w sklepie, ale on i tak niczego nie skojarzy…. a kiedy to wszystko minie, to ….. lepiej, panowie, pilnujcie swoich kart kredytowych, bo kolejnej pary szpilek nigdy za dużo…. 😀

From → Uncategorized

37 Komentarzy
  1. Dobre 😀
    Świetnie sobie poradziłaś!
    Taaa, zadania nam niezłe przydzielono. Ja pisałam o fejsie, instagramie i tłiterze. Nie wiem czy mniej orientuję się w mediach społecznościowych czy w kosmetykach :/

    • no to Ci powiem, że jak na kogoś, kto się nie orientuje, to tekst naprawdę w punkt… 😀
      ja nadal nie mam ani insta, ani tłitera, ale za to mam wciąż konto na gg…. 😀

      • To pewnie i ja mam, bo nie przypominam sobie, żebym w ciągu ostatnich 20 lat je usunęła 😀

        • ale za to na NK już nie wchodzę….. może dlatego, że hasła nie pamiętam?… 😀

  2. jotka permalink

    Przypomniałaś mi o papilotach, przecież jak mi włosy odrosną to papilotów natnę, bo wałków brak…
    Ja wybieram różowe klapki, ciepło idzie!
    Super, zwłaszcza skojarzenie z listonoszem, bo wybory wkrótce 😉

    • a wiesz, Jotko, ten listonosz wyborczy, to jakoś tę naszą tożsamość musi sporawdzić, więc trzeba wyglądać … 😀
      PS. Twój tekst o książkach jakoś mnie do czytania nie znięchęcił… 😀

  3. Zaraz, zaraz… A czy te emu liski to nie jest przypadkiem gatunek obuwia męskiego?

    • otóż, drogi Boja, zupełnie nie, w pewnych kręgach, u specyficznych elegantek, uchodzi za nader pożądane, nawet poza czasem pandemii… 🙂

      • Tak zapytałem, bo miałem kiedyś podobne, tylko noski były większe i z grubej blachy zrobione.

        • boszszsz, jak dobrze, że nigdy nie byłam mężczyzną…. swoją drogą słyszałam o betonowym obuwiu, ale blaszane?…. 😀

  4. Witam.

    Też pozwoliłam sobie zerknąć i rzeczywiście – z obrazkami to zupełnie inna bajka:)
    Mam płaskopodeszwowce do wychodzenia z Psiunią. Na początku były to nudne szare tenisówki, więc wyszyłam na nich maki. Bardzo zacnie prezentują się teraz w mokrej trawie:)

    Pozdrawiam:)

    • Witam, cieszy mnie każdy gość na blogu. Płaskie buty, to nie do końca moja bajka i Boja o tym wie, ale, powiem w tajemnicy, że też mam takie do wychodzenia z psem, i jeszcze do ogródka, bo tam się kiepsko szpilki sprawdzają… 😂
      Spokojnego wieczoru 😊

      • Domyśliłam się:)
        Uwielbiam szpilki. Zawsze lubiłam, ale odkąd w pracy muszę nosić takie półmęskie koszmarki, wszystko, co ich nie przypomina, lubię jeszcze bardziej:)

        Pozdrawiam:)

        • U mnje praca w biurze, więc póki jeszcze kręgosłup pozwala, to na obcasach.. 😊

  5. Dreamu permalink

    W emuskach to ja sobie popylam do pracy, bo tam jakoś chłodniej, niż u mnie na drugim piętrze, za to w domu mam mega wełniaczki z pomponami made in deichmann😁

  6. a mnie przyszedła do głowa taka nowa pieśń bojowa:
    Krótki Hymn Męskich Szowinistycznych Świń
    Joł ❗
    My, dzielni Chłopcy Płaskostopcy
    Szpilki to temat nam obcy
    Dup wzwyż nie zadzieramy
    Kręgosłupy zdrowe mamy
    Joł ❗
    😆
    p.jzns 🙂

  7. Cóz to temat bardzo na czasie, porady wpadaja do serca.. choc ja do pracy (póki co, z przerwa urlopową) chodzę i raczej ani liski ani króliczki, niestety…choc jakbym się zza biurka nie ruszała..no to może ujdzie;)

    • Ja też jeszcze do pracy, więc … 😊
      A ten referat, to pomysł Mikołaja, wbrew moim poglądom… 😂

  8. :-D, :-D, :-D, całkiem życiowe rady.
    Pozdrawiam serdecznie

  9. Oj, tu bym się nie zgodził, czy facet nie zauważy. Może i nie załapie, że masz na nogach liski, ale od razu czegoś będzie mu w Tobie brakowało. Nie wpadnie na to, że chodzi o szpilki, ale z tyłu głowy coś mu tam nie będzie pasowało. I już jest okazja, żeby wypić…

    • Jestem w stanie się z Tobą zgodzić, miałam kolegę, który widząc mnie po wizycie u fryzjera zapytał:”zrobiłaś coś z twarzą?”…. 😂

  10. Kapcie papiloty i maseczka ze szpinaku… niech żyje kobiecość codzienna 😉

  11. JagaToja permalink

    Tęczowe alpaki są moim faworytem – papilotów nie potrafię se nakręcić a szkoda!!

    • jakbyś poszperała w necie, to nawet tak skomplikowana czynność jest, na pewno, rozpisana w co najmniej w 451 krokach… 😀

  12. żadne takie.
    zimą skarpety wełniane albo bawełniane z napisem domowe.
    w klapkach zabudowanych jak trepy, drewniaki, a latem na bosaka albo w japonkach.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: