Przeskocz do treści

krytyk kulinarny ….

11 Maj 2020

uwaga, lokowanie produktów…

po czterech dniach diety spędzonych w mieście, wyjechała Frytka poza jego szacowne mury, w rejony bardziej sielskie i anielskie… po wyłonieniu się z auta, poczuła też sielskie i anielskie zapachy, które o tej porze roku są szczególnie nasilone …. i nie, nie chodzi o kwitnące jabłonie, czereśnie tudzież bzy wszelkiego rodzaju…. bo otóż od wschodu zaleciał zapach dymu, w którym dało się wyczuć subtelny zapach pieczonej kiełbaski…..

Frytka pociągnęła nosem i ze stoickim spokojem oraz pewnością, stwierdziła: śląska z morlin, paczka z biedry, już niestety, lekko przypalona, ktoś się zagapił… 

wzrok Tego Mężczyzny, który, wypakowując torby z bagażnika zamarł w miejscu, wskazywał, że czeka on na dalszy rozwój wypadków….

nie chcąc go zawieść, wykonała Frytka lekki obrót i, tym razem z południa, poczuła kolejny aromat… znów pociągnęła nosem, chwilę się zastanowiła: kaszanka, cienka, z tesco…. skórka już pęka, idealna do zjedzenia ….

TM wyprostował się wreszcie, a na jego twarzy błąkało się niedowierzanie pomieszane z lekką obawą o zdrowie psychiczne Frytki…..

aby dopełnić dzieła, zrobiła Frytka kolejny ćwierćobrót, wciągnęła powietrze nosem i rzekła: skrzydełka kurczaka, od Gaika (lokalna masarnia – dop. autorki), trzeba na drugą stronę odwrócić i dać im jeszcze chwilę….. po czym, tonem wyjaśnienia, dodała: tak, tak, mój drogi, teraz, w trakcie tej diety, to ja będę wyczulona na takie zapachy, jak świnia na trufle….

TM wybuchnął śmiechem, a Frytka, z ciężkim sercem i prawie pustym żołądkiem (bo co tam jakaś sałata z pomidorem, w obliczu takich smakowitości…) zakończyła „węszenie” po okolicy…

od strony zachodniej czuć było tylko powiew chłodnej bryzy od, nieopodal płynącej, rzeki, a nad horyzontem zachodziło słońce….. 

From → Uncategorized

36 Komentarzy
  1. jotka permalink

    O niebiosa, to Frytka ma powonienie psa policyjnego, a rozróżnienie producenta to cud prawdziwy. no klękam z podziwu 🙂

    • Jotko, po tylu latach jedzenia mięsiwa wszelakiego, mając w pamięci zeszłotygodniowy długi weekend, który tradycyjnie stał się otwarciem sezonu grillowego oraz po kilku dniach jedzenia kolorowej wody (bo jak inaczej nazwać warzywa i owoce?), nie mogło być inaczej…. 😀

      • jotka permalink

        Koleżanka zdradziła mi, że jej mężowi po głodówce zdrowotnej smak i węch się wyostrzyły…

        • Wolałabym, żeby wyostrzyły mi się rysy, ale dobre i to… 😂

  2. dreamu permalink

    Sommelierem nie chcesz zostać? Fajne certyfikowane kursy oferujemy, a materiał testowy zawiera mniej kalorii😂

    • Tylko musiałabym wypluwać, zamiast połykać…. boszszsz, jak to zabrzmiało… 😂😂😂

      • dreamu permalink

        Nie musiałabyś😂 jakkolwiek to zabrzmiało

        • no to wchodzę w to …. ale, czy można wybierać tylko słodkie, bez wytrawnych?…. 😀

        • dreamu permalink

          Znać musisz wszystkie, prywatnie pić tylko te, które lubisz. Ale znowu, te słodsze mają więcej kalorii

        • Cholera, jak się nie obrócisz i tak doopa z tyłu…. 😂

  3. do czego prowadzi jedzenie trawnika. może i po spożyciu człowiek przypomina szparaga, ale, czy na pewno zadowolonego? i ten smutny wzrok, gdy się zobaczy, albo zwęszy coś, z czego dopiero co krew odparowała. człowiek z natury jest jednak drapieżnikiem i parówka należy mu się, bez względu na wielkość oponki, w jaką się wystroił. zielone dobre jest, jako przybranie. taki asparagus do kwiatków – ale przecież nie zamiast,

    • Mój dietatyk ludzki człek, 4 razy w tygodniu jest mięso, co.prawda tylko trochę i tylko białe, ale jednak…. 😂
      Nie bierz tak poważnie tych moich wypocin, lubię lekko dramatyzować… 😁

      • nie biorę – żartuję sobie.
        koło każdej diety potrafię zasnąć ale dopiero po kolacji.
        (zdarza mi się zasnąć po obiedzie, ale tylko wtedy, kiedy nażrę się do nieprzytomności – oczywiście niezdrowych rzeczy)

        • takie nażeranie się wieczorem może skutkować brakiem seksu, bo nikomu się wtedy ruszyć nie chce… chociaż, z drugiej strony, kto powiedział, że seks musi być wieczorem i w sypialni?…. 😀 😀 😀

        • otóż to.
          seksu nie wolno przywiązywać do zegarka, bo traci na smaku.
          a bez tego, to tylko takie pieprzenie.

        • pieprzyć mi wolno, z soleniem gorzej…. 😀

  4. Morgana permalink

    Kochana
    Moja dieta od września trwa, na zapachy nie reaguję wcale od początku, za grillem nie przepadałam!
    Zapach kawy za to, dla niej mogę wiele☕🤗
    Powodzenia i miłego tygodnia życzę 🌳🌞🌼🍓🙋

  5. Czyli jak kiełbaska zginie, to można Frytkę użyć jako ogara . Kiedyś było polowanie z fretką, dzisiaj będzie z Frytką. Skoro pracujesz górnym wiatrem, to może nawet dałoby się przywrócić polowania konno!

  6. ale jazda!… w pierwszym czytaniu wyszedł mi tytuł „krzyk kulinarny” 😆
    jest w tym jednak pewien sens, bo rozwijając temat wyobraźmy sobie, że Frytka zamiast węszyć nasłuchuje… tu beczy zarzynany baran, tam kwiczy szlachtowane prosię, a jeszcze gdzieś indziej drze się kura, której ukręcają kark… tylko u Frytki jakoś cicho czemuś… czyżby nic nie jadła?… nie, coś tam jednak je, tylko że marchewka przeważnie, a nawet częściej niż przeważnie milczy gdy się ją wyciąga z gleby, a fasolka rwana z krzaka robi co najwyżej takie cichutkie „pyk”…
    p.jzns 🙂

  7. ooo, to ja sie łącze w bólu znad mojej warzywnej surówki. nie powiem, dobra, smaczna, fajna, kolorowa… ale kurde z grillową kiełbaską to ona jest spoko, ale jako dodatek do tej pachnącej kiełbaski czy tam innego szaszłyczka. ale nigdy jako konkurencja.

    moja waga też niestety stanęła w obronie pralki podejrzewanej o skurczanie ubrań. zmowa urządzeń jakaś czy co, wszystko staje na drodze między talerzem a lodówką.

    pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno na wspólnym froncie! 😀

    • a najgorsze jest to, że to wszystko zaczyna się wiosną, przed sezonem bikini…. czy to nie dziwne?… 😀
      do ataku!! … czy jakoś tak… 😀

  8. Teatralna permalink

    No Pani gratuluję nosa i takiej profesjonalnej recenzji)))

    • aż się zarumieniłam, jak karkówka na grillu, eeee, nooo, ten,. jak pomarańcza w słońcu…. 😀

  9. Wiem, co czujesz. Dosłownie. 😀 Dlatego czasami cieszę się z tych przymusowych maseczek. 😛

    • powiem Ci, że strasznie cieszę się, że klienci u mnie w pracy mają maseczki, przynajmniej nie dowiaduję się, co, poniektórzy, jedli na śniadanie.. 😂

  10. Haha…
    Widzę że węch to Ty masz po mnie.
    Gdy tylko wchodzę na klatkę to od razu czuję, który sąsiad co gotuje 😛

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: